zukarand
20.08.14, 06:34
Witam,
Jestem mamą 6 miesięcznej Zuzi ( dziecko ma już 6 miesięcy i 2 tygodnie ) i mamy problemy z rozszerzeniem diety, prosiłabym o pomoc również Panią ekspert. Pierwsze próby rozszerzenia diety podjęliśmy kiedy Zuzia skończyła 5 miesięcy i ku mojemu zaskoczeniu moja córeczka z wielką chęcią zaczęła jeść powiedzmy próbować pokarmy w postaci czy to kaszki czy warzyw ze słoiczka, marchewki, dynia itp. Bardzo się ucieszyłam ponieważ wiem że dzieciaczki mają z tym często problem i nie akceptują nowych pokarmów poza mlekiem czy to kp czy mm, poza tym uważam swoja córeczkę za niejadka ale o tym później. I tu zaczyna się nasz problem, Zuzia po zjedzeniu ilości ponad 3 łyżeczki ma bóle brzuszka, w związku z tym po pierwszych próbach zrezygnowałam z rozszerzania diety, nie mogłam patrzeć jak się dziecko męczy tym bardziej że wcześniej nie miała jakiś strasznych historii z kolkami. Ponowiłam próbę po skończeniu przez nią 6 miesięcy i historia się powtarza niestety, podaje jej na złagodzenie Espumisan, nauczyłam pić z kubeczka herbatkę z kopru włoskiego ( nota bene sama go pije karmiąc piersią ), nic nie pomaga. Dodam tylko że zależało nam na rozszerzeniu diety ponieważ maleństwo słabo przybiera i jest bardzo malutka po skończeniu 6 miesięcy waży 5800 kg i ma 67 cm dł. Nasza Pani pediatra dała nam skierowanie do gastroenterologa. Zuzia jak się urodziła ważyła 2900 kg i miała 54 cm dł. Od początku mało przybierała tak 0,4-0,5 kg na miesiąc ale Pani doktor pediatra kazała mi ją karmić cały czas piersią 9 zastanawiam się czasem czy moje mleko nie jest za "chude" ?), myślałam że może podkarmię ja troszkę kaszkami a tu nic z tego. Może któraś z mam też miała taki problem. Mam wrażenie że to nie od jedzenia boli ja brzuszek ale od powietrze którego się nałyka przy jedzeniu łyżeczką ( a tak chętnie otwiera buźkę nie nadążam z podawaniem jedzenia ).