Dodaj do ulubionych

Proszę o Porady - chcę schudnąć :/

09.05.10, 11:06
Witam wszystkich bardzo serdecznie,
jestem pierwszy raz na tym forum i mam wielka nadzieję, że
wesprzecie mnie swoimi poradami - będę za nie bardzo wdzięczna.

Mam na imię Ania, mam 24 lata, 164 cm wzrostu i ważę 60 kg. Nie wiem
czy te 60 kg to według Was dużo czy mało (?) - ale dla mnie to
ogromnie wiele!!! Jestem strasznie zakompleksiona, strasznie
zdołowana, wyglądam źle i tak się czuję. Wstdzę się rozebrać przed
chłopakiem, wstydzę się zakładać dopasowane rzeczy bo wszędzie
wychodzą mi wałeczki obwisłego tłuszczyku. Próbowałam niedawno diety
SB ale bez wyraźnych efektów. Zastanawiam się nad dietą Dukana.

Poradźcie proszę czy przy mojej wadze (60 kg) jest szansa żeby
schudnąć na tej diecie??? (żeby chociaż 7 kg było mniej to by mnie
podniosło na duchu - psychika jest najważniejsza, a teraz mam już
chyba jakąś depresję)??? W jakich ilościach powinnam jeść posiłki
żeby chudnąć??? (nie ukrywam, że do tej pory sporo jadłam, trudno mi
było poprzestać na malutkiej porcji np serka wiejskiego). Trudno mi
uwierzyć że jedzenie mięska, rybek i nabiału w dowolnych ilościach o
różnych porach pozwoli mi schudnąć - boje się że od tego przytyję
jeszcze bardziej...

Poradźcie prosze...
Czy mam zaczynać od jutra?
Obserwuj wątek
    • dorota-on-line Re: Proszę o Porady - chcę schudnąć :/ 09.05.10, 11:39
      przede wszystkim nastaw sie do tego psychicznie.

      bo ty strasznie zastrachana jesteś.nie wiem czy taka waga to za dużo-moja mama w
      tym wzroście ma podobna wagę i w sumie jest szczupła ale ma wystający brzuch(a
      przy jej malych piersiach to widac bardzo)więc i jej przydałoby się zrzucić ale
      tylko w tym miejscu a to trudno okreslic na która część ciała podziała dieta.

      ja tez lubie jeść sporo a ta dieta każe właśnie JEŚĆ DUŻO.tzn. nie obżerać się
      ale nie doprowadzać do głodu bo wtedy organizm nie spala a magazynuje kalorie i
      tłuszcz na wypadek gdyby długo miał nie dostać jedzenia.

      generalnie tu tak jak normalnie w życiu trzeba jeść często i mało i dużo pic.do
      tego odrzucenie tłuszczu i cukru to juz duzo może pomóc.

      najważniejsze żeby szukać produktów które mają do 5%tłuszczu i jak najmniej
      węglowodanów a jak najwięcej białka.myśle że po kilku dniach fazy I zrzucisz ze
      3 kg i zobaczysz że to daje efekty.

      warto spróbowac.jeszcze nie słyszałam zeby komus to wogóle nie
      pomogło.generalnie trzeba byc gotowym na zmianę nawyków żywieniowych bo ta dieta
      nie kończy sie za kilka tygodni kiedy już będziesz piękna i szczupła ale długo
      potem trzba się tez pilnować
    • anaiss Re: Proszę o Porady - chcę schudnąć :/ 09.05.10, 12:11
      przy Twoim wzroście i wadze 62,6 kg przeszłam na dietę po kilku tygodniach przygotowań 22.02.2010 r. Obecnie w II fazie z wagą 55 kg.
    • klakierka Re: Proszę o Porady - chcę schudnąć :/ 09.05.10, 12:53
      Musiałam to napisać chociaż się tu nie udzielam a jestem na dukanie.
      Ja mam 165 cm wzrostu i dąże do wagi 59-60 kg a ty taką masz!! Zmień
      nawyki to ci samo 2-3 kg spadnie a na tłuszc to ruch i aeroby a nie
      dieta. Dieta sama nie załatwi podniesienia samooceny.
    • pani_chuda Re: Proszę o Porady - chcę schudnąć :/ 09.05.10, 13:21
      Ja mam 166 i zaczynałam dietę z 68kg, których ponoć nie było po mnie widać. Nikt
      mi nie wierzył, że ja tyle ważę, nawet moja najlepsza kumpela, dopóki nie
      weszłam przy niej na wagę. Tak samo moja masażystka.
      Ustawiłam sobie za cel 58kg (tak też mi wyszło z testu Dukana) ale już teraz po
      stracie 6kg wyglądam chudo wg znajomych :) a ważę 61,9, więc niby ciągle za dużo.
      Z diety nie rezygnuję, bo nie chodzę głodna, polubiłam ją, mam energię, ładną
      cerę, gotuję sobie wszystko na co mam ochotę i dobrze mi z tym.
      Ja na Twoim miejscu bym zrobiła test i zobaczyła co z niego wyjdzie.
    • lena24ie Re: Proszę o Porady - chcę schudnąć :/ 09.05.10, 15:36
      Ja mam tyle samo wzrostu co ty i kiedys kiedys ważyłam 70kg i wyglądałam nieżle,
      dlatego z mojego punktu widzenia 60kg to mało. Trzeba by sie było zastanowić nad
      budowa ciała, grubością kości itd
      Możesz zrobic test Dukana, podpięty na górze i zobaczysz jaka waga jest dla
      Ciebie optymalna.
      Na tej diecie naprawdę sie chudnie. Ja po ciąży próbowałam wszystkiego i dopiero
      wysokobiałkowe produkty zbomilizowały moje ciało do walki.
      Czy masz zaczynać dietę? Sama musisz sobie odpowiedzieć na pytanie. Bo stosując
      coraz to nowe tylko wyniszczasz swoj metabolizm.
      Mnie niestety martwi jedna rzecz-"Jestem strasznie zakompleksiona, strasznie
      > zdołowana, wyglądam źle i tak się czuję." Jestes pewna ze kiedy osiągniesz
      swoje wymarzone teraz 53kg poczujesz sie dowartosciowana i piekna? Wydaje mi sie
      ze tutaj trzeba by było choc rownolegle, jak nie przede wszystkim, popracowac
      nad własną samooceną.
      Ale jeśli zdecydujesz sie na dietkę, to gorąco trzymam kciuki i bede dopingować.
      Pozdrawiam
      M
      • lena24ie zmobilizowały/nt 09.05.10, 15:37
        zmobilizowały/nt
        • madziuniam78 Re: zmobilizowały/nt 09.05.10, 17:25
          A ja bede szczera do bolu i wredna.

          Przy wzroscie 165 i wadze 60 to jakiej bys budowy nie miala to gruba nie
          jestes.I to jest fakt niezaprzeczalny.Owszem dopuszczam fakt, ze zle sie czujesz
          ze swoja obecna waga i masz kompleksy i sie wstydzisz.Z gory przepraszam ale z
          kompleksow to dieta nie leczy tylko inny specjalista.
          Przepraszam dziewczyny ale musialam, przeciez przy wadze ponizej 53kg to
          dziewczyna bedzie miala niedowage.Myslicie,ze wtedy rozbierze sie przed
          chlopakiem???Otoz nie...bo waga spadnie a psychika zjechana zostanie.
          Ja przy takim wzroscie waze znacznie wiecej ale w zyciu nie przyszlo mi do glowy
          wstydzic sie rozebrac przed facetem.To nie kwestia wagi tylko psychiki.

          Powodzenia w przezwyciezeniu kompleksow zycze ale nie w chudnieciu.

          • carrymoon Re: zmobilizowały/nt 09.05.10, 18:16
            madziuniam78 napisała:

            > A ja bede szczera do bolu i wredna.
            >
            > Przy wzroscie 165 i wadze 60 to jakiej bys budowy nie miala to gruba nie
            > jestes.I to jest fakt niezaprzeczalny.Owszem dopuszczam fakt, ze zle sie czujes
            > z
            > ze swoja obecna waga i masz kompleksy i sie wstydzisz.Z gory przepraszam ale z
            kompleksow to dieta nie leczy tylko inny specjalista.

            nie wiem jak założycielka wątku ale mi strata paru kg zdecydowanie poprawiła
            samopoczucie i samoocenę

            Większą część dorosłego życia ważyłam ok 55 kg. Przy ostatniej wadze 62,5 czułam
            się potwornie, gruba i spasiona. Po prostu nie mogłam patrzeć na siebie w lusterku.


            Teraz do autorki. Ktoś napisał, że na uderzeniówce możesz stracić ok 3kg. Nie
            nastawiaj się. Z prawidłowym BMI i niewielką nadwyżką kg spadek może być ok
            1-1,5. Ja straciłam na 4 dniach tylko 1,3. Waga spada powoli ale spada :) i tu
            trzeba dużo samozaparcia i wiary. Nie będzie cudownych spadków po 2-3kg.

            Dzisiejsza poranna waga 57,1 i jestem zachwycona. Startowałam 07.04.2010


            Zastanów się nad tymi 53. Będziesz bardzo szczuplutka, sprawdź co poleca Ci
            Dukan w teście.
            • madziuniam78 Re: zmobilizowały/nt 09.05.10, 18:37
              carrymoon napisała:
              > Większą część dorosłego życia ważyłam ok 55 kg. Przy ostatniej wadze 62,5 czuła
              > m
              > się potwornie, gruba i spasiona. Po prostu nie mogłam patrzeć na siebie w luste
              > rku.

              Jak zaznaczylam rozumiem,ze nawet bedac szczuplym mozna sie zle czuc z
              jakas(nawet prawiadlowa)waga.
              Jednak sprowadzanie takiego faktu do rangi tragedii jest dla mnie troche malo
              powazne...zwlaszcza na forum gdzie wiele osob walczy by wyjsc z otylosci.
              Tak ,wiem, ze kazdy ma swoje male dramaty ale czytajac przyszpilony watek w
              ktorym sie przedstawiamy zastanawiam sie ile z nas to potencjalne anorektyczki.

              Jesli samoocena czlowieka zalezy od wyswietlacza wagi to jednak nie wszystko
              jest ok.

              Ale kazdy ma prawo robic jak uwaza za sluszne.
          • lena24ie Re: zmobilizowały/nt 09.05.10, 18:55
            madziuniam78 napisała:
            To nie kwestia wagi tylko psychiki.

            Też tak uwazam
          • kk345 Re: zmobilizowały/nt 09.05.10, 20:02
            madziuniam, święte słowa... Dodam jeszcze, ze jeśli dziewczyna zacznie dietę z
            takim nastawieniem do siebie, to załamie się przy pierwszym zastoju wagi i
            pogrąży w jeszcze głębszej rozpaczy pt: "ja to nawet schudnąć nie umiem".

            Do autorki wątku: ta dieta nie jest ciężka do zniesienia, ale trzeba dobrze znać
            jej zasady i świadomie podjąć decyzję o przejściu na nią, bo odstępstwa od zasad
            diety mogą poważnie zaszkodzić Twojemu zdrowiu, np rozregulować metabolizm lub
            spowodować kłopot z nerkami.
            • anula86anula Dziekuję 09.05.10, 23:15
              Dziękuję dziewczyny za wszystkie odpowiedzi. Mądrze piszecie, w
              dużym stopniu macie rację. Mój największy problem to kompleksy i
              niska samoocena, ale jestem tego coraz bardziej świadoma. Chcę
              zacząć nad sobą pracować żebym mogła w pełni cieszyć się życiem, bo
              ostatnio jakoś szaro... Specjalnie i w pełni świadomie też chcę
              trochę schudnąć, wiem że to dobrze na mnie podziała i będzie
              stanowiło doskonały punkt wyjścia do bardziej optymistycznego
              spojrzenia na siebie - bo nie ukrywam przecież wcale że teraz nie
              jestem zadowolona ze swojego wyglądu - niewiele mi do szczęścia
              potrzeba (jeśli chodzi o wagę) chodzi o kilka kg mniej - ale okazuje
              się że WCALE nie jest takie proste.

              Zdecydowałam. Jutro zaczynam fazę uderzeniową.
              Będę pisać Wam o swoich poczynaniach.
              Mam tylko jeszcze jedną prośbę - napiszcie mi prosze coś o porcjach
              posiłków. Jeśli np. jem gotowaną pierś z kurczaka na obiad to ile
              mogę jej zjeść żeby było oki,?


              DZIĘKUJĘ WAM za wszystko!!!
              Potraktuje uczestnictwo w tym forum jako swoją indywidualną
              terapię :-)
              • e.i.t.h.e.l Re: Dziekuję 10.05.10, 03:31
                Możesz jeść tyle, żebyś nie czuła się głodna. W zasadzie nie ma żadnych ograniczeń ilościowych, ale nie ma co jeść na siłę. Poza tym pewnie za jakiś czas możesz mieć odwrotny problem, czyli brak apetytu :)
                • anula86anula Jestem pod wrażeniem!!! 10.05.10, 08:22
                  Przeglądam Wasze forum i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem!
                  Świetni ludzie się tu "spotykają", a to Wasze wzajemne wspieranie
                  się - Bezcenne. Z przyjemnością będę tu zaglądać :-)
                  • imasumak Re: Jestem pod wrażeniem!!! 10.05.10, 11:55
                    Staraj się przygotowywać smaczne i kolorowe posiłki, bo na tej diecie powinno
                    się sporo jeść. Niedojadanie przynosi odwrotny skutek. Jeśli masz pierś z
                    kurczaka, dobrze ją przypraw, najlepiej dzień wcześniej i upiecz w rękawie lub
                    usmaż na patelni bez tłuszczu. Ja do takiej piersi robię coś w rodzaju sosu w
                    drobno posiekanych ogórków marynowanych (dopuszczalne w I fazie), szczypiorku i
                    jogurtu naturalnego.
                    • e.i.t.h.e.l Re: Jestem pod wrażeniem!!! 10.05.10, 14:20
                      też robię taki sos :) choć już trochę mi się znudził i dziś go zmodyfikowałam
                      • anula86anula Mój pierwszy obiad na diecie 10.05.10, 16:22
                        Właśnie zjadłam całą gotowaną pierś z kurczaka przyprawioną duuużą
                        ilością ziół i przypraw i sosem czosnkowym z jogurtu :) Czy to aby
                        obiad dietetyczny??? Aż mi się wierzyć nie chce :-) Podoba mi się :-
                        ) ...ale tak na serio, to podejrzewam że jednak przesadziłam z tą
                        ilością :-)
                        • kk345 Re: Mój pierwszy obiad na diecie 10.05.10, 16:49
                          Jesz, póki nie nasycisz głodu, nie mozesz go czuć- Jesli to produkty
                          z listy, to jedz na zdrowie.
                          • anula86anula Re: Mój pierwszy obiad na diecie 13.05.10, 12:23
                            Hmmm, u mnie trwa faza uderzeniowa. Trzymam się produktów
                            dozwolonych. Samopoczucie i humor dużo lepsze mimo, że ubytków na
                            wadze brak. Chyba jednak za dużo jem tych wszystkich serków
                            wiejskich i piersi z kurczaka :-)
    • kamyczek_0 Re: nie zgadzam się 13.05.10, 13:19
      z niektórymi wpisami :)
      Mam 160cm wzrostu, ważę 69-60kg i wierzcie mi sadełko mam. Porównując wagę do
      wzrostu jest ok, ale wszystko zależy od budowy. Ja nie mam w ogóle talii. Moja
      waga, w której czuję się dobrze i nie mam oponek to 51-52 kg. Jestem obiektywna,
      nie zakompleksiona.
      Koleżanka przy tym samym wzroście waży tyle samo i ma świetną figurę. Tak więc
      to zależy od osoby. Dla wielu taka waga to marzenie, dla mnie to jak mówię brak
      talii, oponka na brzuchu.
      Dieta + ćwiczenia = mam nadzieję efekty :)
      • kamyczek_0 Re: 59-60 kg n/t 13.05.10, 13:20
      • anula86anula Re: nie zgadzam się 13.05.10, 13:57
        Kamyczek_0 - czyli rozumiem, że mimo tego że Twoje "wymiary" są bez
        zarzutu jednak też jesteś na diecie? Zaczęłaś już? Jak Ci idzie.
        Mogłabyś zdradziś mi jakie ilości dozwolonego jedzonka spożywasz w
        ciągu dnia? Ja jem bardzo solidne porcje...
        • kamyczek_0 Re: nie zgadzam się 13.05.10, 16:39
          Od kilkunastu tygodni uprawiam sport codziennie/ co drugi dzień po 2-3 godziny.
          Złapałam bakcyla. :) Od mniej więcej tego momentu nie jem słodyczy, jem zdrowo.
          Waga drgnęła o 2 kg mniej, ale być może była to woda, bo nadal ważę tyle, ile ważę.
          Dietę zaczęłam od dzisiaj :) Przeczytałam książkę, koleżanka mnie zmotywowała
          słysząc moje ciągłe jęczenie i narzekanie na oponkę ;) Sama jak już pisałam
          schudła juz 11kg.
          Dzisiaj zjadłam na śniadanie twarożek light, potem w południe upiekłam
          ciasteczka owsiane-wciągnęłam 3. :) Na obiad - pierś z kurczaka pieczona w folii
          z ziołami-uwielbiam i często jem. Na deser galaretka (żelatyna i sok zagęszczony
          dla cukrzyków-bez węglowodanów, barwiony). Na kolację zjem tuńczyka z puszki.
          Odkąd zaczęłam jeść zdrowo czuję się lepiej.Nie mam napadów wilczego głodu, bo
          cukier we krwi jest na stabilnym poziomie. Poza tym kluczowa sprawa - nauczyłam
          się jeść śniadania rano, a nie o 13. Jem regularnie.
          W tamtym roku warzyłam o 5 kg mniej i chciałabym z powrotem tyle ważyć. :)
          Jem tyle, aby nie czuć głodu. Co do dalszego menu to będę czerpała inspiracje z
          forum :) Lubię budyń, może jutro zrobię na deser.
          Czekam na fazę II, uwielbiam warzywa (sałatka z pomidorów i ogórka z
          bazylią...mniam! ). Na I fazie mam zamiar być 5 dni. Potem II.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka