Dodaj do ulubionych

no i ja zaczełam grzeszyć:)

29.10.10, 22:37

Mineły juz dwa miesiące diety i niestety przyszedł moment zwątpienia czyli GRZECHY.Znowu dopadł mnie problem z jedzeniem czyli potrafie kilka dni prawie nic nie jeść a potem jest obrzarstwo . Niestety dzis nie było zgodne z dietą-Najgorsze jest to ,że wiem ,że aby chudnąć musze jerść regularnie.Dajcie mi jakiegoś kopa proooosze-szkoda mi tych zrzuconych kilogramów ale boje się czy dam rade dalej to ciągnąć.
I jeszcze jedno - czy ktos tak miał ,że przez pierwszy miesiąc stracił około 10 kilo a potem stał prawie cały czas w miejscu?
>
[url=http://straznik.dieta.pl/][img]https://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=52334c765c94dfd47.png[/img][/url]
start 18.08.2010
Obserwuj wątek
    • lalkaika Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 30.10.10, 01:05

      Ocz-ywiscie , ze ktos tak mial,JA
      mialam to samo...to bylo opisywane w "biblii" jako spoczecie na laurach...i to prawda,IMO.
      Czy dasz rade ?? nie znaju, ja spoczelam na tych "laurach" po 7 kg, i wiadomo ,b ylam takim wieprzem (sic) ze az sie poczulam megachudo po -7kilosach..i wiesz co ?
      Po malutkich ,naprawde mini min -grzechach zjebawszy sie waga i to tak przez 3 tygodnie.
      I nic nie rusza nawet jak sie staram (no dopiero 4 dni) ale juz te GRZECHY minie smuca---
      Nie bede opisywac ,bo mi wstyd.
      Ale powiem ,ze Najbadziej,najbardziej to MOja CULpa sa ALKOhole, no coz...-
      [url=https://www.tickerfactory.com/weight-loss/wepFMRI/]
      [img]https://tickers.tickerfactory.com/ezt/t/wepFMRI/weight.png[/img]
      [/url]
      • siula5 Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 30.10.10, 09:27
        Ja wczoraj z koleżanką wypiłyśmy po piwku i zjadłam sałatkę w której była kukurydza i majonez(reszta dozwolona), ale pocieszam się bo stała również micha ciastek i chipsy i ich nie trąciłam, ale wekendowe grzeszki to chyba rzecz ludzka :)
        • slonce12 Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 30.10.10, 09:52
          weekendowe grzeszki to nie jest rzecz ludzka. Kwestia czy ktoś podchodzi do tematu poważnie czy nie. Jestem równo 4 miesiące na diecie. Poza pomyłką z buraczkami (zjadłam te z cukrem zamiast tych ze słodzikiem) i lampki wina nie mam sobie nic do zarzucenia. Takich dziewczyn jest tu kilka albo kilkanaście. Nie krytykuję grzechów jako takich, tylko podejście, że grzech to sprawa naturalna i to, że grzechy traktyje się jako dodatek do tej diety. Choć miałam chwile zwątpienia ani nie przyszło mi do głowy żeby zarzucić diete i rzucić się na żarcie. Prędzej mi ręka uschnie, niż sięgnę po coś niedozwolonego nim zakończę III fazę, choć i do niej daleka droga jak się okazuje. Dukan wyliczył mi na dziś koniec II fazy a ja mam jeszcze 1/3 do zrzucenia. Jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B. Czasami lepiej jednak nic nie mówić i nie wkurzać uczciwie dukających koleżanek i kolegów
          • siula5 Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 30.10.10, 14:36
            no to po co wchodzisz na temat o grzechach? zeby umoralniac te okropne osoby ktore grzesza czasami? nie widze w tym wiekszego sensu, nie jestem dzieckiem i w pelni odpowiadam za swoje zachowanie.
            Pozdrawiam
            • piergiorgio Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 30.10.10, 15:16
              to forum jest po to, zeby pomagac sobie nawzajem w chudnieciu, wątki typu "pojadlam sobie smalcu i poiągnęłam z flaszy" nie są na temat diety,i na pewno nie działą pozytywnie, zwlaszcza na "młody narybek" rozpoczynajacy odchudzanie. Sama wiesz, ze nie jest łatwo zacząć, wiec dobrze jest wtedy poczuc motywującą siłe płynącą z forum, a nie czytać posty o łamaniu diety.
              Twój wpis dodatkowo byl niegrzeczny. Jesli nie jesteś dzieckiem, to zauwazysz to.
              • siula5 Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 30.10.10, 16:47
                Nie wiem o co tyle szumu. Dziewczyna napisała że grzeszy czasami i to tyle. Wątek z tej serii nie jest pierwszym na tym forum. Ja nie wchodzę na wątki które mnie nie interesują, a już na pewno nie mam zamiaru nikogo umoralniać.
                • eka1975 Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 31.10.10, 13:14

                  Pisząc o grzechach miałam na myśli góre owoców.Ale jak przeczytałam odpowiedzi to powiem szczerze żałuje ,ze załozyłam ten wątek.To ,że zostane objechana za grzeszki to wiedziałam ;(Obecnie domownicy mają zakaz spożywania ich przy mnie .Ale dalej musze prawie siłą wpychać w siebie posiłki.Mój mąż stwierdził ,ze jak chyba będzie "stał nade mną z batem" i pilnował.Jedno jest pewne , nie mam zamiaru się poddawać .
                  [url=http://straznik.dieta.pl/][img]https://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=52334c765c94dfd47.png[/img][/url]
                  start 18.08.2010
                  • jolusia2604 Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 31.10.10, 16:24
                    Dzisiaj też zgrzeszyłam, jedną gałką lodów, potem wybrałam się na spacer 8 km w szybkim tempie (po lesie) pchając wózek. Nóg nie czuję, lodów w organizmie też chyba nie ma.
        • slonce12 Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 31.10.10, 21:19
          "ale wekendowe grzeszki to chyba rzecz ludzka " nie rozumiem z czego jesteś taka zadowolona. Jeszcze raz Ci mówię, że weekendowe grzeszki to nie jest rzecz ludzka. Skoro, jak twierdzisz, nie jesteś dzieckiem, powinnaś o tym wiedzieć. Co innego nie zamierzony, jednorazowy grzech co innego notorycznie, łikendowo popełniane grzechy w dodatku z premedytacją. Może jednak powinnaś zmienić dietę, bo dukana wymaga trzymania się zasad, a Ty do tego chyba jeszcze nie dorosłać.
          Miłego weekendu :)
          • siula5 slonce12 01.11.10, 09:46
            Ja nie chcę się z tobą kłócić bo to sensu nie ma, jesteśmy tutaj po to aby pomagać sobie. Ale zdanie " wekendowe grzeszki to chyba rzecz ludzka" nie myślałam że ktoś to weźmie poważnie, na końcu zdania postawiłam uśmiech, czyli żeby nie było to traktowane dosłownie, tylko z uśmiechem. Następnym razem będę bardziej uważać co piszę.
            Pozdrawiam
    • kk345 Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 31.10.10, 16:28
      >.Znowu dopadł mnie problem z jedzeniem czyli potrafie kilka dni prawie nic
      > nie jeść a potem jest obrzarstwo .

      > I jeszcze jedno - czy ktos tak miał ,że przez pierwszy miesiąc stracił około 10
      > kilo a potem stał prawie cały czas w miejscu?

      Jedno wynika z drugiego-skoro nie jesz, to i nie chudniesz, a na dodatek uczysz organizm magazynowania zapasów, bo nigdy nie wiadomo, kiedy znów go nakarmisz... Jeśli do tego jeszcze grzeszysz, to jesteś na najlepszej drodze do rozregulowania metabolizmu i zafundowania sobie potężnego jojo przy powrocie do normalnego odżywiania. Ale pewnie nie to chciałaś usłyszeć?

      BTW: ObŻarstwo...
    • alt.er.ego Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 01.11.10, 00:30
      Dukan radzi jeść do syta a nawet "na zapas" ale oczywiście wyłącznie produktów dozwolonych. Ja bym spróbował w podobnych okolicznościach ( o jakich piszesz ) wyprzedzając atak głodu objeść się czymś dozwolonym, zwłaszcza tym co mi smakuje ( np. mięso indyka gotowane z cynamonem i korzeniami ). Być może mimo wszystko jakieś małe tęsknotki pozostaną - za czymś co zawiera węgle. Ale z brzuchem pełnym białka łatwiej będzie wykrzesać w sobie tę odrobinę dyscypliny i tęsknotki pokonać. Po jakimś czasie całkiem odejdą.
      • chce_schudnac Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 01.11.10, 08:55
        alter - i to jest jedyna konstruktywna odpowiedz :)
        • kk345 Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 01.11.10, 22:03

          > alter - i to jest jedyna konstruktywna odpowiedz :)

          Taaaa... a ja tak sobie popisałam o d..pie Maryni... :/
    • mess8385 Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 01.11.10, 13:03
      moj M:) na I fazie poszło 5 kg, do końca miesiąca kolejne 5, a potem pół kilo na tydzień GÓRA!!! raz pół w górę i tak na okrągło... 4 miechy już na dukanie, i zobacz jak mało ponad to 10kg z pierwszego miesiąca, no nic, nikt tu się nie łamie, wolniej zdrowiej:) powodzonka
      • mess8385 Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 01.11.10, 13:06
        dodam jeszcze że nie ma grzechów, M.jest naprwdę niemal wzorcowy, a waga i tak płata figle:) więc tym bardziej jeśli się je przepisowo powinno się uspokoić, każdy inaczej reaguje itp, wiec cierpliwości i przestrzegania zasac życzę:)
      • pietnacha40 Re: no i ja zaczełam grzeszyć:) 01.11.10, 13:16
        Metoda nic nie jedzenia,niestety jest metodą do nikąd.Dlaczego nie chudniesz ? Bo nie jesz,pózniej się opychasz,organizma się broni i trzyma co się da.Regularne jedzenie,to 4-5 posiłków dziennie,to ilość kalorii pow.1500.Jeśli nie jesz,Twój metabolizm się obniża,a to jest autostrada do jojo.Poczytaj trochę na temat odżywiania,zmień nawyki,bo będziesz kolejną osobą,która napisze,że Dukan nie działa,a dodatkowo po diecie od razu się tyje.Póki co ,z tego co napisałaś,bardzo żle podchodzisz do tej diety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka