liloom
24.04.02, 20:24
w zeszly poniedzialek (dzis jest sroda)zaczela mi sie grypa zoladkowa i
wlasciwie czuje sie juz ok, ale moj zoladek nie przyjmuje nic poza gotowanymi
warzywami, ryzem i bialym pieczywem.
musze przyznac, ze jem raczej fatalnie, tzn prawie wogole nie jem - rano tylko
kawa z mlekiem, w poludnie kanapka albo salata i potem dopiero wieczorem.
gotowane rzadko, nie czuje potrzeby. odchudzalam sie i zoladek mi sie skurczyl
chyba. nie chcialabym przytyc, ledwo zrzucilam troche kilo po dziecku -
walczylam ze swoim organizmem ladnych pare lat.
ale co dalej?