Dodaj do ulubionych

Sztuczne białka.

04.06.02, 04:46
Rozważam wprowadzenie do swojej diety białka w proszku sprzedawanego w sklepach
dla pakierów. Czy spożywanie tego typu produktów w umiarkowanych ilosciach jest
zdrowe? Przez umiarkowane ilosci rozumiem tu takie ilosci, ktore pozwola mi, po
uwzglednieniu liczby spozytych danego dnia kotletow, uzupelnic bialko do 2 gram
na kilogram wagi ciala. Czy fakt, ze to bialko jest "sztuczne", stanowi jakis
problem? A jesli nie, ktore bialka sa najzdrowsze? Sa preparaty z soi, sa tez z
serwatki etc., ktore wybierac? A jesli nie pasza dla pakierow, to czy istnieja
inne produkty spozywcze, ktorymi mozna bardzo skutecznie uzupelniac bialko bez
pompowania w siebie potwornych ilosci kalorii?
Obserwuj wątek
    • jogger Re: Sztuczne białka. 05.06.02, 12:22
      Te proszki proteinowe nie są sztuczne, tylko wyekstrahowane z albuminy jaj oraz
      mleka. 1 łyżka proszku pochodzi chyba z 10 białek jaj,
      ajpopularniejszego 'naturalnego' źródła białka. Problemy są z trawieniem
      zwiększonej ilości białek, trzba się na początku wspomagaćneopankreatyną i
      trilakiem, zanim organizm zwiększy produkcję włąsnych eenzymów trawiennych.
      Najwyższą wartość biologiczną ma białko z serwatki (whey protein).
    • amelioni Re: Sztuczne białka. 05.06.02, 16:09
      Żaden produkt pokarmowy nie dostarczy Ci takiej ilości białka o jakiej piszesz.
      Przypuszczam, że trenujesz i chcesz się "Powiększyć":). Spokojnie możesz brać
      białka w proszku. Tak jak jogger polecam te z serwatką, najczęściej jest to 80,
      85% czystego białka. Sama stosuję i mój chłopak też. Oboje żyjemy i mamy się
      nieźle:))). Powodzenia.
      • herr.doktor Re: Sztuczne białka. 05.06.02, 18:13
        Hej, panowie, ja nie chce sie "powiekszyc", tylko troche "ujedrnic". Byc moze
        wcale nie sa mi potrzebne 2g na kilogram ciala, ale chcialbym przynajmniej
        sprobowac zwiekszyc ilosc bialka w diecie. Cwicze dosyc sporo, a sily mi wcale
        nie przybywa, praktycznie stoje w miejscu. Dodam, ze stosuje "overload", jak
        kaza w ksiazkach. Natomiast na dzwiek slowa "kreatyna" zapala mi sie czerwona
        lampka. Jedni twierdza, ze to niegrozne, inni ze tak naprawde nikt nie zna
        efektow ubocznych. Czy mozna sie obejsc bez tej kreatyny, tzn. czy wprowadzenie
        bialka w proszku do swojej diety ma sens bez tej kreatyny? O ile rozumiem Wasze
        odpowiedzi, raczej sredni?
        • amelioni Re: Sztuczne białka. 06.06.02, 12:21
          :), przede wszystkim jestem kobietą....ale nic nie szkodzi, może mój login
          zmyla. Dostarczają więcej, duzo więcej porcji białka, powodujesz, że organizm
          czerpie z tłuszczy, tym samym zostawiając mięśnie w spokoju i pozwalając na ich
          wzmocnienie:). Białko to budulec mięśnie, więc napewno w połączeniu z
          ćwiczeniami wzmocnisz je. Pytanie, czy stosujesz odpowiednią dietę, bo może
          przez to jesteś słabszy lub stoisz w miejscu albo być może jesteś
          przetrenowany. Napisz coś na temat swojej diety. Co do kreatyny, osoby z mojego
          kręgu ją stosujące nie mają żadnych skutków ubocznych a biorą ją od dawna.
    • agnieszka.dobrowolska Re: Sztuczne białka. 22.06.02, 08:56
      Nie polecam "sztucznego bialka", i tak dosc mamy chemizacji zywnosci. Radze
      raczej zwiekszyc ilosc bialka w diecie. 2g/d to nie jest tak wiele. Produkty
      soji, ryby, drob, bialko jaja kurzego wydaje sie byc dobrym zrodlem bialka. Z
      ciekawosci mozna obliczyc jego zawartosc w dobowej diecie.
      • herr.doktor Re: Sztuczne białka. 22.06.02, 17:30
        Mówi Pani, że to niedużo... dla mnie 2g/kg ciała to jakieś 165g. Jeżeli
        zawartość białka w mięsie waha się w okolicach 20%, nie pijam mleka (bo mi nie
        służy), nie jadam serów (gdyby nie to, że przestałem jeść sery, nadal ważyłbym
        96 kg przy wzroście ponad 180 cm i wyglądałbym jak wieloryb), nie jadam soi
        (nie mam czasu bawić się w przyrządzanie), to musiałbym wsuwać ponad 800 gram
        steków dziennie... to brzmi jak całkiem sporo... a ile w tym cholesterolu... a
        jeśli nie z mleka, serów, soi i steków, a także nie z białek sztucznych, to z
        czego wziąć te 165g??!!! Przecież nie będę wypijał surowego białka ze skorupki,
        bo żółtko tak samo, trochę białka i potworny ładunek cholesterolu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka