Dodaj do ulubionych

jedzenie po 20-tej

14.02.03, 19:17
Jak to jest z tym jedzeniem wieczorem? Mówi się, że po godzinie 20-tej nie
powinno sie jeść, a przynajmniej na cztery godziny przed spaniem. Tylko czy
to ma zastosowanie zawsze czy w zależności od stylu życia? Bo ja chodzę spać
o 1-2-ej godzinie w nocy a wstaje o 10 rano. Śniadanie jem o 11, potem obiad
o 15, czasem o 17 albo 18 jakis podwieczorek, i kolację o 21 albo 22. I czy
przy moim rozkładzie spania jest szkodliwa taka późna kolacja czy też nie?
Czy jestem narażona na przytycie czy nie? Czy pomimo tego, iż spać idę o 2-
giej godzinie nie powinnam jeść po 20-tej, powinnam wytrzymać? Bo szczerze
nówiąc, nie umiem wytrzymać, nawet jesli uda mi sie wytrwać do 12-tej to
wtedy muszę zjeść bobym umarła z głodu:) Nie umiem sobie z t7m poradzić, bo
jak nie zjem to umieram, a jak zjem, to mam wyrzuty sumienia, ze nie
zastosowałam się do tej mądrej rady niejedzenia po 20-tej i będe gruba albo
chora. Obłęd!

Z góry dziekuję za pomoc
chryz
Obserwuj wątek
    • easy123 Re: jedzenie po 20-tej 15.02.03, 13:57
      Wg niektorych specjalistow kazdy narzad czlowieka ma swoja wlasna rytmike
      dobowa. Jest okreslony czas w ciagu dnia lub nocy, kiedy dany narzad pracuje
      najbardziej optymalnie. Jest tez czas kiedy jego praca, jest co tu mowic,
      gorsza. Tak wlasnie jest tez z ukladem trawiennym.

      Ale, to dotyczny przecietnego czlowieka, takiego jakby to powiedziec
      usrednionego. W populacji zawsze sie znajda tacy (choc moze byc ich malo) u
      ktorych to bedzie odwrotnie. Ostatecznie jestesmy tez niby zrobieni do tego by
      chodzic spac wraz ze zmierzchem a wstawac o swicie. A kto tak zyje w
      dzisiejszych czasach?
      Ale moze nie warto zbyt bardzo walczyc z natura.
      • midm Re: jedzenie po 20-tej 15.02.03, 15:00
        Ja juz tu gdzies pisalam - kolacja jest obowiazkowa.
        • zizzzy Re: jedzenie po 20-tej 23.02.03, 17:06
          rozumiem Cie - teraz mam ferie i wstaje pozno - czesto nawet ok 12 wiec u mnie
          z tym jedzeniem jest podobnie. ostatni posilek jem 20-21, ale jesli przed
          polnoca poczuje jakis zryw glodu to wpycham marchewke (ktora sie dlugo je,
          chrupie i obolale szczeki ;) juz same odmawiaja jedzenia.
    • reda3 Re: jedzenie po 20-tej 26.02.03, 12:48
      hej,

      Jestem w podobnej sytuacji... Kładę sie spać bardzo późno bo pracuję do 21.oo.
      Śniad o 10.00 a kolacja o 21.00. Jeśli przestrzegam zasady, żeby na kolacje nie
      zjeść więcej niż 300 kcal to nie tyję. Ważne chyba jest to, żeby nie obżerac
      sie na noc.

      pzdr
      Reda
      • easy123 Re: jedzenie po 20-tej 05.03.03, 16:45
        reda3 napisała:

        Ważne chyba jest to, żeby nie obżerac
        > sie na noc.
        >
        > pzdr
        > Reda

        Oj wazne. Ograniczenie jedzenia przed snem albo wrecz nie jedzenie przez kilka
        godzin zanim sie polozymy spac moze nam znaczaco podwyzszyc jakosc i dlugosc
        naszego zycia.
        Od malego wytwarzasz nawyki ale w wieku dojrzalym i starszym pelny zaladek w
        czasie snu moze doprowadzic do powaznych medycznych komplikacji ze smiercia
        wlacznie. Typowy mechanizm to cofniecie sie w czasie snu zawartosci zoladka do
        tchawicy. Zdarza sie to naprawde bardzo czesto w fazie glebokiego snu moze
        nawet u polowy ludzi, ale u ludzi mlodych z silnym ukladem immunologicznym
        organizm jakos sobie radzi z tym problemem. Gorzej jest pozniej kiedy te
        systemy obronne starzejacego sie organizmu juz nie sa takie jak kiedys. Z
        wiekiem wszystko zaczyna bowiem gorzej dzialac: zwieracze przelyku, odruch
        kaszlowy, odruch polykania (starosc nie radosc).
        Zapalenia pluc u staruszkow, ktore czesto koncza sie zgonem czesto powstaja
        wlasnie w takim mechanizmie gdyby sie kto pytal. Niektore formy chronicznego
        kaszlu sa takze jego rezultatem.
        Ogolnie wiec jedzenie przed snem jest powaznym czynnikiem ryzyka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka