02.09.06, 18:24
Przejrzałam już chyba wszystkie wydawnictwa,ale w ich ofertach nie ma Yeats'a,
najwyżej jakieś antologie i zbiory jego dzieł,ale w wersji anglojęzycznej. Nie
żebym miała problemy ze zrozumieniem ,ale przecież był tłumaczony na
polski,m.in. przez Miłosza,więc gdzie podziały się te wszystkie przekłady?
Jeżeli znacie jakieś wydawnictwo które ma w swoim katalogu jego zbiory jego
wierszy, piszcie!!!
Obserwuj wątek
    • bzowa Re: Yeats 02.09.06, 20:43
      Te dwa wydania znalazłam w katalogu bibliotecznym:

      Odjazd do Bizancjum; przekł. i wstęp Czesław Miłosz - Wydawnictwo Literackie, 2004.
      Wiersze wybrane; wybór tekstów Wanda Rulewicz, Tomasz Wyżyński; oprac. Wanda
      Rulewicz; [przeł. Stanisław Barańczak et al.]. - Zakł. Narod. im. Ossolińskich,
      Wrocław [etc.], 1997.

      Pozdrawiam :)
      • ania13 Re: Yeats 04.09.06, 08:53
        Polecam przede wszystkim ten tomik ossolineum. Calkiem niezly wybor. Moja
        ksiazeczka sie juz rozpada, a w niektorych miejscach ma powklejane karteczki czy
        to z oryginalem, czy z tlumaczeniem Milosza dla porownania. Yeats to moj
        ukochany poeta... Milego czytania!
    • dorst Re: Yeats 03.09.06, 06:20
      Pytasz o wydawnictaw, ale może i to Ci się przyda (wyłowione w internetowym
      oceanie): www.yeats.art.pl/

      Pozdrawiam :)
    • ira0986 Re: Yeats 03.09.06, 10:22
      Piękne dzięki :-)
    • niedzielna Re: Yeats 04.09.06, 21:42
      Polecam internetowy katalog Biblioteki Narodowej, bn.org.pl. tam można znaleźć,
      kto wydawał i kiedy, i napisać do wydawcy, może jeszcze ma, skoro nie ma na
      rynku. Bieżące wydania najlepiej sprawdzać w dużej księgarni internetowej.
      Wydawca tylko przez pewien czas ma prawa do wydania przekładu, więc jeśli wydał
      kilka lat temu i nie kupił na nowo praw, to już nie może wznawiać i sprzedawać.
      A poezja nie jest dochodowa, niestety.
      N.
    • chomskybornagain1 Re: Yeats 08.09.06, 05:00
      ja tez tem cos kiedys tlumaczylem:

      PODRÓŻ DO BIZANCJUM


      I

      Nie, nie. To nie jest kraj dla starców. Młodzi
      Tulą się sobie w ramiona. Tu ptaki
      Dla nich śpiewają - ostatnie. Ryb rodzi
      Morze bez liku – tu żywych orszaki;
      Wszystkiemu słońce młodości przewodzi,
      Co bądź powstaje i ma koniec jaki.
      Wszyscy w zmysłowy ów ton pochwyceni;
      Nikt intelektu pomników nie ceni.

      II

      Podeszły wiekiem niewiele jest warty,
      Jak płaszcz dziurawy na kiju zatknięty,
      Chyba że w dłonie klaśnie mówiąc żarty,
      I zaśpiewa, bosymi tańcząc pięty
      Nie ma szkół śpiewu, a umysł otwarty
      Chwały swej pomnik bada niepojęty.
      Spłynąłem może ogromne dlatego
      I do Bizancjum przybyłem świętego.

      III

      Wy, co mieszkacie w świętym ogniu Boga,
      Mędrcy na ścianie w mozaice złotej,
      Wyjdźcie z krainy złota, co wam droga,
      I mojej duszy stanówcie wy cnotę;
      Pożryjcie serce moje – duszy wroga,
      Co pożądanie wzbudza i tęsknotę,
      A czym jest nie wie; i me stare kości
      Siłą zaciąga ku złudzie wieczności.

      IV

      Raz utraciwszy swoje ciało, więcej
      Cielesnej formy nie przyjmę już potem,
      Chyba że greckich ją złotników ręce
      Z kruszcu wykują i powleką złotem,
      Aż cesarz krzyknie zdumiony w podzięce.
      Na złotą gałąź nie wejdę, by o tym
      Uczyć w Bizancjum panów oraz panie,
      Co było lub jest albo co się stanie.
      • chomskybornagain1 Re: Yeats 08.09.06, 05:02
        Siłą zaciąga ku złudzie wieczności.
        powinno byc:
        Siłą ściągnijcie ku złudzie wieczności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka