19.11.08, 16:17
Jestem tutaj po raz pierwszy, ale od dłuższego czasu poszukuję
odpowiedzi na pytanie: czy wydawca ma możliwość zrobienia dodruku
książki "za plecami" autora? Czy istnieje jakaś kontrola dodruków?
Jeśli na przykład autor zostaje poinformowany ustnie, że książka
wychodzi nakładem 7000 egzemplarzy i od takiej ilości wydawnictwo
się z nim się rozlicza, to czy może autor mieć pewność, że nie
została wydrukowana ponownie, już bez ponoszenia kosztów jego
honorarium?
Obserwuj wątek
    • uccello Re: Dodruki 19.11.08, 16:37
      No niestety, jeśli Wydawca chce Cię oszukać, to Cię oszuka. Jest to
      kwestia zaufania. Żadnej kontroli zewnętrznej nie ma. Najlepiej
      umawiać się na honorarium i tantiemy powyżej np. 3tys egzemplarzy.
      Przyjęło się ,że sprzedanie 3 tys egzemplarzy książki zwraca
      wszelkie koszty jej wydania.Czyli wszystko co powyżej jest zyskiem
      wydawcy.
      Raporty tantiemowe (wystawiane raz na rok, albo 2 razy w roku)
      wykazują NA PIŚMIE ile egzemplarzy ksiażki zostało sprzedanych, ile
      rozdanych w celach promocyjnych, i ile pieniędzy Ci się należy. Nie
      twierdzę ,że nie istnieją sposoby kreatywnej księgowości, czyli
      mówiąc wprost -sposoby oszwabienia autora, no ale oszukiwanie na
      piśmie, jest już sprawą grubszego kalibru, jeśli chodzi o
      konsekwencje prawne.
      • chwis Re: Dodruki 19.11.08, 22:20
        A co za różnica czy ustnie, czy nie ustnie?
        Oszukiwanie ustnie jest jakimś słabszym oszukiwaniem niz na piśmie?
        • uccello Re: Dodruki 19.11.08, 23:23
          chwis napisał:

          > A co za różnica czy ustnie, czy nie ustnie?
          > Oszukiwanie ustnie jest jakimś słabszym oszukiwaniem niz na piśmie?

          żeby nie wprowadzać etycznego zamętu do Twojej delikatnej duszy
          powtórzę tylko:

          , no ale oszukiwanie na
          piśmie, jest już sprawą grubszego kalibru, jeśli chodzi o
          KONSEKWENCJE PRAWNE.
          • chwis Re: Dodruki 19.11.08, 23:31
            konsekwencje są dokładnie takie same.
    • chwis Re: Dodruki 19.11.08, 17:29
      W zasadzie to i tak dobry układ. Zazwyczaj wydawnictwo rozlicza się
      z autorem od ilości sprzedanych egzemplarzy, a nie wydrukowanych i
      autora kij obchodzą te dodruki...
      • jolea Re: Dodruki 19.11.08, 20:43
        No tak, ale ten "dziki" dodruk też robi się po to, by go sprzedać,
        tylko że z "tych" sprzedanych ksiązek wydawca się z autorem nie
        rozliczy. O to mi chodzi.
        • chwis Re: Dodruki 19.11.08, 22:12
          Z tego pierwszego też może się nie rozliczyć. Skoro autor podpisał
          umowę na procent od sprzedanych egzemplarzy, to chyba wiedział, co
          robi.
          Autor w zasadzie powinien albo wierzyć rozliczeniu przedstawionemu
          przez wydawcę, albo zaproponowac swoje. Jeśli nie umie, to trudno,
          żeby ktoś za niego to robił gratis.

          Poza tym polskie prawo niezwykle pieszczocha tych autorów, np.

          Art. 47.
          Jeżeli wynagrodzenie twórcy zależy od wysokości wpływów z
          korzystania z utworu, twórca ma prawo do otrzymania informacji i
          wglądu w niezbędnym zakresie do dokumentacji mającej istotne
          znaczenie dla określenia wysokości tego wynagrodzenia.

          Art. 119.
          Kto uniemożliwia lub utrudnia wykonywanie prawa do kontroli
          korzystania z utworu, artystycznego wykonania, fonogramu lub
          wideogramu albo odmawia udzielenia informacji przewidzianych w art.
          47, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
          wolności do roku.

          Jeśli autorzy chcą, to mogą z niego korzystać...
    • pisam Re: Dodruki 20.11.08, 08:55
      Zasada jest prosta, jeśli nie wierzysz wydawcy to nie podpisujesz z nim umowy.
      • jolea Re: Dodruki 20.11.08, 10:20
        To oczywiste, a właściwie, powinno być oczywiste... W praktyce
        wygląda to tak (mojej, ale może jest takich więcej), że jeśli
        znajdziesz wydawcę dla swojej pierwszej książki, nie zastanawiasz
        się, czy jest on godny zaufania, nie analizujesz z prawnikiem umowy,
        bo wszystko to przesłania ci euforia, że oto za jakiś czas weźmiesz
        w rękę egzemplarz SWOJEJ własnej książki. A że ci dali te 10% od
        sprzedaży? Co tam! Podniosą przy drugiej! Ale niestety, nie
        podniosą, ani przy drugiej, ani przy siódmej, ani przy ósmej...
        Dopiero gdzieś w okolicach trzeciej książki dochodzisz do wniosku,
        że jesteś związany, w zasadzie jednostronnym cyrografem. Mało tego,
        mimo, iż nie jesteś specjalnie biegły w matematyce, od czasu do
        czasu ci wychodzi, że twoje książki w dziwny sposób sie rozmnażają...
        No właśnie, a może ktoś mi przy okazji doradzi, jak zmienić
        wydawcę? Czy to, że wydawca nie wywiązuje się ze swojej części
        umowy, np. płaci z grubym poślizgiem (do pół roku)w stosunku do
        podanych NA PIŚMIE terminów, nie zwalnia mnie z mojej części umowy?
        A przynajmniej z podpisanej przeze mnie "lojalki"?
        • chwis Re: Dodruki 20.11.08, 11:10
          Art. 41.
          1. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej:
          ...
          3. Nieważna jest umowa w części dotyczącej wszystkich utworów
          lub wszystkich utworów określonego rodzaju tego samego twórcy
          mających powstać w przyszłości.

          Wydawcę zmienia się tak, że znajduje się innego.
          Skąd wiesz, że wydawca sprzedaje więcej książek, niż ci o tym mówi?
          Jeśli ktoś się nie wywiązuje z zawartej z Tobą umowy, to wezwij go,
          żeby się wywiązał...
          • jolea Re: Dodruki 20.11.08, 11:40
            Wiem, że znajduje się innego, tylko jeszcze chciałam wiedzieć,
            jakiego rodzaju trudności może robić mi ten dotychczasowy, mimo, iż
            sam traktuje umowę dość "lajtowo".
            • chwis Re: Dodruki 20.11.08, 12:03
              Może cię zmusić do wykonania podpisanej umowy lub do wypłacenia mu
              odszkodowania i ewentualnie kar za to, że nie wykonujesz umowy.

              Na tym w ogóle polega przecież sens wszelkich umów...
        • czepialska Re: Dodruki 02.12.08, 15:43
          W takiej sytuacji - gdy dochodzi do rażących naruszeń ustaleń umowy -
          masz prawo do jej rozwiązania. Oczywiście występując "na piśmie" i
          powołując się na złamane przez wydawcę elementy zapisu umowy.
          Takie sytuacje mogą mieć miejsce podczas "wydłużonych" terminów
          płatnści czy edycji książki, druku innej ilości książek niż tych,
          gwarantowanych umową...
          Mam właśnie taką sytuację i jestem świeżo po konsultacji z
          prawnikiem :(
          • jolea Dzięki Czepialska 09.12.08, 09:58
            Właśnie o taką, rzeczową odpowiedź mi chodziło. Tych dodruków im
            chyba nie udowodnię, wiem jednak, że były na 100% (np. nagle
            zniknęły błędy, które były w pierwszym wydaniu), nie chce mi sie też
            pakować w jakies sądy. Ale, jak mówisz, mogę się oprzeć o poślizgi w
            płatnościach. W mojej umowie jest też zapis, że będę mogła zmienić
            wydawcę, jeśli mój dotyczczasowy wydawca nie będzie mógł mi
            zaproponować lepszych warunków, niż zaproponowane prez nowego
            wydawcę. Kiedyś myślałam, że takie "wyjście awaryjne" będzie w razie
            konieczności dość proste, ale teraz czuje, że jest w tym jakiś hak.
            czy ktos z was spotkał sie może w swojej umowie z podobnym
            zapiskiem?
            • skajstop Re: Dzięki Czepialska 09.12.08, 12:04
              O nie! Jeżeli książka została przeskładana, czyli np. zniknęły błędy z I
              wydania, to masz DOWÓD i wtedy walcz o swoje, sprawę masz wygraną także gdy
              pójdzie o odszkodowanie.

              Co do negocjacji związanych z hakiem - napisz do mnie na priv, to Ci powiem, jak
              się to robi.
              • czepialska Re: Dzięki Czepialska 09.12.08, 14:53
                A ja też mogę liczyć na pomoc w spawie wzmiankowanego wyżej "haka"?
                • jolea Re: Hak 09.12.08, 16:21
                  To już pytanko do Skajstopa, skoro nie chce tego ujawniać na forum
              • jolea Re: Hej, Skajstop, czekam na tę poradę! 09.12.08, 18:46
                • skajstop Re: Hej, Skajstop, czekam na tę poradę! 10.12.08, 00:29
                  Wysłałem tobie i czepialskiej na gazetowe konta, ale nie wiem, czy maile doszły.
                  Jeśli nie, czekajcie do czwartku wieczorem, na razie mówię internetowi papa :)
                  • jolea Nie doszło, bo nie mialam konta, ale już mam. 10.12.08, 10:58
            • stemini1 Re: Dzięki Czepialska 10.12.08, 11:38
              Zazwyczaj 'pakować się w sądy' nie chce ktoś, kto nie ma racji...

              (albo analfabeta)
              • jolea Re: Sądy 10.12.08, 16:20
                Albo ten, kto wie jak u nas w kraju sądy działają. Obawiam się, że
                ty nie wiesz. Wygranie sprawy w pierwszej instancji - od roku do
                kilku lat. Odwołanie przegranego o szczebel wyżej - jak porzednio.
                Jeśli przegrany w tym momencie jest górą, odwołuje się przeciwnik (o
                szczebel wyżej) - kolejne lata. A jeśli chodzi TYLKO o pieniądze,
                zresztą w kwocie nie wartej powyższego, szkoda zdrowia. Spóbuj
                kiedyś szukać sprawiedliwości tą drogą (czego ci nie życzę), a
                zblilansyjesz sobie zyski i straty.
                • stemini1 Re: Sądy 12.12.08, 14:38
                  W Polsce wymiar sprawiedliwości jest jedynie dwuinstancyjny. Znam
                  sprawy wygrane w pierwszej instancji w ciągu 2 miesięcy.

                  Poza tym powód wcale nie musi wygrać sprawy, często nie ma racji...


                  Pozdrawiam.

                  PS. Jeśli Pani woli, proszę odwołać się do sprawiedliwości
                  wymierzanej przez jakiegoś Masę czy Kiełbasę.

                  • skajstop A propos sądów: ostrzeżenie admina 12.12.08, 18:47
                    stemini1 napisał:

                    > PS. Jeśli Pani woli, proszę odwołać się do sprawiedliwości
                    > wymierzanej przez jakiegoś Masę czy Kiełbasę.

                    Jeśli znajdę następny taki post, dostaniesz bana.
                    • stemini1 Re: A propos sądów: ostrzeżenie admina 12.12.08, 19:44
                      To już nawet nie jest żałosne...
                    • stemini1 Re: A propos sądów: ostrzeżenie admina 12.12.08, 19:45
                      Nie dziwię się już, że wstydzisz się swego nazwiska...
              • skajstop Re: Dzięki Czepialska 12.12.08, 18:48
                Ostrzeżenie masz powyżej, tutaj dodam jedynie, że takie sądy świadczą o
                ignorancji tego, kto je wypowiada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka