ditta12 19.12.12, 13:45 Czy można słyszeć głosy a nie doznać nigdy stanu psychozy(zaburzenia świadomości)? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ditta12 Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 13:52 "Słyszenie głosów uznawane jest za tzw. omam słuchowy / urojenie związane z chorobą psychiczną (schizofrenią, chorobą dwubiegunową) lub za objaw padaczki skroniowej. Tymczasem okazuje się, że 4-10% tzw. zdrowych ludzi, żyje słysząc przemawiające do nich głosy, często nawet uznając je za pozytywny element swojego rozwoju. Tylko 1/3 z nich odbierała głosy jako agresywne, złe czy (badanie 15 000 osób w Baltimore, Y. Tien)." Odpowiedz Link Zgłoś
uwierz_w_to Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 14:00 ditta12 napisała: > "Słyszenie głosów uznawane jest za tzw. omam słuchowy / urojenie związane z cho > robą psychiczną (schizofrenią, chorobą dwubiegunową) lub za objaw padaczki skro > niowej. Tymczasem okazuje się, że 4-10% tzw. zdrowych ludzi, żyje słysząc przem > awiające do nich głosy. np: głosy mówiąc z radia,lub inne zależy jak leży i o kim mówią,może tak jest ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ditta12 Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 14:15 No bo słyszenie głosów a zawładnięcie całkowite w psychozie to dwie oddzielne sprawy. Słysząc tylko głosy można do nich przywyknąć faktycznie,gorzej jak cały świat się zmienia,coś kieruje wszystkim co robisz,myślisz i jesteś coraz słabszy,tracisz kontrolę,musisz wykonywać polecenia tej siły która już nie jest głosem tylko przymusem bo zawładnęła całym tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
uwierz_w_to Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 14:19 Nie nie kontroli nigdy nie stracę! co najwyżej się wkurzę porządnie. Odpowiedz Link Zgłoś
madau Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 14:15 Do mnie czasem radio gada, znaczy mam wrazenie ze zwraca sie do mnie. sa to epieody krotkie i nie koncza sie psychozami. Zwykle po nich boli mnie glowa ide sie polozyc i przechodzi Odpowiedz Link Zgłoś
uwierz_w_to Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 14:22 madau wiem o czym mówisz,a nie uwarzasz że wszystko przemawia do nas na tym świcie?spotykamy podobnych do nas,czasem jakaś siła prubuje się przeciwstawić. Odpowiedz Link Zgłoś
ditta12 Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 14:22 > Do mnie czasem radio gada, znaczy mam wrazenie ze zwraca sie do mnie. sa to epi > eody krotkie i nie koncza sie psychozami. Zwykle po nich boli mnie glowa ide si > e polozyc i przechodzi> Do mnie gdy zaczyna "gadać" radio i telewizor to już jest wstęp do psychozy która powoli się coraz bardziej rozwija.rozwija.rozwija.... Odpowiedz Link Zgłoś
madau Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 14:25 ja sie na poczatku balam tedgo gadania radia i telewizora. Wylaczalam a ono kontunuowalo obok. Ale przekazywalo mi jakies niezrozzumiala informacje w dziwnym jezyku i wystarczylo zebym odpoczela zeby przeszly. Ale nie zawsze tak jest. ja tez mam epizody kiedy radio doslownie na mnie "wrzeczy", nic nie pomaga i pojawia sie stan psychozy. Na szczescie to rzadkie epizdy Odpowiedz Link Zgłoś
ditta12 Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 14:32 Miałam na myśli Madau że jak przestanę brać leki w tym momencie to ta psychoza się rozwinie i rozkwitnie.W pewnym momencie zobaczę jak mnie prześladują w komputerze jakieś szpiegi czy nawet na ulicy(wyraźnie widzę to przez okno czasem). Gdy jednak nie odstawiam leków to tak jak u Ciebie.Po jakimś czasie ustaje i wraca do normy. Odpowiedz Link Zgłoś
madau Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 14:40 Mnie tez sie to zadrza ( ten stan psychotyczny z wrzeszczacym radiem) jak sobie "zmniejszam" leki lub biore co drugi dzien zeby nie zamulalo. To znaczy dwaniej tak robilam, dzis jestem daleka od tego. Jak bralam abilify to sie wydawalo ze to lek dla mnie, na poczatku cudownie sie po nim czulam, niestety jako jedna z nielicznych zamiast chudnac zaczelam nieladnie tyc mimo ze zawsze jadlam malo. Po jakims czasie abilify przsetal dzialac ( trzeba bylo zwieekszyc dawki) ale ja nie chcialam i klamalam psychiatrze ze nadal sie dobrze czuje. Po kilku tygodniach bylam juz tak wypompowana ze zaczelam slyszec glosy ( radio, telewizor) no i skonczylo sie psychoza w szpitalu gdzie zwiekszyli mi ten przeklety abilify. Potem zmiernili na rispolept w zastrzykach tez czulam sie dobrze ale do czasu. teraz mam nadzieje ze kwetiapina bedzie dzialac dluuuugo Odpowiedz Link Zgłoś
ditta12 Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 14:45 <teraz mam nadzieje ze kwetiapina bedzie dzialac dluuuugo> Każdemu inny lek pasuje.Nie mniej trzeba się długo przyzwyczajać zanim jest tak że nie odczuwa się skutków ubocznych a życie staje się zwyczajne i można się pozbierać,wszystko wykonywać normalnie. Napisałaś Madau że schudłaś na kwetiapinie 5 kg.No to znaczy ze Ci służy w połączeniu z herbatkami.Możesz pracować,przestajesz się bać.Jest coraz lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
madau Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 14:47 tak, a teraz dodatkowo na oko jakies poltora kilo schudlam ( nie mam wagi ale widze po spodniach) wiec u mnie kwetiapina nie powoduje tycia a te herbatki pije namietnie szklanka za szklanka. teraz z owocow lesnych, pyszne Odpowiedz Link Zgłoś
madau Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 15:01 Poza tym kwetiapina mnie wycisza. Dobrze ze rano biore tylko 50 bo by mnie zamulala ( laczna dwaka 950) a tak to tylko przez godzinke sie dobudzic nie daje ale szybko staje na nogi. Cymbalta jako antydepresant dziala znakomicie. Wlasciwie moglabym powiedziec ze na tej mieszance czuje sie calkiem dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
ditta12 Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 15:16 I tak trzymać Madau.Nie damy się psychozie żeby zawładnęła naszym życiem i pozbawiła nas woli.To my kontrolujemy nasz umysł a nie jakieś formy bliżej nieznane. Nie wpadniemy w wir taki jak ten: www.vismaya-maitreya.pl/hfghfyjytjyj.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
madau Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 15:47 No! Nie damy sie psychozie! U nas dzis slonce swiecie a jutro bedzie lac. I pewnie w deszczu wyjade z Nicei do Polski ( w piatek). Alez mi sie nie chce pakowac walizki i sprzatac wokolo. kacik kuchenny uprzatnienty zostaly ciuchy na kanapie... Odpowiedz Link Zgłoś
ditta12 Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 15:53 U mnie zimno,śnieg leży,pewnie na święta się rozpuści i będzie błocko ale co tam.Niech już te święta miną bo źle mi się kojarzą od kiedy zostałam skrytykowana.Teraz nie będę się starać to może będzie lepiej:D Odpowiedz Link Zgłoś
madau Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 15:59 ja na minusie 6 kilo , 6 kilo i pol. Widac. Wchodze w dawne spodnie. moze nie beda mnie az tak krytykowali. Swieta powinny minac spokojnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ditta12 Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 16:44 Ja troszkę jakbym przytyła,też nie mam wagi ale czuję.Zawsze coś. Niedobrzy są ze Cię krytykują Madau ale co na to poradzić.Dobrze że sami nie muszą brać psychotropów.Niech się z tego cieszą. Odpowiedz Link Zgłoś
madau Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 16:48 Dokladnie. oni tego nie rozumieja bo zawsze bylam szczupla (48kilo), przez caly czas nastoletni i do pewnego wieku doroslego. jak mialam 29 lat zaczelam tyc po lekach. Na poczatku malutko, nie zwracalam uwagi. Ale zaczal mi rosnac brzuch ( jak ciazowy), nie miescilam sie juz w spodniach. nadal sie nie przejmowalam. I tak powolutku, zrac te leki doszlam do koszmarnej wagi. No, ale teraz spadam z niej, to jest najwazniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
ditta12 Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 16:58 Jedz na święta maleńkie porcyjki żeby nie zaprzepaścić tego co już osiągnęłaś :) Odpowiedz Link Zgłoś
madau Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 17:02 tak, bede jesc male porcje bo juz skurczylam sobie chyba zoladek. Dzis jadlam platki, zjadlam polowe porcji i juz nie moglam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
uwierz_w_to Re: Głosy a psychoza 19.12.12, 17:54 Ja tam gubię kilogramy:) coś niecoś zarzucę chyba jutro dopiero Odpowiedz Link Zgłoś