uwierz_w_to
07.01.13, 17:27
Ditta to się ciebie właściwie tyczy.
Ciężko mi sie przyzwyczaić do samego siebie,czyli nowego siebie.
Ciężko mi się odzwyczaić przeklinania.
Mam problemy jeszcze w sklepach, mam wrażenie że niektórzy ludzie mnie obserwują, w zasadzie już się powoli z tym oswajam.
Czasem nie mogę się skoncentrować na prostych rzeczach.
Samochodem śmigam bezbłędnie,myślę z wyprzedzeniem i mam doskonałą orientację i spokój nawet przy ogromnych prędkościach na trudnych kawałkach.
zresztą co tu dużo mówić lubię śmigać jeszcze jak radyjko sobie gra, czuje w tedy pełen loz.
Fakt że ten mój samochód to zamół ale jakoś tam idzie.
Mam zwiększoną podzielność uwagi na wszystko ,całe otoczenie.
Zwracam uwagę na szeczegóły jakieś zwykłe szczegóły w otoczeniu.
Juz nie będę wspominał o polityce i systemie;)
Co chwilę się czegoś nowego uczę.
Na koniec napiszę Ci w skrócie rozumiem świat, i dosłownie prawie wszystko.
Doskonale wiesz o czym mówię i ludzie którzy to czytają ,może nie wszyscy.
Ile to przestawianie się może trwać?, miesiąc,dwa,trzy? więcej?