matylda79
29.02.04, 11:07
Odkad zaczelam brac tabletki hormonaöne boli mnie glowya
raz w miesiacu, a wiem ze to minie wiec juz nie biore zadnych tabletek
przeciwbolowych, a na pewno nie paracetalom(apap, ibuprom itd - wszytko to
samo) i na mnie one nie dzialaja w ogole.
Nacierpialam sie wczesniej okolo 4 lat.To bylo straszne. Wtedy bralam duzo
apapow itd, potem lekarka przepisala mi mefacit, bralam 2 na raz i
przechodzilo, przy silnych bolach nie czulam bolu , ale taki ucisk w glowie.
Od kiedy poszlam na rezonans i wiedzialam ze to nic powaznego, walczylam z
bolem przez nastawienie psychiczne.Nie chce myslec co bedzie
jak odstawie tabletki. Teraz nawet jak mnie boli glowa to potrafie zasnac(
sila
woli) wczesniej nie moglam.To byl koszmar, najgorzej bylo w nocy, rozne mysli
czlowiekowi przychodza. Jak mnie boli glowa rano to po kawie przechodzi,
ale tez nie zawsze. Albo kawa i sok z polowy cytryny- nie smakuje az tak zle
jak brzmi.
Wiem co przezywacie, kazdy ruch glowy , nie mowiac o chodzeniu to jeszcze
gorzej. A tu trzeba normalnie funkcjonowac.Praca studia egzaminy.
Kiedys zrobilam blad, wzielam Apap, nic, saridon, nic potem jeszcze
paracetamol i... jak nacpana. teraz wiem ze nie wolno mieszac
tabletek.Najgorsze bylo to , ze nie wiedzialam czy bol przejdzie, czasem
przechodzil, z drugiej strony trzeba w kazdym bolu wziac tabletke jak
nejwczesniej zanim bol sie poglebi, wtedy tabletka moze nie zadzialac. Jest
tez taki telefon - infolinia o bolu.Nie mam niestety numeru.
Trzymajcie sie, wiem ze tabletki hormonalne czasem pomagaja a czasem nie.
Najlepiej zrobic badania hormonow.