kajteczek
26.09.05, 10:59
Byłam w piątek u nowego neurologa, który ze zwględu na dużą częstotliwość i
natężenie moich napadów migrenowych radził mi zastanowić się nad
wstrzyknięciem toksyny botulinowej.
Niestety, był dosyć opryskliwy i spieszył się i nie zdołałam nic więcej od
niego wyciągnąć.
Powiedział tylko, że po wstrzyknięciu tej trucuzny powinnam mieć pół roku
spokój z migrenami.
Szykałam na Forum czegoś o tej toksynie, ale jest niewiele (polemika
Cassandry z Venus z 04.2005).
Czy ktoś z Was poddał się takiemu zabiegowi i jakie są rezultaty.
Może wiecie też coś n/t ryzyka i zagrożeniach?
Proszę o informacje
Pozdrowienia