inkageo
11.11.06, 13:32
Witajcie:) Dzisiaj trafiłam tu pierwszy raz i spróbuję opisać moją historię
choroby. Problemy zaczęły się na drugim roku studiów. W trakcie wykładu
straciłam ostrość widzenia, pojawiły się zygzaki i straszny lęk. W przerwie
wyszłam na powietrze, bałam się, że zemdleję to był koszmar. Później pojawiło
się jednostronne drętwienie nogi, ręki, twarzy..nie miałam pojęcia co się
dzieje. Po wszystkim zaczęła mnie boleć głowa - myślałam, że to zatoki, bo
długo siedziałam bez płaszcza na dworze. Kolejny atak złapał mnie w domu -
pojechałam na izbę przyjęć, lekarz zmierzył mi ciśnienie (oczywiście miałam
wysokie ze strachu) i kazał zgłosić się do lekarza rodzinnego. Moja lekarka
zleciła ekg, wynik badania przedstawiła w bardzo dramatyczny sposób i wysłała
mnie do szpitala z podejrzeniem wady serca!! Zapisała mi też tabletki na
obniżenie ciśnienia, po których chodziłam po ścianach (ciśnienie mam niskie,
najczęściej 100/60). Środek sesji, ja w jakimś wiejskim szpitalu, który niby
specjalizuje się w wadach serca. Holter, trzy dni bez jedzenia bo badania,
lekarza widziałam raz, nie wiem jakie leki mi podawali (pytałam, nie
uzyskałam odpowiedzi), diagnoza - serce zdrowe, a ekg na podstawie którego
skierowali mnie do szpitala jest świetne - lekarka źle je odczytała..
Dostałam kropelki na uspokojenie, którymi poparzyłam sobie cały przełyk przy
najbliższej aurze - na opakowaniu nie było żadnej informacji, że należy je
rozcieńczyć.. Dalsza runda po lekarzach - okulista - neurolog i brak
jakiejkolwiek diagnozy. Dopiero dzięki internetowi sama zorientowałam się, że
to klasyczne objawy migreny. Teraz na ból głowy pomaga mi ketonal, zażyty na
etapie aury, całkowicie eliminuje ból głowy. Mam też częste bóle bez aury, te
trwają czasem trzy dni. Ból pojawia się, praktycznie zawsze w nerwowym
okresie, gdy emocje już opadają. Jest też na pewno związany z tabletkami
anty, które biorę już 8 lat. Jakoś sobie radzę, ale czasem nie mam już siły..
Jestem też alergiczką, być może to ma wpływ na migreny.
Pozdrawiam:)