margarita76
09.08.07, 11:11
Witajcie,
Ponad tydzien temu przebywalam na oddziale endokrynologii, wykonano
mi cale mnostwo badan w zwiazku z bardzo niskim poziomem glukozy i
cholesterolu(tak, tak!:-)).Szczerze, po cichu liczylam ,ze te
badania dadza mi pewna odpowiedz odnosnie mych bolow migrenowych.
Przypuszczam, ze lekarze podejrzewali u mnie nadczynnosc tarczycy, a
tu klops, wyglada to na przewlekle zapalenie tarczycy
(prawdopodobnie choroba z autoagresji:-()i moze rozwinac sie w
niedoczynnosc. Dodatkowo zdiagnozowano hipoglikemie. A niski
cholesterol? Moze dozyje setki, o ile nie dobije mnie wczesniej
migrena. Przy wypisie rozmawialam bardzo krotko z prowadzacym mnie
lekarzem (spieszyl sie, by skonczyc z cala robota przed urlopem),
wiec niewiele wiecej sie dowiedzialam. Musze wiec skontaktowac sie z
mym endokrynologiem, oczywiscie.
Ale, moze ktos z Was wie, czy istnieje zwiazek z chorobami tarczycy
a wystepowaniem migren? Moze w mym przypadku predzej na
czestotliwosc wystepowania migren ma niski poziom cukru we krwi
(ktory staram sie regulowac odpowiednio dobrana dieta)?
Ostatnio po tym pobycie w szpitalu czuje sie bardzo przygnebiona i
chcialam po prostu "porozmawiac" troche z Wami.
Pozdrawiam goraco,
Margarita