doonna
11.08.04, 12:54
mam pco, zdiagnozowane w Gdańsku, mam 28 lat, jestem bardzo szczupla, cera
ok, włosy (nigdy nie były baardzo gęste)a teraz się przerzedziły, ale
stosuje "babcine"metody typu pokrzywa oklady z czarnej rzepy z żółtkiem i
przestały wypadać, mam też nadmierne owłosienie(wąsik i lekka brodka), okres
bez lekow 1 raz na poł roku lub rzadziej, hormony :testosteron za wysoki,
estradiol za niski prolaktyna za wysoka, obraz na usg =100% pco.
Konkretne leczenie rozpoczęłam 2 lata temu: Bromergon na prolaktynę 1
tabl/dzień(co za świństwo !)+Deksametason 1 tabl/dzień.
o dziecko do tej pory się nie strałam, nie miałam tekiej potrzeby, ale
niebawem będę chciała. Na tych lekach bardzo się żle czułam, tylam cała i
moja twarz, cera pogorszenie, wlosy pogorszenie, okres za to co 30-35 dni
baaardzo skąpy.
Lekarka uspokaja że tak ma być, że jest dobrze...
nie przekanała mnie...
chodzę do niej do kontroli, ale odstawiłam leki na własną rękę i...
nagle po 28 latach przełom... okres samoistnie co ok 30 dni, napięcie
przedmiesiączkwe(dla mnie to nowość !) piersi robią się ogrooomne w drugiej
połowie cyklu, okres normalnie obfity + bóle(nowość dla mnie).
jeszcze nie badałam hormonów.
sama nie wiem skąd taka rewolucja,zmiana u mnie i czy jest ona dobra dla
mnie ?
jestem zadziwiona...
pozdrawiam.