mafrolka
23.01.05, 13:08
Witam.Na to forum zaglądam od niedawna,wcześniej info o PCO wymieniałam na
forum niepłodność. Super, że teraz jest kolejne miejsce gdzie można podzielić
się doświadczeniami! Przejrzałam posty i widzę, że tu wiele "znawczyń
tematu". Dlatego proszę doradźcie-ok 1,5 roku temu zdiagnozowano u mnie PCO.
Staraliśmy się wcześniej bezskutecznie o dziecko przez pół roku. Gdy wreszcie
trafiłam do sensownej lekarki i po monitoringu 2 cyklu zaczęłam stymulację
CLO, nasze plany zmieniły się.Dostałam nową pracę, marzenia o dziecku trzeba
było przełożyć. Teraz temat powoli powraca i stąd moje pytanie-jak sądzicie,
czy teraz starania należłoby zacząć na nowo od badań? Jesli tak to jakich?
Czy spróbować starać się bez wspomagaczy? Przez cały okres "niestarania się"
brałam za radą lekarki Dianę 35, większość pobocznych objawów zostało
wyciszonych, tj trądzikowa cera, kudłatki,skłonność do tycia brzusznego.
Nawet udało mi się schudnąć ok 6 kg. Z jednej strony myślę, że warto byłoby
odstawić Dianę i popróbować, z drugiej strony jestem pełna obaw, że będzie
jak poprzednio-50 dniowe cykle, maniakalne testowanie powodujące frustrację,
wywoływanie miesiączki Luteiną i ciągłe napięcie , że czas upływa a ja nawet
nie wiem jak liczyć cykl skoro kilkadziesiąt dni bez @ a ciązy nie ma.
Zastanawiam się, czy przez półtora roku mogły zajść zmiany na gorsze czy
lepsze przy tym cholernym PCO. Jeżeli macie jakieś doświadcznia w
zakresie "powrotów do strań", proszę podzielcie się nimi, będę
wdzięczna.Pozdrawiam sredecznie.