Dodaj do ulubionych

Dzisiajki 316 - Karnawałowe

14.01.10, 21:28
Z błogosławieństwem Mm, zakładam, nową porcję codzienności, ponieważ Jej
Wysokość ledwie żywa...wink
przed nami karnawałowe szaleństwa, o ile komuś jeszcze się chce, przed nami
jeszcze tylko trochę mrozu, brrrr..., przed nami już tylko kilka tygodni do
wiosnysmile))
Obserwuj wątek
    • dado11 Re: Dzisiajki 316 - Karnawałowe 14.01.10, 21:58
      Za mną kolejny, od wczoraj, dzień z katarem, mam nadzieję, że ostatni. Nie
      cierpię tej jednostki chorobowej, bo niby nic takiego, a człowiek zdechły, jak
      nieświeża meduza... niemniej jutro też pogniję w pieleszach, bo na sobotę mam
      być nówka-sztuka. Przy okazji robię przegląd w "przydasiach" i wywalam, wywalam,
      wywalam... straszny chomik ze mnie... po co mi te wszystkie graty!!!
      Przy tej samej okazji odkryłam, niestety, że znikł z domu pewien cenny, z racji
      historyczno-sentymentalnej, przedmiot, który w mojej rodzinie przechodził z
      matki na córkę (w dniu 18-tych urodzin) od 150 lat, szukam i szukam, ale coraz
      bardziej mam przekonanie, że oddalił się bezpowrotniesad a tu przecież wnuczka w
      drodze... qurcze!!!!!!! płakać się chce...
      poza tym zimno, ja chcę do wiosny!!!!
    • mammaja Re: Dzisiajki 316 - Karnawałowe 14.01.10, 22:01
      Dzieki stokrotne, Dado! Juz odparowalam troszke smile
      I oto nadszedl wieczor, kiedy ciagnace sie od polowy grudnia sprawy
      zostaly pomyslnie sfinalizowane i moge wreszcie zacac robic cos
      zupelnie innego, bez poczucia, ze powinnam tamto! \
      Luzio, ma juz byc cieplej, tylko ok. -10. A dnie coraz dluzszy, co
      mozna zauwazyc calkiem golym okiem i nawe sloneczko jakby wyzej!
      A co do oponki, jaka zawiazala sie w okol mojej ex - talii, to
      natychmiast zaczne wojne, tylko niech sie troszke ociepli smile
    • luiza-w-ogrodzie Piatek a w Sydney wszyscy juz zaczeli weekend 15.01.10, 08:12
      Przyszlam do biura, wlogowalam sie do firmowego czatu ale nikogo tam nie bylo,
      hurra! W Poznaniu piatek rano a w Sydney wszyscy juz zaczeli weekend, pogoda
      jest w sam raz, do 30 stopni i pochmurno. Buszmen dzwoni do mnie codziennie rano
      i rozmawiajac z nim slysze ptaki w naszym ogrodzie (ja chce do domu, chlip, chlip!).

      Ale zanim wybiore sie w droge powrotna, zapowiada sie ozywiony weekend a nawet
      dwa. Zabieram sie do pracy - jestem scigana przez prace odkad wszyscy sie
      zorientowali ze wrocilam na posterunek i kazdy chce roczne raporty "na wczoraj".
      Ale gdy odwale te orke na ugorze, wbije sie w wizytowe ciuchy, spakuje, rusze na
      kawe z kumplem, potem na rodzinna impreze, z ktorej podniose sie jutro rano i
      rozklejajac oczy podaze na pociag do stolicy, odwiedzic krewnych i na kolejna
      impreze.

      PS. Dado, nie choruj w czasie karnawalu, zdrowia zycze (tez uwazam ze katar to
      wielka upierdliwosc)!

      Pozdrawiam zza biurka
      Luiza-w-Poznaniu
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
      się. Całe życie? Załóż ogród...
      • mammaja Re: Piatek a w Sydney wszyscy juz zaczeli weekend 15.01.10, 12:06
        Luizo, widze ze juz troszeczke tesknisz za domem - i bardzo dobrze,
        dobrze wracac w swoje wlasne miejsce, nawet po najwspanialszych
        podrozach. Buszmen naumyslnie nadstawia sluchawke ptakom!
        U nas troche cieplej, klopoty z akumulatorem zakonczone, od rana
        ruch w interesie. nasze "dziewczyny 55+ " planuja wycieczke nad
        Bajkal tego lata.Pojada takze chlopaki, ale oczywiscie inicjatywa i
        logistyka jest w rekach damskich. Gdyby byla to czesciowo podroz
        samolotem chcialabym tez pojechac, ale trzy tygodnie, w tym 10 dniw
        pociagu, to troche dla mnie nie realne. No i ponizej 5 tys. raczej
        sie nie zejdzie. Zobaczymy.
        Sloneczny dzien, sprzatajacy. Pozdrawiam!
        • en.ej Re: Piatek a w Sydney wszyscy juz zaczeli weekend 15.01.10, 13:08
          Mammajko, przeczytaj artykuł, może do Hiszpanii jeszcze się załapiecie
          wyborcza.pl/1,99149,7421680,Odlot_seniorow_na_Majorke.html
          W Warszawie znalazłam to biuro mające oferty
          www.easygo.pl/wycieczka/hiszpania/wyspa-majorka/hiszpania-w-kwiecie-wieku-majorka-29656.html?od-2010-04-07
          • 40plus Re:Post evit.a (przeniesiony) 15.01.10, 18:14
            evit.a 15.01.10, 14:57
            W Szczecinie dalej zima ,po chodnikach chodzic sie nie da ,ludzie
            odgarniaja z pod kol samochodow zmarzniete kawaly sniegu by
            wyjechac ,tramwaje narazie jezdza w miare punktualnie ,odziwo
            zauwazylam jak odgarniaja z dachow snieg i sople lodowe.Dzisiaj
            wiekszy mrozik troche proszyl sniezek .Odra zamarznieta widzialam
            jak jechalam w strone basenu gorniczego .I tak aby do wiosny moi
            mili --moze wybije ten mroz wirusy .
            • verbena1 Piateczek 15.01.10, 18:53

              Mammajko, wycieczka nad Bajkal? Jestem pelna podziwu dla Twoich
              dziewczyn, co one jeszcze wymysla, moze na biegunsmile Zycze powodzenia w
              planowaniu wyjazdu.
              Wspomnialas o oponce, mnie tez spotkala ta przypadlosc i teraz bede
              musiala stoczyc zawzieta walke aby sie jej pozbyc. Poprzez dogadzanie
              chlopakowi sama objadam sie smakolykami no i rezultat jak wyzejsad
            • jutka1 Re:Post evit.a (przeniesiony) 15.01.10, 21:44
              Evito, tutaj są pewne zasady. Na przykład Dzisiejki są Mammajki. Ona otwiera jak
              poprzedni odcinek ma ponad 100 wpisów.
              • mammaja Re:Post evit.a (przeniesiony) 15.01.10, 22:10
                Dzieki za uszanowanie zwyczajowe, nie jest poweidziane ze otwieram,
                ale tak sie jakos utarlo, kiedys otwierala LX.
                Teraz wieczorem jest pierunsko zimno, nie wiem czy to sie jakos
                sumuje, to skostnienie swiata, ale naprawde jakby Buka przyszla i
                chuchnela na wszystko smile
                Zgodnie z planem dzien w domu, nie liczac zakupow, troche
                przespany, troche przesprzatany, dobrze tak odpoczac!
                Co do znizek hiszpanskich, znamy temat, jeden UTW nawet wybiera
                sie "szlakiem Chopinowskim na Majorke". Ale jakos nie bylo zapalu do
                Hiszpanii, kiedy grupie inicjatywnej Irkuck w glowie. Mnie troche
                smutno, bo nie sadze, zebym sie wyrwala na 3 tygodnie. Zobaczymy.
                A w Hiszpanii mamy siostrzenice meza i juz bylismy, a zaproszenie
                jest stale aktualne smile I to w pieknym miejscu.
                • mammaja Sobota 16.01.10, 17:28
                  Rozumiem, ze zbliza sie godzina 0, ale co tak cicho?
                  U mnie same komplikace, ale napisze o tym pozniej. No i jakos zimno
                  robi coraz zimniejsze !
                  • verbena1 Re: Sobota 16.01.10, 19:33
                    Jaka godzina 0, znow cos przeoczylam?
                    Dzis dzionek szaro-bury, nieciekawy i rozlazly. Najadlam sie znow za
                    duzo i teraz wyrzuty sumienia i zlosc na sama siebie. Za oknem
                    ciemno i mokro,zadnej szansy na wyjscie.
                    Mammajko, te komplikacje to chyba nic powaznego?
                    • lablenka_x Re: Sobota 16.01.10, 21:19
                      Tez nic nie wiem o godzinie 0.
                      Mam juz się bać ?
                      Tylko czego?
                      Mammajko, miło mi,że pamiętasz o tym iż to ja wymyśliłam
                      dzisiajki smile.
                      Na zimno polecam pościele flanelowe - jestem ich fanką od lat, a
                      dzis w Ysku kupiłam śliczny komplet w odcieniach rdzawo-
                      czekoladowych w motyle,cudna jest za 35 zł od sztuki.
                      A wszystkim tym, którym marzną nogi bo wieje gdzieś po kątach i nogi
                      zimne (u mnie ciagnie skąś, gdy siedzę przy kompie),polecam takie
                      puchowe kapcie, bambosze - za 19,90 od pary.Kupiłam , siedze i pisze
                      i ciepło mi w stopy , jakie to miłe uczucie.
                      • lablenka_x Re: Sobota do Dado 16.01.10, 21:55
                        Z okazji tak miłej Rocznicy przyjmijcie od nas najserdeczniejsze
                        życzenia.Obyście w zdrowiu dożyli następnych dziesiątek smile
                        Wybacz spóżnienie, ale po uszy byłam zakopana w pracach
                        papiórkowych, a potem robiłam korekte tego co zrobiłam czyli
                        przeliczałam brutto na netto , okropieństwo takie błeee.
                        • mammaja Re: Sobota - godzina 0 16.01.10, 23:22
                          No to zdradze, ze wlasnie odbywa sie elegancka kolacyjka w pieknym
                          lokalu, z okazji wizyty naszej drogiej australijskiej ogrodniczki smile
                          Tylko ja jestem wylacznie w kontakcie telefonicznym, bo choroba
                          mzonka zmusila mnie do pozostania w domu. A nich to licho! Mam
                          nadzieje, jednak ustrzelic Luize przed wyjazdem na krotkie, chociaz,
                          spotkanie. Narazie siedze przed wiednaca choinka i wsluchuje sie w
                          dzwieki pianina, przy ktorym bawi sie nasze towarzystwo smileTylko
                          telefonicznie sad
                          • monia.i Re: Sobota - godzina 0 17.01.10, 00:37
                            Właśnie powróciłam z powyższej, było cudnie, tylko żal, że Mammajce
                            los pokrzyżował plany i nie mogła dotrzeć sad
                            Organizatorce naszej pięknie dziękuję no i wszystkim forumkom za
                            super spotkanie i urocze towarzystwo smile
                            • verbena1 Re: Sobota - godzina 0 17.01.10, 13:07
                              Moniu kochana,"bylo cudnie" to troche za malo, prosze o szczegoly,
                              kto byl, o czym lub o kim gadalyscie itd.
                              Wrocilam wlasnie z godzinnego spacerku, bylo mgliscie, bialo i
                              tajemniczo. Kalorie ,ktore spalilam zaraz powroca, poniewaz przed
                              chwila zapowiedzialy sie z wizyta dwie kumpelki i szybko odmrozilam
                              gotowy torcik. Wszystko na nicsmile
                            • luiza-w-ogrodzie Re: Sobota - godzina 0 17.01.10, 13:54
                              Bardzo dziekuje wszystkim spotkanym wczoraj forumkom za imprezowy wieczor, mile
                              powitanie i wystrzalowe towarzystwo! Ciesze sie ze tyle z Was przyszlo i mialam
                              okazje nie tylko odnowic znajomosc z tymi z Was, ktore spotkalam dwa i pol roku
                              temu ale tez i spotkac Monie i Enejke, ktore przedtem znalam tylko wirtualnie.
                              Forum 40+ niniejszym skrzyzowalo sie z forum Polonia 2 i przyszlosc pokaze, co
                              zostalo splodzone :o)

                              Jadlo sie tatara i winniczki, pilo wina wszelakie i gin z tonikiem, usta sie nam
                              nie zamykaly, zagluszylysmy nawet grajacego za naszymi plecami pianiste ;o)

                              Bylo wesolo, glosno i przyjaznie, czyli tak, jak byc powinno.
                              Sprawozdawam dopiero teraz, bosmy pozno wstali i sniadanie bylo dopiero po poludniu.

                              Pozdrawiam i sciskam
                              Luiza-w-Ogrodzie
                              Forum AUSTRALIA
                              • fedorczyk4 Re: Sobota - godzina 0 17.01.10, 15:36
                                Jak wyżej dziękuje współuczestniczkom wczorajszego szaleństwasmile)
                                Bardzo proszę niejakie Enejkę i Monię, o dostarczenie mi na pocztę
                                gazetową adresów mailowych celem otrzymania pozostałości wizualnych
                                wieczorusmile
                                • en.ej Re: Sobota - godzina 0 17.01.10, 16:09
                                  Dzięki, dzięki, dzięki smile
                                  Żałuję, że nie usłyszałam zwycięskiego okrzyku Luizy, ale mam nadzieję, że może
                                  kiedyś zdarzy się jeszcze taki cud i się spotkamysmile
                                  Sprawdziłam czas powstania forum.
                                  Jest to lipiec 2003 r. !!
                                  Za 3 lata jubileusz, może wtedy więcej nas się skrzyknie. Macie 3 lata na
                                  zaplanowanie i odłożenie kasy na co najmniej 10-dniówkęsmile

                                  Fed adres na wizualny wieczór poszedł.
                                  • mammaja Re: Sobota - godzina 0 17.01.10, 20:03
                                    Po wczorajszej absencji na imprezce, troszeczke poprawilo mi humor
                                    dzisiejsze spotkanie z Luiza, Dado i Fed. Malutko bylo czsu, ale
                                    jakze milo was bylo zobaczyc. Nie spodziewalam sie przed laty, ze
                                    forumowanie tak znakomicie przelozy sie na real smile Juz widze te
                                    jubileuszowe obchody!
                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Sobota - godzina 0 18.01.10, 08:20
                                    Enejko, faktycznie, okrzyku nie bylo! Jakby co, moge wykonac go przez telefon
                                    ;o) To cos podobnego do:
                                    www.youtube.com/watch?v=kZwhTvrwWcM
                                    - tylko trwa dluzej i brzmi glosniej :o)

                                    Jubileusz za 3 lata brzmi dobrze, co najmniej wyjazd na weekend czy cos w tym
                                    rodzaju, bo nie wiem, czy nam wszystkim uda sie uszczknac az 10 dni urlopowych ;o)

                                    Pozdrawiam
                                    Luiza-w-Ogrodzie
                                    Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
                                    • mammaja Poniedzialek 18.01.10, 11:13
                                      Okrzyk piekny! Widze, Luizo, ze szczesliwie dojechalas smile
                                      Poniedzialek cieplejszy, ale i pochmurny, wczoraj zastalam w domu
                                      uroczego faceta, chodzacego sobie w kojcu i smiejacego cala gebusia.
                                      Urosl przez trzy tygodnie i "nabaral masy". Sam urok, trzeba
                                      przyznac ! Milego tygodnia smile
                                      • fedorczyk4 Re: Poniedzialek 18.01.10, 11:23
                                        Miło jest zastać w domu przystojniakasmile
                                        Życze wszystki miłego tygodnia i wracam do robotysmile
                                        • foxie777 Re: Poniedzialek 18.01.10, 17:38
                                          Jak fajnie,ze sie spotkalyscie.Czy beda zdjecia?.Ile was tam bylo
                                          Dziewczyny?.Tatarka to ja zawsze jadam w Polsce.Uwielbiam.
                                          Takie spotkania sa super.Ja w tym roku planuje zaprosic Rodzinke do
                                          siebie.Musza sobie kosteczki wygrzac.
                                          Lablenko,pamietam o Tobie ale znowu zapomnialam o tym wklejaniu.
                                          Czy moge wklejac tu zdjecia bezposrednio z mojego komputera,
                                          omijajac fotosik?.
                                          U nas pogoda super,ok 18C.
                                          Choinka jeszcze stoi,tak mi troche zal ze to juz prawie koniec.
                                          Zawsze pamietam Andersena i mi smutno.
                                          pozdrawiam nieustajaco i tropikalnie
                                          • verbena1 Blue Monday..... 18.01.10, 18:25

                                            ...czyli najbardziej depresyjny dzien w calym roku to wlasnie
                                            dzisiejszy dzien. Wszystko co przyjemne, czyli swieta i nowy rok juz
                                            bylo a przed nami wiele dni szarosci ,braku slonca i ciepla.
                                            Tak pisza w gazetach i trzeba w to wierzyc.
                                            Dzis jechalam do pracy w posniegowej breji, bylo mglisto, szaro i
                                            ponuro. Wszystko sie zgadzalosmile

                                            Dziewczyny, ciesze sie ,ze spotkanie bylo udane. Byloby pieknie
                                            spotkac sie kiedys w calym skladzie. Kto wie?
                                            • foxie777 Re: Blue Monday..... 18.01.10, 20:41
                                              Ja nie moge narzekac,bo u mnie sloneczko swieci,ale rozumiem
                                              dobrze nastroje zimowo mgliste.
                                              Spotkanie w wiekszym skladzie brzmi super.
                                              Napiszcie dokladniej kto byl na spotkaniu z naszego forum,no i
                                              zdjecia.
                                              Dzis tez sie lenie i nic mi sie nie chce,ale porozlewalam moje
                                              naleweczki do ladnych butelek .Goscie beda sie cieszyc.
                                              pozdrawiam tropikalnie
                                          • lablenka_x Re: Poniedzialek 18.01.10, 20:41

                                            Foxie , nie zaprzataj już sobie głowy fotkami.
                                            Udało mi się wejśc do albumu i ściagnęłam.
                                            Pozdrawiam całe Towarzystwo i znikam,bo mam terminowa pracę na
                                            jutro, a 2 godziny spedziłam na czekaniu na księdza po kolędzie.
                                            • dado11 Re: Poniedzialek 18.01.10, 23:29
                                              Za mną dosyć bezbarwny poniedziałek, księgowość, katar, głowa boli, krótkie
                                              pogaduchy z przyjaciółką... weekend za to, pełen fajnych wrażeń po spotkaniach
                                              okołoforumowych, urocze dziewczyny, pyszne przekąski, pyszne wino. Luiza wesoła,
                                              otwarta i przewrotnie radosna, En.ej powalająca dystynkcją i wieczorową
                                              elegancją, Monia młodzieńczym wdziękiem nie do podrobienia, Fed fantazją i
                                              rozmachem uroku osobistego, pozostałe towarzyszki przy stole pyszności cudownie
                                              zintegrowane w pozytywnych nastrojach. Generalnie, baaaardzo fajniesmile Jestem
                                              ZAAAAA rocznicowym spotkaniem po latach, bylebyśmy tylko dotrwaliwink
                                              na dworze wciąż zimno i góry śniegu uniemożliwiające zaparkowanie... ja chcę do
                                              wiosnyyyy!!!!
                                              Luizo, cieszę się, że dotarłaś na miejsce bez przeszkódsmile
                                              • luiza-w-ogrodzie Po weekendowym spotkaniu 19.01.10, 08:34
                                                dado11 napisała:

                                                > Za mną dosyć bezbarwny poniedziałek, księgowość, katar, głowa boli, krótkie
                                                pogaduchy z przyjaciółką...

                                                Wspolczuje, katar to niby rzecz trywialna a jak potrafi zepsuc radosc zycia!
                                                Zycze szybkiego powrotu do zdrowia, jakby co, zapodaje chinski przepis na
                                                herbate imbirowa (wlasciwie wywar) dzialajaca podobnie oczyszczajaco na zatoki,
                                                nos i gardlo jak dwie lyzki czystego chrzanu na czczo!
                                                5 cm korzenia imbiru pokrajac na plasterki, zalac 2 szklankami zimnej wody,
                                                dodac 4 cm kawalek kory cynamonowej i czubata lyzeczke brazowego cukru.
                                                Doprowadzic do wrzenia, zmniejszyc plomien i gotowac powoli przez 5 minut.
                                                Zdjac, przelac przez sitko i pic tak gorace jak sie da.

                                                >weekend za to, pełen fajnych wrażeń po spotkaniach
                                                > okołoforumowych, urocze dziewczyny, pyszne przekąski, pyszne wino. Luiza
                                                wesoła, otwarta i przewrotnie radosna, En.ej powalająca dystynkcją i wieczorową
                                                elegancją, Monia młodzieńczym wdziękiem nie do podrobienia, Fed fantazją i
                                                rozmachem uroku osobistego, pozostałe towarzyszki przy stole pyszności cudownie
                                                > zintegrowane w pozytywnych nastrojach. Generalnie, baaaardzo fajniesmile

                                                Wlasnie mialam wytrysnac peanem pochwalnym na czesc spotkanego towarzystwa i
                                                tego, ze nastroj z owego weekendu wciaz trwa w mojej glowie, ale Dado jak zwykle
                                                zrobila to ladniej :o) To jeszcze dodam, ze Dado jest jeszcze bardziej urocza
                                                wewnatrz i zewnatrz niz byla gdy ja spotkalam poprzednio a jej dom jest jeszcze
                                                bardziej magicznym miejscem niz wynika ze zdjec i opisow i ciezko bylo mi go
                                                opuscic.

                                                Jestem
                                                > ZAAAAA rocznicowym spotkaniem po latach, bylebyśmy tylko dotrwaliwink
                                                > na dworze wciąż zimno i góry śniegu uniemożliwiające zaparkowanie... ja chcę
                                                do wiosnyyyy!!!!

                                                Moze uda sie wszystko skoordynowac miedzykontynentalnie, choc bedzie ciezko, bo
                                                forum w ciagu trwania rozpelzlo sie nam na trzy kontynenty, kto wie, co bedzie
                                                za 3 lata.

                                                > Luizo, cieszę się, że dotarłaś na miejsce bez przeszkódsmile

                                                Bez przeszkod, ale z odrobina egzotyki - w ekspresie Warszawa-Poznan toalety
                                                byly w strasznym stanie, nawet w pierwszej klasie a wagony niedogrzane.
                                                Podroznych z innego wagonu wsadzono do naszego, bo w ich wagonie bylo za zimno.
                                                To samo sie zdarzylo, gdy jechalam do Poznania. Poprzednio w czasie wakacji
                                                korzystalam z ekspresow Praga-Berlin i Berlin-Poznan, obslugiwanych przez
                                                Deutsche Bahn i zderzenie z siermieznym realizmem kolei polskich bylo nieco
                                                smierdzace. Ale za to kupilam sobie bilet przez Internet ;o)

                                                Pozdrawiam i sciskam jeszcze raz wszystkie spotkane w weekend forumki
                                                Luiza-w-Ogrodzie
                                                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                                                Australia-uzyteczne linki
                                                • monia.i Re: Po weekendowym spotkaniu 19.01.10, 11:04
                                                  Też pozostaję pod wrażeniem naszego sobotniego spotkania, fantastycznie było
                                                  "poznać na własne oczy" Enejkę i Luizę, pogłębić znajomość z niezwykłymi
                                                  Kuzynkami oraz zaznajomić się z całkiem nowymi (dla mnie, rzecz jasna)
                                                  forumkami. przy okazji upraszam o przekazanie przepraszalnych ukłonów pod
                                                  adresem owych przemiłych jednostek - niekoniecznie musiały być zachwycone, że
                                                  jakas obca baba bez słowa wyjaśnienia leci do nich z dziobem - ale byłam
                                                  kapeńkę zacukana i nie do końca myślałam smile I tak strasznie chciałam się
                                                  zintegrować w przeciągu minuty, że rzucałam się na szyję wszystkim po kolei...A
                                                  chyba nawet się nie przedstawiłam, więc mogły się troszku zdziwić sad
                                                  No ale było bosko poza tym smile
                                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Po weekendowym spotkaniu 20.01.10, 11:33
                                                    monia.i napisała:

                                                    > Też pozostaję pod wrażeniem naszego sobotniego spotkania, fantastycznie było
                                                    > "poznać na własne oczy" Enejkę i Luizę, pogłębić znajomość z niezwykłymi
                                                    > Kuzynkami oraz zaznajomić się z całkiem nowymi (dla mnie, rzecz jasna)
                                                    > forumkami. przy okazji upraszam o przekazanie przepraszalnych ukłonów pod
                                                    > adresem owych przemiłych jednostek - niekoniecznie musiały być zachwycone, że
                                                    > jakas obca baba bez słowa wyjaśnienia leci do nich z dziobem - ale byłam
                                                    > kapeńkę zacukana i nie do końca myślałam smile I tak strasznie chciałam się
                                                    > zintegrować w przeciągu minuty, że rzucałam się na szyję wszystkim po kolei...A
                                                    > chyba nawet się nie przedstawiłam, więc mogły się troszku zdziwić

                                                    Moniu, nikt sie nie zdziwil, "baba" mimo ze "obca" byla ladna, mloda i mila,
                                                    wiec zachwycone jak jeden maz (jedna baba?) wszystkie pod rzad nadstawilysmy sie
                                                    pod te calusy :o) Bardzo milo wspominam Twoje wejscie i pogaduszki przy stole.
                                                    :o)xxxx

                                                    Luiza-w-Poznaniu
                                                    Forum AUSTRALIA
                                                  • monia.i Re: Po weekendowym spotkaniu 22.01.10, 13:56
                                                    Mnie też było bardzo miło, Luizosmile A po spotkaniu ewidentnie pozostało wrażenie
                                                    niedosytu, zdecydowanie pogadałabym sobie jeszcze smile
                                                  • mammaja Piatek wieczorem 22.01.10, 18:36
                                                    Jest bardzo zimno! Nic nowego, ale dom wychladza sie. Dobrze,ze
                                                    jest ten kominek! Teraz u mnie jest - 15. Wcale nie mam ochoty
                                                    nigdzie wychodzic. Jestem tylko zla, bp synowa wziela Franka do
                                                    pracy popoludniu. A mogla na mnie poczekac. Co za sens wozic
                                                    dzieciaka w taki mroz i to w piatkowych korkach. Niby w smochodzie
                                                    jest cieplo, ale tez nic ciekawego sie nie dzieje. ot, tak napisalam
                                                    zeby sobie ulzyc!
                                                  • monia.i Re: Piatek wieczorem 22.01.10, 22:02
                                                    Mammajko - a u nas teraz jest -18. W mieszkaniu zimno - musimy się
                                                    dogrzewać bo przy wietrze w okna mamy jakieś 17,18 stopni. Za
                                                    chłodno sad Ale podobno zimno konserwuje, ha ha smile)
                                                    Synowa na pewno zadbała, żeby Franek się nie przechłodził - a
                                                    ostatnio na mieście nieco mniejsze korki, widać część samochodów
                                                    czeka na odwilż na parkingach smile
    • jutka1 Wtorek 19.01.10, 08:14
      Dzień, jak dzień. Nic takiego: sporo pracy, obiad w miłym towarzystwie, spokojny
      wieczór w domu. Właściwie nie ma nawet co raportować.

      Miłego dnia życzę smile
      • luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek 19.01.10, 08:40
        jutka1 napisała:

        > Dzień, jak dzień. Nic takiego: sporo pracy, obiad w miłym towarzystwie,
        spokojny wieczór w domu. Właściwie nie ma nawet co raportować.

        Szczesciara... U mnie wszystko jest, tylko nie spokoj. Wczoraj po pracy wzielam
        Mame na zakupy do sklepu z farbami a potem mylam i oskrobywalam dwie sciany u
        niej w kuchni, zeby je przygotowac do malowania, ktore nastapi dzisiaj po
        powrocie z pracy. Corka pozarla sie ze swoim ojcem i ciezko to przezywa. Buszmen
        przyslal emajla, ze "robaki jakos zle wygladaja" i czy mozna im dac fusy od
        kawy. Moja managerka ocknela sie dzisiaj ze ja pracuje, wiec obawiam sie ze
        wladuje mi na grzbiet fure raportow. Ja chceeeeee do dooomuuuu!

        Luiza-w-Ogrodzie
        Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
        • fedorczyk4 Re: Wtorek 19.01.10, 09:45
          Luizo spokojnie, już tuż, tuż i zaraz będziesz u siebiesmile Swoją
          drogą to podziwiam Twoje samozaparcie remontowe. Nie prościej (i w
          sumie niewiele drożej) było "człowieka" nająć?
          W niedzielę odebrałam remont u UP. Kuchnia cacuszko, linoleum które
          kupiłam, wcale nie wygląda jak linoleum i jest wręcz ładne, w co
          samej było mi aż trudno uwierzyć. Niestety osobistość która miała
          sprzątnąć po remoncie, nie pojawiła się i w niedzielę wieczorem
          odwaliłam robotę przgrzebczą i podstawową w co wchodził telefon do
          kumpeli, ktora w poniedziałak rano przywiozła swoją Krasnoludkę i
          zrobiły resztę. Lokatorka pojawiła sie zaraz po moich robotach i
          grzecznie wytłumaczyłam jej, że w poniedziałek po powrocie z pracy
          zastanie mieszkanie odpucowane. Bardzo się ucieszyła. A ja bałam sie
          że jak tam wejdzie w niedzielę to albo zrobi mi awanturę, albo
          zawinie sie ogonem i pójdzie precz do hotelu. Uff, udało mnięsię.
          Zaraz jadę na tarżestwiennoj liniejkę, czyli obchody Dnia Babci w
          przedszkolu Wnuczęcia. Alo to tylko z wielkiej ku niemu miłości bo
          nienawidzę serdecznie takich akcjisad
          Mam kłopoty z Maćmą, która chyba wyhodowała sobie paskudę
          kardiologiczna jakąś. O mało mi w niedzielę nie zeszła. Więc teraz
          czeka mnie wożenie jej po lekarzach i zmusznie do badań, bo właśnie
          metodą niedokończonych z nienawiści do medycyny, badań doprowadziła
          sie do stanu przedzejściowego. Wcale bym sie nie zdziwiła gdyby
          wylazło że miała mały zawał, albo stanik przed.
          Wystraszyłam się, ale ona też, więc może tym razem doprowadzi do
          końca badania i da sie zdjagnozować.
          Foty do albumu nich wklejają zainteresowanesmile
          Wszystkie dostały pełny serwis, więc czuję się zwolniona z obowiązku!
          • luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek 19.01.10, 09:49
            fedorczyk4 napisała:

            > Luizo spokojnie, już tuż, tuż i zaraz będziesz u siebiesmile Swoją
            > drogą to podziwiam Twoje samozaparcie remontowe. Nie prościej (i w
            > sumie niewiele drożej) było "człowieka" nająć?

            Eee, chodzilo przeciez tylko o dwie sciany a przy okazji jestem nakarmiona,
            corka wdrozona do sprzatania i wszystkie trzy siedzimy w kuchni albo w jej
            drzwiach i gadamy. Poza tym lubie malowac sciany :o)

            > Mam kłopoty z Maćmą, która chyba wyhodowała sobie paskudę
            > kardiologiczna jakąś. O mało mi w niedzielę nie zeszła. Więc teraz
            > czeka mnie wożenie jej po lekarzach i zmusznie do badań, bo właśnie metodą
            niedokończonych z nienawiści do medycyny, badań doprowadziła sie do stanu
            przedzejściowego. Wcale bym sie nie zdziwiła gdyby wylazło że miała mały zawał,
            albo stanik przed.
            > Wystraszyłam się, ale ona też, więc może tym razem doprowadzi do
            > końca badania i da sie zdjagnozować.

            Trzymaj sie Fed, zycze Mamie porzadnego strachu, jesli to ma pomoc w jej
            zdiagnozowaniu i powrocie do zdrowia!

            Luiza-w-Poznaniu
            Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
        • mammaja Re: Wtorek 19.01.10, 09:49
          To zdanie o robakach bardzo mnie zaintrygowalo! Czy robaki moga
          wygladac lepiej lub gorzej? Widocznie tak, dla mnie to abstrakcja smile
          Musze wyruszyc w miasto, za oknem kompletna nieruchomosc, ani
          galazka nie drgnie, bialo. Zadnych sensacji. Tylko pozdrawiam!
          • luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek 19.01.10, 09:59
            mammaja napisała:

            > To zdanie o robakach bardzo mnie zaintrygowalo! Czy robaki moga
            > wygladac lepiej lub gorzej? Widocznie tak, dla mnie to abstrakcja smile

            Dla mnie tez :o) Zacytowalam Buszmena, bo mnie rozsmieszyl ten komentarz o
            robakach. Zapytam sie go jak rozpoznal zly wyglad glizd - moze z twarzy?

            > Musze wyruszyc w miasto, za oknem kompletna nieruchomosc, ani
            > galazka nie drgnie, bialo. Zadnych sensacji. Tylko pozdrawiam!

            Milego dnia!
            Luiza-w-Poznaniu
            .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
            Australia-uzyteczne linki
            • monia.i Re: Wtorek 19.01.10, 10:46
              Tak na moją wyobraźnię - dobrze wygląda taki, który wygląda jak ręka w
              rękawiczce, ten w gorszej kondycji wygląda jak rękawiczka pusta smile)))
              • luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek 19.01.10, 11:16
                monia.i napisała:

                > Tak na moją wyobraźnię - dobrze wygląda taki, który wygląda jak ręka w
                rękawiczce, ten w gorszej kondycji wygląda jak rękawiczka pusta smile)))

                Teoria fajna, ale w praktyce robak zywy i ten w gorszej kondycji wyglada tak
                samo, natomiast jak pusta rekawiczka wyglada ten rozjechany przez samochod ;oPPPP


                Luiza-w-Ogrodzie
                Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
                się. Całe życie? Załóż ogród...
                • mammaja Re: Wtorek 19.01.10, 18:22
                  Bylam dzisiaj z wizyta imieninowa u znajomego mojego meza. Wizyta
                  byla w poludnie. Malzonek, mimo zlego samopoczucia wybieral sie juz
                  a raczej zbieral do tych odwiedzin od kilku dni z postanowieniem, ze
                  pojedzie autobusem. Kiedy sie okazalo jak pokazna ma torbe z
                  prezentami - 1 album - wagi ok 3kg, 1 butelka 3/4 l i 1 tort
                  czekoladowy ( w drugiej rece) - i ze bedzie z tym szedl najpierw
                  przez tory ( na skroty), potem kawal drogi w miescie - zlitowalam
                  sie i robilam za kierowce. Wysadzilam mzonka na Ksiazecej, po czym
                  okazalo sie, ze nigdzie tam nie mozna parkowac. Znalezienie miejsca
                  zajelo mi mnostwo czasu i przejachanie w kolko kilku km. Wreszcie
                  wyczailam kogos, kto wyjezdza i wcisnelam sie w wolne miejsce.
                  Lazlam nastepnie do miejsca imieninowego i lazlam. Na pocieche
                  dostalam pol butelki jakiejs francuskiej brandy na wynos. A zabawne
                  jest - ze ow jubilat to starenki ksiadz - rezydent, o wielkim sercu
                  i poczuciu humoru. Mysle, ze bardzo go ucieszyly odwiedziny i
                  wyszlismy rownie obdarowanie jak przyszlismy smile Czasami dobrze jest
                  byc szlachetna ( - nym) smile))))
                  • fedorczyk4 Re: Wtorek 19.01.10, 19:02
                    Mm, jestem pewna że zapewniłaś sobie w niebie apartament klasy lux!
                    Moniu, napadane paszczą, były absolutnie zachwycone!!!!!!!!!!
                    • foxie777 Re: Wtorek 19.01.10, 21:46
                      Lablenko,to ok bo ja z tymi zdjeciami czasamio mam urwanie glowy.
                      Ciesze sie ,ze Wam sie dziewczyny spotkanie udalo.Fakt,ze trudno
                      zorganizowac bo wiele osob mieszka na roznych kontynentach,lub po
                      prostu nie moze.
                      Fed,zycze powodzenia z Mama.Takie sprawy sa zawsze bardzo
                      nieprzyjemne.
                      Ja do Polski moze wyskocze w pazdzierniku,ale to jeszcze nic pewnego
                      Napiszcie kiedy beda wklejone zdjecia.
                      pozdrawiam tropikalnie

    • luiza-w-ogrodzie Sroda, znowu mroz i forumowe spotkanie 20.01.10, 09:38
      Po dwoch dniach odwilzy znowu mroz scisnal, bylo ponizej minus 10 gdy
      wychodzilam dzis rano do pracy. Mimo ze rano juz jest jasniej niz trzy tygodnie
      temu, mam straszna spiaczke, pewnie po wczorajszych wrazeniach. Otoz po pracy
      pomalowalam kuchnie Mamy na wybrana przez nia jasna zielen a potem umowilam sie
      z niewidziana od 23 lat kolezanka z podstawowki. Siedzialysmy w "Werandzie" na
      Golebiej probujac strescic jedna drugiej co sie z nami dzialo w tych latach i
      doszlysmy do wniosku, ze potrzeba nam z tygodnia, zeby sie dobrze nagadac.
      Bardzo sie ciesze, ze odnalazlam ja na Naszej Klasie ;o)
      Dzis w planie powtorka z rozrywki: praca, potem wioze Mame na Solacz a pod
      wieczor spotkanie z pewna poznanska forunka :o)

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Poznaniu
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
      się. Całe życie? Załóż ogród...
      • mammaja Re: Sroda, znowu mroz i forumowe spotkanie 20.01.10, 10:39
        Luizo, bedziesz miala co wspominac, kiedy wrocisz do ogrodu smile
        U nas znowu posypalo sniegiem, ale innych ciekawych zdarzen nie
        zanotowalam. A i tak trzeba ryjem do przodu, jak mowi Jutka smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Sroda, znowu mroz i forumowe spotkanie 20.01.10, 11:21
          mammaja napisała:

          > Luizo, bedziesz miala co wspominac, kiedy wrocisz do ogrodu smile

          Taaa, bedzie co i kogo wspominac, moja corka mowi, ze mam bujne zycie
          towarzyskie ("raging social life") :o)

          > U nas znowu posypalo sniegiem, ale innych ciekawych zdarzen nie
          > zanotowalam. A i tak trzeba ryjem do przodu, jak mowi Jutka smile

          Ooo, snieg, ja tez chce sniegu, tu w Poznaniu lezy to co spadlo przeszlo tydzien
          temu, przykryte cienka warstwa snieznego proszku z weekendu i nieco nadtopione
          przez dwudniowa odwilz, wyglada fuj. Do tego jest szaro - w ciagu mojego calego
          pobytu w Poznaniu widzialam slonce w jeden dzien a i tak w swej bladosci niczym
          nie przypominalo tego gorzejacego, palacego styczniowego slonca w Sydney.

          A ryjem niewatpliwie trzeba do przodu, mysle smetnie, padlszy ofiara spisku
          mojej managerki, w wyniku ktorego do moich obowiazkow dojdzie skonstruowanie i
          utrzymanie wiki (cos jak strona internetowa) naszego departamentu. W sumie
          ciesze sie, bo to bedzie cos nowego, ale nauki i pracy bede miala po korzonki
          zle ufarbowanych wlosow!

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Poznaniu
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
          się. Całe życie? Załóż ogród...
          • verbena1 Re: Sroda, znowu mroz i forumowe spotkanie 20.01.10, 18:01
            Dzien szary i meczacy. W pracy towarzystwo ludzi palacych papierosy,
            wrocilam przesmierdnieta na wylot i bez humoru. Wzielam prysznic,
            przebralam sie a chlopak czekal juz z wlasnorecznie zrobionym
            obiadem. Geba mi sie usmiechnela na ten widok i zly humor rozwial
            sie natychmiast.
            Chyba zaczne nosic go na rekachsmile
            Luizie zazdroszcze powrotu do letniego ogrodu, ja musze jeszcze pare
            miesiecy czekac ale plany co gdzie posadzic juz zaczynaja
            ksztaltowac sie w mojej lepetynie. Niech no tylko sie ociepli to....
            • fedorczyk4 Re: Sroda, znowu mroz i forumowe spotkanie 20.01.10, 20:51
              Verbeno, jestem zachwycona tym co czytam o Waszym związkusmile
              U mnie urwanie łba. Ot i co.
              Ale jutro są urodziurodzinki le Męża, więc w ramach giftu dostanie 2
              X 12 ostryg + solone masło, odpowiednie pieczywo, sos z szalotki i
              cytyny, no i oczywiście białe wino. A z niejadalnych 2 przepiękne i
              przeeleganckie piżamy (nie lubie ort. pidżama)oraz dużego
              Ballantines`a od moich Rodziców.
              W niedzielę będą go obchodziły dzieci, ale ja
              gotuję.
              • mammaja Re: Sroda, znowu mroz i forumowe spotkanie 21.01.10, 00:37
                Sama bym chciala miec takie urodziny smile
                Dzien wypelniony, ale na znak p[rotestu wyrwalam sie wieczorem do
                kina. I bardzo dobrze. Verbenie zaczynam "prawie" zazdroscic!
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek - Dzien Babci 21.01.10, 08:21
      Siedze w biurze patrzac na ladny, bialy snieg za oknem - niebiosa posluchaly
      mojego wolania i zrzucily na Poznan jakis centymetr puchu. Niestety jest ciagle
      pochmurno, pierwsze slonce zobacze chyba dopiero w Sydney :o(

      Wczoraj pojechalysmy do rodziny na Solacz a Mama zaciagnela mnie do pobliskiego
      sklepu z lnem gdzie sie oblowilam w lniane przescieradla i ciuchy a Mama dostala
      material na poduszki do swiezo wymalowanej kuchni. Rozstalysmy sie pod sklepem,
      Mama pojechala do domu a ja do LX, gdzie spedzilam bardzo przyjemny wieczor
      (jaka jest LX chyba nie musze Wam mowic?) i pogadalysmy sobie jak Poznaniara z
      Poznaniara ;o) Odprowadzona na przystanek tak cieszylam sie padajacym sniegiem
      ze na trawniku wykonalam "orla" (u nas nazywa sie je poetyczniej, bo "sniezne
      anioly" - snow angels).

      Dzis corka bedzie rozpieszczac moja Mame z okazji Dnia Babci - kupila jej
      karmnik dla ptakow a ja dorzucilam buteleczke perfum, a po poludniu pojdziemy do
      kina. Czas przyspieszyl i okazuje sie ze juz za kilka dni lecimy do domu! Humory
      nam sie poprawily niezmiernie :o)

      Pozdrawiam i skladam zyczenia wszystkim forumowym babciom, zeby mialy z wnukow
      ucieche i pocieche
      Luiza-w-Poznaniu
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
      • luiza-w-ogrodzie W Poznaniu sniezy :o) n/t 21.01.10, 09:04

        • mammaja A u nas nie! 21.01.10, 10:33
          Widocznie sniezek poszedl do Poznania! Niestety mam w planie udzial
          w pozegnaniu naszego wieloletniego znajomego. Mial 64 lata - nie
          wiem czemu odszedl. A jego tatus - 97 - zyje.
          Nawet zapomnialam ze to dzien babci! Ciekawe czy Franio bedzie
          pamietal!
          • lablenka_x Re: A u nas nie! 21.01.10, 14:25
            Wczoraj przemiły wieczór z Luizą(szkoda tylko,że gośc prawie nic nie
            jadł, ale rozumiem ,że po wszystkich wizytach w Polsce obżarty jest
            po cebulki włosów).
            Narzekało Dziewczę,że w Poznaniu nie pada śnieg, albo bylejaki
            (pis.zam), no to dostało w prezencie i sypiące srebrne konfetti, i
            skrzypiący śnieg pod nogami i skrząca się białą zimową sukienkę na
            trawnikach. Niech ma, niech wchłonie i niech starcza jej na te
            gorace dni australijskie smile.Na przystanku autobusowym wprowadziła
            czekajacych w zdumienie padajac na świezy śnieg i robiąc orła.Mnie
            zdumiało co innego szybkośc i jakość tego padania i potem
            wstawaniawink.Sprężynka i tyle.
            Boziu też bym tak chciała, ale jak to mawiał Pan Hawranek to se ne
            wraticrying.
            Dziś robieramy choinke, która dla nastroju została do czasu
            odwiedzin Luizy.Oklapnięta ona była bardzo, ale światełka jeszcze z
            niej nie spadły więc przyświecała naszym rozmowom .Dziś po niej
            zostało puste miejsce. Szkoda .
            Luiza doszkoliła mnie trochę w buszowaniu po necie - chwała Ci za
            to Dziewczynosmile
            Zebyście widziały jaką sobie cudna lnianą, letnią sukienke kupiła -
            mówię Wam , fantastyczna.
            Wyobraźcie sobie ,ze nigdy w tym sklepie , na terenie Uniwersytetu
            Przyrodniczego nie byłam , mimo,ze dziela mnie od niego tylko 3
            przystanki moim autobusem. Tak więc jak widzicie , dopiero gośc z
            dalekiej australyji otwiera CI oczy na to co bliskie smile
            Tez jestem ciekawa czy moje wnuczki będą pamiętac o dniu Babci i
            Dziadka, bo u wnuczka byliśmy na imprezie w przedszkolu.
            Jesli chodzi o pogode w Poznaniu to juz nie pada , za to z lekka
            wieje. Karmik na balkonie oblegały dziś sójki przegoniwszy dzwońce ,
            sikorki oraz mazurki i wróble.
            Mammajko jak czuje się Twój mąż??
            • fedorczyk4 Bueee 21.01.10, 18:58
              Jak zapowiedziałam tak zrobiłam i ostrygi nabyłam. A pan z rybnego
              ostemplował mi je 24 naklejkami z kodami paskowymi, bo one sa na
              sztuki i inaczej nie można. Wklejam sznurek do ostryg, bo limit na
              fotosiku był mi się wyczerpał.
              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2130037,2,1,P1130168.html
              Zastanawiam sie co by siię stało gdybym tych ostryg nie kupowała dla
              2 sztuk żarłoków tylko dajmy na to dla 6.
              Tak czy inaczej torbę wstawię za szkło bo warta tegosmile
              • fedorczyk4 Re: Bueee 21.01.10, 19:06
                Tytułowe "bueee" odnosiło sie do stanu, niezadowalającego, zdrowia
                Maćmy.
                • mammaja Re: Bueee 21.01.10, 19:30
                  Wreszcie dobilam do domu, po ciezkim dniu. Przemierzylam dzisiaj
                  pol miasta, przy okzaji nadzialam sie na nowe znaki drogowe w
                  miejscach, gdzie zawsze jezdzilam. Omal nie wrocilam "na Pragie" z
                  pl. Bankowego, gdzies zniknal skret w prawo w Bielanska!
                  Umordowanam !
                  Lablenko, dziekuje, mzonek w polowie lutego ma miec zabieg
                  chirurgiczny, po ktorym sadze, bedzie czul sie dobrze. Do tego czasu
                  trzeba go pilnowac!
                  • mammaja Dzien Babci :) 21.01.10, 21:58
                    Zostalam uczczona pysznymi slodkosciami od Frania smile
                    Wszystkim babciom najlepszego !
                    • fedorczyk4 Dzien Dziadka :) 22.01.10, 09:25
                      Pogoda przepiękna. Arktyczna. Ponieważ do roboty idę wyjątkowo na
                      11, więc za chwilę zabieram Krowisie na tarzanko śniegowe. Bateria
                      do aparatu już sie ładuje.
                      Czy nikt, ale to nikt nie zachwycił sie zdjęciem ostryg? Buuuuuuu...
                      czuję się zawiedzionasad
                      Swoja droga muszę zapłacić fotosikowi, prościej jest wklejać od
                      nich, niż sznurkować do fotoforuma.
                      Mąż zachwycił się kolacją i prezentami. Spędziliśmy miły wieczór.
                      Tyle że przerywany, najpierw musiałam wyprowadzić zaprząg Mamy,
                      potem zająć się nia samą.
                      • mammaja Re: Dzien Dziadka :) 22.01.10, 10:10
                        Fed, zdjecie ostryg jest rewelacyjne! Nie wiem czemu tego nie
                        napisalam wczoraj smile "Ometkowanie: wprawia w zdumienie!
                        Dziadkom najlepsze zyczeniasmile
                        pogoda rzeczywiscie piekna - czekamy na fotki spacerowe. Lece do
                        obowiazkow mocno zgrupowanych przedpoludniem.
    • luiza-w-ogrodzie Piatek i slonce za oknem 22.01.10, 10:40
      W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce, drugi raz w czasie mojego pobytu. Dzis
      wylatuje do Anglii, zeby sie spotkac z synem i jego dziewczyna. Czekam na
      wskazowki, jak powinna zachowywac sie "tesciowa" wobec wybranki syna ;o)
      Bardzo sie ciesze, ze go zobacze, corka tez od dwoch dni o niczym innym
      nie mowi. Ostatnio widzialysmy go na Wielkanoc 2007.

      Godzine temu zadzwonila moja managerka w sprawie podsumowania roku i premii.
      Zgodnie doszlysmy do wniosku, ze czas szukac nowej pracy, bo nowa derekcja
      dzialu w Australii nam sie nie podoba zas derekcja swiatowa uwaza, ze poza USA
      nic nie istnieje. Chyba czas sie ewakuowac.

      Teraz zabieram sie do pracy a po poludniu fruuuu! Wroce we wtorek, w srode
      wylatuje do domu, lajf iz bjutyful...

      Luiza-w-Poznaniu
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
      • dado11 Re: Piatek i slonce za oknem 22.01.10, 13:13
        Luizo!!! zastanów się nad tym powrotem do domu...
        deser.pl/deser/1,83453,7483057,Inwazja_najbardziej_jadowitych_pajakow_na_swiecie.html
        ja bym się chyba baaaaałaaa wink
        miłego spotkania z dzieckiem!
        u nas mróz trzyma, słońce świeci, stada głodnych skrzydlatych okupują nasz ogród
        i pochłaniają do 1,5 kilo jabłek dziennie...
        poprzednią noc spędziłam z moim ślubnym na ostrym dyżurze okulistycznym, tak
        sobie skutecznie zatarł oko... na lekarza czekaliśmy 40 minut, ale to prawda,
        była 4.30 nad ranem i -15 st. Też by mi się wstać nie chciało...
        dziś może do kina się wybiorę to opiszę wrażenia po powrocie.
        miłego dnia i weekendu, d.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Piatek i slonce za oknem 22.01.10, 13:32
          dado11 napisała:

          > Luizo!!! zastanów się nad tym powrotem do domu...
          > deser.pl/deser/1,83453,7483057,Inwazja_najbardziej_jadowitych_pajakow_na_swiecie.html
          > ja bym się chyba baaaaałaaa wink

          Eee, to kolejna wiadomosc z cyklu: "W Australii sa rekiny, pajaki, meduzy,
          krokodyle, weze, meszki i komary!" a tymczasem: "Od czasu wynalezienia antidotum
          w 1981 roku jeszcze nie zdarzył się przypadek śmiertelny." U nas atraksy (???)
          nazywa sie "funnel-web spider" bo robia sieci w ksztalcie lejkow (funnel) w
          wykopanych w ziemi norkach. Zazwyczaj wedruja w poszukiwaniu partnerow w
          styczniu-lutym i wtedy nasza prasa przypomina o tym, jak to w sezonie ogorkowym...

          > miłego spotkania z dzieckiem!

          Dzienks, zobacze go dzis wieczorem, juhuuu!

          > u nas mróz trzyma, słońce świeci, stada głodnych skrzydlatych okupują nasz
          ogród i pochłaniają do 1,5 kilo jabłek dziennie...

          Na pewno kolorowo to wyglada!

          > poprzednią noc spędziłam z moim ślubnym na ostrym dyżurze okulistycznym, tak
          > sobie skutecznie zatarł oko... na lekarza czekaliśmy 40 minut, ale to prawda,
          > była 4.30 nad ranem i -15 st. Też by mi się wstać nie chciało...
          > dziś może do kina się wybiorę to opiszę wrażenia po powrocie.
          > miłego dnia i weekendu, d.

          Brr, zycze mu wyzdrowienia, jak mogl sobie oko tak zatrzec?
          Zrelaksuj sie, posluchaj Marizy etc :oP

          Pozdrowki
          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
          się. Całe życie? Załóż ogród...
          • monia.i Re: Piatek i slonce za oknem 22.01.10, 13:47
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > Brr, zycze mu wyzdrowienia, jak mogl sobie oko tak zatrzec?

            Musi coś mu wpadło do oka?
            Ale tak serio to przyłączam się z życzeniami - to okropne uczucie, gdy coś
            zawadza pod powieką - szału można dostać, oj sad
            Biedak.
        • monia.i Re: Piatek i slonce za oknem 22.01.10, 13:44
          Zimnozimnozimnozimno!!!
          Szczęśliwie autobusy punktualne nad podziw - żeby nie zapeszyć.
          No i wreszcie piątek, po kilku dniach podróżowania po Wawie w te i nazad marzą
          mi się chwile spokoju we własnych czterech ścianach spędzone. A że jutro Smok na
          smoczą imprezę wybywa, więc przygotowałam sobie na popołudnie mnóstwo niewinnych
          rozrywek - od kolorowego magazynu, poprzez książki a skończywszy na kilku
          odłożonych "na zaś" filmach. To wszystko, oczywiście, po ochmajtnięciu chałupy i
          przygotowaniu jakowejś strawy - bo wszystko zapuszczone i pozostawione odłogiem...
          A dziś po pracy miłe spotkanie przy kawie i ploteczkach.
          Uwielbiam piątki smile
          Wszystkim wesołego dnia, Luizie udanego spotkania, Dado - do kina na coś
          konkretnego się wybierasz? My mieliśmy ochotę na Rewers, ale jakoś się nie udało
          zgrać, nie tracę nadziei, że jeszcze zdążymy. Póki co zaliczyłam beztroską
          rozrywkę i nowego Sherlocka Holmesa smile
          • foxie777 Re: Piatek i slonce za oknem 22.01.10, 19:37
            Ja mam zelazna zasade,ze wszystkie "powazne"dziewczyny mego
            Syna przyjmuje promiennie usmiechnieta,ale nie sztucznie.
            Potem na pytania No i jak Ci sie podobala?,zawsze odpowiadam
            pozytywnie.Znam przypadek w ktorym babka skrytykowala dziewczyne
            syna,ten niedoja powtorzyl,a ona jest teraz zona i nigdy nie
            zapomni czy wybaczy tesciowej.Takze Luizo opisz jak wypadlo.
            Dado,malzonek jest ok?
            Moj z koleji zaziebiony ostro takze go kuruje jak moge.
            Chyba jest wdzieczny.
            Pogoda super,czyli normalka u nas.
            Moniu ja tez lubie piatki,a w ogole to lubie sobie poleniuchowac
            czasami.Czasu tylko brak.
            pozdrawiam tropikalnie
            • monia.i Re: Piatek i slonce za oknem 22.01.10, 21:54
              Mam podobnie, Foxie, z tym leniuchowaniem i brakiem czasu - bardzo
              lubię, tylko ciągle coś wyskakuje, co nie pozwala się podelektować
              nazbyt długo ową przyjemnością. Mam nadzieję, że jutro z obowiązkami
              sprawnie się pouwijam, a wieczór będzie mój smile
              Twój małżonek na pewno jest wdzięczny - chyba każdy lubi, żeby go w
              chorobie podopieszczać, kocykiem pootulać, bulionik podać no i
              ewentualnie pilota od telewizora smile
              Pozdrawiam serdecznie smile
              • dado11 Re: Piatek i slonce za oknem 22.01.10, 22:53
                Moniu, delektuj się spokojem i luzem! Foxie, chuchaj na męża z umiarem, bo
                rozpuściszwink
                za mną kino (opisałam, gdzie trzeba...), mąż już całkiem wydobrzały, ale
                kropelki i żele wciąż wkraplam... sam nie potrafi(!), zimno jest tak, że brama
                zamarzła i tylko przy pomocy siekiery daje się otworzyćsad szczęśliwie piec nie
                szwankuje i kominek wesoło strzela iskrami, więc jakoś nie jest najgorzej smile
                ptaki ogrodowe zjadły dziś ponad 2 kilo jabłek, niemal każda połówka z
                wyłożonych owoców miała swojego prywatnego konsumenta...nie jest im łatwo...
                Fed, przyjrzałam się tym nalepkom... rzeczywiście to głupio wygląda, ale w tym
                systemie obliczania należności nie ma innego wyjścia... niemniej, zdjęcie - supersmile
                • monia.i Re: Piatek i slonce za oknem 22.01.10, 23:15
                  Wreszcie się dokopałam do tego zdjęcia - na firmowym komputerze nie
                  chciało mi się otworzyć. Bardzo śmiesznie to wygląda - jak dla mnie,
                  na zdjęciu mogłoby być więcej tego czegoś w skorupkach. Rozumiem, że
                  cało dobro jest w środku? Czy one są żywe tam w środku, czy jakoś
                  już przetworzone? Bo się nie znam?
                  Co się z nimi robi w celu spożycia?
                  • mammaja Re: Piatek i noc 22.01.10, 23:44
                    Wiecie co? Jak bylam na tej wizycie przedwczoraj u staruszka
                    ksiedza, to dostalam na pozegnanie te francuska brandy i teraz ja
                    wykonczam. Jest mi dobrze! Odbylam chyba prawie godzinna rozmowe z
                    przyjacielem z mlodosci. (telefoniczna). Bo wlasnie ukazaly sie
                    mamlary czyli cos w rodzju pamietnikow naszego wspolnego
                    przyjaciela, kory nie zyje. A zostal obwieszczony wielkim malarzem,
                    No i byl. Czasami taka rozmowa daje wiecej radosci i wgladu w
                    przeszlosc niz inne. pozdrawiam - Mm nieco rozkolysana smile
                    • mammaja Sobota 23.01.10, 12:51
                      Mimo wczorajszego spozycia, nie mam sladu kaca - jednak dobry
                      alkohol to cos wspanialego. Pospalam, napalilam na koinku, wyslalam
                      panow na zakupy, jest dobrze!
                      • monia.i Re: Sobota 23.01.10, 23:10
                        Ulala - widać, że karnawał smile I wszyscy balują, ewentualnie cieszą
                        się błogim lenistwem w ciepłych czterech ścianach smile
                        Ja swój plan na dziś niemal wykonałam - udało mi się nie przespać
                        połowy dnia, kupić to i owo w okolicznych sklepach, pogotować -
                        większe porządki sobie odpuściłam bo jakoś weny nie miałam,
                        poczytałam trochę, obejrzałam Vicky Cristina Barcelona - no i teraz
                        jest mi miło i właśnie nieco leniwie, tak jak chciałam...
                        A za oknem już -22 surprised
                        Pozdrowionka rozgrzewające dla wszystkich!
                        • mammaja Re: Sobota 23.01.10, 23:45
                          U mnie za oknem juz -24 . Nudno. Chyba pojde spac, poczytam
                          troszke. Chce mi sie dlugiego, zimwego spaceru, ale sorki, nie w tej
                          temperaturze! mam nadzieje, Moniu, ze Smok nie plywa smile
                          • monia.i Re: Sobota 24.01.10, 00:29
                            Absolutnie, Mammajko - kanał żerański zamarznięty przecież. Zimą w
                            weekendy grywają w piłkę pod gołym niebem, tak, żeby całkiem
                            kondycji nie stracić smile
                            A dzisiaj - a raczej wczorajsmile - pogoda w ciągu dnia była
                            przepięknasmile Zimno ale bezwietrznie, no i cudownie słonecznie smile
                            • jutka1 Re: Sobota + niedziela 24.01.10, 08:59
                              Niestety, nie balowałam, tylko mnie zmeczenie zmogło i poszłam spać.

                              Dzisiaj muszę trochę popracować, spakować się, i po południu na lotnisko. A na
                              Kaukazie zimno...

                              Pozdrawiam, i życzę miłej niedzieli. smile
                              • ewelina10 Re: Sobota + niedziela 24.01.10, 13:18
                                Paskudna infekcja mnie dopadła. Zbiłam temperaturę z 39'3 ale trzeba było jechać ze mną dzisiaj na dyżur. Syn miał kraksę, ale z nim wszystko w porządku tylko znów te wydatki by nie rezygnować ze zniżek ac.

                                przechodząc macham łapką. na jutro zaplanowane spotkanie, na które mąż będzie tylko mógł pojechać. dobrze chociaż, że beze mnie też będzie mogło się odbyć. idę pod kocyk, bo znowu się kręci w głowie
                                • mammaja Re: Sobota + niedziela 24.01.10, 13:44
                                  Ewelinko, wracaj pod kocyk i do zdrowia! Dobrze, ze z synem w
                                  porzadku, reszta to tylko nieprzyjemnoscismile
                                  Jutko, a gdzie cie znowu niesie? Na Kaukaz????
                                  Tak pieknie za oknem, a ja tez sie czuje polamana sad
                                  • verbena1 Re: Sobota + niedziela 24.01.10, 15:59
                                    Czytam o tych srogich mrozach w Polsce i az mi skora cierpnie.
                                    Pamietam dobrze te dlugie wyczekiwania na autobus, brniecie przez
                                    snieg z zakupami i rozpalanie w piecu po powrocie z pracy. Zadne
                                    atrakcje nie sa w stanie sprawic abym polubila zime. Trzeba po
                                    prostu ja przeczekac i tyle.
                                    U nas szaro i nieprzyjemnie. Wrocilismy wlasnie z otwarcie wystawy
                                    naszych miejskich artystow i teraz cale popoludnie mamy wolne.

                                    Wczoraj zrobilam jakies niesamowite ilosci faworkow, ktorymi
                                    moglabym obdzielic pol wsi. Goscie wieczorni nie mogli nadziwic sie
                                    ksztaltom tych dziwnych wypiekow, chyba smakowalo bo jeden wielki
                                    polmisek zostal oprozniony. Reszta zostanie pozarta dzis
                                    wieczorem ,moja kolezanka na slowo faworki az zapiszczala z radosci
                                    i zapowiedziala sie z wizyta.

                                    Trzymajcie sie cieplo kochani, welniane skarpetki, czapy na glowe i
                                    cos z procentami dla rozgrzewki bardzo wskazanesmile
                                    Jutka powinna zaopatrzyc sie w walonki i barani kozuch.
                                    • mammaja Re: Sobota + niedziela 24.01.10, 17:33
                                      Verbeno - rozslawiasz polskie smakolyki na polderach - i bardzo
                                      dobrze smile Ciekawe jakie to malarstwo waszych artystow?
                                      Wysylam ci golebia na gazete smile
                                      • dado11 Re: Sobota + niedziela 24.01.10, 18:30
                                        Ewelino, zdrowiej szybko!!! Jutku, trzymaj się ciepło na dzikim Kaukazie!
                                        Za nami strasznie mroźny weekend, a ponoć dzisiejsza noc ma być jeszcze
                                        zimniejszasad już starczy tego zimna! ptaki w ogrodzie ledwo żyją, nawet nie
                                        uciekają, gdy się obok przechodzi, wyjadają wszystko co im się wyłoży i zbierają
                                        energię na przetrwanie nocy...
                                        udało nam się wyskoczyć na krótki, mroźny spacer, potem wpadły dzieci na małe
                                        co-nieco, moja córeczka wygląda już jakby łyknęła arbuza w całości, wnuczka
                                        wierci się i kopie mamę, łóżeczko dla nowej obywatelki RP zostało nabytesmile
                                        potem wpadli znajomi, z minami na kwintę, bo i ich w końcu kryzys dopadł,
                                        niestety my za nimi, też dostaniemy po łapkachsad
                                        ale widać taki czas nadszedł... byleby tylko do wiosny!
                                        Verbeno, podziwiam twój kunszt cukierniczy! dobrze, że ja tak nie potrafię,
                                        przynajmniej nie cierpię z powodu braku słodkiegowink
                                        pozdrawiam, d.
                                        • monia.i Re: Sobota + niedziela 24.01.10, 21:30
                                          Zimno, rzeczywiście robi się męcząco - i te wszystkie warstwy, które
                                          trzeba na siebie przyoblec przed wyjściem sad Mamunia uszyła Żabie
                                          gustowny kaftanik z wełnianej kamizelki, psina pozwala się ubierać
                                          bez protestów i posłusznie podtyka łapy do posmarowania. W sumie to
                                          zimno nawet nieźle się trafiło, bo sunia od tygodnia
                                          jest...hmmm..powabna sad Więc krótkie spacerki tak czy inaczej
                                          wskazane. A w marcu zrobimy zabieg i będzie spokój.
                                          Ewelino, zdrowia życzę. Mammajko - nie daj się połamaniu, trzymaj
                                          się cieplutko.
                                      • monia.i Re: Sobota + niedziela 24.01.10, 21:49
                                        mammaja napisała:

                                        > Wysylam ci golebia na gazete smile

                                        Piękne smile))
                                        • mammaja Re: Sobota + niedziela 24.01.10, 22:01
                                          smile)) Ale zrozumiale, nieprawdaz smile
                                          Moniu, jak moj kot ucieka od propozycji wyscia na dwor - to moznaby
                                          filmik nakrecic! A jak go wyrzuce, po paru minutach siedzi na
                                          parapecie i miauczysmile Ja w ogole dzisiaj nie wyszlam, to co sie
                                          dziwic sjamczykowi !
                                          • monia.i Re: Sobota + niedziela 24.01.10, 22:14
                                            Mammaju, oczyma wyobraźni widzę Twojego kocika. W piątek koleżanka
                                            mi opowiadała, jak swojego zachęca do wyjścia, żeby
                                            się...uzewnętrznił na zewnętrzu - no i on się natychmiast zapada w
                                            sobie, robi się bardzo biedny, bardzo chudy, schorowany niemal, robi
                                            wczep w posłanie wszystkimi pazurkami i zamiera. I kategorycznie
                                            odmawia, całym sobą pokazując, że nie chce.
                                            Z kolei Żaba nie odmawia, demonstruje niezadowolenie z faktu
                                            trzymania na smyczy, szyja z łepetyna na spacerze wyciąga się niczym
                                            u żyrafy i jest ewidentnie niezadowolona z powodu braku wielbicieli.
                                            Cóż - musimy być nieczuli.
                                          • monia.i Re: Sobota + niedziela 24.01.10, 22:16
                                            mammaja napisała:

                                            > smile)) Ale zrozumiale, nieprawdaz smile

                                            Prawdaż - ale wyobraźnia podesłała odpowiedni obrazek smile
                                            • mammaja Re: Sobota + niedziela 25.01.10, 00:56
                                              Golebie lataja tam z nazad, a suni niestety pilnowac trzeba!
                                              Azjatki lubia snieg, uwielbiaja sie tarzac, ale po
                                              wczorajszym "treningu" tez mialy dosyc mrozu smile dobranoc smile
                                              • ewelina10 Re: Sobota + niedziela 25.01.10, 08:52
                                                Dzień miesza się z nocą. Gorączka wciąż się utrzymuje mimo antybiotyków i innych obniżaczy. Po co te szczepienia jeśli inne infekcje są tak samo dokuczliwe. Mąż cierpliwy ale ja ze sobą nie wytrzymuje. A może udałoby się mistycznie nie zauważać tej choroby i wyjść sobie wolno na powietrze. Po wysokiej gorączce mam kłopoty z oczami i trzeba zażywać krople z antybiotykiem

                                                Maminka nie posłuchała i nie wzięła taksówki, pojechała autobusem do doktora. Nic pilnego, ale musi koniecznie dzisiaj. Ach życie.

                                                Mimo wszystkiego piękny widok za oknami, jest słonecznie, chociaż trochę razi w bolące oczy
                                        • verbena1 Re: Sobota + niedziela 24.01.10, 22:11
                                          Mammajko, golabek pokonal sniegi i mrozy i dolecial szczesliwie,
                                          odeslalam go przed chwila spowrotemsmile
                                          Pytasz o galerie, otoz doczekalismy sie wreszcie miejsca na
                                          eksponowanie obrazow tutejszych profesjonalnych artystow malarzy.
                                          Stara fabryka zostala pieknie odnowiona sluzy teraz jako
                                          galeria,oraz miejsce do organizowania kursow i spotkan. Obrazy na
                                          wystawie roznorakie, od realistycznych, wypieszczonych w szczegolach
                                          do zupelnej abstrakcji krzyczacej kolorami i struktura. Ciekawe i
                                          inspirujace wrazenia.
                                          • lablenka_x Cieplejszy poniedziałek ,teraz-9C 25.01.10, 09:49

                                            Ewelino kuruj się i wytrzymaj z sobą.To konieczne.
                                            Wczoraj wieczorem widziałam relacje pogodowe z Kaukazu i na mysl,że
                                            Jutka tam sie wybiera skóra mi ścierpła na grzbiecie.mam
                                            nadzieje,że mimo śnieżyc doleci szczęśliwie.
                                            Najrozsądniej byłoby gdyby jej szefostwo zmieniło termin wylotu.
                                            U mnie w karmiku pojawiły sie czyżyki,ale generalnie ptactwo gdzies
                                            się pochowało.
                                            Za 2 miesiące WIOSNA smile
                                            • mammaja Re: Cieplejszy poniedziałek ,teraz-9C 25.01.10, 11:25
                                              Hej, Ewelinko - trzymam kciuki za szybki powrot do zdrowia! Mama
                                              nie powinna wychodzic - ale kto tam komu wytlumaczy smile
                                              Ubiore sie cieplo i pojde przed siebie, mimo pracy w domu. Trzeba
                                              sie ruszac! Byle nie na Kaukaz smileAutko pozyczylam corce, bo jej
                                              zstrajkowalo.
                                              Milego tygodnie z ociepleniem, zycze!
                                              • fedorczyk4 Cieplejszy poniedziałek , to zależy gdzie! 25.01.10, 15:16
                                                Jak rano szłam na szychtę to było -22. Ewelino, trzymaj się uparcie
                                                własnego ja i lub je!!!! Gorączka ma to do siebie generalnie, że
                                                kiedyś przechodzi.
                                                U mnie wczoraj był rodzinny obiad i potem rodzinna awantura, ale juz
                                                w zmniejszonym składzie. To ja jązrobiłam Synowi Średniemu. I
                                                dzisiaj kontynuowałam. Niemniej trzymam sie zasady, ze jak już
                                                wszystko zwerbalizuje to nie wracam do tematu, jeno egzekwuję
                                                zapowiedzianesmile
                                                Też mnie dopadło przeziębienie, ale nie przyjmuję go do wiadomości,
                                                bo nie stac mnie chwilowo na nie. Pod żadnym względemsad
                                                • jutka1 Re: Cieplejszy poniedziałek , to zależy gdzie! 25.01.10, 15:57
                                                  Melduję się. Doleciałam, mogłam złapać 4 godziny snu, po czym cały
                                                  dzień pracowałam i jeszcze wieczorem trochę muszę popracować. Błeee.

                                                  Na Kaukazie zimno, wietrznie i deszczowo. Podobno ma w nocy śnieżyć,
                                                  ale kij wie z prognozami pogody tutaj.

                                                  Tak czy siak - żyję, i pozdrawiam nieustająco. smile
                                                  • mammaja Re: Cieplejszy poniedziałek , to zależy gdzie! 25.01.10, 19:26
                                                    Jutko, globtroterko! A gdzie ty jestes? Kaukaz duuuuzy!
                                                    Ja juz zaczynam sie buntowac przeciw tej pogodzie!Znowu musialam
                                                    odpalac autko kablami, wzial je na noc warsztat - ten sam co dal
                                                    gwarancje na ten p.... akumulator. Zwaly sniegu leza, dzisiaj
                                                    zakopala sie na naszej polance smieciara MPO, chyba godzine panowie
                                                    przekopywali okolice, zeby wyjechac. Pozastaje praca koncepcyjna w
                                                    domu, nawet na tance w kregu nie poszlam - bo jak bym miala stac na
                                                    przystanku autobusowym pol godziny to bym zalodziala!
                                                    Usiluje zmienic temat rozmowy, ale jakos nie wychodzi smile
                                                  • jutka1 Re: Cieplejszy poniedziałek , to zależy gdzie! 25.01.10, 19:52
                                                    A taki jeden mały zaprzyjaźniony kraj. smile
                                                  • en.ej Re: Cieplejszy poniedziałek , to zależy gdzie! 25.01.10, 21:32
                                                    Jutek, uważaj coby cię po przyjacielsku nie wystawili na pierwszą linię jak to
                                                    drzewiej było smile
                                                  • jutka1 Re: Cieplejszy poniedziałek , to zależy gdzie! 25.01.10, 21:50
                                                    Na linie frontu się nie pcham, i nikt mnie nie zmusi smile))
                                                    No chyba żeby wielki brat pod osłoną nocy zaatakował, ale nie
                                                    sądzę...W powietrzu wisi ugoda smile))))
                                                  • mammaja Re: Cieplejszy poniedziałek , to zależy gdzie! 25.01.10, 21:55
                                                    Mam nadzieje, ze zaden wielki brat nie osmieli sie drgnac, kiedy
                                                    tam jestes smile A swoja droga masz niezly rozrzut - raz bergamuty
                                                    potem Kaukaz. Byle nie "Kaukazka branka " smile
                                                  • mammaja Re: Cieplejszy poniedziałek , to zależy gdzie! 25.01.10, 22:05
                                                    No to zamykam karnawalowa setkesmile Swoja droga dwa bale sobie
                                                    odpuscilam, ech, co sie porobilo sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka