Dodaj do ulubionych

Gadulstwo.

30.07.10, 22:31
Ciekawe zjawisko. Przepraszam że zaczynam wątek od "się", ale zawsze
byłam postrzegana jako straszna gaduła.
I własnie w tym rzecz, że nie wiem czy naprawdę jestem gadułą, czy
opowiadaczem, czy dyskutantem. Wiem, że tak zostałam sklasyfikowana
i jak milknę to nagle słyszę głosy niepokoju. A to nie jest chyba
normalne, nawet największa gaduła może nie mieć nic do powiedzenia?
Co się dzieje kiedy nie macie nic do powiedzenia swojemu
najbliższemu otoczeniu?
Jak odczuwacie własną ciszę i wstręt do swojego głosu (jesli takowy
wystepuje)
Albo odwrotnie, jak postrzegacie własne nieustajace ciurkanie (jak
wyżej, jesli takowe występuje)
Macie temat na weekendową pracę domowąwink

Obserwuj wątek
    • monia.i Re: Gadulstwo. 30.07.10, 22:45
      Zapewne jesteś wszystkim po trochu smile Bardzo mi się dobrze z Tobą
      rozmawiało, chociaż jeszcze lepiej słuchało. Jestem chyba lepszym
      słuchaczem niż rozmawiaczem. Gadułą bywam przy osobach, które znam i
      przy których nie czuję się..zacukana (czytaj zmieszana lub
      przytłumiona), ewentualnie podczas pierwszego spotkania z "nową"
      osobą, kiedy to dostaję słowotoku który ma skryć onieśmielenie. Wolę
      to zagadywactwo, niestety czasem bez sensu, aniżeli stupor i
      milczące wgapienie się w ową osobę.
      • mammaja Re: Gadulstwo. 30.07.10, 22:56
        Fed, nie jestes gadula! Twoje opowiesci sa logicznie skonstruowane
        i obdarzone pointa! Gadule mam w rodzinie, jest to osoba, ktora
        natychmiast zbacza z tematu, na pytania odpowiada, wtracajac
        historie zycia osob, ktore nie maja nic wspolnego z tematem i
        ktorych nie znam i nie zobacze na oczy. Kazdy temat zamienia sie
        w "Pamietnik znaleziony w Saragossie", ale bez tego uroku smile Np.
        pytanie o jej siostre zamienia sie w niekonczacy ciag wtretow, na
        temat jej sasiadow, ziecia itp. z ukierunkowaniam z zdarzenia z
        dalekiej przeszlosci. TO jest prawdziwe gadulstwo, ktore doprowadza
        mnie do rozpaczy!!!!!
      • fedorczyk4 Re: Gadulstwo. 30.07.10, 22:57
        Ok. A co dzieje sie jeżeli przy osobach przy których byłaś gadatliwa
        nic nie mówisz?
        Bo mi wbrew pozorom nie chodzi w tym wątku o mnie, tylko o swobodę
        milczenia, nie wypowiadania się, "niemineia zdania". No kurnia o
        ciszę którą czasami emanujemy.
        • monia.i Re: Gadulstwo. 30.07.10, 23:11
          Mam wrażenie, że otoczona jestem dość rozmownymi osobami, które moje
          zamilknięcie wykorzystują do wygadania się. Ewentualnie
          słyszę: "Moniu - coś smutna dzisiaj jesteś, nic nie mówisz" i wtedy
          odpowiadam "Ale bardzo cię słucham". Gdy zaś jestem w nastroju
          całkiem niegadatym - co nie zawsze wynika z wewnętrznego smętku - to
          unikam zgromadzeń. Bardzo nie lubię rozmawiania na siłę, natomiast
          lubię sobie czasem z kimś pomilczeć. Ale takich osób, z którymi mi
          to wychodzi, jest niewiele. Najlepiej mi się nie mówi z moim bratem,
          w lesie, na przykład.
          • fedorczyk4 Re: Gadulstwo. 30.07.10, 23:20
            Och, Mammajko dziękuję. To nie jest podzękowanie odruchowe.
            Dotknełaś, deliatnym tchnieniem, mojej najczulszej strunysmile
            Moniu, wspólne milczenie jest niewypowiedzianym darem. Ciebie pytaja
            czemu jesteś smutna, ja (i mnie podobni) jesteśmy natychmiast
            podejrzewani o obraźnictwo.
            A co by było gdyby gaduł i dyskutantów nie było?
            • fedorczyk4 Nie tylko gadulstwo, ale też 30.07.10, 23:26
              dyskutowanie (wykłócanie się)mam bakcyla dysusyjnego. Szaleję na
              forach Gazety. Od dłuższego czasu (w ramach ochrony żołądka)
              ograniczam się i dyskutuję tylko na Kulturze, Publicystyce,
              Wysokich, Warszawie...
              • monia.i Re: Nie tylko gadulstwo, ale też 30.07.10, 23:34
                Fedo - czyli dodatkowo jesteś polemikiem i lubisz podnosić
                rękawicę smile
                • monia.i Re: Nie tylko gadulstwo, ale też 30.07.10, 23:58
                  We mnie tkwi jakaś taka niechęć do przekonywania, że mój punkt
                  widzenia jest lepszy. Albo to nieumiejętność bronienia swojego, albo
                  lenistwo.
                  • monia.i Re: Nie tylko gadulstwo, ale też 31.07.10, 00:26
                    No i chyba was zagadałam smile))
                    • fedorczyk4 Re: Nie tylko gadulstwo, ale też 31.07.10, 07:25
                      No widzisz, wystarczy tylko chciećsmile
                      W zasadzie nie jest mi niezbędne przkonanie do własnych racji. Nie
                      mam dużo "pewników" które uważałabym za tak pewne i ważne żeby
                      przekonywać do nich innych. Lubię w dyskusji wyciągać z przciwnika
                      wszystko co w nim siedzi "w temacie", odkryć jego tok myślenia.
                      Zresztą najfajniej jest jak sam sobie udowodni, że sie mylismile

                      ---
                      Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
            • monia.i Re: Gadulstwo. 30.07.10, 23:33
              Myślę, że często zapadałaby niezręczna cisza smile I bywałoby nudno.
              Czyjaś gadatliwość zwalnia mnie z jakiegoś takiego musu podtrzymania
              rozmowy. Jestem w komfortowej sytuacji - biorę albo próbuję wziąć
              udział w rozmowie wówczas, kiedy mam coś do powiedzenia - albo tak
              mi sie wydaje. Co nie oznacza, że osoby, które są w trakcie, nie
              mają nic do powiedzenia - ja mam po prostu dłuższy proces wchodzenia
              w rozmowę.
              • jej_maz Re: Gadulstwo. 03.08.10, 02:35
                No to jestem zmuszony do przyznania sie; za duzo mowie. Jest to moja jedna z najslabszych stron charakteru, a ze z reguly mam dosyc wyrobione zdanie na otaczajace mnie sprawy, praktycznie zawsze "wychyle sie". Podziwiam ludzi, ktorzy potrafia w paru zdaniach dojsc prosto do celu - mnie zajmuje do duzo wiecej. Mam przyjaciela, z ktorym razem wspolpracujemy w wielu projektach. Typowy "jednozdaniowiec"; malo mowi ale jednym zdaniem umie dokonac cudu. Podziwiam go a on z kolei bardzo lubi pracowac ze mna - twierdzi, ze ja potrafie jasno wytlumaczyc "dlaczego ktos musi zginac, a on tylko wykonuje wyrok pociagajac za spust". Czego jednak nie znosze, to ludzi, ktorzy siedzac zawsze w cieniu, czekaja na potkniecie, na jedno slowo lub mysl, do ktorego moga sie "doczepic" aby zdyskredytowac czyjas idee lub jeszcze gorzej; sama osobe. Odbieram to jako tchorzostwo, gdzie samemu nie majac dobrego pomyslu, lub po prostu bojac sie konsekwencji wystapienia ze swoim punktem widzenia, preferuja partyzantke podjazdowa walac czesto zza wegla w plecy. Nie musze chyba tu mowic, ze lubie dyskusje i pomimo iz zdaje sobie sprawe, ze czyta sie mnie jak artykuly onegdaj w "Trybune Ludu", to jednak zawsze bardziej "glosno mysle" i jestem gotow do kompromisow lub nawet nie mam problemow aby byc przekonany. W zyciu realnym jednak naprawde zyczylbym sobie mniej slow a tutaj (na fomurm) aby technologia slowa pisanego potrafila odzwierciedlic rowniez intonacje glosu i jezyk ciala... zlikwidowaloby to wiele niedomowien wink
    • bbetka Re: Gadulstwo. 04.08.10, 23:57
      A ja jestem milczącą gadułą wink))

      Wczoraj wracając z imprezy rodzinnej, na której pojawiło się kilka osób z
      dalszej rodziny, wymienialiśmy się wrażeniami i informacjami. I w pewnym
      momencie moja córcia "a skąd ty to wszystko wiesz???" na co mąż "bo mama nie
      gada tak jak my tylko słucha"-ta samokrytyka mnie naprawdę rozbroiła...

      Najśmieszniejsze jest to, że ja sama metodą zadawania pytań nie jestem w stanie
      niczego się dowiedzieć wink))) u mnie w domu panowała zasada "dzieci i ryby głosu
      nie mają" więc ja dopiero po spotkaniu np z dawno nie widzianą osobą orientuję
      się, że sama zostałam zasypana gradem pytań, ale o danej osobie (o ile nie miała
      takiej potrzeby) nie dowiedziałam się nic. Kiedyś mnie to wkurzało, ale teraz
      już tylko śmieszy smile

      Lubię słuchać ludzi, ale niestety tylko tych, którzy mają coś do powiedzenia i
      jeszcze wypowiadają się w sposób składny i logiczny. Ale ponieważ w domu
      nauczono mnie tylko słuchać, w dodatku nie przerywać innym, a już na pewno nie
      starszym, to tak sobie wysłuchuję różności. Z wiekiem wyrobiłam sobie oczywiście
      mechanizmy obronnewink

      Pracę mam za to wymagającą mówienia, pytania, odpytywania oraz przerywania i
      udowadniania własnych racji, co stanowi niejako terapię dla wyuczonego milczenia
      wink))

      W towarzystwie w razie potrzeby bywam "duszą towarzystwa" jeśli niezręczne
      milczenie się pogłębia, ale moje gadulstwo ujawnia się tylko w kontaktach z
      najbliższymi, z którymi i gadam i milczę godzinami. Ale to dosłownie kilka osób
      (pewnie nie więcej niż pięć).

      No to się nagadałam wink))
      • fedorczyk4 Re: Gadulstwo. 05.08.10, 17:43
        Marku, bardzo mi zaimponowało to co i jak napisałeś. Czapkuję Panusmile
        Bbetko, swietnie to rozumiem, może nie jestem milączącą (a nawet na
        pewno nie)"gadułą", ale jestem równie słuchata, jak gadata (mqm
        nadzieję). Mnie nauczyło od dzieciństwa, że ludzie nie pytani
        milczą, pytani odpowiadaja obok, ale reagują na na "pytania
        dodatkowe, wspomagające". Wszyscy chcą być wysłuchani, wszyscy
        szukają zrozumienia. Nie wszyscy, a nawet niewielu z nich, naprawdę
        chce usłyszeć, to co człowiek " z naprzeciwka mysli". Ja nie myślę!
        Kropka. Wychodzę z założenia że ludzi mądrych, do krytykowania,
        lubiących krytykować, analizować innnych, robiacych to znakomicie,
        jest multum. Ja nie lubie analizować negatywnie, nie lubię mówić
        ludziom rzeczy przykrych, nie czuję sie do tego zobowiązana i
        stworzona. Jakoś durnie ciagle wydaje mi się (jak i zresztą, mam
        wrażenie większości uczstników tego forum), że podstawą bytu są
        wzmocnienia pozytywne!I na podstawie tego o czym piszesz, mówię
        ustawicznie, ale o niczymsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka