verbena1
09.11.12, 18:13
Kiedy 15 lat temu ,moja uwczesna holenderska tesciowa oddawala meza do specjalnego zakladu dla ludzi z alzheimerem, bylam swiecie oburzona. Jak ona tak moze, po tylu latach zycia razem ?
Teraz po tylu latach patrze inaczej, nie wiem czy madrzej, lub bardziej egoistycznie, moze mysle juz o swojej starosci ,tez prawdopodobnie w domu opieki.
Oddalismy Mame do Domu Opieki bo nie radzila juz sobie sama a nikt z Jej dzieci nie byl w stanie wziac jej do siebie i zapewnic nalezytej opieki.
Wybralismy sprawdzony osrodek, ma tam swietna opieke , ludzi naokolo, juz nie musi byc uwieziona na paru metrach malego mieszkanka z niemoznoscia wyjscia , pielegniarke na miejscu, sytuacja idealna.
Tylko dlaczego czuje sie tak, jakbym zrobila jej krzywde, pozbyla sie problemu, umyla rece.
Ciagle jeszcze te zakodowane wzorce wychowania, typowo polskie poczucie winy i kary.
Co myslicie na temat starosci Waszych rodzicow, Waszej roli w zapewnieniu im opieki?