Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące !

02.06.17, 11:08
Wczoraj Dzień Dziecka zajął mi wieczór, lody z truskawkami były wspaniałe ! Szkoda, że nie było naszej Klary, która z przedszkolem udała sie na jednodniową wycieczkę do Gdańska, ufundowaną przez Pendolino . Teraz nawet przedszkolaki mogą się przejechać smile
Życzę słonecznych dni w najjaśniejszym miesiącu roku !
Obserwuj wątek
    • kan_z_oz Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 04.06.17, 09:14
      Samotne te dzisiejki czerwcowe pomyslalam, ze podciagne.

      Czas plynie niesamowicie szybko. Mija dzien, za dniem i zupelnie nie wiadomo na czym. Ostatnio krzatamy sie troche mniej wokol ogrodu cierpiac najwyrazniej na zimowe zwolnienie. Sam ogrod zwolnil tylko troche, bo chlodniejsza pogoda zacheca ptaki do wzmozonej aktywnosci, rosliny do kwitniecia. Na szczescie trawa rosnie zdecydowanie wolniej przy chlodniejszej pogodzie, co pozwala nam zlapac nieco zimowego odpoczynku.

      Otatnio tez planowanie nam szwankuje. Palnujemy wiec aby wykonac mnostwo weekndowe i nici z tego. Planujemy relaks i zwolnienie, i nagle dzien staje sie zajety jak nigdy.
      Jak dzisiaj; mial byc zupelny relaks. Stalo sie odwrotnie.
      Byl wyjazd na smietnisko zielone, dodatkowo zlapana fucha weekendowa - czyli praca, pozniej zakupy oraz toczenie kamieni w najnizsze czesci dzialki.

      Mam takie smieszne wrazenie, ze gdzies tam jest taki chochlik, ktory ogromnie nie lubi jak sobie ludzie ukladaja rzeczy w roznych szufladkach i wedle tego kredensu funkcjonuja. Mamy wiec nieustajacy konflikt miedzy dzialaniami tego 'chochlika' oraz wlasnymi probami aby mimo wszystko dzien wypelniony setkami rzeczy tak zaplanowac aby wszystko zrobic.

      Oprocz tego to ten chochlik nie lubi gdy dzien sklada sie z absurdalnej ilosci zadan do wykonania. Przynamniej nie kazdego dnia i zbyt czesto.

      Zaczelismy wiec z moim Panem mezem sortowac i odrzucac zadania wedle stopnia waznosci bo trudno walczyc z czyms na co czlek nie ma wplywu i nie widzi.
      Ciekawe to, bo przewaznie wychodzi, ze polowe mozna smialo wyrzucic, jak sie naprawde spojrzy czy od takowych zalezy zdolnosc przezycia.

      Stoczylismy dzisiaj wiec 4 naprawde duze kamienie w ramach przyjemnosci...czego mozna oczekiwac od dwoch fikolkow na antypodach...haha...rownowazniekiem w Europie byloby wyjscie do teatru.

      Gdyby tylko mozna bylo tutaj otworzyc jakis gym i zaangazowac publike w takie cwiczenia...i zaczac z tego zyc.
      Teraz sie rozmarzylam, co oznacza, ze czas na obiad oraz stawienie czola wizji dnia jutrzeszego czyli poniedzialku.
      -
      Kan_z_oz
      • lablenka_x Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 06.06.17, 07:36
        Bożżżżżżżżżże, Wy jak jacyś Syzyfowie toczycie te kamienie i toczycie.Raz z górki raz pod. Ja wróciłam z pogrzebu i kilkudniowego pobytu na północnym krańcu Polski. Pogrzeb na Oksywiu. Cmentarz na górce, z której schodzi się po schodach różnej wielkości i jakości i z zakosami. Trumnę można nieść tylko na ramionach. Panowie zrobili to błyskawicznie , nie mogłam za nimi nadążyć, takie mieli tempo. Nie wyobrażam sobie tam pogrzebów zimą.
        Mammaju mnóstwo dzieci jechało 1 czerwca pociągami do Gdyni, bo kolej zrobiła im prezent na DD- bezpłatne przejazdy.
        Widziałam wreszcie słynne już pendolina. Mój ekspres sunął cicho, bez wstrząsów, elegancko i bardzo szybko, czasami i 156 km/h (szybkość wyświetlana na monitorkach w przedziałach. Chyba zrobimy sobie jeszcze wypady bez odwiedzania rodzin do Sopotu i Gdanska , bo kilka lat już tam nie bylismy.
        • kan_z_oz Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 06.06.17, 10:57
          Pewnie Syzyfowie, ale czego sie spodziewac po ludziach po AWF-ie...haha
          Fikamy przeciez koziolki, bo w pracy nie daje rady.

          Smutna wiadmosc o pogrzebie. Mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko w porzadku?
          • mammaja Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 06.06.17, 21:58
            Czytam o tych kamieniach z podziwem ! dzisiaj był dzień odbioru makulatury, a że nazbierał się pełny wór pilnowałam, żeby go wystawić o 7 rano. No i jak dźwignęłam ! Niby jakoś zataszczyłam za furtkę, ale kręgosłup tylko jęknął i jęczy do tej pory sad Ot, nie jestem po AWF i nie mam już wcale 40 lat! O czym chętnie zapominam sad
            Za to wreszcie sapdły dwa porządne deszcze i obeszło się bez podlewania smile
            • zbyfauch Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 07.06.17, 08:23
              mammaja napisała:
              > Niby jakoś zataszczyłam za furtkę, ale kręgosłup tylko jęknął i jęczy
              > do tej pory ...

              A trzeba było zawołać harcerzy. Przecież od zbierania makulatury są harcerze. Albo jakieś kujony z podstawówki. Nie macie żadych kujonów w okolicy? wink

              A propos deszczu, przydałby się tam, gdzie ogródek posiadam. Przez całe dwa tygodnie spędzone na łonie Najjaśnieszej nie padało, co z perspektywy urlopowicza cieszy, ale panowie ogrodnik i rolnik widzą sprawę nieco inaczej.
              • kan_z_oz Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 07.06.17, 14:55
                Pewnie, ze ogrodnik i rolinik widzi sprawy inaczej. Inaczej widzi je tez nie tylko rolnik vs urlopowicz ale rolnik vs miastowy.

                Jestesmy w fazie konczenia wiekszych projektow. Obecne toczenie jest dosyc latwe, chociaz uciazliwe ze wzgledu na dystans.
                • lablenka_x Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 08.06.17, 08:52
                  No to jesteśmy po burzach. Poznań po wtorkowej zalany. Samochody znów tonęły po drzwi w jeziorach ulicznych. Siedziałam na szczęście tym razem w domu. Po tym czego doświadczyłam 2 lata temu, mam teraz uraz i straszenie się denerwuję na widok nadciągających ciemnych i niskich chmur. Po prostu boję się i tyle. Dziś od rana , od 7 rana, słonecznie i wokół domu jak wielkie bąki brzęczą kosiarki.
                  Mammaju , jak kręgosłup?
                  A oto mina lobata
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/3x4vZwFsJBlEbjvYtB.jpg
    • zbyfauch Własny rekord pobiłem. 13.06.17, 08:39
      Przyjechałem do pracy w 54 minuty. A wczoraj zrobiłem dobry uczynek i pozbierałem szczątki rozbitej butelki Beck'sa przed zoo.
      • lablenka_x Re: Własny rekord pobiłem. 13.06.17, 09:50
        To raczej nadaje się do wątku "Pochwalę się" , ale i tak dobrze, że się ktoś odezwał. Ja ostatnio jeżdżę na wywiady do jeszcze żyjących ludzi wysiedlanych w 1939 r. z Wielkopolski do GG, z miejsca , które jako obóz przejściowy wg historyków nie istniało. Spieszę się, żeby zdążyć, bo to ludzie miedzy 80-90 rokiem życia.a oni są niezmiernie wdzięczni,że ktoś ich doświadczeniami się interesuje. Wczoraj ni stąd ni z owąd rozmówca zniknął , by za chwilę przynieść mi niezwykły bukiet ogrodowych kwiatów.
        Dziś opracowywuję 2 przeprowadzone wywiady.
        • zbyfauch Re: Własny rekord pobiłem. 13.06.17, 10:13
          lablenka_x napisała:

          > To raczej nadaje się do wątku "Pochwalę się"

          Tak się zastanawiałem, ale postanowiłem w końcu otrząsnąć dzieiejki z letargu.

          >Ja ostatnio
          > jeżdżę na wywiady do jeszcze żyjących ludzi wysiedlanych w 1939 r. z Wielkopols
          > ki do GG, z miejsca , które jako obóz przejściowy wg historyków nie istniało. S
          > pieszę się, żeby zdążyć, bo to ludzie miedzy 80-90 rokiem życia.a oni są niezmi
          > ernie wdzięczni,że ktoś ich doświadczeniami się interesuje. Wczoraj ni stąd ni
          > z owąd rozmówca zniknął , by za chwilę przynieść mi niezwykły bukiet ogrodowych
          > kwiatów.
          > Dziś opracowywuję 2 przeprowadzone wywiady.

          Robisz to zawodowo?
          • lablenka_x Re: Własny rekord pobiłem. 13.06.17, 12:07
            Nie, nie jestem dziennikarką, ale autorką projektu i wykonawczynią. Powołałam w tym celu Komitet i współpracuję w z kilkoma ludźmi, którzy mi pomagają. Zamierzamy wydać opracowanie dot. konkretnego miejsca i wspomnienia wysiedlanych. Większość wspominających była dziećmi. Nawiązałam też kontakt z gmina Sokołów Podlaski , bo dobrze byłoby tez zamieścić relacje tych, którzy musieli się podzielić mieszkaniem, domem, jedzeniem z przybyszami. Byłoby to takie dopełnienie tematu. Szukam sponsorów, hahaha , potrzebna będzie kasa na druk książki.
            • zbyfauch Re: Własny rekord pobiłem. 13.06.17, 13:20
              lablenka_x napisała:

              > Nie, nie jestem dziennikarką, ale autorką projektu i wykonawczynią. (...)

              W takim razie powodzenia życzę, szpąsora przede wszystkiem.
              • lablenka_x Re: Własny rekord pobiłem. 13.06.17, 23:31
                Dziękuję. Najtrudniej będzie ze sponsorami, nie umiem prosić, więc będzie kłopot. jestem z tych co wolą dawac, niż prosić o datek.Może ktoś ma jakieś pomysły jak zdobyć kasę na ten cel?
                Obiecany bukiet. prawda,ze piękny?
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/MKdjz1fahGpxCQmBlB.jpg
                • zbyfauch Re: Własny rekord pobiłem. 14.06.17, 08:20
                  lablenka_x napisała:

                  > Dziękuję. Najtrudniej będzie ze sponsorami, nie umiem prosić, więc będzie kłop
                  > ot. jestem z tych co wolą dawac, niż prosić o datek.Może ktoś ma jakieś pomysły
                  > jak zdobyć kasę na ten cel?

                  Nie znam się na tym w ogóle. Do łba przychodzi mi jedynie facebuk, gdzie można puścić apel z prośbą o udostępnianie.
                • goskaa.l Re: Własny rekord pobiłem. 15.06.17, 02:01
                  Piękny, fakt :=)
                  • mammaja Re: Własny rekord pobiłem. 15.06.17, 07:29
                    Tak dużo napisałam i coś się stało, że zniknęło. Jejku jejku sad Jaka szkoda ! A było o wczorajszym uroczystym zakończeniu roku akademickiego w UTW. No trudno sad Może wrócę do tego tematu , ale chciałam wytłumaczyć moją ogromna "zajętość " ostatniego tygodnia). Udało się w każdym razie !
                    • mammaja Re: Własny rekord pobiłem. 15.06.17, 07:32
                      Lablenko - wspaniałą robotę robisz! Są tematy, które już nie mogą czekać - tym wspanialej, że podjęłaś takie działania.
                      W sprawie sponsorów trzeba dobrze pomyśleć ! Mój kręgosłup na razie musiał poczekać - ale jakoś jeszcze działa sad
    • zbyfauch Deep Purple w Stuttgarcie 16.06.17, 08:28
      Kilka impresji ze środowego koncertu.
      Jakiś żurnalista krytykant z pobłażliwą uszczypliwością pisze, o „starszych panach zastygłych w dawnych pozach, którzy nie sprawili żadnej niespodzianki”. I w podobnym tonie dalej, jakoby oczywiście legenda, profesjonaliści ... ale nic nowego i porywającego.
      A kurwa mać, co?! Po to się idzie na Deep Purple, żeby wziąć udział w hardrockowym misterium, żeby w oryginalnym wykonaniu usłyszeć najsłynniejszy riff wszech czasów, nie cover na cymbałki i okarynę grupy „Wesołe Pingwiny” z Otwocka.
      Panowie w każdym razie odprawili fantastyczny łomot. Bez fajerwerków, dymu i desantowania na sznurku skrzydlatego frontmana w koronkowych kalesonach. Tylko muzyka. Wszyscy w doskonałej formie. Gillan już w pierszych minutach rozwiał obawy dialogami z Morsem, których nie powstydziliby się Page i Plant. Fakt, „Child in Time” nie było, ale gościu ma w końcu 72 lata i pewnych rzeczy nie przeskoczy. No i brawurowa improwizacja Dona Aireya zakończona genialnym przejściem do „Perfect Strangers”. Ten ryk i warkot Hammonda do tej pory przeciąga mi owe przysłowiowe „ciary” po plecach, kiedy o tym pomyślę.

      Zdziwiła mnie nieco obecność przywleczonych przez dziadków kilkuletnich wnuków. Biedne dzieci zatykały uszy palcami i chusteczkami higienicznymi i wyglądały nieszczęśliwiej niż na roratach, czy innej uroczystej sumie.
      Ja w każdym razie cieszę się, że tam byłem.

      Szapoby z głów, Deep Purple!
    • chris.w4 Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 16.06.17, 22:19
      dzisiaj wieczorem sobie pstryknąłem, niebo nad miastem po zachodzie słońca

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/hc/djws/yH1K5sw4Z9e2haZKgB.jpg

    • zbyfauch Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 17.06.17, 10:31
      Jest nas 356 tysięcy!

      "W kolejnych miesiącach liczba dowodów, które tracą ważność wygląda następująco:

      Czerwiec - 356 tys."

      здрaвствуйте товарищи!
      • chris.w4 Jest nas 356 tysięcy! 17.06.17, 10:54
        здрaвствуйте, no to mój na pewno też
        • lablenka_x Re: Jest nas 356 tysięcy! 18.06.17, 12:01
          images83.fotosik.pl/642/58c0c7fb3e02551cgen.jpg
          Sprawdzam czy działa. takie a propos smile
          • lablenka_x Re: Jest nas 356 tysięcy! 18.06.17, 12:03
            Szkoda,że został tylko link, który się otwiera. Proszę o pomoc we wklejeniu całego "obrazka".
            • lablenka_x Re: Jest nas 356 tysięcy! 18.06.17, 12:11
              Niebo piękne i straszne zarazem.
              • chris.w4 Re: Jest nas 356 tysięcy! 19.06.17, 14:32
                lablenka_x napisała:
                > Niebo piękne i straszne zarazem

                na zdjęciu wyszło straszniej niż było w rzeczywistości, chociaż nic nie obrabiałem
          • zbyfauch Re: Jest nas 356 tysięcy! 18.06.17, 12:05
            lablenka_x napisała:
            https://images83.fotosik.pl/642/58c0c7fb3e02551cgen.jpg

            Ciekawe, jak imituje łotsapa. smile
            • lablenka_x Re: Jest nas 356 tysięcy! 18.06.17, 14:11
              To nie moja produkcja, to tylko znalezione w sieci. Natomiast moją produkcja jest ten wodny zajac złapany na Brdzie w Bydgoszczy:
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/tVzFQFhL19SaTNgzUB.jpg
              • lablenka_x Re: Jest nas 356 tysięcy! 18.06.17, 14:12
                Kurcze , widać , żem zmęczona po wycieczce, pa ruski naczinajam gawarić , hahaha "zajac" jeszcze powinnam dopisać "nu pagadi"
                • lablenka_x Re: Jest nas 356 tysięcy! 20.06.17, 13:09
                  Przypomniały mi się ilustracje do Kubusia Puchatka, w podobnym stylu były. Melduje, mamy afrykański upał w cieniu termometr mi się skończył. Nie mam klimy , a o 15 muszę wsiąść do samochodu, bo umówiłam się ze starszą panią na wywiad. Chyba się ugotuję.
                  • zbyfauch Re: Jest nas 356 tysięcy! 20.06.17, 13:13
                    lablenka_x napisała:

                    > umówiłam się ze starszą panią na wywiad. Chyba się ugotuję.

                    Nie możesz do babci zadzwonić i przesunąć terminu na wieczór?
                    • lablenka_x Re: Jest nas 356 tysięcy! 21.06.17, 09:47
                      zbyfauch napisał:

                      > lablenka_x napisała:
                      >
                      > > umówiłam się ze starszą panią na wywiad. Chyba się ugotuję.
                      >
                      > Nie możesz do babci zadzwonić i przesunąć terminu na wieczór?
                      Nie mogłam, bo jak piszesz, babcie. Maja swoje sposoby na życie i poukładane plany dnia. Nie chcę ich burzyć. Dostosowywuję sięwink. Opłaciło się , kopalnia dokumentacji z tamtych czasów. Dziś chłodniej, więc jazda autem nie będzie tak straszna.
                      >
                      >
                      >
                      >
                      • zbyfauch Re: Jest nas 356 tysięcy! 22.06.17, 08:43
                        lablenka_x napisała:


                        > Nie mogłam, bo jak piszesz, babcie. Maja swoje sposoby na życie i poukładane p
                        > lany dnia. Nie chcę ich burzyć. (...)

                        Aż tak się na babciach nie znam. Wydawałoby się, że niektórym najwyżej pory mszy, ewentualnie seriali (te mają przerwę wakacyjną) czasową regulację dnia stanowią. smile
    • zbyfauch U mnie lato w pełni. 22.06.17, 08:39
      Przytwierdziłem nawet bidąkę do rowera, bo przy trzydziestu ponad w cieniu, po przejechaniu dwudziestu km. trochę suszy.
    • chris.w4 Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 24.06.17, 14:42
      dzisiaj będzie jedzone w stylu western.

      Podobno okazje należy wykorzystywać, w reklamie restauracji Koch Mütze dostałem kupon na "okazyjne" danie, stek western z smażoną cebulką, smażonymi ziemniakami i masłem ziołowym, za 4,90€.

      Przysyłając takie reklamy zwabiają klientów, może przy okazji coś kupią w domu meblowym gdzie znajduje się restauracja.
      Jadę wypróbować, nawiasem restauracja sympatyczna byliśmy tam nie raz

      restauracja Koch Mütze w domu meblowym Höffner

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/hc/djws/xjLhfWbxyIJ9yaaoxB.jpg

      • lablenka_x Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 24.06.17, 17:22
        Może być smakowicie. Myśmy byli dziś na Starym Rynku na jarmarku Świętojanskim. Kupiliśmy u Litwinki, chleb, suszone chipsy wołowe, kwas chlebowy, kindziuk i chałwę. Potem kawa z cynamonem i likierem czekoladowym oraz lody z gorącymi malinami. Lubię tak siedzieć w kawiarnianym ogródku i przyglądać się ludziom . Mnóstwo obcokrajowców i dwie przecudne, długonogie dziewczyny , prześliczne i przemiłe. Były atrakcją jarmarku. Na rynku działo się, oj działo. W mieście też.
        • lablenka_x Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 24.06.17, 17:27
          Oto owe Świętojanki
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/Ey7cudi38hbtJNNaNB.jpg
          • lablenka_x Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 24.06.17, 17:47
            Dziewczyny raz jeszcze
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/GuEqZp9ErD5ZfyLxdB.jpg
            Koronczarki i hafciarki w jednym spod Jarocina
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/HWK2ahibstrmmd1QPB.jpg
            Atrakcje
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/RbOjDqZ2h8DC3LsazB.jpg
            orkiestra młodych akordeonistów
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/33Qb6BrbZ95i5Ojb5B.jpg
            Starocie- wszystko co znajdzie kupca nadaje się do sprzedania, nawet taki aluminiowy kociołek
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/R0TprlCBLK2bQC4J0B.jpg
            Malarka
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/1t07d91Z5y9drdZYtB.jpg
            • kan_z_oz Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 27.06.17, 09:25
              U mnie zima i ogrodkowanie w pelni.

              Kwitna fajnie w tym roku 'gwiazdy betlejemskie'. Mam jedna biala-czerwona na jednym krzaku.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/hDUBr8UkI5VufgnvBB.jpg

              Oraz pare w kolorze krwistej czerwieni.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/8ClVH21b4auzUL8jxB.jpg

              Dziwna roslina. Zmienia sie z roku na roku oraz wymaga sporo wycinania. Juz dawno bym sie pozbyla, gdyby nie robila wlasnie takich niespodzianek.

              Prawie juz wykonczylismy inspekt, czyli dom dla sadzonek, doniczek oraz wszystkiego co nie lubie mocnego slonca oraz grzebania dzikich indykow.

              W trakcie pracy;

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/rl9E5fpCCBdfaKyspB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/IVk7GMpVQDC4aTUUwB.jpg

              Potrzeba jeszcze metalowa konstrukcje pokryc siatka oraz wypelnic rabaty ziemia.

              Widok na dzialke sprzed lat.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/FQlBl29QpHQvcV2CtB.jpg

              oraz obecnie

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/dQVYeaoag6P2r2Oz0B.jpg

              Na dole juz prawie dobiega praca ku koncowi, czyli wyrywaniu najbardziej uciazliwych chwastow.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/d8aISSbMyl3bFgNIQB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/4zwbo3Y2ZW3fuBI8cB.jpg
              • lablenka_x Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 28.06.17, 09:36
                Piękny widok masz ze swojej góry, Kanie. Ogrom prac mnie przeraża, w życiu bym się na to nie odważyła. gwiazda betlejemska zaiste patriotyczna. Ona taka sama z siebie, czy to wynik szczepienia?
                Dziś znów zapowiadają upały i groźne burze.Amerykanie pierwszą zapowiadają na 11 godzinę. Z reguły się nie mylą.
                Czerwiec kończy się i pół roku już prawie za nami. Jak ten czas leci.
                • kan_z_oz Re: Dzisiejki 255 - czerwcowe i pachnące ! 28.06.17, 11:37
                  Sama z siebie. Podcielismy ja bardzo solidnie w jednym roku. Oryginalna byla nieco rozowawa.
                  Czas rzeczywiscie bardzo szybko plynie w tym roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka