Dodaj do ulubionych

CHOROBA ŚWIATŁOCZUŁYCH

24.09.05, 01:52

Nie wiedziałem o tym że dla naszego samopoczucia kluczowe jest światło o barwie niebieskiej:

<a href="http://www.wprost.pl/ar/?O=81041">Depresja sezonowa (seasonal affective disorder - SAD) jest kłopotliwym spadkiem po naszych przodkach. Homo sapiens powstał 120--150 tys. lat temu w środkowej Afryce, gdzie zawsze było ciepło, świeciło słońce i przez cały rok nie brakowało pokarmu. W zimnym klimacie europejskim potrzebna była inna strategia. Ludzie zaczęli więc się zachowywać jesienią tak jak zwierzęta szykujące się do snu zimowego: jedli na zapas, przybierali na wadze i starali się oszczędzać energię. W rezultacie ich nastrój się pogarszał, chroniąc ich przed niepotrzebnymi, a wręcz szkodliwymi pomysłami, takimi jak opuszczanie ciepłego schronienia czy praca. Zdobycze cywilizacji pozwalają uniknąć wielu zimowych niedogodności, ale nasze organizmy nadal próbują zapaść w sen zimowy, gdy tylko wyczują, że dzień zaczyna się robić krótszy. Gdy do siatkówki oka dociera mniej światła, informacja zostaje przekazana do części mózgu odpowiedzialnych za funkcjonowanie zegara biologicznego (m.in. szyszynki i podwzgórza). Jednym ze skutków tego jest spadek produkcji serotoniny - neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za dobre samopoczucie. Najprostszą metodą leczenia sezonowej depresji jest fototerapia za pomocą silnych źródeł światła. Do niedawna uczeni uważali, że powinno ono jak najwierniej imitować promienie Słońca. Badania dowiodły jednak, że dla naszego samopoczucia kluczowe jest światło o barwie niebieskiej. To ono najskuteczniej "przestawia" zegar biologiczny, wmawiając organizmowi, że jest lato. "W leczeniu depresji sezonowej takie światło jest najbardziej wskazane. Myślę, że także zwykłe oświetlenie biur czy mieszkań zostanie ulepszone dzięki temu odkryciu" - mówi prof. George Brainard z Jefferson Medical College.< /a>

Ciekawe mysle...
Obserwuj wątek
    • skynews Re: CHOROBA ŚWIATŁOCZUŁYCH 24.09.05, 01:55

      Cos sie nie udalo.
      Link do calego artykulu:
      www.wprost.pl/ar/?O=81041
    • annabellee1 Re: CHOROBA ŚWIATŁOCZUŁYCH 24.09.05, 07:42
      W Szwecji są specjalne sale z naswietlaniami z ktorych mozna korzystac w wypadku
      depresji.Na recepte.Moja kolezanka pielegniarka w szpitalu opowiadala mi ze
      potrafi tyg.nie widziec swiatla.BO bierze duzo nocnych dyzurow by uzbierac wolne
      dni na podroze do Polski.Szwecja jest dosc depresyjna.Wiec stad duzo pdrozuja,no
      i sie doswietlaja.Pozdr
      • mammaja Re: CHOROBA ŚWIATŁOCZUŁYCH 24.09.05, 11:51
        W Wrszawie tez jest foto-terapia, zajmuje sie nia dr.Lukasz Swiecicki na
        ul.Sobieskiego, ale nie wiem na jakiej podstawie dostaje sie skierowanie. Sama
        cierpie z powodu braku switla kazdej jesieni i zimy, radze sobie doswietlajac
        mieszkanie nawet wieloma swieczkami.Podobno pomaga smile
    • skrzydlate Re: CHOROBA ŚWIATŁOCZUŁYCH 24.09.05, 16:02
      teraz sobie remontuje pracownie, to zrobie oswietlonko takie super hiper ,
      pomieszane rozne odcienie, a calosc jak w sloneczny dzien.. i bede miala lato smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka