Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukrowane

07.05.06, 17:31
Tak mi sie podobaja rozwazania na temat w watku Glodnego, ze i dzisiejki beda
plagiatem - a co w nich sie okaze to zycie pokaze smile
Obserwuj wątek
    • antyproton Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 07.05.06, 22:15
      Tytus Romek i Atomek - zlodzieje marzen ? wink)

      Odmeldowuje sie na jakies 10 dni.
      Najpierw na Wegry sluzbowo a pozniej mam kosci z Polski i jak bedzie
      pogoda to gdzies chcielibysmy nad duza wode .
      Po powrocie zycze sobie zobaczyc duzo nowych i ciekawych wontkow wink)
      Pa.
      smile)
      • jutka1 Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 07.05.06, 22:30
        Kosci z Polski masz?
        Archeologia czy obgryzanie?
        wink)))
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek - jaka nowa rzeczywistosc? 08.05.06, 00:56
      Jaka nowa rzeczywistosc? Cos mnie ominelo? Z drugiej strony, mam zle przeczucia
      i jezeli to zle wiadomosci, to lepiej mi nie mowcie - nie ma to jak zyc w
      blogiej nieswiadomosci.
      Weekend byl cudny, sloneczny i suchy. W sobote byla szesnastokilometrowa
      wycieczka przez las starych terpentynowcow i eukaliptusow w pagorkowato-
      klifowatych okolicach Kangaroo Valley (z tego cztery kilometry szlakiem
      zarosnietym od dwudziestu lat, mijajacym dwa opuszczone domki), potem nocleg na
      kempingu Bendeela nad rzeka (i tym razem NIE obok naturalnej oczyszczalni
      sciekow), w towarzystwie wombatow czochrajacych sie o samochod w srodku nocy. A
      w niedziele na luzie - scianki wspinaczkowe w Nowra, na klifach nad rzeka, ja
      asekuruje, moj Buszmen sie wspina, zadzierajac glowe podziwiam gre miesni i
      pelikany szybujace na tle nieba. I zupelne zero myslenia.
      Teraz siedze w domu i pracuje, ale tylko do poludnia, gdy urwe sie na
      uroczystosc zakonczenia studiow przez mojego syna.

      Milego poniedzialku
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • ewelina10 Re: Poniedzialek - jaka nowa rzeczywistosc? 08.05.06, 08:36
        Czy można oddzielić się od polityki ? Można smile Mnie się to przynajmniej udało w
        ciągu ostatnich paru dni dzięki słoneczku, budzącej się do życia przyrody i
        przemieszczaniu się po dzikich jej zakątkach.

        Próbowałam jazdy na 2-ch skuterach: jeden jest cichutki na akumulatorek, ale
        słabiutki by pokonywać wzniesienia i trzeba go ładować, drugi czterosuw troszkę
        hałasuje, ale ma większą moc, lepsze amortyzatory, szerokie opony i po piaskach
        lepiej się nim jeżdzi. Jadę się dzisiaj rozpatrzyć, trzeba będzie się na coś
        już chyba zdecydować.
        • jutka1 Re: Poniedzialek - jaka nowa rzeczywistosc? 08.05.06, 09:10
          Ew., brzmi strasznie ekscytujaco! Fajnie... smile))

          U nas dzis znow pogoda jak drut, a tu fura spraw do zalatwienia "na miescie".
          Poczta, bank, zmiana opon na letnie (wreszcie!), serwisant traktorka, zakupy.
          Potem praca w ogrodzie wespol z Rodzicielka: rdesty i pare innych roslin trzeba
          posadzic, wypielic czesc ogrodu wymagajaca pielenia, etc. etc.

          Zycie jest strasznie czasochlonne wink))

          Milego poniedzialku smile
      • jutka1 Re: Poniedzialek - jaka nowa rzeczywistosc? 08.05.06, 09:03
        Luizo, fajny week-end mialas... Opadly mnie wspomnienia z Kangooroo Valey smile
        Co do nowej rzeczywistosci, to spiesze wyjasnic, ze Twoj ulubieniec Romek G.
        zostal wicepremierem (obok Endrju L.), a tym samym jego partia jest w koalicji.

        Przekaz prosze synowi serdeczne gratulacje!
        big_grin
        • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek - jaka nowa rzeczywistosc? 08.05.06, 10:25
          Jutko, wspomnienia slusznie Ciebie opadly, bo to bylo TO pole kempingowe, tylko
          w lepszej pogodzie :oD Loslodkijezu jak dobrze tam bylo. Teraz popijam wino,
          czujac sie smetnie po powrocie z synowego uniwerka, on poszedl z kumplami
          swietowac (gratulacje przekaze mu jutro albo kiedy tam sie w domu pojawi). Jak
          skonczy Honours w listopadzie, wyjedzie do Anglii (ojciec juz mu zafundowal
          bilet w jedna strone) i cos czuje ze tyle go bede widziala.

          Za polityczne uswiadomienie mnie nie dziekuje, co chyba jasne. Romek
          wicepremierem? Ha! Juz nie raz pisalam o tym, co mysle o prawicowcach, PiS i
          Mlodziezych Wszech..q..polskiej, znajac Romka i jego kohorty mlodocianych
          prawnikow z Poznania. Razem z Endrju stanowia fantastyczny przyklad jak narod
          potrafi sam sobie podlozyc noge WIELOKROTNIE. Zajrze do Polski za rok, sama
          obejrze te kurioza, jesli przedtem mi zylka nie peknie czytajac sprawozdania z
          Polski na tym forum.

          Ach, ide sobie nalac nastepnego - Buszmen dostal zlecenie ze ma sie pojawic z
          pizza, wiec najwyzej znajdzie mnie pod biurkiem na ktorym bedzie migac
          opuszczony laptop z niedokonczonym poniedzialkowym raportem...
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • mammaja Re: Poniedzialek - jaka nowa rzeczywistosc? 08.05.06, 12:30
            Witam poniedzialkowo, pogodnie i wiosennie, od rana zajmuje sie sprawami
            osiedla, ktore same do mnie przyszly (wraz z przystojnym reprezentantem). Mam
            jedno marzenie - zeby mi sie wreszcie zachcialo chciec. Narazie niezabardzo smile
            Ale fajnie, ze zycie idzie naprzod, Ewelinie zycze udanego wyboru a Jutce
            wykonania wszystkich zamierzonych prac. Luizie niczego nie trzeba zyczyc -
            wszystko ma, skubana smile)))
            • jutka1 Re: Poniedzialek - jaka nowa rzeczywistosc? 08.05.06, 13:54
              Mammajko, cierpliwosci.. smile
              Juz niedlugo bedzie Ci sie chcialo chciec, tylko krok po kroku, niczego nie
              przyspieszaj, odpoczywaj i akumuluj energie. I bedzie dobrze!
              big_grin
            • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek - jaka nowa rzeczywistosc? 09.05.06, 00:12
              mammaja napisała:

              > Witam poniedzialkowo, pogodnie i wiosennie, od rana zajmuje sie sprawami
              > osiedla, ktore same do mnie przyszly (wraz z przystojnym reprezentantem). Mam
              > jedno marzenie - zeby mi sie wreszcie zachcialo chciec. Narazie niezabardzo smile
              > Ale fajnie, ze zycie idzie naprzod, Ewelinie zycze udanego wyboru a Jutce
              > wykonania wszystkich zamierzonych prac. Luizie niczego nie trzeba zyczyc -
              > wszystko ma, skubana smile)))

              Mammaju, ciesze sie ze znowu jestes na chodzie. A z tym chceniem to samo
              przyjdzie. Mnie tez sie nie chce chciec, chociaz zazwyczaj jesien jest dla mnie
              czasem najwiekszej energii. Mozesz mi wiec zyczyc tego samego, czego zyczysz
              sobie...
              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie
              ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
          • jutka1 Re: Poniedzialek - jaka nowa rzeczywistosc? 08.05.06, 13:52
            Luizo, Postaram sie dzis wkleic do albumu zdjecia z wczorajszego ogniska na
            laczce w Gorach Sowich. Wprawdzie to zupelnie co innego niz Kangaroo Valley (w
            poprzednim wpisie walnelam chyba byka, oops oops, pardon, pardon wink)), ale tez
            urokliwe klimaty.

            Pewnie juz spisz zlozona pizza Buszmena i winkiem. Kolorowych snow smile))
            • luiza-w-ogrodzie Tymczasem po cichu nadszedl wtorek 09.05.06, 00:34
              jutka1 napisała:

              > Luizo, Postaram sie dzis wkleic do albumu zdjecia z wczorajszego ogniska na
              > laczce w Gorach Sowich. Wprawdzie to zupelnie co innego niz Kangaroo Valley (w
              > poprzednim wpisie walnelam chyba byka, oops oops, pardon, pardon wink)), ale
              tez urokliwe klimaty.

              **Jutko, zaraz zajrze do albumu. Co prawda z wyrzutami sumienia, bo mam ciagle
              nie zeskanowane zdjecia z rafy, ale moze ogladanie laczki [uonczki] zmobilizuje
              mnie do skanowania po powrocie do domu. A po drodze odbiore od fotografa
              zdjecia z Western Australia - powinny byc na nich rozne kwiaty i zyjatka.

              > Pewnie juz spisz zlozona pizza Buszmena i winkiem. Kolorowych snow smile))

              Eee, jakie tam spanie, wczoraj ledwie odczepilam sie od kompa, zaraz wzielam
              sie za sterte prasowania ogladajac "Desperate Housewives" i zezujac jednym
              okiem za okno, czy jest juz szron i czy utytulowany synus juz wrocil. Padlam po
              dziesiatej, szronu nie bylo, syn do dzis nie wrocil, pewnie zadzwoni w srodku
              dnia, ziewajac, z laboratorium znad probowek pelnych trucizn :oD

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie
              ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • ewelina10 Re: Tymczasem po cichu nadszedl wtorek 09.05.06, 07:18
                Nie ma co się martwić z tym nie chceniem, samo przychodzi i odchodzi kiedy
                zechce. Natura nie znosi próżni smile

                Śliczny poranek, słoneczko mocno świeci, ale powietrze jeszcze chłodne. Jutro
                odbieram skuterek. Będzie zwykły, żaden tam "crosowaty" by nie wzbudzać
                sensacji w okolicy, ale z przełożonymi oponami do jazdy po trudniejszym
                terenie.
                Zaraz wyjeżdżam, troszkę spraw się uzbierało. Miłego dnia Wam życzę.
                • luiza-w-ogrodzie Re: Tymczasem po cichu nadszedl wtorek 09.05.06, 07:28
                  Ewelinko, strasznie mnie zmotywowalas tym skuterkiem - u nas zaczal sie sezon
                  na rowery, ktory potrwa do pierwszych wiosennych upalow w listopadzie. Jednym
                  slowem, zachcialo mi sie chciec :oD bardzo dziekuje. Bede skuteczniej wiercic
                  dziure w brzuchu mojemu Buszmenowi, zeby kupil mi porzadny rower na miejsce
                  tego, ktory skasowal pare miesiecy temu...

                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • ewelina10 Re: Tymczasem po cichu nadszedl wtorek 09.05.06, 07:31
                    Luizo fajnie, że zmotywowałam Ciebie. Frajda co niemiara smile Powodzenia
                    • jutka1 Re: Tymczasem po cichu nadszedl wtorek 09.05.06, 08:37
                      Znow sloneczny dzien, jak fajnie big_grin
                      Jade niedlugo do Wroclawia, po powrocie ogrod i ksiazka. We Wroclawiu przy
                      okazji wpadne do Epi i kupie troche specjalow nie do dostania na tzw. prowincji,
                      typu swieze ziola w ogromnym asortymencie, ciekawe salaty, musztarde dijon.
                      Podobno otworzyli juz Piotra i Pawla, ale nie znam jeszcze lokalizacji.
                      Zycie w wiekszym miescie ma swoje uroki smile))

                      Milego dnia smile
                      PS. Ew., mnie z kolei sie snilo, ze kupuje rower. Co zreszta mam w planie, jak
                      klient zaplaci smile
                      • mammaja Re: Tymczasem po cichu nadszedl wtorek 09.05.06, 10:53
                        Dzisiaj od rana mala przyjemnosc - znalazlam karte kredytowa, ktorej
                        poszukiwalam od powrotu ze szpitalasmile Wiedzialam, ze powinna byc w domu i nie
                        chcialo mi sie dzwonic do banku i zastrzegac - z drugiej strony niemile uczucie
                        ze "a nuz" ktos mnie natnie na wieksza kwote. Na szczescie niebezpieczenstwo
                        zazegnane! A tak normalnie pilnuje tych spraw, bo strach sie nie bac. Pogoda
                        sliczna, przywieziono wczoraj kilka workow ziemi, wiec chcac nie chcac trzeba
                        donice i skrzynki przygotowac dla roslin na taras.Wczoraj wieczorem bylam na
                        niewielkim spacerze, moze powolutku wroce do normy. Ale psychika po traumie
                        chyba dluzej sie goi niz przeciety brzuszek!
                        Zakowskiego artykul dajacy wiele do myslenia! zaraz wkleje linka!
                        • mammaja Re: Tymczasem po cichu nadszedl wtorek 09.05.06, 10:54
                          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3329556.html
                          • jutka1 Re: Tymczasem po cichu nadszedl wtorek 09.05.06, 15:08
                            Bardzo dobry artykul.

                            Wywolal tez usmiech, bo Lepper pod zdjeciem jest nazwany "wiceministrem" big_grin
                          • luiza-w-ogrodzie Re: Tymczasem po cichu nadszedl wtorek 10.05.06, 00:47
                            Z artykulu wynika ze taki rzad zostanie w Polsce na dlugie lata.
                            A zdjecie Leppera jest podpisane "Lepper tym razem nie pojdzie do
                            wiezienia" ;oD

                            Zas ten kwiatek jest po prostu PIENKNY:
                            "Liderzy PiS dają do zrozumienia, że zdają sobie sprawę z tego, iż z pięciu
                            nowych nominacji cztery są nieporozumieniem. Wiedzą, że kulejącą oświatę, od
                            której zależy przyszły kształt polskości i siła Polski za 20 czy 50 lat, oddają
                            w ręce operetkowego ksenofoba i zadymiarza z Młodzieży Wszechpolskiej.
                            Rozumieją, że zaniedbywana latami polityka społeczna, która wymaga dziś
                            niezwykle wyrafinowanej wiedzy i stosowania złożonych instrumentów, dostaje się
                            w ręce byłej doktorantki bez większego dorobku. Zdają sobie sprawę z tego, że
                            budownictwo - według PiS mające być kołem zamachowym polskiej gospodarki -
                            prezydent Rzeczypospolitej powierzył człowiekowi, który spędza dni, obserwując
                            przez lornetkę statki na trójmiejskiej redzie, i którego nazwiska nie potrafi
                            wymienić nawet rekomendujący go szef Samoobrony, a odpowiedzialność za więdnącą
                            i wciąż produkującą bezrobocie gospodarkę morską ma dźwigać 20-latek, który nic
                            w życiu nie zrobił poza tym, że walczył w szeregach Młodzieży Wszechpolskiej.
                            Wręczając takie nominacje, Lech Kaczyński nie może nie stawiać sobie pytania o
                            poczucie odpowiedzialności za Polskę. I z pewnością je sobie postawił."

                            Pozdrawiam
                            Luiza-w-Ogrodzie
                            ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                            Australia-uzyteczne linki
                      • luiza-w-ogrodzie Re: Tymczasem po cichu nadszedl wtorek 10.05.06, 00:41
                        Piotr i Pawel - poznaniacy gora! Zawsze jak przyjezdzam do Poznania to tylko
                        tam robie zakupy spozywcze. Ciesze sie ze firma sie rozrasta i ze wroclawiacy
                        skorzystaja.
                        • jutka1 Re: Tymczasem po cichu nadszedl wtorek 10.05.06, 00:44
                          Wroclawiacy, i przy okazji ja smile))

                          Czesc Luizo, i dobranoc, Luizo smile))
              • jutka1 Re: Tymczasem po cichu nadszedl wtorek 09.05.06, 08:31
                Bardzo przepraszam, ale po poludniu wyladowalam u znajomych na grillu, i
                wrocilam dosc pozno. Jak dzis przyjade z Wroclawia, to wkleje.
                smile
    • dado11 minął poniedziałek... 08.05.06, 22:00
      Melduję, że żyję, pracy mam potąd_, i podobnie jak Mm nic mi się (poza pracą) już nie chcesad
      Żenujący spektakl w polityce tak mnie zniesmaczył, że nawet szkoda mi gęby strzępić sad
      Jutro manifestacja pod UW przeciw Giertychowi i może pójdę?
      No i gdyby nie ta piękna pogoda, to chybaby normalnie załamkasad(((
      Kupiłam do ogrodu jasne tawułki, posadzimy pod płotem to będzie weselej, jutro mam luzik, to może
      trawę skoszę... Czas na emigrację wewn. nr 7!
      Pozdr. D
      • verbena1 Re: minął wtorek... 09.05.06, 22:08
        Witam po przerwie urlopowejsmile
        Weszlam na forum a tu pusto i cicho. No tak ,majowki na lonie,grilowanie i
        zabawy ludowe.
        Mialam niezwykle udany tydzien. Pogoda - marzenie, Holandia znalazla sie przez
        pomylke w klimacie srodziemnomorskim i grzalo cudownie.
        Gosci oprowadzilam gdzie trzeba. Zobaczyli wiatraki,morze,tulipany, pojezdzili
        na rowerach,najedli sie sera i z zalem,ze tak krotko,odjechali do domu.
        Wiekszosc czasu spedzilismy w ogrodzie i na wyjazdach. Rodzinka zachwycala sie
        rownymi jak stol drogami,malowniczymi domkami, kwitnacymi akurat magnoliami i
        azaliami. Siostra,szalona ogrodniczka wyszukiwala w sklepach niespotykane
        odmiany roslin i kwiatow a ja z przyjemnoscia jej towarzyszylam.
        Wszystko co dobre szybko sie konczy.
        Na szczescie piekna pogoda trwa nadal,jutro ma byc 25 stopni.Jak ja to lubie.



        • dado11 Re: minął wtorek... 09.05.06, 23:40
          Witaj Verbenosmile)) Fakt, cisza, jak makiem zasiał... wszystkich wcięło, cholera wie gdzie...
          może przeżywają rekonstrukcję rządu??? A może vicepremier Lepper spowodował ogólnonarodową
          żałobę??? Miło, że chociaż ty, na zachodnio-północnych rubieżach Europy trwasz i normalnie
          funkcjonujeszsmile)) A wtorek w stolicy był pogodny, ciepły, i bardziej letni niż wiosenny, i żeby ino w nocy
          popadało, to byłoby supersmile
          D.
    • luiza-w-ogrodzie Wczoraj ogloszono budzet na 2006/2007 10.05.06, 00:51
      U nas wczoraj ogloszono budzet na 2006/2007 - obnizenie podatkow, podwyzszenie progow podatkowych,
      podniesienie dodatkow rodzinnych i doplat do przedszkoli/swietlic, takze
      zwiekszenie wydatkow na obrone i na szkolenie lekarzy i pielegniarzy.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • luiza-w-ogrodzie Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 00:59
      Co prawda w programie dnia mam joge, ale to nie zmieni stresu ogolnej sytuacji,
      ktora jest taka, ze od dzisiaj przez dwa tygodnie ciagne dwa etaty - swoj i
      kolezanki, ktora pojechala na wakacje. Do tego czesc ludzi z mojego pietra
      zostala zwolniona albo przeniesiona do innego budynku i pol pietra jest puste.
      Siedze sama i tylko wiatr wyje w roletach i szelesci gazetami tocxacymi sie po
      pustej podlodze...
      Podsumowujac, przez nastepne dwa tygodnie bede nieobecna usprawiedliwiona.
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 08:10
        Dzień dobry Wam, po raz pierwszy od dawna mam sekundę żeby się przywitać. Co
        niniejszym czynię i rzucam się w codzienny wir. Moje zycie zmieniło się
        ostatnimi tygodnniami w istną wirówkę. Wylecę z niej dopiero na poczatku lipca,
        pewnie nieźle zmięta. Dobrego dnia życzęsmile
        • jutka1 Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 08:15
          No, Fed., juz sie zaczynalam martwic.
          Trzymaj sie w wirowce, byle wszystkich sokow z Ciebie nie odwirowala smile

          Dzisiejszy (sloneczny big_grin) dzien spedzam na pracy i w ogrodzie. Wczoraj
          naprawili mi traktor, wiec wreszcie skosze trawe - najwyzszy czas.

          Milego dnia smile
          • joujou Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 09:50
            >Po długiej przerwie witam się z Wami serdecznie
            z pięknym słońcem za oknem smile Dla mnie ten dzień
            nie jest zwyczajną środą wink Ostatnio nastąpiły pewne
            zmiany w moim życiu i mam nadzieję,że teraz może być już
            tylko lepiej.Pozdrawiam i życzę miłego dnia!


            • luiza-w-ogrodzie Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 10:12
              Joujou, pozostaje tylko podzielac Twoja wiare ze bedzie lepiej - i bedzie
              lepiej!
            • jutka1 Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 10:39
              Witaj, Joujou smile))
              Ciesze sie, ze dobre rzeczy sie u Ciebie dzieja. Bo chyba dobrze zrozumialam?
              Wpadaj czesciej big_grin
              • mammaja Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 10:51
                Jak milo, ze odezwaly sie milczace ostatnio osoby! Mam nadzieje Fed, ze chociaz
                wirowka cie zlapala znajdziesz chwilke, zeby tu zagladac.
                Holandia w maju musi byc cudowna, bylam kiedys wiosna w Brugii czyli w Bruge,
                tez oszolamiajace widoki. Pocieszam sie, ze w tym okresie kwitnacych drzew nawet
                moje osiedle wyglada "na cos lepszego" smile Pozdrawiam wszystkich wiosennie!
                • lablafox Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 11:40
                  Potierdzam , wiosna w Brugii cudna , a zwłaszcza Zakatek Wdów , pełen
                  kwitnących żonkili.
                  Pozdrwiam wszystkich serdecznie .
                  Wczoraj byłam u dentysty - rwano mi znowu ząb.Facet mistrz nad
                  mistrzami.Smiałam sie ,ze gdyby zęby odrastały pozwoliłabym mu wyrwac sobie
                  jeszcze kilka.
                  • verbena1 Re: Sroda, upalna 10.05.06, 12:50
                    Czy u was tez tak goraco?
                    Upalny maj,ludziska biegaja w krotkich spodenkach,drzewa juz calkiem zielone,
                    niechby tak bylo caly czas.
                    Milo jest powrocic do starych znajomych,poczytac o radosciach i smuteczkach.
                    Witaj Mammajko juz uzdrowiona, Lbx z ubytkiem zebnym, You zmieniona
                    pozytywnie,Dado w locie, Jutko wielofunkcyjna,Fed i pozostali forumowicze.

                    Brugia to juz Belgia,trudno sie polapac bo mowia tam w tym samym jezyku no i
                    odleglosci niewielkie. Jeszcze tam nie bylam,nie wiem dlaczego.Jakos nie po
                    drodze.
                    Lbx, dzis tez wybieram sie do dentysty,czuje ,ze tez mnie troche ubedziesmile)
                    Trzymajcie kciuki!
                • joujou Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 13:00
                  >Mammaju mam duże zaległości w życiu forumowym,
                  ale jak zdążyłam się już zorientować,jesteś po
                  jakiejś operacji?-wracaj więc szybciutko do
                  zdrowia i pełnej kondycji.Natomiast za Lx i
                  Verbenę trzymam kciuki!!!
                  • ewelina10 Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 16:50
                    Witam cieplutko wcześniej nieobecnych.
                    Verbeno mieszkasz nie tylko w pięknym kraju, ale i chyba najbardziej
                    postępowym. Niedawno przeczytałam, że zotała przekroczona nowa bariera -
                    zalegalizowano pierwszy związek cywilny trzech partnerów, dwie tęgie panie
                    wymieniły obrączki z małżonkiem.

                    Przez swoją głupotę i upartość, bo na wysokich obcasach, pieszo zrobiłam w
                    sposób niezmierzony 6 kilometrów, z zadowoleniem, bo nie odczułam
                    najmniejszego zmęczenia. Efektem jest tylko maleńki odcisk na stopie. Ale kiedy
                    usiadłam już za kierownicą samochodu poczułam się jak burżuj.

                    Huuura, widzę właśnie jak skuterek mi wyciągają
                    • verbena1 Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 21:03
                      Ewelino, zaskoczylas mnie ta informacja ,trzy osoby jako zwiazek malzenski?
                      Musze o tym poczytac.
                      Jak sprawia sie skuterek? Dokad bedziesz nim jezdzila,chyba nie po Warszawie?
                      Nie zrezygnujesz chyba z rowerka,to sama przyjemnosc.
                      Przejechalam sie dzis rowerem do dentysty,jedynie 10km,maly spacerek. Odbylismy
                      narade wojenna w sprawie zeba,bedziemy probowac go ratowac.Co za mily czlowiek.
                      Wrocilam przed chwila ze spaceru, bzy kwitna i pachna nieziemsko.
                      • mammaja Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 22:10
                        Wieczornie - czytam was z wielka przyjemnoscia, nie moge przelamac poczucia
                        odosobnienia, chociaz jest ono tylko psychiczne - fizycznie ciagle ktos sie
                        pojawia. Dzisiaj jakis gorszy dzien, a zimno w domu - na slonku cieplej!
                        Powinnam napalic w kominku - ale to trzeba tyle sie naschylac smile
                        Joujou, wycielam maly numer - ale juz jest z gorki. Poprostu nikt nie jest z
                        zelaza, co zawsze podejrzewalam smile
                        Obejrzalam dyskusje na temat sluzby zdrowia - niczego dobrego nie zapowiada. A
                        ja sobie tak mysle, jakby ci lekarze co mnie operowali zastrajkowali, to juz by
                        mnie nie bylo. Dziwne to wszystko smile
                        • ewelina10 Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 22:19
                          Mammajko jest dobrze a będzie jeszcze lepiej i nie ma co myśleć o tym gorszym
                      • ewelina10 Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 22:17
                        Wklejam fragment tego co wyczytałam w tygodniku "Forum":
                        "23 września 2005 roku w miasteczku Rosendaal, w pobliżu granicy belgijskiej,
                        Bianca, Mirjam i Victor de Bruijn powiedzieli sobie tak na całe życie /.../ A
                        potem wszyscy troje wybrali się w podróż poślubną w typowo holenderskim stylu -
                        korzystając z przyczepy kempingowej".

                        Na swoim skuterze jeszcze dzisiaj nie jeżdziłam, ale na podobnym próbowałam po
                        leśnych i polnych drogach i było superancko.
                        Verbenko rowerka nie odpuszczę przenigdy. Właśnie wczoraj, pełna "wyrzutów,
                        nadrabiałam zaległości smile Pogoda jest w sam raz, więc korzystam z każdej wolnej
                        chwilki by poszwędać się po okolicznych lasach, polach, bagienkach ... Od
                        strony wschodniej zalew Zegrzyński otacza wał, po którym praktycznie można
                        objechać zalew Zegrzyński podziwiając przez cały czas jego uroki smile
              • joujou Re: Sroda, dzien tym razem nie relaksujacy 10.05.06, 12:54
                >Teraz będę częściej zaglądać.Mam chwilową przerwę
                w pracy tzn.kilka dni temu,dałam sobie z nią
                spokój.Chcę pracować,ale nie mieszkać w firmie.
                Poza tym wygląda na to,że nie będzie to zbyt długa
                przerwa,taką mam nadzieję.
                • dado11 Re: Sroda, jak to środa... 10.05.06, 18:19
                  Witam wszystkie zgubysmile)) pozdrawiam zdrowiejących i cierpiącychsmile))
                  Jak miło, że nas znowu więcej! W mojej podstolicznej wsi piękna pogoda, choć cały dzień było dosyć
                  rześko, wszystko kwitnie i pachnie jak szalone, i trzeba wchłaniać oczyma duszy te klimaty, by na
                  resztę roku starczyło. Pamiętajcie o totku - dziś kumulacjasmile może ktoś wygra i będzie powód do
                  świętowaniawink
                  Teraz zmykamy poszukać sensownych opon do naszego autka, poprzednie letnie zrobiły się
                  prześwitującesad
                  Pozdr. D.
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek - i cale szczescie 11.05.06, 00:25
      Wczoraj wykonalam syzyfowa prace - uporzadkowalam albumy ze zdjeciami, negatywy
      opisalam i schowalam. Pozostaje tylko zeskanowanie zdjec do forumowego albumu
      (moze w weekend, bo kilka nastepnych wieczorow bedzie wypelnionych). Dzisiaj
      wieczorem jade obejrzec doniczki, ktorych chce sie pozbyc wlasciciel mieszkania
      wyjezdzajacy do Polski. Moze cos sobie wybiore, a przy okazji naplotkuje sie z
      kumpelka, z ktora tam jedziemy. Na jutrzejszy wieczor skauci przygotowali jakas
      niespodzianke na Dzien Matki wiec tez caly wieczor mam zajety(podejrzewam ze
      zabiora nas na partyjke lawn bowls). A w sobote mam wieczorny dyzur na
      odwozenie i przywozenie mojej corki i jej przyjaciolki na proby skautowskiego
      musicalu. W niedziele wieczorem chyba zwale sie z winkiem na stol komputerowy i
      skaner.
      A teraz wracam do rzeczywistosci: omleta z ziolami, parujacego na biurku i
      kilkunastu stron nuuuudnego raportu pelnego glupich tabelek do wypelnienia.
      Pozdrawiam - spijcie dobrze.
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Czwartek - i cale szczescie 11.05.06, 06:57
        Chmurki jednej na niebie warszwskim człowiek nie uświadczy. Park pod oknami mi
        się juz całkiem rozszalał zielenią. Wzorem Dado wykupiłam sobie kartę na
        siłownię i na wszelki wypadek już mnie wszystko rozbolało (z góry), po smym
        obejżeniu sorzętu.Dobrego dnia Wam życzę smile
        • jutka1 Re: Czwartek - i cale szczescie 11.05.06, 08:04
          U nas tez bezchmurne niebo. Za godzine jade po Rodzicielke i razem udajemy sie
          na targ, zeby kupic roze i inne kwiaty do ogrodu. Czesc roz nie przezyla zimy sad
          Potem bedziemy sadzic, pielic, kopac i co tam jeszcze. Potem musze troche
          popracowac. Jednym slowem, i glowe i miesnie bede miec dzis w ruchu smile

          Wczoraj zadzwonili z tepsy, ze we wsi jest juz neostrada big_grin Obiecuja, ze za
          tydzien przyjada i podlacza. No wreszcie. Wreszcie bede mogla zniesc komputer do
          biura (teraz jest na pietrze, zeby byc blizej anteny na dachu), zainstalowac
          skype, miec zasieg wifi w calym domu. Hurrra. smile)))

          Tak wiec jest dobrze, czego tez wszystkim zycze,
          Milego dnia smile
          • joujou Re: Czwartek - i cale szczescie 11.05.06, 08:33
            >Dzieńdoberek smile Rano sprawdziłam wyniki totka,nie
            gram na co dzień,ale wczoraj pomyślałam:moje urodziny,
            taka kumulacja...no i ...nadal muszę zakasać rękawy i
            wybić sobie z głowy mannę z nieba winkCo prawda,trafiłam
            trójeczkę więc chyba znowu skreślę kilka cyferek.
            Za oknem piękne słońce,mam nadzieję,że nie oszukuje
            tak,jak wczoraj(świeciło pięknie,ale wiatr był zimny i
            można było zmarznąć).Mam dziś kilka spraw do załatwienia
            więc wkrótce wybywam.Dobrego dnia wszystkim!
            • mammaja Re: Czwartek - i cale szczescie 11.05.06, 11:04
              Utrapienia sie nie koncza, nasza bulterierka znowu jakas chora, przewraca sie
              biedna, znowu bedzie trzeba robic badania, do weta jedzie popoludniu. Mzonek
              powiedzial - no jak wszyscy choruja to i pies smile Ale naprawde to nie jest
              zabawnesad A ja musze dzisiaj ruszyc w miasto, w koncu trzeba zyc. Pomyslnego
              czwartku!
    • luiza-w-ogrodzie Juz piatek, czas spoczac 12.05.06, 00:10
      Uff. Ostatni pracujacy dzien tygodnia (ale mam zle przeczucia ze nie obedzie
      sie bez zabrania laptoka na weekend do domu). Od polnocy popaduje, nareszcie!
      Przydalby sie solidniejszy deszcz ale lepszy taki niz zaden.
      Europejskie drzewa zupelnie sczerwienialy a niektore stracily juz wszystkie
      liscie. Za niecale trzy tygodnie poczatek kalendarzowej zimy i otwarcie sezonu
      narciarskiego!
      Pozdrawiam wszystkich wiosennych forumowiczow
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Juz piatek, czas spoczac 12.05.06, 07:46
        Ano jużpiatek. Dla mnie to niczego nie zmienia, bo jak przystało na prywatna
        inicjatywę w łykendy też pracujemy. Wczorajszy dzień był jak koszmarny dzień.
        Francuzi podali niepełne adresy do dostaw, kierowca z firmy transortowej nie
        miał planu Paryża i zgubił się już koło 11. I tak do trzeciej pilotowałam go po
        stolicy Francji. On mi mówił na jakiej jest ulicy, a ja jemu gdzie ma skręcić,
        gdzie zmienić pas itp.. Jednocześnie z drugiego telefonu usiłowałam dogadać się
        ze zdesperowanymi klientami. I tymi tu i tymi tam. To juz nie była wirówka, a
        wirówka z muzyką disko polo.Dzisiaj może być podobnie. Jeszcze mam na głowie
        kota przyjaciółki, do którego dojeżdżam w czasie jej nieobecności i załatwianie
        papierów Dziecinki w kuratorium, bo zabieram ją ze szkoły francuskiej. A jak
        bywa w naszej administracji, to już każdy sam się wielokrotnie w życiu
        przekonał. Zwłaszcza jak się jest nietypowym przypadkiem. No to dobrago dnia
        życzę i hop w to szaleństwo.
        • ewelina10 Re: Juz piatek, czas spoczac 12.05.06, 08:28
          Fed to masz już zupełny kociokwik. Trzym się mocno.

          O wpół do szóstej wykonuję strasznie żmudne zajęcie w archiwum: wypinam,
          rozszywam, rozpinam, odpinam i do niszczarki znów rozszywam itd. Ręca całe
          zakurzone, odciski na palcach a końca roboty wcale nie widać. Od groma
          papieżysków i trzeba baczyć, bo może się jakiś jeszcze ważny znaleźć.

          Za oknem nowy umieśniony krasnal przyszedł, może wreszcie dzisiaj zakończą
          robotę. Brak ludzi, brak fachowców, właściciel firmy się skarży, że
          co "mądrzejsi" do Włoch mu uciekają na budowę. Sytuacja na rynku zaczyna być
          taka jak za komuny: pełno magistrów a fachowców brak. Pamiętam czasy budowy
          naszego domu. Cóż to się działo: dobry tynkarz-murarz to był Pan na wagę złota.
          A któż fizyczną robotę będzie wykonywał ? W kraju chyba tylko same "knoty"
          pozostaną
          • jutka1 Re: Juz piatek, czas spoczac 12.05.06, 09:20
            Fed, trzymaj sie w tej wirowce!
            Ew., ja zaczynam odczuwac podobnie. A i magistrow ubywa, bo tez wyjezdzaja.

            Slonce, i tak ma byc caly dzien. Troche sie dzis musze pomiotac miedzy ogrodem,
            zakupami, mailami i kuchnia, napakowany dzien sie szykuje. Pocieszam sie, ze
            przynajmniej zaden termin mi nie wisi nad glowa smile

            Milego piatku smile
            • ewelina10 Re: Juz piatek, czas spoczac 12.05.06, 10:24
              Zbuntowłyśmy się ze zniszczarką na tak ogromną pracę. Zaraz z papieżysków z
              końca lat dziewięćdziesiątych zrobimy ognisko (sic!)
              • joujou Re: Juz piatek, czas spoczac 12.05.06, 13:42
                >Wyruszam na zakupy,trza się brać za
                robotę.Wieczorem mała nagroda:koncert "Nocnej zmiany bluesa",
                będzie kameralnie i już mi się gęba śmieje z radości smile
                Ew. pośpiewałaś sobie przy ognisku?
                • ewelina10 Re: Juz piatek, czas spoczac 12.05.06, 14:04
                  Jou jou gdzie ten koncert ? Lubię bluesa. Przy pracy często mi towarzyszy
                  Online Blues Radio Station smile

                  Ognisko nie było przeze mnie rozpalane, ale nie mam też żalu smile Troszkę wieje,
                  a tlące się papierki trzeba było dokładnie pilnować.
            • joujou Re: Juz piatek, czas spoczac 12.05.06, 10:33
              >Witam piątkowo,słonecznie i leniwie wink
              Wstałam wcześnie i jakoś tak bumeluję przez
              cały ranek,może druga kawa postawi mnie na
              nogi.Nie mam nawet wyrzutów sumienia,że się tak
              obijam z kąta w kąt,bo po tym jak ostatnio żyłam
              należy mi się odrobina lenistwa.W ostatnich dniach
              nadrabiałam wszelkie zaległości domowo-porządkowe i
              jeszcze pozostała sterta prasowania sad ale o tym
              na razie staram się nie pamiętać.
              Pozdrawiam więc wszystkich pilnych pracusiów i trzymam
              kciuki za Fed,która pewnie uwija się teraz,jak mróweczka.
          • jutka1 No wlasnie... 12.05.06, 09:24
            ... tak à propos:
            serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3334402.html
            • ewelina10 Re: No wlasnie... 12.05.06, 09:54
              Smutny artykuł. Generacja lat dziewiędziesiątych rzeczywiście miała wielkie
              szczęście załapać się na rynku pracy i zapełnić miejsca. Kiedy młodszy syn
              zaczynał swoje studia, nic nie wskazywało, że będzie miał trudności ze
              znalezieniem pracy zgodnie z kierunkiem swoich studiów.

              Łudzę się jeszcze tym, że za jakiś czas będą i u nas obowiązywać podobne
              warunki jak w innych krajach unii.
              • mammaja Re: No wlasnie... 12.05.06, 10:41
                Narazie jestem odcieta od kompa przez syna, ktory akurat tutaj przepisuje jakas
                bardzo wazna prace - jak skonczy to sie odezwesmile Milego piatkusmile
    • joujou Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 12.05.06, 14:24
      >Ano u nas,w Grudziądzu.Będą dziś grać w jednej
      z kafejek smile
      • ewelina10 Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 12.05.06, 14:39
        Wieczór zapowiada się ciekawie smile
      • jutka1 Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 12.05.06, 15:13
        Zeby nie zasada netowej anonimowosci, to bym Cie poprosila o pozdrowienie ode
        mnie Slawka W. wink))
        W czasach studenckich niejedna flaszke sie obalilo, i niejedna piosneczke razem
        gralo i spiewalo smile))

        Milego koncertu. A lidera sama pozdrowie smile))
    • joujou Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 12.05.06, 15:45
      >Jutko,od Ciebie mogłabym Go nawet wyściskać wink
      No spadam już i życzę wszystkim równie miłego wieczoru!
    • jutka1 Sobotnio :-D 13.05.06, 08:37
      Zamglony, jasny poranek, w powietrzu juz czuc zapowiadana zmiane pogody. Przede
      mna koszenie trawy przy drodze, plus c.d. bejcowania. Dzisiaj stol na tapecie,
      musze zdazyc przed deszczem.
      Mam tez do przeczytania prase z tygodnia (P, P, i tE), no i nowy kryminal
      Patricia'i (ort.??) Cornwell zakupiony w Londynie wabi mnie i czeka.
      Przede mna "sobota pracujaca", ale tez relaksujaca, i nigdzie dzis sie nie
      ruszam. Siedze w domu i zagrodzie. smile

      Milego dnia smile
      • fedorczyk4 Re: Sobotnio - wieczornie 13.05.06, 21:27
        Postanowilismy sobie dzisiaj z letka odpuścić i nie tyrać. Pojechaliśmy na
        Bronisze (forma gram. przyjęta)na starocie i kiermasz zieleniny ogrodowej. Miło
        było i ciekawie, ale nie znalazłam nic na co zachorowałabym. Moze i lepiej bo
        własnie kupiłam 4 lampy i lekko zachwiało to moim i tak kulawym budżetem.
        Niestety po 19 przeprowadzkach (studenckich nie liczę, jeno poważne)mam uraz na
        tle tymczasowości. Nienawidzę wszystkiego co ma trwać tylko trochę. Miałam
        cyganerię za rodziców, sobie też taki zgotowałam los i niestety uczuliło mnie.
        Zapragnęłam pozorów trwania i zakotwiczenia, więc jak kupuję to staram się
        wybierać rzeczy "do końca Zycia".
        Dobra dosyć mendzenia. Mam do skończenia ostatniego Irwinga i niestety jak na
        razie zgadzam sie z tym co w Wysokich Obcasach napisała o tej książce Kazia
        Szczuka. Ciekawe czy tak mi zostanie do końca, bo z założenia nie lubię się z
        nikim zgadzaćwink
        • joujou Re: Sobotnio - wieczornie 14.05.06, 00:06
          >Wpadam na chwilkę,aby się przywitać.
          Trochę zwariowany miałam dziś dzień i
          musiałam zmienić wszystkie plany.
          Urodzinową imprezkę przeniosłam na niedzielę,
          dobrze,że goście wyrozumiali.
          Rano zadzwonił mój przyszły,całkiem nowiutki
          szef wink-przynajmniej mam nadzieję,że tak się stanie.
          Potrzebował mojej pomocy i nie wypadało mu odmówić.
          Wydawało się,że uporamy się z tym w 3 godz.,a skończyliśmy
          po 7 g, ale wykonaliśmy kawał dobrej roboty.

          • zbyfauch Re: Sobotnio - wieczornie 14.05.06, 00:08
            joujou napisała:
            > (...) wykonaliśmy kawał dobrej roboty.

            Jak mamy to rozumieć YouYou? wink
    • joujou Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 00:18
      >W moim grajdole dzisiaj było sporo
      imprez na błoniach nadwiślańskich tzw.
      powitanie lata w mieście.
      Wieczorem koncerty m.in.Kombi,potem przepiękne
      fajerwerki na zakończenie imprezy.Starówka od strony
      Wisły wygląda cudnie nocą(podświetlone spichrza robią
      niesamowite wrażenie-może kiedyś uda mi się Wam to pokazać).
      Miałam zamiar się tam wybrać,ale sił już nie starczyło,a pokaz
      sztucznych ogni podziwiałam z okna.
      • joujou Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 00:20
        >no tak jak chcesz,ja się tłumaczyła nie
        będę,a było przyjemnie wink
        • joujou Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 00:22
          > i z pożytkiem dla obojga wink
        • zbyfauch Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 00:22
          joujou napisała:

          > >no tak jak chcesz,ja się tłumaczyła nie
          > będę,a było przyjemnie wink

          No to nie będę pytał o szczegóły. smile
          • joujou Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 00:25
            >Już się powoli przyzwyczajam,że zawsze
            musisz się czepnąć jakiegoś słówka inaczej
            nie byłbyś sobą wink

            • zbyfauch Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 00:27
              oujou napisała:

              > >Już się powoli przyzwyczajam,że zawsze
              > musisz się czepnąć jakiegoś słówka inaczej
              > nie byłbyś sobą wink

              Ano. smile
    • monia.i Re: Pytanie mam... 14.05.06, 00:23
      ...czy Zbyfauch to znaczy byfauch - bo się jakoś tak pogubiłam?
      • zbyfauch Re: Pytanie mam... 14.05.06, 00:26
        monia.i napisała:
        > ...czy Zbyfauch to znaczy byfauch - bo się jakoś tak pogubiłam?

        Ale robisz to z takim wdziękiem. smile
        • monia.i Re: Pytanie mam... 14.05.06, 00:38
          Wszystko robię z wdziękiem.
          Co nie rozwiewa moich wątpliwości. Nie, żebym zaraz jakąś krucjatę chciała
          rozpętywać - ale lubię wiedzieć. Fanaberia taka.
          • zbyfauch Re: Pytanie mam... 14.05.06, 00:42
            monia.i napisała:

            > Wszystko robię z wdziękiem.
            > Co nie rozwiewa moich wątpliwości. Nie, żebym zaraz jakąś krucjatę chciała
            > rozpętywać - ale lubię wiedzieć. Fanaberia taka.

            A w jaki sposób mam udowodnić moją wirtualną tożsamość.
            Wyślij maila do byfauch@gazeta.pl to Ci demon odpowie. Może to Cię przekona. smile
            • monia.i Re: Pytanie mam... 14.05.06, 00:48
              Wolałabym wystawione kopytko smile
              I nie dowierzam cały czas.
              Ale nie ma to większego znaczenia...
              Jesteś, kim jesteś smile
              • zbyfauch Re: Pytanie mam... 14.05.06, 01:14
                monia.i napisała:
                > I nie dowierzam cały czas.

                kopytko

    • joujou Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 00:28
      >Cześć Moniu! Słuszna uwaga,ja jeszcze
      nie jestem tak biegła w tych nickach i
      byłam pewna,że to ta sama osoba.
    • joujou Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 00:29
      >a teraz już taka pewna nie jestem big_grin
      • zbyfauch Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 00:32
        joujou napisała:

        > a teraz już taka pewna nie jestem big_grin

        Gucia świadkiem. Spytajcie Guci. smile
        • joujou Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 00:34
          >Gucia znowu gdzieś się zapodziała,chyba już
          chrapie,bo wspominała coś o czerwońcu.
          • joujou Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 00:35
            >a świadek po spożyciu...jest mało
            wiarygodny big_grin
            • jutka1 Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 01:08
              Jakim spozyciu, kurdebalans, Tout le monde en parle ogladalam! Nio!
              A teraz idesenalac smile))))
              • zbyfauch Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 01:15
                Hułaaaa!
                Gucia się była wzięła i obudziła. smile
                • jutka1 Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 01:17
                  Nie obudzila jeno od TV odeszla - w soboty na TV5 Europe lubie ogladac Ardisson'a.
                  A Ty Krwawy jestes na nocnym watku poszukiwany! Nio. smile)))
        • jutka1 Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 01:07
          zbyfauch napisał:

          > Gucia świadkiem. Spytajcie Guci. smile
          *********
          No, wyglada na to ze zbyfauch to byfauch. Na 99% smile))))))
    • joujou Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 00:43
      >Muszę już się oddalić, niestety sad
      Dobrej nocy wszystkim!
      • monia.i Re: Dzisiejki 166 - w nowej rzeczywistosci i lukr 14.05.06, 00:51
        Śpij dobrze, Jj smile
    • luiza-w-ogrodzie Niedziela czyli Dzien Matki 14.05.06, 03:50
      Jak nietrudno sie domyslic, nic dzisiaj nie robie, lenie sie na potege! Skanuje
      zdjecia do albumu, potem pojde na basen a pod wieczor do kina.
      Milej niedzieli Wam wszystkim. Odezwe sie jutro z pracy...
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • ewelina10 Re: Niedziela czyli Dzien Matki 14.05.06, 08:31
        Luizo troszkę wpadłam w popłoch z tym "dniem Matki", ale u nas jeszcze mamy
        troszkę czasu smile

        Wczoraj cały dzień na skuterze. Nic nie boli, upadków zero za to ręce i buzia
        pieką od opalenizny.

        Na szczeście dzisiejszy dzionek jest zachmurzony. Jeszcze nie wiem jak go
        spędzę, ale nudzić się na pewno nie będę.

        Wszystkim życzę miłego wypoczynku niedzielnego.

        • ewelina10 Re: Niedziela czyli Dzien Matki 14.05.06, 09:51
          Szkoda dnia, okulary i inne gadżety zdążę kupić. Na rzie musi wytarczyć to co
          mam ... skutery na samochód i jedziemy w okolice Serocka, i jeszcze dalej
          • jutka1 Re: Niedziela czyli Dzien Matki 14.05.06, 10:25
            Ewelino, pieknej wycieczki! smile

            U nas dzis ochlodzenie do 20C, ma padac.
            Jedyne, co musze dzis zrobic to kupic sery i wina na dzisiejsza kolacje.
            Poza tym laba.

            Milej niedzieli smile
            • joujou Re: Niedziela czyli Dzien Matki 14.05.06, 14:39
              >Witam serdecznie i kłaniam się pięknie w
              niedzielne popołudnie smileNiebo trochę zachmurzone,
              ale bardzo przyjemny dzień na wycieczki i spacery.
              Ja zamiast spaceru będę dziś dreptać wokół
              stołu i zabawiać gości ,ale to też miłe zajęcie.
              Wszystko już praktycznie gotowe więc spokojnie
              czekam na ich przybycie.Życzę Wam dobrego odpoczynku!
              Nawet słońce wyszło zza chmurek smile
              • mammaja Re: Niedziela czyli Dzien Matki 14.05.06, 22:38
                Ostatanie dwa dni minely mi na nieustajacych spotkaniach rodzinnych, ktore byly
                bardzo mile i wyczerpujace (miedzynarodowe) i napisze o tym moze jutro, bo padam
                - ale zyje i tesknie!
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek - polowa maja 15.05.06, 00:17
      Za dwa tygodnie zacznie sie kalendarzowa zima. Tymczasem ocieplilo sie i
      zaczelo padac i oby to trwalo jak najdluzej (no, tak do dwoch tygodni).
      Dzien Matki mialam leniwy, troche poplywalam, poskanowalam zdjecia z ostatnich
      wakacji, corka zrobila ciasto a potem poszlysmy do kina na "Marsz Pingwinow" a
      po powrocie do domu spedzilam wieczor z lampka wina przed telewizorem ogladajac
      ulubiony serial kryminalny :oD
      Jednak bajka sie skonczyla, jest poniedzialek, przede mna perspektywa zrobienia
      podwojnej dawki raportow (za siebie i wakacjujaca sie kolezanke) wiec oddalam
      sie z godnoscia w strone drukarki.
      Pozdrawiam narod pracujacy miast i wsi!
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Poniedzialek - polowa maja 15.05.06, 11:41
        Luizo, jako ze jedna duza robote skonczylam, a nastepna dopiero na horyzoncie,
        oddaje sie namietnie (hehe) ogrodowi. Bazylia, kolendra i rozmaryn maja sie
        rewelacyjnie, oregano troche sklapniete, ale to chyba za sprawa nocnej ulewy.

        Jest dzis slonecznie i goraco. Zaraz wskakuje w szorty i t-shirt i wsiadam na
        traktor, zeby skosic co trzeba. Nowy i przesympatyczny pan Krasnoludek uwija sie
        po ogrodzie, pani Krasnoludek myje okna, piwonie zaczynaja kwitnac, irysy maja
        paki (czyt. ponki), bocianiatko zarlocznie wychyla glowine z gniazda a rodzice
        dwoja sie i troja, zeby toto nakarmic. Wydaje mi sie, ze jest tylko jedna
        latorosl, ale kto wie, okaze sie z czasem big_grin

        I tym optymistycznym akcentem poniedzialkowo pozdrawiam i zycze milego dnia big_grin
        • joujou Re: Poniedzialek - polowa maja 15.05.06, 15:23
          >Witam poniedziałkowo z miną mocno skwaszoną:
          jakiś ból wlazł mi wczoraj w ramię i za cholerę
          wyleżć nie chce sad Mam wrażenie,że rozrywa mi mięsień.
          Myślałam,że przesiliłam łapkę,ale to chyba jednak od
          przewiewu,bo już tak bywało.Smarowidła jak na razie nie
          pomagają,a noc była koszmarna.Mam nadzieję,że do jutra mi
          przejdzie,bo tyle mam roboty,a jak na razie ruszam się jak
          mucha w smole.Pozdrawiam cieplutko,choć za oknem chłodno i
          wietrznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka