lablafox
11.09.06, 21:50
Jedna z moich wnuczek , tych od wrednej matki, poszła do 1 klasy.
Dzwonie i pytam o wrażenia - ona na to babcius - musze się przyzwyczić bo tu
sa nowe przestrzenie.
Na drugi dzień woła przez komórke radośnie "w szkole jest super".
Dziś dowiedzieliśmy sie ,że wygrała miedzywojewódzki konkurs malowania na
szkle - malowała jeszcze w przedszkolu.
W piątek jedziemy z nią do Torunia odebrać nagrodę ( mamuśka nie ma kasy i
nie chce jej się i po co ma się ciągać pociągami z dzieciarem ).
Cieszymy się niezmiernie i cały czas zastanawiamy się jak to jest ,że w takim
domu urosło subtelne i wrażliwe dziecko , mimo tak złych wzorów.