Nie wiem, czy kogos w ogole interesuje wewnetrzna polityka Kanady ale
chcialam sie z Wami podzielic pewna informacja/obserwacja.
Obecnie rzadzaca u nas partia (rzad mniejszosciowy) sa Konserwatysci, od
poprzednich wyborow Liberalowie byli bez lidera, dzis wlasnie wybrali nowego.
Liberals leadership race wlasnie wygral Stephane Dion - uroczy nerd w za
duzych okularach, ostatni moze przyzwoity czlowiek wsrod politykow

Az mi
sie wierzyc nie chce, ze Liberalowie potrafili sie w sobie zebrac i wybrac
przyzwoitego czlowieka na swojego lidera. Moze to jest jakas nadzieja dla
wszystkich przyzwoitych ludzi, ze mozna miec stabilne poglady, wyznawac pewne
wartosci, nie pochodzic z bogatej rodziny i wciaz odnosic sukcesy w polityce.
Wprawdzie nie popieram Liberalow jako partii ale Stephane'owi Dion zycze jak
najlepiej, bo budzi moj wielki szacunek jako osoba z zasadami. To teraz takie
rzadkie w zyciu publicznym.
Pisze to tutaj rowniez z mysla o roznych polskich przepychankach, w ktorych
nie zawsze wygrawaja ci przyzwoitsi. Tu tez jest to rzadkie ale tym razem sie
udalo
Marek pewnie bedzie mial inne zdanie ale na tym polega piekno demokracji

)))
Skir Dhu