glodn-y 04.08.03, 19:31 Nie było mnie 3 dni i namnożyło sie 153 posty, i Wy myślicie ,że ja przez to przebrnę? jakiś 1 nick dziwny? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rzepicha Re: Kochani 04.08.03, 20:20 glodn-y napisał: >> jakiś 1 nick dziwny? Eeeeee nie, nie dziwny.. a może trochę.. Odpowiedz Link
jej_maz Re: 40++++ 21 i śpią? 04.08.03, 21:23 Nie, nie spia, ale osobiscie jako prawdziwy samiec1, czyli tej pierwszej a nie drugiej kategorii )) lubia byc zabawiane rozmowa, a nie tylko zabawiac. Odpowiedz Link
mammaja Re: 40++++ 21 i śpią? 04.08.03, 21:29 Kto spi?Ja wlasnie wrocilam do domu i wpadlam tu zobaczyc co slychac.Czesc Glodny!Drinki byly? Odpowiedz Link
glodn-y Re: 40++++ 21 i śpią? 04.08.03, 21:34 mammaja napisała: > Kto spi?Ja wlasnie wrocilam do domu i wpadlam tu zobaczyc co slychac.Czesc > Glodny!Drinki byly? 3 dni w moim wieku troszeczke ..?? Odpowiedz Link
marialudwika Re: 40++++ 21 i śpią? 04.08.03, 21:48 Dopiero sie budze z upalnego letargu a ile stopni jest w Montrealu?I ktora tam godzina? Rzuc "jakims tematem" na forum,moze tak o polskiej polityce,choc to tez nieco nudne.Dzis w dzienniku..sami przestepcy,nawet wiecej niz zazwyczaj,hi,hi. Juz nie ma swietych bo w kolizji z prawem jest jezdzacy po pijanemu biskup i policja dzielnie wspolpracujaca z mafia...i,i,i,i,i.Sami wieciezreszta. ml Odpowiedz Link
mammaja Re: 40++++ 21 i śpią? 04.08.03, 22:25 W kazdym razie,M.L., nie damy sie sprowokowac tym perfidnym probom wpuszczenia w maliny.(Chodzi o samcze prowokacje z innych postow ))))) Odpowiedz Link
glodn-y Re: 40++++ 21 i śpią? 04.08.03, 22:31 Ale taki dobrze owłosiony to dopiero malina Odpowiedz Link
mammaja Re: 40++++ 21 i śpią? 04.08.03, 22:40 Ale tylko pianka.Mozesz nawet jechac do Afryki na zdjecia! Odpowiedz Link
glodn-y Re: 40++++ 21 i śpią? 04.08.03, 22:49 jak mnie wysyłasz do Afryki to sie nie depiluje, niech goryle mają zabawe Odpowiedz Link
mammaja Re: 40++++ 21 i śpią? 04.08.03, 22:51 OK.Musze wpuscic corke do netu.To juz sie nie depiluj! Odpowiedz Link
glodn-y Re: 40++++ 21 i śpią? 04.08.03, 22:57 mammaja napisała: > OK.Musze wpuscic corke do netu.To juz sie nie depiluj! Nie wpuszczaj,niech zazna troszke życia,a nie ględzenia st..stop 40+ Odpowiedz Link
jej_maz Re: 40++++ 21 i śpią? 05.08.03, 20:09 marialudwika napisała: > Dopiero sie budze z upalnego letargu a ile stopni jest w Montrealu?I ktora tam godzina? Jestem w Toronto. W Montrealu mieszkalem przez osiem lat i przeprowadzilem sie siedem lat temu. Dwa kompletnie rozne miasta, pomimo stosunkowo bliskiej odleglosci, jak na warunki polnocnoamerykanskie - ok 550km. O Montraelu mowi sie jako o Paryzu AP. Na pewno ma to wplyw dominujacy jezyk francuski, ale i co za tym idzie, europejski smaczek w wygladzie ulicy i zachowaniu mieszkancow. Toronto jest niezwykle kolorowe. Mysle ze jest to jedyne miejsce na ziemi, gdzie znajdziesz restauracje kazdej kuchni globu, uslyszysz kazdy jezyk siata i pomodlisz sie w domu modlitwy kazdej religii. Co mnie najbardziej tu fascynuje to fakt, ze wszystko odbywa sie w niesamowitej harmonii i zgodzie; Zyd gra w warcaby z Arabem na tarasie ruskiej herbaciarnii, w Kasmirskiej restauracji, nad wspolnym talerzem pelnych "samosa" www.indolink.com/Recipe/veggie/samosa.html spotkasz pakintanczyka i goscia z Indii itd. itp. Ludzie roznych kultur, ras, pogladow politycznych i orientacji zyja na prawde razem. Moze wlasnie tak kiedys bedzie wszedzie. Przynajmniej tak byc powinno. Wracajac do pytania; lato nie jest zbyt ciekawe tego roku. Ostatnie trzy dni jest cieplo (OK 27c) ale przy niesamowitej wilgotnosci jest na przwde nieprzyjemnie. Czas liczy sie szesc godzin do tylu - u Was 21 - u mnie 15. Odpowiedz Link
marialudwika Re: 40++++ 21 i śpią? 05.08.03, 21:07 To Toronto i Amsterdam maja wiele wspolnego,ale roznia sie wielkoscia.Podoba mi sie wielokulturowosc,ale wlasnie taka zgodna,bez napasci slownych i nie tylko jednych na drugich.W Holandii nikt nie ukrywa swojego zydowskiego pochodzenia a w Polsce niestety tak.Nie wiem czy polscy Zydzi wstydza sie,ze sa Zydami czy wynika to z antysemityzmu,o ktory nas oskarzaja,co Wy na to?? pozdrawiam w upalny wieczor po upalnym dniu!A jutro ma byc 35 stopni,uf!!!! PS A kto tu spi?????? Odpowiedz Link
warum Re: 40++++ 21 i śpią? 05.08.03, 21:31 Codziennie przejezdzam kolo Majdanka, mam znajomych Zydow na necie. I powiem ,ze poprawa "polityczna" w stosunkach pol.-zyd. nastapila wyjatkowo wyraznie/ moze to zasluga i GW i prezydenta?/Ale...zmienic mentalnosc ludzi to juz trudniej.Splycam temat- mowiac-chlop zawsze zazdroscil Zydowi glowy do interesu /niby sam musial tyrac na polu i g. z tego mial/- Ta opinia i poglady,ze Zydzi wszedzie sa "u wladzy"- poglebiala niechec czesci spoleczenstwa do Zydow w PL. Ale moze ta czesc mlodych wywrotowcow, dla ktorych kazdy pretekst dobry jest do rozroby / i skrajnie szowinistycznie pisemka / "niespelnieni inaczej"/-lubia sie rzucac w oczy po prostu? Nie wiem. Mnie osobiscie zabolal fakt,ze jak przyjezdzaja wycieczki z Izraela, to media informuja"po fakcie" o tym, a oni sa wrecz hermetycznie izolowani od "normalnych ludzi. Rozumiem,ze to wymog ochrony,i bezpieczenstwa ale wlasnie ta Izolacja mnie obraza.Bo zbiorowa odpowiedzialnosc kojarze paskudnie. Pozdrawiam i ...na deser dodam, ze u mnie ani pies ani kot nie bronia sie przed prysznicem!I nie tylko w upaly)))) Odpowiedz Link
marialudwika Re: 40++++ 21 i śpią? 05.08.03, 23:04 A zapomnialam dodac,ze niektorzy slawni Zydzi jak np.Krasnopolsky?hotel/ i Tuszinski/najstarsze kino w Amsterdamie/zalozyli polscy Zydzi.Najdrozszy holenderski adwokat jest \'polskim" Zydem,nazywa sie Moszkowicz.A wezmijcie Hollywood/tez rodem z Polski/ a Helene Rubinstein?Elizabeth Arden...etc. Ale mamy "polskiego" Chopina ....cos chyba zboczylam z tematu.A z tymi wycieczkami to masz racje i nie tylko.Pozdrawiam"chlodno" bo upal ml Twoj kot jest bardzo dzielny Odpowiedz Link
jej_maz Re: 40++++ 21 i śpią? 06.08.03, 03:14 Toronto jest razem z Chicago na trzecim miejscu w AP pod wzgledem wielkosci miastem po New York i Los Angeles. Jest duze... ogromne, niesamowite... a o Zydach nie mam sily dzisiaj rozmawiac; za ciezki temat na ten upal, ale zgodze sie z www.pourquoi.ch/ ) tak jestes traktowany jak traktujesz. Odpowiedz Link
mammaja Re: Kochani 06.08.03, 20:24 Wpadlam do przyjaciolki zeby poczytac przy okazji coscie tam napisali.Zwlaszcza lubie odkrywcze i calkowicie nowe krytyczne spojrzenia na nasza rzeczywistosc wyglaszane w formie protekcjonalno - mentorskiej.Tak ,jak by mieszkajac tu czlowiek nie znal slabych stron kraju i dopiero z prespektywy innych stolic byly zauwazalne.Ach,westchniemy teraz,cichutko marzac prowincjonalizmie Genui.Jest jak jest ,a kazdego zapraszam do Muzeum Miasta na Starowce.Tam pokazuja taki film - jaka byla Warszawa przed wojna,a co z niej zostalo.I tak dobrze ze sie cos zmienia.A jezeli mieszkanie tu jest swiadomym i dobrowolnym wyborem ,to moze jeszcze jest sznsa na dalsze zmiany.I jeszcze wroce do tego watku. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Kochani 06.08.03, 21:01 Chetnie bym zobaczyla ten dokument>Przedwojenna W-we znam z niezliczonych opowiesci mojej Mamy,jak byla piekna,jakie kafejki itp. Pozdrawiam z 35 stopniowego A.,chyba nogi bede trzymac w misce z woda,jak Balzak. ml Odpowiedz Link
popaye Re: Kochani 06.08.03, 21:59 Mammajo,- nie mialo byc protekcjonalnie-mentorskie. Bylo a'propos zauwazalnych przez nas "roznic". My (ja i MariaLudwika) - toc rodacy! -,- wspominal ktos o cudzoziemcach co "nas widza" i zachwycaja sie ( wsrod wlasnych wspolplemiencow te "zachwyty" brzmia troche inaczej!- znam z autopsji! - ). Jak mozna byc "na luzie" - bojac sie?. Jedna z naszych forumowiczek napisala iz w Amsterdamie czy Paryzu zadziwila Ja wielka ilosc ludzi w srednim i starszym wieku - grupami, parami i solo uczestniczacych w poznowieczornych i nocnych uciechach!. Moja Matka (78) -za ZADNE PIENIADZE SWIATA, od lat, nie wytknie nosa po zmroku - tak sama jak ze znajomymi, a mieszka ... tuz przy pl:Narutowicza (specjalne peryferie Warszawy - to to nie sa!). Ona i Jej sasiadki w dzien sie trzesa ze strachu! a wieczorem? - totalna panika! -). Ja wiem - odpowiesz taaa.. "stara baba" - my MLODZI! - - to tez bedzie dla mnie argument choc w odroznieniu od "zawsze mlodych Pan" - my chlopy starzejemy sie systematycznie (niby jestem hmmm... sportowiec! ale jak ogladam zdjecia wlasne sprzed 30 lat - czesto sam nie wierze iz ten "bujnoowlosiony" osobnik to ja!) -. Moje - przynajmniej uwagi nigdy nie byly podyktowane mentorskimi zapedami - do mnie doskonale pasuje powiedzenie iz: "jest mi tak DOBRZE - ze dobrze mi tak!". ps: jestem fanem wloskiej kuchni!. Prywatnie - odkryciem dla mnie bylo iz Italia - to tak naprawde, nie okrzyczane turystyczne atrakcje Rzymu czy Venecji - tylko prowincja!. Nie ma lepszej "kuchni" jak w Toskanii z przesliczna Florencja!. Ja - glupek - bo w zyciu zadnej ryby do ust nie bralem - smak frutti di mare - poznalem wlasnie w Genui - nie w luksusowej restauracji! (tam daja g.... ktorego prawdziwy mieszkaniec Wybrzeza do ust nie wezmie!) - tylko w portowej taverne gdzie jadaja zwykli ludzie pracy! Scampi - mniammm!!!! -). Stad moja sympatia do "wszelakiej prowincji" -). Odpowiedz Link
marialudwika Re: Kochani 06.08.03, 22:42 Widzialam takie uczty,przy winku,z cala wielopokoleniowa rodzina przy stole w ogrodzie-w programie kulinarnym!!Wspaniale i apetycznie to wygladalo..mniam,mniam i ta atmosfera.Na takiej uczcie bylam kiedys w Bulgarii,u kolezanki,w jej daczy na polwyspie Galata/?/,jesli nie myle nazwy. Pisales,ze tam ,gdzie mieszkasz mozesz zostawic otwarty dom...tez zazdroszcze. Gdy mieszkalam w "prowincjonalnym" miescie na wschodzie Holandii-tam tez ludzie nie zamykali domu.Mysle,ze i w Polsce sa takie miejsca?? Pozdrawiam ml Odpowiedz Link
mammaja Re: Kochani 07.08.03, 22:06 Oczywiscie ze sa.Np.w Wisniczu gdzie bylam na poczatku lipca przyjaciele zamykaja dom na klucz,klucz klada na framudze nad drzwiami.Bo to znaczy ze ich nie ma w domu...A i tak nikt nie wejdzie. Odpowiedz Link
warum Re: Kochani 07.08.03, 22:42 marialudwika napisała: > Pisales,ze tam ,gdzie mieszkasz mozesz zostawic otwarty dom...tez zazdroszcze. > Gdy mieszkalam w "prowincjonalnym" miescie na wschodzie Holandii-tam tez > ludzie nie zamykali domu.Mysle,ze i w Polsce sa takie miejsca?? > Pozdrawiam > ml Ci po " naszej" stronie globu juz po kolacji, wiec temat kulinarny wycielam Moja sasiadka domek na dzialce pracowniczej zostawiala juz sama otwarty po 3- krotnym wlamaniu. Najgorsze,ze nie wszystkie lumpy mialy dosc godnosci,zeby po prostu nie niszczyc tego co tam zastawaly.. wiec po kolejnym wlamie, zostawila pollitrowke / napoczeta do polowy/ i kartke,zeby wypili i nie zniszczyli ...Ale nie wiem czy poskutkowalo, bo juz nie mieszka tu...a ja wciaz sie dziwie po co jej ta dzialka /"rodzinny spadek", ma to 300 m2 i TRZEBA !!! siac warzywka - taki relikt PRL. Pozdrawiam ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Kochani 07.08.03, 22:02 Pozwol, cher P. ze jeszcze wroce do wczorajszego postu.Otoz jedna moja ciotka jak przyjezdazla z S.Francicso rozkoszowala sie ,ze chodzi sama do teatru i wraca sama (a mieszkiwala przy pl.Unii).A u siebie jak ma wjechac do garazu to dzwoni do sasiadow zeby wygladali.Ale to bylo za komuny,kiedy napewno bylo bezpieczniej.Transformacja przyniosla plusy i minusy z ktorymi przychodzi sie uporac.Przy braku srodkow trudno wszystko od razu zmienic.Pomysl o NY,gdzie ja np.czulam sie bezpiecznie,ale w dzien i nie we wszystkich dzielnicach.Zrobil to niewatpliwie burmistrz Giulliani,realizujac swoj program wyborczy.Warszawa czeka na nowego Starzynskiego,ale ciagle zmiany ekip nie wychodza jej na dobre.Co ci bede pisac o braku elit politycznych.Wyszloby,ze to ja sie wymadrzam.Ale ja tym sprawom poswiecilam kawalek zycia,wiec moze moglabym ...A jezeli temat kuchni wloskiej jest sympatyczniejszy,to zgadzam sie,przez kilka lat jezdzilam do takiego miasteczka w Ligurii,gdzie jest wspanialy targ i kafejki,a wszelkie pasty i frutta di mare nieporownywalne.Urocze Rapallo ze swoim prowincjonalizmem.W tym najlepszym sensie... Odpowiedz Link
marialudwika Re: Kochani 07.08.03, 22:19 Wreszcie sie ktos odezwal!Fajnie maja w Wisniczu.Sto lat temu ludzie nawet w W- wie zostawiali klucze pod slomianka.Te sto lat to taka przenosnia,bo nie bylo to tak dawno! W osiedlu,gdzie mieszkam niedawno sasiadow nawiedzil zlodziej o 5-tej rano w sypialni.Zlapal torebke z "plastikami",pieniedzmi etc. i zwial.Przezyli szok,zwlaszcza,ze w sasiednim pokoju spalo malenkie dziecko."Dzielna" holenderska policja pospisywala protokoly itd.Do tej pory zlodziej na wolnosci. Opisalam to mojej przyjaciolce z W-wy/mieszka na Gorczewskiej/..nie zdziwilo jej to bo w jej domu bylo podobnie,ale "nowoczesniej".Zlodzieje czyms "psikneli" i uspili ludzi aby spokojnie krasc!!! Ciesze sie,ze mam trzy ujadajace psy pozdrawiam ml Odpowiedz Link
popaye Re: Kochani 07.08.03, 22:29 MarioLudwiko,- Tobie tez wielki buziak w podziwie iz w ten upal chce Wam sie pisac na forum! Dziewczyny - jestescie wspaniale,- (pamietacie Ferdynanda Wspanialego - Kerna? - )) do jutra,- popay E Odpowiedz Link
warum Re: Kochani 07.08.03, 22:44 popaye napisał: > MarioLudwiko,- > > Tobie tez wielki buziak w podziwie iz w ten upal chce Wam sie pisac na forum! > Dziewczyny - jestescie wspaniale,- (pamietacie Ferdynanda Wspanialego - Kerna? > - > )) > do jutra,- > > popay E Czy ja jeszcze zdaze na ostatnie serdecznosci?Tez sie wpisalam na forum))) Odpowiedz Link
popaye Re: Kochani 07.08.03, 22:58 warum napisała: > Czy ja jeszcze zdaze na ostatnie serdecznosci?Tez sie wpisalam na forum))) Liebe Warum,- ... Warum nicht? -) Für Dich alles Gutte und Aufwiedrsehen,- Bis Morgen popay E Odpowiedz Link
popaye Re: Kochani 07.08.03, 22:21 Cmok - Mammajo! -)))) Wlasnie "wysmarowalem" (w tym upale!)swoje he, he "madrosci" w innym watku (nie tylko "rodzinnie") i post-factum zauwazylem iz to watek stary jak Swiat. Dzisiaj - chyba ...tylko Antarktyda mnie "kulinarnie podnieca" i tamtejsza specjalnosc LODY! -)) (czysta natura bez chemi!). Starzeje sie? - czy naprawde jest upal? Milego wieczoru i nocki! popay E. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Kochani-"na zdrowie" 07.08.03, 23:25 Samiec 2 pije gorzalke za nas,Feline caline musujace winko a ja Safari Luna za Wasze!!Chyba odwyklam od alkoholu albo to ten upal bo mi lekko zaszumialo w glowinie.Warum jestes jeszcze?? Ide cie szukac ml Odpowiedz Link
warum Re: Kochani-'na zdrowie' 08.08.03, 07:03 "Wtedy" juz poszlam spacAle jestem "Teraz" i pozdrawiam serdecznie!) zamelduje sie po pracy, bo .. niestety w robocie musze dzielnie pracowac,a na przyjemnosc pogadania tu z Wami moge pozwolic sobie dopiero po powrocie do domu. Odpowiedz Link
mammaja Re: Kochani-'na zdrowie' 11.08.03, 21:56 Czy wy dzisiaj poszliscie spac z kurami? Odpowiedz Link
mammaja Re: Kochani-'na zdrowie' 11.08.03, 22:39 No tak,w sobote sie kapales,to dzis wystarczy zeby umyc! Odpowiedz Link
glodn-y Re: Kochani-'na zdrowie' 11.08.03, 23:08 jak nie popada ,nie bede myl zebow musze kwiatki podlewac Odpowiedz Link
marialudwika Re: Kochani-'na zdrowie' 11.08.03, 23:58 Moje kwiatki tez maz musi podlac/na tarasie/,ale stwierdzil,ze jutro tez jest dzien...lenistwo mezczyzn mnie POWALA. Znowu samiec2 bedzie twierdzil,ze tu sie tylko na mezczyzn narzeka!A wlasnie co z nim? ml Odpowiedz Link
jej_maz Re: Kochani 13.09.03, 15:54 Przyzwyczail sie, szkoda tylko ze nie ma czasy na prowadzenie tematu o swoich donicach Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Kochani 13.09.03, 16:55 To były jakieś donice??? Za mało czasu dajemu glodnem-u do wypowiedzenia się. Te dziewczyny jak się dorwą do tego gadania.....to skończyć nie mogą..... a to o jakiś dietach, a to stanikach, majtkach halkach etc. i nie starcze już czasu. Przychodzi glodn-y..... i co......no właśnie i co..... pozostaje mu tylko powiedzieć dobranoc. Trzeba będzie pomyśleć - np przez godzinę cisza zupełna w eterze. Nadaje tylko i wyłącznie Mr glodn-y Odpowiedz Link
marialudwika Re: Kochani..???????????????? 13.09.03, 17:55 O jakie donice tu chodzi?Czy Wy porozumiewacie sie jeszcze na forum "ogrodnictwo",hm!!!??? ml Odpowiedz Link
jej_maz Re: Kochani..???????????????? 13.09.03, 18:07 marialudwika napisała: > O jakie donice tu chodzi?Czy Wy porozumiewacie sie jeszcze na > forum "ogrodnictwo",hm!!!??? > ml Dawno, dawno temu Glodny przyznal sie ze lubi "grzebac" w kwiatach doniczkowych i ma ilestam strasznie duzych donic. Utkwilo mi to w pamieci i ciagle czekam na wiecej na ten temat ale czekam i czekam i czekam.... chyba ze zaczal "grzebac" w czyms innym )) Odpowiedz Link
glodn-y Re: Kochani..???????????????? 13.09.03, 18:17 Cześć,nareście w czasie rzeczywistym. Kiedyś wspomniałem ,że w pokoju jest kilkanaście doniczek, lecz nigdy nie twierdziłem ,że to ja się nimi zajmuję. ps przepraszam za wprowadzenie w bląd Odpowiedz Link
jej_maz Re: Kochani..???????????????? 13.09.03, 18:26 Nie ma sprawy, ale tak swoja droga to szkoda; osobiscie lubie ten temat ale za duzo o nim nie wiem. W domu pelno tego, ale to moja kolezanka-malzonka sie tym zajmuje, bo ja podobno nie mam reki. Zazdrosc mnie tylko bierze, ze ona chodzi dookola takiego planta i mile do niego przemawia... milej niz do mnie, ale podobno on jej za to ladnie rosnie a ze mna same klopoty... )) Odpowiedz Link
glodn-y Re: Kochani..???????????????? 13.09.03, 18:55 Żeby moja mówiła tak ,jak do tych doniczek, to miałbym ze 4 metry ps Njbardziej mnie w... za ,ze jej roślinki nie lubieją zapachu piwa. Toż to czysty chmiel,cyli roślinka,a nie lubieją?)))) Odpowiedz Link
jej_maz Re: Kochani..???????????????? 13.09.03, 19:02 To samo u mnie z tym wzrostem )) Kolejne potwierdzenie zasady, ze "dobrej gospodyni ciasto samo w rekach rosnie" ... i nie tylko ciasto ))... roslinki tez ))) Odpowiedz Link
marialudwika Re: Kochani..???????????????? 13.09.03, 18:55 Widocznie te "planty" wymagaja czulej=kobiecej reki!!!Moje rosliny tez rosna pieknie,ale malzon nie moze ich dotykac bo albo mu sie nie chce ich podlac albo zapomina albo przelewa. ml Odpowiedz Link
jej_maz Re: Kochani..???????????????? 13.09.03, 19:06 A my co? My nie potrzebujemy czulej kociecej reki? ) A przelewamy lub nie dolewamy z czystej zazdrosci Odpowiedz Link
glodn-y Re: Kochani 13.09.03, 18:00 Ewelinko. nie wy ,to życie zabiera czas (ale konstrukcja "filozoficzna" hi.yhi.hi.hi.) ps Z wami chciałoby się ojojoj Odpowiedz Link
mammaja Re: Kochani 13.09.03, 20:19 No wlasnie i jak wyjezdzam to zawsze mam problem z roslinkami.Na szczescie wiekszosc jeszcze na tarasie i chyba mrozy we wrzesniu nie przyjda,a deszczyk laskawy podleje.A bez czulosci beda sie musialy obejsc.ALe do was napewno dotre i poleje troche lukru,jak mowi Ewelina )))) Odpowiedz Link
marialudwika Re: Kochani 13.09.03, 22:15 Bierzesz laptop???Czy bedziesz do nas pisac z kawiarenki internetowej?? A gdzie wlasciwie jedziesz??Czy lecisz??? A moze to tajemnica? ml P.S.We wrzesniu zdarzaja sie przygruntowe przymrozki!!!!! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Kochani 13.09.03, 22:19 mammaja napisała: > i poleje troche lukru,jak mowi Ewelina )))) Podczas tęsknoty to i lukier Ci przepuszczę Odpowiedz Link
mammaja Re: Kochani do ML i Ew. 13.09.03, 22:25 Dzieki,za obietnice przepuszczenia lukru!Juz sie martwie czy bedzie dostep do internetu,czy bede musiala biegac do kawiarenki gdzies na odewsiu.Zadnego laptopa ,Boze bron ,nie biore.Ale mysle ze uda mi sie skontaktowac z Wami bo umre z ciekawosci (Ty Nalogu ! powiedziala moja coreczka,jak ja zapytalam czy mysli,ze bedzie internet)))Lece samolotem,bo za krotko,zeby jechac autem. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Kochani do ML i Ew. 13.09.03, 22:31 Masz rację - żadnych komputerów. Urlop to urlop Odpowiedz Link
lablafox Re: Kochani do Mammajki 13.09.03, 22:32 Nie martw się o roślinki , będą czekały.Życzę Tobie miłego , udanego wypoczynku . Właściwie to gdzi Ty wyjeżdżasz bo chyba przeoczyłam tę informację . Pozdrawiam lablafox Odpowiedz Link
mammaja Re: Kochani do Mammajki 13.09.03, 22:38 Ojej ,jak juz zajade to Wam napisze!(informacji nie przeoczylas,bo jej nie bylo.No biore ze soba ten klebek nici,zeby sie nie zgubic)))) Odpowiedz Link
marialudwika Re: Kochani do Mammajki 14.09.03, 09:55 Chcialam Ciebie powitac na gg,ale nic nie idzie..jak sie obudzisz daj znac ml Odpowiedz Link
mammaja Re: Kochani do Mammajki 14.09.03, 13:40 Juz jestem!Mam strasznie duzo spraw do "dopiecia".Dziasiaj np. musialam napisac program warsztatow plastycznych dla mlodziezy,bo oraganizacja pozarzadowa,ktorej pomagam stara sie o grant na ten cel. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Kochani do Mammajki 14.09.03, 16:58 Tak,wyobrazam sobie.Zawsze tak jest przed kazdym wyjazdem.Chyba dlatego ociagam sie przed podroza do W-wy bo wiecej musialabym zalatwiac i regulowac,instruowac malzona/jak karmic psy i nie zatuczyc na smierc,co dawac papuzkom...i jeszcze pare innych/.. ml Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Kochani 16.09.03, 21:00 Tak kruciutko zabawiarz u nas. Rzałój, rze Cę nie było wcześniej. Była mowa o zwieżątkach i rzabkach a Ty masz jakieś wiewiurki rzabki w domu. Pozdrawiam ewelinka Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Kochani do glodnego 16.09.03, 21:05 Nie uciekaj. Odezwij się. Jak minął dzień. Ja stałam w cholernych korkach, a potem jakoś się ułożyło. Odpowiedz Link
lablafox Re: Kochani 16.09.03, 21:33 ewelina10 napisała: > Tak kruciutko zabawiarz u nas. Rzałój, rze Cę nie było wcześniej. Była mowa o > zwieżątkach i rzabkach a Ty masz jakieś wiewiurki rzabki w domu. > Pozdrawiam ewelinka Dziękuję E10 za powyższy tekst. Jest piękny i pełen dobrych fluidów. Głodny nie wyobrażam sobie naszego forum bez Ciebie . Pozdrawiam lablafox Odpowiedz Link