Dodaj do ulubionych

Watpliwy komplement,

02.04.08, 10:55
dawno temu uslyszalam: jako historyk sztuki podziwaim pani urode.
Ucieszylam sie ze facet nie byl archeologiem.
W poniedzialem zadzwonil do mnie znajomy i powiedzial ze podziwia
moja mlodosc charakteru. Biorac pod uwage ze bylismy razem na jublu
po ktorym lekko naduzywszy trunkow szlachetnych, wieksza grupa
trafilismy do nocnego klubu, ktory nadawal sie wylacznie dla
mlodziezy, a w ktorym tanczylam "jak wicher" mam pewne podejrzenia
ze pod tym milym komplementem ukrywa sie stwierdzenie ze
jestem "Dzidzia Piernik". Jakie "watpliwe" komplementy uslyszeliscie
w zyciu?
Obserwuj wątek
    • monia.i Re: Watpliwy komplement, 02.04.08, 11:45
      Hmmm...jak nasza zaprzyjaźniona sąsiadka przedstawiała nas na urodzinowej
      imprezie swoim znajomym:" To są nasi sąsiedzi ukochani - tacy do bólu
      normalni"smile Poczułam się małą, nudną, szarą myszą bez szczypty szaleństwa w
      duszy. Jakoś tak lepiej by zabrzmiało w moich uszach:" To są nasi ukochani
      sąsiedzi - totalnie zakręceni.."smile
    • mammaja Re: Watpliwy komplement, 02.04.08, 11:49
      Ulubionym komplementem mojej znajomej bylo: "jak ty ladnie
      rysujesz! ja bym tak nie potrafila" - zaznaczam, ze ja juz wtedy
      konczylam ASP, a ta pani robila zupelnie co innego smile
    • luiza-w-ogrodzie Re: Watpliwy komplement, 03.04.08, 00:32
      Watpliwe komplementy? Pewnie jakies byly po drodze, ale zapomnialam.
      Widac zaden nie trafil mnie prosto w watrobe :o)

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • kaska19667 Re: Watpliwy komplement, 04.04.08, 12:44
      moj watpliwy komplement to to ze jestem babcią moich dzieci
      • fedorczyk4 Re: Watpliwy komplement, 04.04.08, 13:16
        No, to mi uliczny fotograf, kiedy mialam 26 lat powiedzial ze nie
        wygladam na 30. No to w ramach zemsty, nie dalam sfotografowac
        mojego dziecka na ktore sie czail.
        • mammaja Re: Watpliwy komplement, 04.04.08, 22:20
          Przypomnial mi sie piekny komplement powiedziany o mnie do mojej
          mamy, kiedy zaczelam dorastac: " ta wasza T. zaczyna byc calkiem
          ladna, a zawsze sie dziwilam skad w waszej rodzinie takie brzydkie
          dziecko". Rodzina przez lata przypominala mi to, ryczac ze
          smiechu smile
          • monia.i Re: Watpliwy komplement, 04.04.08, 22:41
            Jejku, okrutne..Wiesz to od rodziny, czy sama usłyszałaś, na własne,
            ładniejące uszy?smile Moja ulubiona, książkowa bohaterka z lat
            dziecinnych mi się przypomniała...
            • fedorczyk4 Re: Watpliwy komplement, 05.04.08, 06:49
              Nooo, jak bylam taaaaka mala, to statystowalam w filmie. Jako
              szesnastolatka dziko podkochwalam sie w aktorze ktory wtedy w tej
              przedpotopowej produkcji gral glowna role. I udalo mi sie mego idola
              spotkac. Popatrzyl na mnie po czym pwiedziel przeciagle i ze
              smutkiem w glosie: a wiec to z ciebie wyroslo.... Trauma na pol
              zyciasmile))
            • fedorczyk4 Moniu! 05.04.08, 06:49
              ktora?
              • mammaja Re: Moniu! 05.04.08, 11:30
                Oczywiscie powtorzyla to moja mama z poczuciem humoru i
                komentarzem, ze NIGDY nie bylam brzydkim dzieckiem smile))))
                • monia.i Re: Moniu! 05.04.08, 21:30
                  Mammaju - to kamień z serca smile
              • monia.i Re: Moniu! 05.04.08, 21:28
                Maryla Cuthbert z cyklu książek o Ani (z Zielonego Wzgórza,
                oczywiście) - do dziś bardzo lubię te książki i ich rudowłosą
                bohaterkę, a do Maryli mam największy sentyment. Po obejrzeniu
                ekranizacji sentyment się pogłębił, bo aktorka grająca ww dobrana
                została rewelacyjnie, moim zdaniem. I to właśnie Maryla, bodaj w
                pierszym tomie wspomina zdarzenie z młodości - przypadkiem usłyszaną
                uwagę: "Szkoda, że to takie brzydkie stworzenie" i ukłucie w sercu,
                które zapamiętała długo...
                • foxie777 Re: Moniu! 05.04.08, 23:20
                  Niesamowite, jak dlugo czlek pamieta, takie niby to
                  niewinne stwierdzenia.
                  Mnie kiedys ktos powiedzial, ze mam zeby jak nutria.
                  Duzo lat uplynelo ,i duzo pieniedzy aby to skorygowac,ale
                  do tej pory nie lubie sie usmiechac "pelna buzia".

                  pozdr
    • dado11 Re: Watpliwy komplement, 06.04.08, 00:19
      W okresie burzy hormonów byłam dziewczęciem pogrążonym w czarnej
      dziurze kompleksów... i wtedy każde, nawet najbardziej niewinne
      stwierdzenie czegokolwiek (na ogół - faktu), powodowało u mnie istny
      wodospad samokrytyki i co za tym idzie - rozpaczy... Jak ktoś mówił
      "rany, ależ ona ma burzę kłaków.." ja już widziałam siebie jako słup
      z wronim gniazdem na szczycie, kiedy indziej uwaga na temat moich
      nóg spowodowała, że do tej pory głupio mi w spódnicy... no i tak to
      chyba jest z tymi wątpliwymi komplementami, ludzie nam mówią, w ich
      przekonaniu miłe rzeczy, a my słyszymy "obrazę majestatu"...
      ostatnio, po choróbsku, usłyszałam (przecież miłe...): ależ
      schudłaś! no, nawet wam nie zdradzę co za pokrętne cuda zrodziły
      się w mojej głowie....
      niemniej, zauważyłam, że coraz mniej zajmuje mnie opinia innych osób
      na temat mojej osobysmile to się chyba teraz nazywa asertywność,
      nieprawdaż...wink
      D.
      • kamfora Re: Watpliwy komplement, 06.04.08, 11:49
        Kiedyś usłyszałam, że mam "skrytą urodę"...
        Ile się nabiedziłam, żeby ją wydobyć z tego ukrycia! Chyba mi na dobre przeszło
        dopiero, jak zobaczyłam reklamę jakiegoś proszku do prania: "jeśli nie widać
        różnicy - po co przepłacać?" wink
    • mma_ramotswe Re: Watpliwy komplement, 07.04.08, 17:30
      "pani to przynajmniej nie wezmą za nastolatkę" smile
    • bellyda Re: Watpliwy komplement, 09.04.08, 10:58
      POdobno to jest tak: nie sztuką jest powiedzieć laureatce nagrody
      nobla, że jest mądra, a miss świata, że piękna. Sztuką jest
      powiedzieć odwrotnie, bo laureatka wie, że jest moądra, a miska że
      przecudnej urody.
      Wszystki moje facety i nie tylko zachwycają się moim
      tzw "intelektem", a ja bym chciała usłyszeć, że jestem śliczna
      buuuuuuuuuuuuuuuuuu sad
      a brzydka nie jestem
      buuuuuuuuuuuuuuuuuu
      od jutra udaję idiotkę- pustaka
      buuuuuuuuuu
    • irma59-59 Re: Watpliwy komplement, 10.04.08, 10:25
      Parę dni temu w pracy pewien pan powiedział mi, że pięknie wyglądam.
      Zważywszy, że akurat w tym dniu wyglądalam jak siedem nieszczęść
      (nieprzespana noc, fatalne samopoczucie)reakcja moja była
      błyskawiczna. Z uśmiechem na twarzy powiedziałam mu, że jak coś
      potrzebuje to niech mówi od razu co, a nie prawi bzdurne
      komplementy. Oczywiście potrzebował kupić taniej.
      A propo miał pecha bo jakoś nie przepadam za komplementami. Dziwne,
      czyż nie
    • luiza-w-ogrodzie Re: Watpliwy komplement, 11.04.08, 01:19
      Czasem o watpliwosci komplementu decyduje nie jego tresc, a osoba,
      ktora nas komplementowala. Kolezanka z pracy, ponad stukilowa,
      krotko ostrzyzona i zawsze w spodniach lesbijka obrzucila mnie
      fachowym okiem i orzekla: "Ty Luiza jestes zbudowana jak Amazonka"
      co ja natychmiast zrozumialam jako: "Ty Luiza wygladasz jak
      babochlop" :o)

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka