Dodaj do ulubionych

Praca domowa

21.06.08, 11:48
Jest nas sporo na forum, które, którzy, są "małymi"
przedsiebiorcami, czyli ile zrobią tyle zarobią. Jutka ma juz to z
kapelusza, ale czego doświadczyła, to jej. Dado, działa na rynku od
lat i pomimo to też nie unika czasami "pożaru w burdelu", Ewelina
chyba nie jest "mała" a jednak też raz na jakis czas ją dopada.
Gaudia walczy i miota się chyba tak jak i ja. Jakotakot, miota się z
administracją i marzy o możliwosci skoncentrowania się na meritum
sprawy. Jak rozwijac się? Jak z tym funkcjonować? Macie pomysły?
Obserwuj wątek
    • jakotakot Re: Praca domowa 21.06.08, 13:11
      Zespol w zespol - czyli przedsiebiorcze kobiety zrzeszajcie sie.
      Laczenie talentow w harmonijna calosc jest jedynym wyjsciem z impasow
      wszelakich. Uzupelniajace sie osoby, wydajnie wypelniajace funkcje, do
      ktorych je panbog stworzyl, popychajace leniwa krype w upragnionym
      kierunku - inaczej nie widze...
      • mammaja Re: Praca domowa 21.06.08, 13:42
        A ja Fed? cale zycie na swoim, tylko kiedys istnialy jakies reguly
        ( komisje artystyczne, zamowienia "panstwowe"). Nie mowie ze to bylo
        lepiej, bo za okladke i tak placili grosze, ale obecne zasady
        funkcjonowania rynku sa mi juz w praktyce obce. Ale jakos ciagle
        jest cos do zrobienia smile
        • lablenka_x Re: Praca domowa 21.06.08, 18:02
          Fed, wiem jak to jest, sama mam tez małą działalnośc gospodarczą, bo
          przecież z emerytury trudno wyżyć.Nie umywam się do Was , ale tyle
          zarobie ile wyrobie no i te rachunki .Na szczęście biuro rachunkowe
          robi to za mnie , bo ja niestety nie potrafię czytac ze zrozumieniem
          jesli chodzi o wszelkie przepisy .Dziwny to język i zawsze
          zastanawiam sie czy tak musi byc,czy gdyby zapisane było to wszystko
          prosto i jasno ,czy urząd straciłby na wartości.
        • fedorczyk4 Re: Praca domowa 22.06.08, 11:32
          Przpraszam Was obie, Mm i Lx, za nie wymienienie. Mysle Mammajko, ze
          dzieki tym "zasadom" to robilo wrazenie ze jest prosciej. Ale tylko
          wrazenie. Wtedy tez szalala wolna amerykanka. Pamietam swietnie to o
          czym piszesz z walk mojej Macmy z roznymi spoldzielniami Wzor i
          innymi tworami potworami, pasacymi sie na artystach plastykach.
          Nadal jadem pluje na klawiature odwalajac panszczyzne. No i co to ma
          byc, ze piatek, swietek czy niedziela, czlowiek ziwania pod grozba
          zjedzenia go przez kumkurencje?
    • ewelina10 Re: Praca domowa 22.06.08, 14:03
      Mam nadzieję, że czasy kiedy noce się zarywało i trza było pracować
      świątek, piątek i niedzielę, i każdy urlop na dobre już minęły,
      odkąd nie mam na garnuszku latorośli. Insza inszość, że i branża
      nie ta, czasy nastały lepszejsze, bo teraz to inwestorzy muszą się
      za nami troszkę pouganiać, ludziów też nie brakuje w nadzorze,
      jeszcze jakiś wspólnik, a i ci co robią najbrudniejszą robotę tyż
      chcą w wolne świętować. Takie czasy paniedziejku nastały smile

      Fed, ja w firmie teraz już tylko sprzątam, chociaż mżonek mówi, że
      jestem szarą eminencją smile

      • gaudia Re: Praca domowa 22.06.08, 23:08
        Ewela, gratulacje

        to właśnie o to chodzi
        by doprowadzić do sytuacji, gdy "samo, bez nas się robi"
        ja, ilekroć ten stan osiągałam i tylko owocki zbierać należało - zwiewałam gdzie
        pieprz rośnie
        tak mam
        durne to, ale prawdziwe

        no i znów na zerze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka