Dodaj do ulubionych

Coraz blizej ziemi

01.09.08, 06:37
Odkad dziecieciem bylam, zawsze interesowalo mnie bardziej co sie
dzieje w przyrodzie niz polityka wszelaka (poza epizodem licealnej
swiadomosci politycznej z lat 80-tych, ofiare ktorej to zarazy padli
wszyscy). A sprawom ludzkim przygladam sie ostatnio z coraz wiekszym
dystansem, myslac, ze nic nowego ludzkosc nie wymysli, co najwyzej
technologicznie, co i tak pojdzie w zaprzeg naszych odziedziczonych
po zwierzetach ciagot i instynktow oraz marketingu. Tak naprawde
liczy sie dla mnie tylko ziemia i to co z niej wyrasta. Wiec krece
sie z rekami w glebie i spojrzeniem w chmurach, coraz dalej od
sklepow, polityki, forow internetowych, bo sa to sprawy nieistotne w
porownaniu z wazkoscia cyklu por roku.
Znaczy sie, przyszlam sie pozegnac. Na czas jakis.
Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
Australia-uzyteczne linki
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: Coraz blizej ziemi 01.09.08, 10:58
      To brzmi prawie jak manifest ideologiczny ekoekstremysmile
      Jest cos niezwykle budujacego w odnawialnosci pzyrody, ale.... Czy
      masz zamiar sluzyv tylko Gai pramatce naszej?
    • skrzydlate Re: Coraz blizej ziemi 02.09.08, 18:15
      mnie też coś od netu odciąga ... to chyba objaw zdrowia
    • wlra Re: Coraz blizej ziemi 03.09.08, 00:41
      >Tak naprawde
      >liczy sie dla mnie tylko ziemia

      wspolczuje.

      bardzo depresyjnie to brzmi.
      stanowczo powinnas odpoczac.
      • jakotakot Re: Coraz blizej ziemi 03.09.08, 02:06
        A ja na odwrot - uwazam, ze bardzo zdrowo i optymistycznie. Szkoda
        tylko Twoich wpisow Luizo, w kolorze kiwi i skrzeczacych papugami -
        nasmaruj cos od czasu do czasu w czynie spolecznym.
        • foxie777 Re: Coraz blizej ziemi 03.09.08, 16:26
          Czyli po prostu Luizo chcesz byc sama i sie odizolowac.
          Mam nadzieje, ze jest to okres przejsciowy, bo zawsze uwazalam
          drastyczne posuniecia za szkodliwe,i czasami smutne.
          Zycze milego patrzenia w chmury i "grzebania" w ziemi.

          pozdr
          • fedorczyk4 Re: Coraz blizej ziemi 03.09.08, 22:35
            Luizo, ludzie sa sola ziemi. Nie porzucaj nas, a w kazdym razie nie
            na dlugo.
            • mammaja Re: Coraz blizej ziemi 04.09.08, 10:15
              Opowiadania Luizy o ogrodzie i jej kraju sa dla mnie niezmiernie
              ciekawe i inspisujace. Trudno bedzie sie obejsc. Ziemia ziemią, ale
              przecie nie pozostaniesz z rekami w glebie smile Urlopuj i wracaj!
            • luiza-w-ogrodzie Fed, bardzo mnie wzruszyla Twoja sygnaturka n/t 17.09.08, 07:59

    • njujorkk Re: Coraz blizej ziemi 15.09.08, 02:58
      "Wiec krece
      sie z rekami w glebie i spojrzeniem w chmurach, coraz dalej od
      sklepow, polityki, forow internetowych, bo sa to sprawy nieistotne w
      porownaniu z wazkoscia cyklu por roku.
      Znaczy sie, przyszlam sie pozegnac. Na czas jakis."

      To nieprawda co napisalas.
      Na forach polonijnych udzielasz sie.
      • jutka1 Luizo... 15.09.08, 08:16
        ... wierny czytacz Cie wytropil i podkablowal, tralalalalala.... big_grin LOL
        • joujou Re: Luizo... 15.09.08, 11:32
          >a mnie brakuje Twoich relacji pogodowo-ogrodowych,tym
          bardziej,że u nas robi się coraz zimniej. Pozdrowionka smile
    • luiza-w-ogrodzie Wracam na forumowe lono 17.09.08, 07:58
      ...i czuje sie bardzo do niego przygarnieta i doceniana po
      przeczytaniu ze moja pisanina sie podoba.

      Jak to pisalam jednej z forumowiczek, musialam odstawic sie od
      foruma, bo generalnie ludzkosc ogolnie mi sie przelala a i czasu w
      pracy nie mialam. Ale do rzeczy:

      1.znudzilam sie troche forumowym pseudo-blogowaniem, bo ilez mozna o
      krolikach i magnoliach, co roku jest wiosna i pisze to samo ;o) w
      koncu od 7 lat splodzilam na forach GW ponad 14 tysiecy postow, wiec
      jest co poczytac :o) Tak wiec ostatnio na portalu GW glownie
      sprawdzalam poczte i nawiedzalam forum Ogrody (bo bezmyslnych
      dwuzdaniowych pierdniec na Forum Polonia nie mozna liczyc jako
      pisania na forum).

      2. mam nadmiar kontaktow z ludzmi: w pracy od czterech tygodni
      wdrazam nowy raport co wymaga edukacji uzytkownikow, wiec codziennie
      przez godzine albo dwie gadam do roznych zespolow ludzi z calej
      Australazji i wytezam reszte szarych komorek zeby zrozumiec
      angielski z chinskim/malajskim/koreanskim/hinduskim akcentem. A tych
      komorek jest coraz mniej. Na szczescie skonczylam edukowanie w
      zeszlym tygodniu. Uff.

      3. nadmiar intensywnych kontaktow z rodzina tez mnie meczy. W ciagu
      ostatnich szesciu tygodni dwa razy wiozlam Buszmena do szpitala na
      ostry dyzur, oba razy w sobote; najpierw zwalil sie z roweru i odbil
      sobie miesien nad nerkami (ale mysleli najpierw ze odbil sobie nerke
      albo ma atak kamicy, tak wyl), tydzien pozniej zemdlal (wowczas
      zaszczycil go obecnoscia slynny kardiolog, profesor najstarszego
      uniwerka). Wszystkie mozliwe badania wykazaly ze Buszmen ma zdrowie
      jak 30-latek, serce, pluca i nerki jak dzwon i zupelnie nic mu nie
      jest i nikt nie wie co mu bylo. W zwiazku z tym Buszmen jak juz nie
      mogl nic zasymulowac, to trzy tygodnie temu padl na grype i lezal
      przez 6 dni patrzac w sufit.

      4. ...i przez to wszystko przez miesiac niczego nie zrobilam w
      ogrodzie, bo wsadzenie kilku roslinek i wypielenie 1 m kw zupelnie
      sie nie liczylo.

      5. coraz wiecej plywam, czyli 4-5 razy w tygodniu po dwie godziny
      spedzam w drodze do, z i na plywalni, gdzie przerzucam 2 km wody za
      kazdym razem

      Melduje ze popracowalam w ogrodzie, pomilczalam towarzysko (albo
      raczej nietowarzysko) i przeszlo mi, wiec sie odburczalam i pojawiam
      sie na forum razem z wiosna.

      Dzien dobry wszystkim.... zaraz ide do domu i podlacze sie znowu za
      jakies poltorej godziny :o)
      Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Wracam na forumowe lono 17.09.08, 10:24
        No wreszcie. smile Wyczuwalam przez oceany, co sie u Ciebie dzieje w glowie i
        duszy, ale bylam dziwnie spokojna, ze Ci przejdzie. smile))
        • luiza-w-ogrodzie Re: Wracam na forumowe lono 17.09.08, 10:42
          jutka1 napisała:

          > No wreszcie. smile Wyczuwalam przez oceany, co sie u Ciebie dzieje w glowie i
          duszy, ale bylam dziwnie spokojna, ze Ci przejdzie. smile))


          Lomatko, co wyczuwalas?
          • jutka1 Re: Wracam na forumowe lono 17.09.08, 10:48
            Tak publicznie? wink))))))))
            • luiza-w-ogrodzie Re: Wracam na forumowe lono 17.09.08, 10:51
              jutka1 napisała:

              > Tak publicznie? wink))))))))

              Mowisz ze z macania sie przez dwa oceany moze wyniknac cos co sie nie da wyznac
              publicznie? Wal smialo, a ja pojde po kieliszek shiraza dla kurazu.

              Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
              Australia-uzyteczne linki
              • jutka1 Re: Wracam na forumowe lono 17.09.08, 10:55
                Musze wyjsc na nastepne spotkanie, wroce za godzine. big_grin
                • luiza-w-ogrodzie Re: Wracam na forumowe lono 17.09.08, 11:42
                  jutka1 napisała:

                  > Musze wyjsc na nastepne spotkanie, wroce za godzine. big_grin

                  Wykrecasz sie a ja tu siede i czekam z tym shirazem. Jsli szybko nie wrocisz,
                  ululam sie jak nic.

                  Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                  Australia-uzyteczne linki
                  • mammaja Re: Wracam na forumowe lono 17.09.08, 12:05
                    Luizo, witaj powrocona smile jak cudnie ululac sie shirazem w sano
                    poludnie! A potem najlepiej walnac sie na drzemke smile Dorze, ze
                    jestes, bo kiedy u nas zapadna ciemnosci i chlody bedziemy znowu
                    czytac o pelni lata, co da nam nadzieje na kolejna zmiane. A w
                    ogrodzie nigdy nie jest tak samo, mimo pozornych identycznosci.
                    Pozdrawiam, dbaj o buszmena bo takie nagle zmdlenie moze miec
                    rozmaite przyczyny, czesto nie uchwytne z pozoru.
                  • jutka1 Re: Wracam na forumowe lono 17.09.08, 15:12
                    Ze spotkania zgarnelam szefa na rozmowe, a potem musialam biec na lunch.
                    Sorry.
                    • joujou Re: Wracam na forumowe lono 17.09.08, 15:17
                      >Posiedziałam sobie trochę w Twoim ogrodzie i bardzo podziwiam
                      zapał z jakim go organizujecie oraz ogrom włożonej pracy.
                      Mam nadzieję,że jesienią/zimą bedę miała więcej czasu,by tam
                      zaglądać, śledzić zachodzące zmiany smile
      • joujou Re: Wracam na forumowe lono 17.09.08, 14:51
        >nooo i tak ma być smileCieszę się,że znów jesteś i rozumiem,bo
        chyba każdemu z nas przytafia się ogólne przemęczenie.
        Pozdrowionka smile
        • foxie777 Re: Wracam na forumowe lono 17.09.08, 17:04
          Luizo, mimo ze Ciebie nie znam ,mialam tez podobne odczucia tak
          jak Jutka.I tez z za oceanu.Odleglosc nie ma znaczenia.
          Bardzo duzo mozna przeczytac miedzy tak zwanymi "wierszami".
          Czy z za dobrze napisalam?.
          Klopoty rodzinno-medyczne sa bardzo wyczerpujace.Wiem cos o tym.
          Jeli masz chwilke, to wskocz na moj fotosik.zamiescilam tam zdjecia
          z pieknego ogrodu botanicznego u mnie Fairchild Garden.
          Byla tam piekna wystawa szkla artystycznego Dale Chihuly.

          pozdr




      • dado11 Re: Wracam na forumowe lono 17.09.08, 20:47
        i ja się cieszę Luizo! widzisz, nie tak łatwo jest od nas zwiaćwink))
        • jakotakot Re: Wracam na forumowe lono 20.09.08, 17:04
          No i bardzo dobrze. Australijski korespondent musi byc !
          • fedorczyk4 Egoistycznie, egocentrycznie, nieortograficznie i 21.09.08, 22:48
            niegramatycznie, acz całą sobą jestem głęboko usatysfakcjonowana,
            jak kot spyrką, Twoim powrotem na naszlon zbiorowy.
            • luiza-w-ogrodzie Klaniam sie nozka, ploniac sie na licu 22.09.08, 04:45
              Ty Fed, wiesz jak ujac pod to co sie siusia, jak mowila moja Mama o
              pochlebcach :o)
              Przyjemnie wrocic do ludzi lubiacych moje towarzystwo. Albo raczej
              towarzystwo mojego slowa.
              No to klaniam sie jeszcze raz nozka i ide poslizgac sie po watkach
              Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
              Australia-uzyteczne linki
              • oktoberka Przyciągnięta niepokojem niewytłumaczalnym... 22.09.08, 09:24
                Lui, jak bonie-dydy, śniło mi się że wygrałam z rodzinką wycieczkę w
                dowolne miejsce świata i jaki kierunek wybrałam,no? no zgadnijsmile I
                pomyślałam,że skoro taki fart biedakom się trafił to trza odwiedzić
                kogo się da i zna na drugim końcu światasmile
                Mam nadzieję,że nie z tego powodu chciałaś dać dylasmile
                To tylko sen był niestety...sad więc zostań i pozwól mi udawać,żem
                obywatelka światasmile i mów o swojej codzienności co tak egzoteczną
                jest dla mnie...smile
                O.
                • luiza-w-ogrodzie Oktoberko 23.09.08, 01:44
                  ..wcale nie chcialam dac dyla, tylko za duzo gadalam tak ze i pisac
                  mi sie nie chcialo. Ty tez siedzisz cicho, wiec teraz nie znikaj
                  tylko pisz, o!

                  Co do snu, przyjezdzaj, pokoj goscinny czeka oraz hamaki w ogrodzie!

                  Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                  Australia-uzyteczne linki
                  • oktoberka Hamaki... 23.09.08, 10:02
                    Tymi hamakami w ogrodzie mnie dobiłaśsmile))

                    Rozumiem,że może się nie chcieć pisaćsmile,szczególnie jeśli wpadnie
                    się w rutynę określonych pór, tematów czy stylu - pisanie staje się
                    wtedy kolejnym obowiązkiem a obowiązkom mówimy trzy razy niesmile))
                    Przecież chodzi nam o to, żeby sprawić sobie przyjemność i tą formą
                    kontaktu, czyż nie...?wink
                    Oktoberka
                    • luiza-w-ogrodzie Re: Hamaki... 24.09.08, 01:22
                      oktoberka napisała:

                      > Tymi hamakami w ogrodzie mnie dobiłaśsmile))

                      Alez nie taka mialam intencje!!! Mam dwa wielkie brazylijskie
                      hamaki, siedziec na nich moga po trzy a lezec nawet po dwie osoby
                      (ale do spania wygodniej uzywac je jednoosobowo). Mam tez moskitiery
                      do zawieszenia nad hamakami. I namioty (do ustawienia w ogrodzie).
                      Czekam na gosci...

                      > Rozumiem,że może się nie chcieć pisaćsmile,szczególnie jeśli wpadnie
                      > się w rutynę określonych pór, tematów czy stylu - pisanie staje
                      się wtedy kolejnym obowiązkiem a obowiązkom mówimy trzy razy niesmile))
                      > Przecież chodzi nam o to, żeby sprawić sobie przyjemność i tą
                      formą kontaktu, czyż nie...?wink

                      Oczywiscie, Oktoberko, dokladnie tak jak mowisz.

                      Pozdrawiam
                      Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
                      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                      Australia-uzyteczne linki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka