mammaja 19.03.09, 22:36 Tak, za poltorej godziny rozpoczyna sie wiosna kalendarzowa! Jakkolwiek pogoda wcale nie wiosenna - to juz bedzie wiosna! Milych dni w coraz wyzszym sloneczku zycze ! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luiza-w-ogrodzie Jesienna rownonoc 20.03.09, 00:00 Pogodzie sie cos pomylilo. Od kilku dni jest 28-30 stopni w dzien i podobna prognoza na caly przyszly tydzien. Noce chlodne. Wilgotno i moga byc przelotne deszcze. Czas na sadzenie! Pachnie jesienia, slychac zew grzybow :o) Mam w tym tygodniu duzo pracy (najgorsze sa zebrania) co tlumaczy dlaczego malo sie ostatnio udzielam na forach A jutro organizujemy garazowa wyprzedaz, wiec po pracy spedze dzisiejsze popoludnie ustawiajac wszystko zeby bylo gotowe na jutrzejsze rano. Pewnie sie nie obedzie bez walki z Buszmenem na temat czesci do rowerow, ktorych ja chce sie pozbyc (mamy piec zlozonych rowrow i czesci pewnie na nastepne piec). Poza tym nic sie nie dzieje. Czego i Wam zycze! Pozdrawiam jesiennie Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Jesienna rownonoc 20.03.09, 00:02 No i wycyrklowalas, Luizo, na godzine rozpoczecia sie wiosny ! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Astronomiczna jesien zaczela sie 12 godzin temu 20.03.09, 00:37 Astronomiczna sydnejska rownonoc byla w piatek o 22:44. Kalendarzowo w Australii dla uproszczenia uznaje sie ze pory roku zaczynaja sie od pierwszego dni amiesiaca w ktorym jest rononoc/przesilenie, wiec jesien mamy juz od trzech tygodni, ale jako ogrodniczka uznaje tylko kalendarze sloneczne i ksiezycowe :o) No to u Was juz wiosna - na pewno sie cieszycie! Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Astronomiczna jesien zaczela sie 12 godzin te 20.03.09, 06:34 Luiza ja przez Ciebie zwariuję. Czytam o świtaniu, że w syndejska była równonoc w piątek, a ja ten (tfu) piątek mam cały właśnie przed sobą, do przwalenia jak tonę węgla. Lete robić. Miłego dnia ) Odpowiedz Link
jutka1 Piatek 20.03.09, 10:25 Piatek jest moim ulubionym dniem tygodnia, nie da sie ukryc. Za oknem slonce, ale sie ochlodzilo z wczorajszych 16-17 do 11-12 C. Noce sa ciagle zimne, al jutro w nocy zapowiadaja -1C. Nic to, wiosna w pelnej krasie, zakwitla moja ulubiona magnolia kolo biura, i wisnia, kamelie (nie azalie, jak myslalam ) na patio obsypane kwiatami, kwitna forsycje i przekwitly krokusy. Verbenko, ciesze sie strasznie, ze juz jestes podlaczona do swiata, i brzmisz pozytywnie, co cieszy jeszcze bardziej. Milego dnia wszystkim Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek 20.03.09, 13:33 Usiluje zrobic porzadki po ostatnio pisanych projektach, rysunkach, itp. Mam nadzwyczjny talent do obrastania w papiery! Ale coraz to ktos lub cos przeszkadza, jakos do wiecozra moze sie wyrobie Juz nie pada snieg, pozdrawiam wiosennie! Odpowiedz Link
dado11 Re: Piatek 20.03.09, 14:30 Oj, Jutku, jak ci zazdraszczam tych kwiatów i wiosennej aury... u nas kolejny paskudny dzień, zimno, mokro i szaro normalnie można na samo dno ponuractwa się zapaść. Teściowa nieco lepsza niż wczoraj, ale wciąż ma dygot postressowy Dziś udało się też nadrobić zaległości pracowe z wczoraj i możemy powolutku zacząć się cieszyć nadchodzącym weekendem choć prognoza pogody na jutro i pojutrze raczej nie napawa optymizmem. Zaraz zabiorę się za górę prasowania, by jutro mieć czas na robienie niczego pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Piatek 20.03.09, 17:22 Kamelie, to cudnie zaraz sie Dama Kameliowa przypomina. U nas wczoraj bylo deszczowo i ogrod wyglada wspaniale. Zabralam malego kociaczka do veta i zostalam przy okazji podrapana.Takie to zycie, jak sie kocha te zwierzataka. Kocio jest zaadoptowany przez nasza rodzine i mieszka u Tesciowej. Jadac do veta, na ulicy bylam swiadkiem tragicznego wypadku samochodowego.Czlowiek lezal na jezdni,a kolo glowy byla kaluza krwi.Oczywiscie policja byla na miejscu.To zawsze jest bardzo wstrzasajace.Czlek nie zna dnia ani godziny pozdrawiam slonecznie. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek 20.03.09, 19:22 foxie777 napisała: Czlek nie zna dnia ani godziny pozdrawiam slonecznie. Rozbawiłaś mnie nieludzko. Szalenie oryginalne, że tak powiem kontrastowe, pozdrowienie Niemniej nie zazdroszczę, to jest traumatyczne przeżycie. Kocika pomyzgaj, a sobie te podrapy czymś może pomaziaj, bo kotowe to się lubią babrać. Ja wreszcie pozbyłam się klienta. Odstawiłam na lotnisko, weszłam do domu i wsłuchałam się w upojną ciszę. Pójdę jeszcze z Puchatkiem krowisiowatym na spacer, co i mnie po całym prawie dniu w hali drukarni, źle nie zrobi, a po tem padnę i już sie nie ruszę do jutra. No po prostu ani drgnę!!!! Tym którzy widzieli wiosnę zazdroszczę Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Piatek 20.03.09, 20:27 Na sąsiednim wątku dyskusja wre, a ja zmęczona dopiero zasiadam przy kompie. Takie wypadki pozostawiają ślad w pamięci. Pamiętam wypadek na autostradzie we Włoszech. Godzina 3 w nocy, idealna pogodna, lipiec, noc widna, jak dzień, trasa pusta tylko my i ten rajdowiec wyprzedzający na z lewej strony, który w pewnym momencie traci panowanie i zaczyna trzeć karoserią o blachę rozdzielającą pas ruchu. Strach, czy nas rykoszetem nie odbije i tysiące myśli w jednej sekundzie kłębiących się po głowie. Nasze wyhamowanie, kierowca rajdowiec jeszcze siłą inercji posuwa się do przodu, nagle jak z katapulty zostaje wyrzucony w powietrze. Wszystko przed nami odbywa się jak na zwolnionym filmie. Ileż to razy później analizowałam, ileż to było tych naszych "może gdyby" ... może gdyby nas nie było na autostradzie to nie musiałby wyprzedzać Zarwany dzień, który spraw nie zakończył niestety. Potwierdza się, jak to w życiu bywa, wpisać się łatwo, ale wypisać to już trudniej. W poniedziałek następny dzień kontynuowania niezakończonej sprawy. Wróciłam od veta i dalej nic nie wiem. Na razie nie będę pisać o tym. Idę sobie wziąć trochę na luz. Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek 20.03.09, 20:42 Bardzo przykre - wrecz traumatyczne przezycie - takie katastrofy "na oczach". Ja widzialam wczoraj sytuacje mniej dramatyczna, ale ku przestrodze. Ulca która dojezdzam prawie do domu ma pierszenstwo, na skrzyzowaniu nawet ustawiono znaki stopu, a jednak dwu mlodych kierowcow rozbilo sobie wczoraj sliczniutkie maski eleganckich saamochodow, oczywiscie jeden winny, drugi tylko "ofiara", ale ja zawsze mimo tego stopu zwalniam i patrze czy jakis kretyn z prawej nie uzna ze ma pierszenstwo. nawet bylam swiadkiem dyskusji, ze znak stopu nie jest jednoznaczny ze znakiem podporzadkowania. W kazdym razie czesto sa tam stluczki - a gdyby jezdzili z wymagana 40 na godz, jaka obowiauje na uliczkach osiedla nic by nie bylo. poza tym dzien paskudny, zimny, nigdzie nie poszlam, z rozpaczy upieklam 12 mufinek jogurtowych i pewno bede je zajadac wbrew rozsadkowi Odpowiedz Link
foxie777 Re: Piatek 20.03.09, 21:13 Fed, ciesze sie ze sie ubawilas bo to bylo moim zamiarem. Ostatecznie cale nasze zycie to wielka tragikomedia.Czy dobrze napisalam?.Ja sama mialam kilka wypadkow samochodowych w tym jeden powazny.Miesiac na reanimacji.Cud ze uszlam z zyciem. W kazdym razie patrze na zycie z usmiechem, bo szkoda czasu na jakies tam depresje.Oczywiscie rozumiem i wspolczuje osobom ktore na ww depresje kliniczna cierpia, ale to juz inna sprawa. Mammajo, ja tez jestem uwaznym kierowca i staram sie miec oczy z tylu glowy. pozd Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek 20.03.09, 21:20 Bardzo dobrze napisałaś Co do depresji to cierpię na nią i leczę od blisko 16 lat, ale Ci którzy mnie znają, w tym również z tego "foruma" zaświadczą że jakoś nie pozbawia mnie to trwale dystansu do siebie i radości życia)))) A brak zaufania do współużytkowników szos i dróg jest jedyną szansą na w miarę bezkolizyjną jazdę. Brrr, miesiąc na rehabilitacji, to dopiero trauma. Ten wypadek i reaha to u nas, czy tamój? Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek 20.03.09, 21:47 Wlasnie synek zadzwonil, ze szczesliwie dojechal do Krakowa, juz sie denerwowalam troszeczke bo cos dlugo, ale powiedzial, ze fatalne warunki, a po drodze byl wypadek i musial czekac, az wznowia ruch. Moze nie elegancko, ale dobrze ze nie bral udzialu w tym "zdarzeniu" Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek 20.03.09, 22:42 Mm, do diaska, a co to ma wspólnego z elegancją? Nie dobrze, a bardzo dobrze! Przecież nikomu źle nie życzymy, i nie "spędzamy" nam przypisanych przez Opatrztonść nieszczęść na innych. Przepraszam, wiem że Ty wiesz o co mi chodzi i wybacz niedelikatność. Odpowiedz Link
fedorczyk4 LUDZIE!! 21.03.09, 08:12 Słońce wylazło, jak boniedydy, słoneczna sobota! No to ja lecę na dwór)))) Odpowiedz Link
mammaja Re: LUDZIE!! 21.03.09, 08:25 Poranek wprawil mnie w zachwyt, wreszcie swiat pokolorowany przez jaskrawe wrecz slonce i widze ze bazie na wierzbie na sasiadow sa jasno zolte , zaraz pojde do ogrodu poogladac noski tulipanow wygladajacych z ziemi Fed, ja wiem, ze ty wlasciwie odczytujesz moja gleboko zakamuflowana ironie, tylko tak sie ze mna droczysz Spalismy na dole (ja i kot), na kanapie telewizyjnej - gdzie przygotowalam sie do zasniecia przy filmie - co zreszta nastapilo Nie mam szans na obejrzenie poznych filmow dalej niz do polowy. Niestety moj wspolnik uznajac, ze jestesmy tak blisko drzwi tarasowych przenikliwym miaukotem domagal sie wypuszczenia o 6 rano. No i wyspanie sie diabli wzieli Bardzo milej soboty zycze w ten sloneczny dzionek Odpowiedz Link
fedorczyk4 Sobota 21.03.09, 08:52 Muszę nabyć prezent dla Wnuczęcia. Skończył 4 lata Postanowiłam kupić mu zestaw plasteliny. Bardzo duży. Pewnie się Synusiowa ucieszy, ale trudno. Odpowiedz Link
jutka1 Re: LUDZIE!! 21.03.09, 08:54 Tutaj też słońce, zapowiadają 11-12 C. Sobota zakupowo-pralniowo-kosmetyczna. Tyżpiknie. A na razie piję kawę i słucham muzyki. Miłego dnia Odpowiedz Link
mammaja Fed! 21.03.09, 12:07 A moze kup mu modeline? bedzie mogl wypiec swoje dziela lub wydotowac ( traca kolor w wodzie) i nie bedzie tak potwornie brudzil Jutko pozdrawiam z nad kolejnej kawy Odpowiedz Link
dado11 Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 16:15 rzeczywiście piękny, tyle że jak na mój gust, to zaczął się zbyt wcześnie Kolejny idiota wjechał TIR-em z przyczepą, wyładowany po sufit ciężkim ładunkiem, w naszą błotnistą uliczkę i zakopał się w rowie po osie, przy naszym płocie, o 7 rano! Dopiero koło południa po bezowocnych próbach wyciągnięcia go, wezwali ciężki sprzęt i wydobyli po kawałku... Facet od ciężkiego sprzętu nawet zaproponował, że już u nas zostawi tę landarę, bo co raz, to go do kolejnego przygłupa za naszym płotem wzywają... niemniej dzień cudnie wiosenny, choć chłodny, wyskoczyłam z aparatem poszukać wiosny w ogrodzie i patrzcie co znalazłam Odpowiedz Link
dado11 Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 16:20 ps. wylogowało mnie w trakcie wklejania zatem osobnym listem was pozdrawiam i życzę miłego weekendowego wypoczynku! D. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 17:32 Ojej! To sa przeciez bazie czyz nie tak?.Sliczne. Fed, moj wypadek mial miejsce w USA.Jak o tym mysle czasami to nawet nie chce mi sie wierzyc ze to wszystko przezylam.Tak jakby to chodzilo o kogos innego. Mam zamiar wreszcie wybrac sie na plaze.Do tej pory bylo jak dla mnie za zimno.Mieszkam 20 minut samochodem od tejze wlasnie plazy i mam zamiar troszke sie w wolnych chwilach porelaxowac. O kapieli na razie mowy nie ma ,ale popatrzec na fale uwielbiam. Nic tak na mnie nie dziala uspokajajaco jak szum fal, no i oczywiscie moje Kocia. pozdr Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 18:17 Współczuwam Kuzynko, strasznie ciężko jest z debilami. Cudne fotki. Jestem zachwycona, ale nadal czekam, bo ciągle nie wierzę. Mm, pomysł przedni, ale myślę że to będzie następny etap Niech się oswoi z plasteliną, potem modelina i pasta piaskowa (chyba tak to u nas zwą), ale niech najpierw się pobrudzi)))) Pojechałam do Arkadii zakupiłam co musiałam i uciekłam z wrzaskiem. Istny bal wampirów. Nie bywam w centrach handlowych łykiendowom porom więc był to dla mnie szok kulturowy. Takiego zagęszczenia głupoty, agresji, rozpasanego chamstwa i złej woli, to już dawno nie widziałam. Moja wina, było wcześniej załatwić, ale widok i odczucia naprawdę koszmarne. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 18:19 Foxie, zrób proszę zdjęcia plaży i morza. Kocham jedno i drugie i cli mi się Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 18:56 Koszmar to delikatnie powiedziane. Ja też tam nie zaglądam sobotą wolną i niedzielą, chyba że jakieś rzeczy niecierpiące zwłoki mnie strasznie przypilą. Dziękuję Dado za młode życie utrwalone na fotkach Wiosna w tym roku bardzo wolna, ale wreszcie powoli ją czuć,chociaż wiatr był trochę za ostry, jak na moje gardło. Przymierzamy się do rozpoczęcia sezonu dla naszych jednośladów, liczyłam na dzisiaj. Może uda się jutro. Akumulatory podładowane czekają. Nie mogę się już doczekać, bo mamy teraz wybór między głośnym skuterem a cichutkim rowerem z napędem elektryczynym. Jesienią długo mnie namawiano na ten zakup, byłam niechętna, bo i co tu dużo mówić, żyłam się ze swoim starym pojazdem. Jednak nowy rower okazał się rewelacyjny z tym wspomaganiem, zwłaszcza na trasach pod górkę Odpowiedz Link
mammaja Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 20:27 Ew, jeszcze powinnas kupic konika i tzwn. linijke masz juz chyba wszystkie mozliwe pojazdy mechaniczne A mnie corcia wyciagnela do Promenady, celem kupienia butow ( dla mnie), nie znalazlam niczego co byloby akurat - jak model mozliwy to nie bylo numeru itp. Potem jeszcze wyladowalysmy w Realu opodal, ale musze przyznac, ze ani tam ani tu nie bylo tlumow. Oczywiscie kupilam sobie torebke i corci tez, zamiast butow. No i inne niezaplanowane duperele, ale uzyteczne. Juz tak rzadko chodzimy razem na zakupy, ech zycie. Odpowiedz Link
monia.i Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.09, 00:24 Pozdrawiam wszystkich nieustająco i oczywiście Wczoraj było miłe spotkanie kinem zakończone - dziś od rana małe lenistwo, wiosny ani na lekarstwo, ale staram się myśleć pozytywnie...Czytam zaległe wątki i myślę, że są ludzie, którzy kochają przykopywać tak dla samej radochy. Ułomność to, czy dar taki..No, sama nie wiem. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.09, 08:05 Cześć Moniu, dawno Cię jakoś nie było. Też nie zauważam wiosny pomimo że się staram. Ale wierzę na słowo tym którzy mają i publikują dowody na jej istnienie. Maćma nie dokończyła prezentu dla Wnuczęcia i w zawiązku z tym jestem gnana ranną rosą do Arkadii Z tym że najpierw kompióła i z psicą na spacer. Zaczynam mieć stolcowe obesje dzięki Stołecznej która o niczym innym odtatnio nie pisze jeno o psich kupach. Zaiste Stolecna się z niej zrobiła. Zaznaczam że Krowisine placki usuwam, ale tego tematu już znieść nie mogę. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.09, 08:57 Wiosne zauwazylam ,kiedy bylam w piatek w starym domu, krokusy,wiosenne iryski...ech, zapomniec jak najszybciej. Tutaj mam na parapecie doniczke z muscari, musi na razie wystarczyc,na wiecej nie ma mozliwosci. Powoli puszcza napiecie ostatnich miesiecy i czuje sie jak balon bez powietrza. Nie wiedzialam ,ze to az tak boli. Wczoraj caly dzien w domu, jak dobrze, zadnych spraw do zalatwienia i zapamietania, zadnych wizyt,kiedy musze robic dobra mine. Rozlozylam sie z malowaniem, mam piekny rozkladany stol i miejsce na wszystkie potrzebne przybory. Paco de Lucia przygrywal mi klasycznie po hiszpansku a ja powoli zapominalam o rzeczywistosci. Dzis postanowilam zapisac wreszcie wszystkie nowe kody,adresy,numery bo zaczynam sie w tym gubic. Kiedy wreszcie wymysla cos prostszego, odcisk palca czy jedno haslo do wszystkiego. To nie na moja biedna,skolowana glowe. Slonce niesmialo przebija sie przez chmury,moze by tak na rower? Dado, pytalas jakiej masci jest moj Muminek, to Daihatsu Sirene, male ,zgrabne auteczko w ktorym jestem nadal bez pamieci zakochana Odpowiedz Link
verbena1 Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.09, 09:07 Zrobilam sobie sygnaturke, wszyscy maja to i ja tez Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.09, 09:27 Pojawiła się, pojawiła. Verbenko, to jeszcze jakiś czas będzie boleć, ale przestanie, naprawdę. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.09, 11:21 Potwierdzam, asygnaturka rewelacyjna. Jeszcze Cię czeka kilka etapów do przejścia, ale Jutka ma rację to minie i to całkiem. Odpowiedz Link
mammaja Re: Drugi dzień wiosny! 22.03.09, 12:45 Witam w znowu pochmurny dzien, zle spalam, obudzil mnie bol gardla. Kiepsko. A wczoraj bylam pelna energii Verbeno, sygnaturka bardzo ladna, ja juz nawet nie wygladam swietnie Dobrze, ze mozesz rozlozyc sie z malowaniem i uciec od mysli, napewno trudnych. napisz czy gg dziala? Moniu, tak to bywa na forach - i nie bede dalej komentowac. Wszystkim milego dnia, mam nadzieje, ze Franio szczesliwie wroci dzisiaj do domu Odpowiedz Link
foxie777 Re: Drugi dzień wiosny! 22.03.09, 15:34 U mnie pochmurno i mam nadzieje ze popada.Ogrodek wyglada slicznie. Ludzie sa czasami zlosliwi bez przyczyny, ja tego tez nie potrafie zrozumiec.To sie teraz nazywa "bezinteresowna zlosliwosc" czy tak?. Im dluzej zyje, tym bardziej odsuwam sie od ludzi tego typu. Szkoda mi czasu, a checi na zrozumienie dlaczego? nie ma. Nie znosze zlosliwcow, plotkarzy,zazdrosnikow w ogole ludzi niedobrych, a takich jest niestety wielu. Zycze wesolej niedzieli i slonca Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Drugi dzień wiosny! 22.03.09, 16:11 Takich złośliwców i niedobrych ludzi to chyba wszyscy nie lubimy. MMka radzi konika, ale gdzie ja go będę trzymać, przecież nie w łazience. Przypomniał mi się taki humorek z angielskie czytanki. Przemarzłam do samych kości. Jednoślady muszą jeszcze poczekać w komórce. Ale za to psica skorzystała, bo zabrałam ją na długą wycieczkę. Puszysty koc rozgrzewa moje zmarźnięte na dworzu członki, a w piecu gaz ponownie rozpalony, buzuje sobie zadowolony. Siem rymnęło. Odpowiedz Link
mammaja Re: Drugi dzień wiosny! 22.03.09, 21:35 No to chyba sie nie ciesza, z tych zalanych dzialek. Prawie caly dzien przespalam, mloda leczy mnie jak umie. Franek jeszcze zostaje na nastepny tydzien u drugich dziadkow, oj, smutno Ale rozumiem jego mame - pierwsze raz od paru miesiecy w domu rodzinnym, pewno ja tam zatrzymuja W naszych ogrodkach Foxie, jeszcze pzedwiosnie. Tylko na rozsadnik wysiewam letnie kwiatki ( w domu). mam nadzieje, ze powschodza Odpowiedz Link
joujou Re: Verbeno 23.03.09, 12:47 posyłam Ci pozytywne fluidy,najgorsze masz już za sobą Odpowiedz Link
joujou Re: Fed i Jutce 23.03.09, 12:50 zdrówka życzę. Trzym się Fed dzielnie! a wszystkich pozdrawiam wiosennie,chociaż nadciągają ciemne chmury i pogoda się kiepści. Ciężki tydzień przede mną,ale staram się o tym nie myśleć. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pierwszy jesienny poniedzialek 23.03.09, 03:18 Wstalam dzis o szostej i bylo zupelnie ciemno! Co prawda gdy za dwa tygodnie przestawimy zegary to poranki sie rozjasnia, ale moje ogrodowe popoludnia po pracy sie skroca :o( W sobote mielismy "garage sale" i udalo mi sie usunac z garazu kilka rowerow i komputerow oraz monitorow Buszmena a z ogrodowej szopki na narzedzia rozne rzeczy, ktore zgromadzil pod haslem "bo sie kiedys moga przydac". Obeszlo sie nawet bez awantur i Buszmenowego chronienia wlasna wlochata piersia cennych rupieci :o) Wreszcie moge po wejsciu do garazu obejsc zaparkowany tam samochod dookola oraz wejsc do pomieszczen gospodarczych nie robiac sobie siniakow na goleniach. W szopce widze wszystko co mam na polkach i moge sie w niej obrocic z kosiarka - juhuuu! Wszystkie rupiecie leza na trawniku przy jezdni i lada dzien zostana zabrane przez ciezarowki gminy, ale do tego czasu stos zostanie uszczuplony przez lowcow okazji - rowery i komputery juz ktos zabral. Przy okazji garazowej wyprzedazy poplotkowalam z przyjaciolka (ktora przytaszczyla 10 razy tyle dobr do sprzedania co ja mialam) i z roznymi ludzmi, ktorzy sie zjawili. Byl piekny sloneczny i goracy dzien, i nic nie robilam poza siedzeniem i gadaniem. Przed nami co najmniej do konca miesiaca ciag cieplych dni z temperaturami 28-30 stopni, od czasu do czasu lekkie deszcze albo ulewne burze. To jesien, najpiekniejsza pora dla ogrodnikow i najbardziej pracowita, bo jest jeszcze dostatecznie cieplo zeby sadzic rosliny, aby przyjely sie przed zima i nie za cieplo na prace konstrukcyjne. Zatem w niedziele sadzilam (w towarzystwie ciekawskich kur) a od wdychania wonnego powietrza mialam rozne wizje... na szczescie glownie na temat zagospodarowania ogrodu. Ustalilismy z Buszmenem ze w gornym prawym rogu ogrodu (pod wielkim ambrowcem sasiadow) stanie wiata pod ktora bedziemy skladowac drewno opalowe a obecna drewutnia, czyli blaszana szopka z cementowa podloga zostanie zaadaptowana na kurnik. Gdy wiata bedzie zbudowana, wytycze i zrobie chodnik, bo bedziemy go zima uzywac czesciej: nie tylko zeby zajrzec do kur, ale tez aby przyniesc drewno do kominka. Oprocz tego wpadlam na pomysl, zeby podlaczyc rure ze zbiornikow deszczowki do istniejacej rury wodnej idacej od domu w gore ogrodu i zasilajacej dwa krany. Odlaczymy wode od rur miejskich, podlaczymy ja od drugiego konca do zbiornikow i w kranach bedzie deszczowka. Buszmen, ktory jest ciagle daleko w lesie z budowa osmiometrowej sciany oporowej i chodnika (ktore to prace zaczal w pazdzierniku), slucha z lekkim przerazeniem, ale upiera sie ze zrobi to sam - zadnych rzemieslnikow! Coz, moze sie doczekam realizacji tych planow w najblizszej pieciolatce... Poniewaz z Buszmenem rozmawialismy wczoraj o usunieciu duzego krzewu crepe myrtle (Lagerstroemia indica) rosnacego ni przypial ni przylatal w srodku trawnika oraz szesciometrowego krzewodrzewa szeflery ostrolistnej (Schefflera actinophylla), ktory jest "po drodze" przebiegu planowanej rury, poszlam za ciosem zeby upewnic sie ze zostana usuniete jeszcze przed Wielkanoca. Przed chwila oderwalam sie od telefonu po zamowieniu uslug rady gminy - otoz oferuja zmielenie galezi i konarow na miejscu. Trzeba obciac je i polozyc na trawniku przed domem, oni przyjada, zmiela i zostawia zmielona sciolke w workach. Buszmen zostal poinformowany, ze drzewa maja zniknac przed 8 kwietnia :o) Juz widze jak bedziemy sie wyzywac na nich z pilami, szczegolnie Buszmen, ktory lubi demolki! Do pracy przyszlam odpoczac, wracajac do domu podjade na basen (odpoczac inaczej) a potem troche popiele w ogrodzie. Jak widzicie, duzo ze mna nie pogadacie, bo jak zwykle o tej porze roku nie reaguje na bodzce inne niz te z liscmi :o) Pozdrawiam, zyczac Wam pieknej wiosny Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pierwszy jesienny poniedzialek 23.03.09, 08:18 Zazdroszcę Ci Luizo konstruktywnych w pełnym rego słowa znaczeniu, planów. Ja zaraz jadę do dentysty, potem do technika dentystycznego i raz jeszcze do dentysty, tym razem rwacza. I takie mam plany na dzień. W sumie cieszę sie, bo 10 dni nieustającego bólu, to już było aż nadto. Jeszcze ze dwa, trzy i będzie po wszystkim. Wczorajsze urodziny Wnuczęcia znakomicie sie udały. Wnucze nie zawiodło mnie i na plastelinę rzuciło się jak sęp na padlinę. Wyłączyła go z życia na większą część popołudnia. Usiadł sobie przy stoliczku w kąciku saloniku i plasteliniąc, jednak śledził przebieg wypadków przy głównym stole. Co jakiś czas pytał czy może coś powiedzieć i sprawdzał czy wigogrona (za.) dla pradziadka zostały umyte, czy wszyscy jedzą i czy już można zabrać talerze po podwieczorku wytrawnym i podać podtortowe. Później zaprosił mnie na górę żeby pokazać mi jak piękny jest teraz jego pokój (jego sformułowanie). Dumnie pokazał mi malunki ścienne mówiąc: to moja mama tak pomalowała, potem na moje pytanie czy miło mu w tym pokoju, ze śmiertelną powagą odpowiedział mi: "mam tutaj ciapciu wszystko czego mi potrzeba, nawet moja wodę i łazienkę mam tuż obok i tez jest bardzo piękna" A potem po serii chodzi lisek, oraz mam chusteczkę malowaną, którą wygrał o włos z moim ojcem, odtańczyliśmy krakowiaczka. Jedna rączka na bioderku, druga nad główka, zostałam poinstruowana. Potem się lekko zamyślił i dokonał korekty: Ty ciapciu na biodrze i nad głową Miłego poniedziałku i całego tygodnia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 23.03.09, 09:28 Dziś pracuję z domu, bo trochę od wczoraj niedomagam i wolę po biurze nie rozsiewać. Za oknem szaro, ale mnie to nie robi bo i tak nie będę wychodzić. Poza tym wszystko w porządku. Miłego dnia Odpowiedz Link
joujou Re: Pierwszy wiosenny poniedzialek 23.03.09, 11:52 Dzień dobry z pięknym słońcem za oknem i błękitem nieba,po którym płyną lekkie,białe chmurki ) Miło poczytać o jesiennym ogrodzie Luizy i wspaniałym wnuczęciu Fed W sobotę byłam na działce sprawdzić,co w trawie piszczy. Jak widać po trawniku, kret nas często odwiedzał w okresie zimowym-a niech go... Przebiśniegi pojawiły się nie wiadomo skąd i ucieszyły me oczy,a krokusy gdzieś się zapodziały.Wykorzystałam obecność w domu mojego synka,chwyciliśmy za grabie,rozpaliliśmy ognisko i już znacznie lepiej tam wygląda.Trochę wiało,ale tak intensywnie pracowaliśmy,że chłód nam nie przeszkadzał. Gdy się trochę pogimnastykowałam,myśli o pozbyciu się tego kawałka ziemi,które nawiedzały mnie zimą,uleciały w siną dal Odpowiedz Link
joujou Re: Pierwszy wiosenny poniedzialek 23.03.09, 12:41 Niedzielne plany wyrwały mnie z łóżka tuż po godz.4 Nie mogłam dospać(3 godz.nocnego snu) i kręciłam się po kuchni,by nie przeszkadzać moim panom. Około godz.8 zabraliśmy moją przyjaciółkę i ruszyliśmy na Gdańsk/Sopot. Najpierw na trasie Ikea.Ostatni raz byłam w niej wiele lat temu,bo w pobliżu nie ma,a po drodze zazwyczaj czasu brakowało.Tak więc przez kilka godzin zdzieraliśmy zelówki na zakupach w Ikei i w OBI. Potem szybki obiadek i nad morze. Pogoda była nie najlepsza,bo mżyło,ale na szczęście nie wiało więc spacerowiczów nie brakowało. Na plaży przy szumie morza i odgłosach ptactwa zostawiłam swoje codzienne stresy Po spacerze pyszna kawa i szarlotka na ciepło przemiłej z kawiarnio-galerii w Krzywym Domku: i powrót do domu,ale nie tak od razu,bo po drodze oświeciło mnie,że jednak bardzo chcę mieć to,nad czym długo zastanawiałam się podczas zakupów i jeszcze krążenie w kółko,by znależć odpowiedni zjazd do centrum handlowego,w którym wcześniej byliśmy-mżonkowi już nerwy puszczały więc wpadłam,kupiłam i wypadłam.Po 14-to godzinnej wycieczce wróciliśmy wymęczeni,ale zadowoleni Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Pierwszy wiosenny poniedzialek 23.03.09, 15:17 Joujou, sprawiłaś mi przyjemność tymi fotkami. Kto wie, może w tym roku nasza łódka będzie sobie stacjonować przez cały sezon w którymś porciku Zatoki Puckiej, a my będziemy tam dojeżdżać. Wróciłam z miasta, chwilka odsapnięcia i zaraz trzeba znowu wyruszać ciąg dalszy spraw załatwiać. Odpowiedz Link
mammaja Re: Pierwszy wiosenny poniedzialek 23.03.09, 16:37 Joujou - piekne foty i pieknie spedzony czas! Od razu powialo morska bryza tak sie powinno wykorzystywac wolne chwile ! Fed - super wnuczek, jak to Franciszek A ja siedze w domu drugi dzien, slaba jakas, ale juz lepiej. Kuruje sie aspiryna, ale sama nie wiem co mi jest. Wiec siedze i zglebiam tajniki programu GIMP, zeby wreszcie samodzielnie sie nim poslugiwac. A jednak jeszcze duzo musze sie nauczyc Odpowiedz Link
gaudia Re: Pierwszy wiosenny poniedzialek 23.03.09, 19:11 no wiedziałam, że spieprzą widok.... Grand Hotel w Sopocie zrobił sie biedaczkiem wobec betonowych łuczków nowych ech, szlag ale fotki fajowe, lubię Sopot bardzo bardzo (zwłaszcza gdy daje mi zarobic Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sloneczny wtorek na werandzie 24.03.09, 00:23 Dziekuje za piekne zdjecia z Sopotu. Niestety dzisiaj sobie nie poforumuje, bo bede pracowac jak mrowka, cale szczescie ze na werandzie - moge wyjrzec do ogrodu zamiast siedziec w klimatyzowanym biurze. No to wyjrzalam dzis rano i sfotografowalam efekty weekendowych poczynan i obiekty planow na przyszlosc. Gorny trawnik jest powoli przerabiany na gaszcz australijskich krzewow i drzew (na razie w postaci cienkich witek :o). Azurowe piramidki oslaniaja mlode paprocie drzewiaste przed zakusami kur. A za nimi w kacie ogrodu widac ogolny balagan i stosy drewna - tam bedzie nowa drewutnia. Stara szopka na drewno opalowe - australijska klasyka: drewniana rama obita galwanizowana blacha falista. Tu bedzie kurnik gdy przeniesiemy drewno pod nowa wiate. Szeflera przeznaczona do wyciecia. Wyglada na to ze przed nami kawal roboty! Po raz pierwszy zakwitl mlody krzaczek tibouchiny "Carol Lyn" majacy fioletowe kwiaty z bialymi precikami. Ta odmiana dorasta do poltora metra. A teraz wracam do swiata cyfr... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Sloneczny wtorek na werandzie 24.03.09, 01:15 Czy te piramidki to sie kupuje gotowe. Bardzo dobry patent ! Milej pracy i dobranoc Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Sloneczny wtorek na werandzie 24.03.09, 01:52 mammaja napisała: > Czy te piramidki to sie kupuje gotowe. Bardzo dobry patent ! Mammaju, te piramidki to chyba jakies ornamenty ogrodowe, kupilam je na aukcji razem z lukiem ogrodowym z tego samego rodzaju drutu. Staly w kacie i czekaly az wpadne na pomysl co z nimi zrobic, Buszmen juz sie z nich nabijal az tu bingo! Po tym jak kury obdziobaly obie paprocie do gola wpadlam na to zeby przykryc rosliny piramidkami. W koncu wyrosna tak ze kury ich nie siegna. >Milej pracy i dobranoc Razem zestawione slowa "mila" i praca" jakos mi dzisiaj konweniuja jak w morde :o/ ale za zyczenia dziekuje. I wracam do orki na klawiaturze, blee, tylko najpierw pojde podebrac kurom jajka. Pozdrawiam, zyczac dobrej nocy Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sloneczny wtorek na werandzie 24.03.09, 06:46 Bo i widzisz Luizo, ja zawsze moge na Ciebie liczyć. Wstałam przed chwilą, opuchnięta po rwaniu, paszcza boli, niewyspana jestem, lekcje mam nie odrobione, za oknem znowu wiatr urywa łeb, szaro, zimno, mokro i generalnie nasrój, mam a nie nastrój. Włączam kompa i natychmiast wpadam na Twój wpis i zdjęcia. I prosze już mi lepiej:- )))))))) Joujou, uwielbiam Sopot i Bałtyk, fajnie było je zobaczyć Foxie, Botero miał wiele plenerowych wystaw w Paryżu i zawsze jego rzeźby wzbudzały we mnie dużą radość. Kocham tego piewcę obłośći wszelakiej A teraz postaram sie zrobić kilka ćwiczonek, wyprowadzę Krowisię i zuuuu do szkoły i do reszty życia. Tu w zasadzie nie wiem co dolepić. Uśmiech, skrzywienie, przymrużenie oka? Ech, może tak troszkę na wyrost przykleję Odpowiedz Link
ewelina10 Wtorek przysypany śniegiem 24.03.09, 08:15 Sporo zajęć. Dzień zaczyna się nieciekawie, od wizyty u dentystki a wieczorem czeka druga, bardziej bolesna dla umysłu, wizyta u onkologa. Psica, poza odczuwalnym w dotyku guzie, nie zdaje sobie w ogóle sprawy, co się wokół niej dzieje, jak zawsze rozrabia i ma wilczy apetyt. Tylko mnie to dobija. Ach ta homo sapiencza świadomość Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek przysypany śniegiem 24.03.09, 10:35 Po obrzydliwym poranku troche sie rozjasnia, ale nadal zimno i mokro. Ewelinko, nasza miala tez guza, po blyskawicznym wycieciu wszystko jest dobrze, cykliczne kontrole potwierdzja brak dalszych objawow choroby. Tylko rzeczywiscie trzeba dzialac szybko i bedzie dobrze. mamy bardzo dobrego chirurga, troskliwego i kompetentnego, jakby co. Fed, usmiech na spuchnietej buzi bedzie rewelacyjnie optymistyczny Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek chlodniejszy i wietrzny 24.03.09, 10:52 Wprawdzie cieplej niz w Polsce, bo 9-10 C, ale wietrznie i wilgotno, a wilgoc przenika do kosci. Dajcie mi wreszcie prawdziwa wiosne do jasnej ... Mam dzis dzien troche kwekajacy, nie wiem czemu, moze to ta szarosc za oknem i zimno. Chyba w ramach nagrody pocieszenia zaprosze sie na obiad w jakiejs milej knajpce. Nawet mam pomysl orientalny. Po pracy do domu i wieczor z DVD. Wczesnie(j) spac, bo musze przestac zarywac noce - niedospanie odbija sie na mojej koncentracji, a mam teraz zbyt duzo pracy, zeby miec przyslowiowe tyly. Milego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek chlodniejszy i wietrzny 24.03.09, 18:46 dzsiiaj kilkanascie razy w ciagu dnia padal snieg, to znowu nagle ukazywalo sie slonce i niebieskie niebo. Zwariowac mozna, katar nie chce ustapic, jestem ciagle na pol gwizdka - nudna i bezwolna. W przeciwienstwie do ochoczej Verbenki - az mi wstyd! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek chlodniejszy i wietrzny 24.03.09, 19:58 Ba, kazdy ma swoje przypływy i odpływy Mammajko. Ty musisz przejść traz szok poporodowy, skoro wszyscy juz to maja za sobą. Verbeno, widze Cie przed oczami duszy mojej, jak zasuwasz z wiatrem, blond wlos rozwiany, na przekór światu i wraz z nim Moje problemy okołozębne nie skończa się nigdy, bo mam kości pod dziąsłami w proszku na własne życzenie, a zastąpić na razie nie ma jak. Wszystkie poprawy są chwilowe, ale w końcu czym należy się cieszyć jak nie chwilą? Chwilowo jestem spokojna, da Bóg, na kilka miesięcy (moze.... i dłuzej), tym co będzie potem, martwić sie będę jak na mnie wlezie)) Dzisiejsza pogoda powinna znaleźć sie w księdze Guinessa. Chwila słońca, potem grad, potem ulewa, po ulewie, śnieżna zawieja. No działo się Odpowiedz Link
dado11 Wtorek paskudniejszy od brzydoty:-( 24.03.09, 20:23 Jakby kto pytał, właśnie na moim trawniku ułożyła się pulchna kołderka ze śniegu, wiatr zacina, z nieba na przemian sypie lub leje, a w nocy ma być -3 stopnie! I to jest WIOSNA??? ja się pytam! brrrrr.... Wczoraj był zapieprz, dziś jego dokończenie, ale wieczorem udało nam się wyskoczyć do kina, na "Lektora" recenzja na stosownym wątku nastąpi Dziś pałętając się po mieście spotkałam uroczą znajdę, podobną do Pysi, która serdecznie mnie wylizała po rękach i prawie się zaprosiła do samochodu. Ale tak pomyślałam, bo czekała pod pocztą, może czyjaś? postanowiłam wrócić do domu po Artura, smycz i kaganiec, niestety, gdy dojechaliśmy spowrotem, już jej nie było... jutro tam znowu zajrzę... niemniej po raz pierwszy (od odejścia Pysi) pomyślałam, że już czas na nową gospodynię ogrodu... Pogoda na wszystkich działa przygnębiająco, moja teściowa znów szaleje, mama jest nieznośna... kiedy ta wiosna!!! Mammaju, trzymaj się ciepło, kocyk, kominek, kot i herbatka z prądem, to przemiły sposób na poprawę samopoczucia Luizo, wprawdzie nie jestem w stanie (szczególnie w tym przedwiosennym letargu) pojąć twojej energii, ale niezmiennie podziwiam Jutku, głowa do góry, u nas jest gorzej! Verbeno, trzymaj się ciepło i na taką niepogodę wyciągaj leniuszka Muminka swoją drogą troszkę przypomina owegoż Fed, na samą myśl o twoich "przygodach" stomatologicznych, aż mi skóra na grzbiecie się stroszy! czy można powiedzieć: empatuję? Juojou, ale mi się zacniło za morzem naszym siwym... fajny pomysł na weekend Pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek paskudniejszy od brzydoty:-( 24.03.09, 20:38 Wolałabym "empaczę" Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorek paskudniejszy od brzydoty:-( 24.03.09, 20:44 Przywitam się wieczornie i znikam.O pogodzie nie będę,bo wygląda na to,że w całym kraju podobna,czyli tragiczna. Nastrój też jakby podobny u wszystkich,tylko Luiza 'odstaje'-w sensie pozytywnym Chyba jeszcze nie widziałam Twoich kur Luizo ?-może pstrykniesz im kiedyś fotkę. Miejmy nadzieję,że jutro będzie lepiej pod każdym względem. Przyjemnego wieczoru w domowym ciepełku! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Kury dla Joujou 24.03.09, 22:53 Joujou, jakbys co dzien patrzala na papugi, kroliki i kury, tez by sie Tobie nastroj podniosl :o) Papugi sa kolorowe i przekorne, kroliki rozrabiaja jak pijane zajace, kury sa przepiekne i proporcjonalnie do urody potwornie glupie, jeszcze gorzej niz w kawalach o pieknych blondynkach. No to popatrz (przepraszam za jakosc zdjecia, beda lepsze po weekendzie). ...i klapouchy krolik: Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
lablenka_x Sroda słoneczna ,acz mroźna 25.03.09, 11:00 Po wczorajszym szaleństwie, wichura z mokrym sniegiem oblepiającym wszystko , dzis mroźnie ale niebo czasami błękitne iz białymi chmurami.Pierwszy raz na moi I piętrze okna od południowego- wschodu i północnego-zachodu całe zasypane przymarzającym sniegiem . Nie zrobiam zdjęć bo akurat okazało sie,ze aparat rozładował sie. Dziś rano te przepiękne malowidła skrzyły sie w słońcu jak diamenty. Za chwilę wybywam pozałatwiac sprawy zaległe i bieżące , do miasta . Dla poprawienia humoru wklejam przednią historyjkę: Po dwudziestu latach małżeństwa para leży w łóżku i nagle żona czuje, że mąż zaczyna ją pieścić, co już się bardzo dawno nie zdarzało. Prawie jak łaskotki jego palce zaczęły od jej szyi, biegły w dół delikatnie wzdłuż kręgosłupa do bioder. Potem pieścił jej ramiona i szyję, dotykał jej piersi, by zatrzymać się powyżej podbrzusza. Potem kontynuował, umieszczając swą dłoń po wewnętrznej stronie jej lewego ramienia, Znów pieścił lewą stronę jej biustu i obsuwał dłoń wzdłuż jej pośladków, uda i nogę, aż po kostkę. Kontynuował po wewnętrznej stronie lewej nogi unosząc pieszczoty aż do najwyższego punktu uda. Och... w ten sam sposób delikatnymi ruchami dłoni pieścił jej prawą stronę i gdy żona czuła się już rozpalona do ostatnich granic............. nagle przestał! Przekręcił się na plecy i zaczął oglądać telewizję. Żona ledwie łapiąc oddech powiedziała słodkim szeptem: "To było cudowne, dlaczego przestałeś?" "Znalazłem pilota" - odpowiedział Odpowiedz Link
joujou Re: Sroda ze śniegiem 25.03.09, 14:17 U mnie też całą noc padało i zawiewało śniegiem. Rano tak to wyglądało: Teraz część śniegu już stopniała,ale pochmurno i znowu pada Lx,jak to mawia Fed-obśmiałam się,jak norka.Samo życie 'Sprzedam' go dalej,jeśli nie masz nic przeciwko. Ewelinko,trzymam kciuki za Twoją psicę i za Ciebie też,byś mogła się uspokoić! Ciepłe pozdrowionka dla wszystkich w ten paskudny pogodowo dzień. Odpowiedz Link
joujou Re: Kury dla Joujou 25.03.09, 13:51 Luizo,króliki są superaśne,oglądałam je w albumie,a ile masz tych kur? Dzięki za fotki,jak Ci czas pozwoli pokaż nam od czasu,do czasu swój zwierzyniec,łącznie z barwnymi papugami Weszłam na Twoje forum Australia-w wolnych chwilach będę podczytywać,bo mnie ciekawi Pozdrawiam! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Spacer po ogrodzie Luizy 25.03.09, 23:03 Joujou, jezeli chcesz pospacerowac po moim ogrodzie za posrednictwem Forum GW Travel ;o) to zapraszam na watek fotograficzny Ogrodowe pokoje - przerabiam stary ogrod. Od ponad 2,5 roku prowadze tez na Forum Ogrody watek Ogrod do gory nogami czyli wiosna jesienia ale to watek bez zdjec. Jezeli sie jeszcze nie znudzilas, mozesz zobaczyc wiecej zdjec ogrodowych i zdjec Australii na stronie www.fotosik.pl Jesli tam wejdziesz, poszukaj zdjec uzytkownika el-be. Wiele z tych zdjec uzylam dla ilustracji watkow tutaj i na Forum AUSTRALIA. Zawsze sie ciesze jezeli ktos z Was wybierze sie w gaszcze ogrodu Luizy :o) Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Papuga dla Joujou 27.03.09, 02:16 Kolacja papuzki lori na banksii, wyjada nektar z kwiatow fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/zlSBCHHHllbuQCtkSB.jpg" border="0" alt="fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/zlSBCHHHllbuQCtkSB.jpg"> ...i sniadanie na kwitnacym eukaliptusie Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Wtorek chlodniejszy i wietrzny 24.03.09, 22:49 Dopiero wróciłam do domu, kilka godzin spędziłam w lecznicy. Mmko dziękuję za pomoc, nigdy nie wiadomo kiedy może się ona przydać. Na razie onkolog powiedział, żeby zachować umiarkowany optymizm, dopóki za parę dni się nie wyjaśni. Zrobił biopsję, usg i nie wydaje mu się, żeby było to najgorsze. Niemniej jest to jakieś świstwo, które strasznie szybko urosło i ma nadzieje, że pomogą w tym antybiotyki. Ciężar jakiś spadł, zresztą i tak nie jestem w stanie teraz o czymkolwiek myśleć, może uda się wreszcie wyspać tej nocy. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Zapracowana sroda 24.03.09, 22:57 Od samego rana zebrania i rozne takie, bleee, cale szczescie ze w p- olowie dnia joga a potem zbieram sie do domu i nie zobacza mnie w biurze do poniedzialku :o) Trzymam kciuki za wszystkich chorych i obolalych i za drogie ich sercom a niezdrowe istoty wszelakich gatunkow. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 292 - wiosenne !...wiosenne? 25.03.09, 15:33 Oj, chyba tylko z nazwy, nasypało u nas ponad 20 cm śniegu, zasypało i zawiało komin, trzeba było wyłączyć piec na noc... rano temperatura w domu była z tych bardziej orzeźwiających, brrrr... a tak to wyglądało w nocy: a tak koło południa, jak już wyszło słonko: prawda jak cudnie - zielono? Pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 292 - wiosenne !...wiosenne? 25.03.09, 17:25 Dado, nie widze zdjec tylko numerki. U nas na szczescie nie ma sniegu tylko sypie grad ale to zadne pocieszenie, dobrze ,ze jestem juz w domu, Muminek mnie dzis wozil i nie zmoklam. Niech to dunder swisnie ,jak mawial moj dziadek Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz". Erica Jong Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dado, 25.03.09, 19:56 Ojej, toz to zima cala para.Zdjecia bardzo ladne.Oczywiscie zycze wam nieustajaco wiosny, ale chetnie bym sniezek zobaczyla. U nas pieknie jak na razie. pozdr Odpowiedz Link
mammaja Śniezna sroda 25.03.09, 22:13 ten poranny snieg dal popalic mzonkowi, ktory mial na 8 ma wizyte u lekarza, tymczasem odsniezal dwa autka, ledwo zdazyl. ja zmarzlam jak psica, pojechalam na komputery w lzejszej kurce, tymczasem zimno bylo okrutnie. Teraz jeszcze wieczorne zebranie - wychodze, zamek z jednej strony calkiem zamarzl - co to jest! Pamietam z dziecinstwa taki rok, ze juz chodzilam w podkolanowkach 25 marca! Dlaczego pamietam? Bo to byly imieniny bliskiej osoby i te radosc, ze "pozwolili mi wlozyc biale kolanowki zamiast jakichs koszmarnych rajtek ! No i co poradzimy, nic, a drzewa maja juz spore paki - mam nadzieje,ze niezmarzna! A wcale nie mialam ochoty na fotografowanie sniegu, chociaz wygladal malowniczo!!!! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek na werandzie 25.03.09, 23:16 Czytam forum, ogladam sniezne zdjecia i zimno mi sie robi. Tyle sniegu pod koniec marca, brr. Ale pamietam z mojego dziecinstwa pochod pierwszomajowy, tradycyjnie odbywany przeze mnie w bialych podkolanowkach (bo to przeciez wiosna) i mokry snieg i zsiniale z zimna kolana, tak ze wszystko jeszcze przed Wami. Co by nie bylo, jest juz definitywnie wiosna i snieg w koncu sie podda. Z Buszmenem robimy plany na wielkanocny weekend. W Australii te swieta zazwyczaj spedza sie na wyjazdach, tym bardziej w NSW poniewaz tutaj od Wielkanocy rozpoczynaja sie dwutygodniowe szkolne wakacje. Corka wyjezdza na wielki zlot skautow zwany "Dragon Skin" (nie pytajcie mnie dlaczego taka nazwa) a my z Buszmenem pojedziemy w Wielki Piatek do Warrumbungle National Park zeby tam polazic i ponapawac sie brakiem cywilizacji ;o) i wrocimy gdzies po 6 dniach. Co potem, nie wiem, ale oboje wzielismy wolne, wiec razem z Wielkanoca mamy do dyspozycji 10 dni. Chcialabym tez zwiedzic kilka prywatnych ogrodow w okolicach Sydney, jakie jesienia sa otwarte dla publicznosci, wiekszosc z nich w ramach Australia's Open Garden Scheme. Jesien jest w tym roku wyjatkowo ciepla, od przeszlo tygodnia mamy temperatury 28-33 stopni a dlugoterminowa prognoza nie wyglada zle - bedzie cieplo i sucho, mozna sie wloczyc i spac w namiotach i woda do mycia zebow nie bedzie rano zamarznieta. Pozdrawiam z werandy w sloneczny poranek (to zdjecie co prawda bylo zrobione wiosna, ale za oknem trwa wciaz ten sam krajobraz, tyle ze bez fioletowych plam kwitnacych jacarand) Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 12:38 Ojej minęło południe i jeszcze nikt tutaj nie zaglądnął. Pozdrawiam przelotnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 13:30 Zagladalam z rana, ale poswiecilam sie wreszcie PIT owaniu. Co tez szczesliwie zakonczylam. Ale zeby nie bylo za dobrze, drukarka odmowila wtdrukowania - a mam wlasnie dzisiaj mozliwosc dac "fachowcowi" do sprawdzenia. Teraz trzeba sie zbierac do miasta, pogoda sloneczna, ale chlodna. Zycze milego czwartku Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 14:51 Czy ja kiedyś narzekałam na nudę? Chyba musiałam, bo mi tak dowaliło zajęciami różnorakimi, że nie mam czasu obrócić się dookoła własnej osi. W biegu, przelocie, poślizgu, pozdrawim wszystkich i lecę dalej. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 16:05 Ja tez mam urwanie glowy, no i plany weekendowe zapiete na ostatni guzik. U mnie tak zawsze.Jutro mam wolny dzien wiec sobie troszke odpoczne, pozalatwiam sprawy bankowe ,telefony, slowem zalegle czynnosci.Wczoraj minela moja 21 rocznica slubu.Nie chce mi sie wierzyc, ze tyle lat przezylam z jednym czlowiekiem. Fakt, ze mi sie dotad nie znudzilo,he, he.Idziemy na kolacje jutro do francuskiej restauracji celebrowac, a potem do klubu na muzyczke. Fed, ja nie wiem co to znaczy slowo nuda.Ten wyraz nie istnieje w moim slowniku. pozdr Odpowiedz Link
gaudia Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 17:44 Malż Mamajki odsnieżał 2 auta, a ja chyba z 2 ha...Wczoraj łacznie 9h... Dziś nie mam prawej dłoni, uciekłam z pracy, bo zasypiałam na drabinie. Inni to robocopy, więc robią... co tam, najwyżej mnie wywalą za to świetuję dziś zwalony 19-ty kg. Jeszcze tylko 10-15... Dado, fotka nr1 magiczna Foxie - gratulacje i nastepnych 3x21 Odpowiedz Link
foxie777 Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 20:40 Dzieki Gaudio,mam nadzieje bo w sumie ciezko sie dobrac. Oczywiscie klopoty sa zawsze, ale to normalka.Moj maz wie na ile moze sobie pozwolic i nie przekracza granicy.Ja robie to samo. Pisalam o mojej przyjaciolce,ktora przyznala mi sie do faktu,ze jest ofiara przemocy fizycznej swego meza.Kilka dni temu zadzwonila i powiedziala, ze ma juz nowy apartament i sie wyprowadza i rozwodzi. Bardzo jestem zadowolona i zlozylam jej gratulacja.To jest granica, ktorej nigdy nie wolno przekroczyc. pozdr Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 22:03 Wow, ale się wszystkie rozpisujemy dzisiaj! A i nowych wątków mnogość wielka Wróciłam wreszcie z gonitwy miejskiej. Na zakończenie odbyłam wizytę u manipedi, czyli zadbałam o raczki i zmniejszyłam sobie stopy co najmniej o pół rozmiaru. Ręce pies i kot drapał, sama sobie mogę robić, ewentualnie siadać nia nich, ale stopy psiakrew mam tak pierońsko wrażliwe, że byle co uniemożliwia mi chodzenie. I już kilkanaście razy udało mi sie dokonać rzeźi na samej sobie, więc już nie próbuję więcej. Maćma ma zaprzyjaźnioną panią która przyjeżdża do domu i za pół ceny specjalistycznego salonu, odwala całą rodzinę Jeszcze się pouczę, poczytam, poudaję że myślę i dzień skończony Odpowiedz Link
dado11 Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 23:00 a u mnie dziś, Mr Ed wparował z samego rana i siedział do wieczora. Pomalował pół salonu, pół sufitu, wypił pięć kaweczek, zjadł obiadek, a jakże, wyłożył mi swą filozofię na temat i poszedł. Nie wiadomo kiedy wróci... Tak się zmęczyłam, że nawet nie chce mi się ogarnąć bajzlu, który leży na podłodze w wejściu... jutro o tym pomyślę... Poza tym, zamiast kupionej na allegro torebki, dostałam fioletowe szpile, przerażające, a sprzedawca nie odpowiada na żadne sygnały Zima dziś jakby ciut zmiękła, połowa tego białego, co rano leżało już wsiąkła w glebę, jest grząsko... Foxie, gratuluję! Mammaju jak zdrówko? Pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 23:08 Dziekuje, Dado, zdrowko jakos troche lepiej, ale kondycja ponizej krytyki. nie mniej zaliczylam wszystkie obowiazki, potem pomagalam synowi przy retuszu ich pietra przed przyjazdem rodziny - wreszcie powiesil obrazki, wyniosl jakies pidla, jednym slowem stara sie jak moze. Jutro wreszcie do sowjej kontaktowej lekarki - wezme smierowania na rutynowe badania, troche zadbam o siebie, Nie moge czytac o tych zwoalonych kg, bo u mnie wrecz przeciwnie, rozpacz, w nic sie na wiosne nie zmieszcze. Wszystko przez ten bezruch. jak tu chodzic z kijkami w taka pogode ? Odpowiedz Link
dado11 Gaudio! 26.03.09, 22:49 Moje wieeeelkie gratulacje 19 kilo? toż to rewelacja! a ja tu się przechwalałam jakimiś marnymi sześcioma... (niemniej i tak byłam z nich dumna). Jak to zrobiłaś i jak długo już walczysz? odśnieżanie, rozumiem, należało do ćwiczeń fizycznych wspierających? Pozdrawiam i pozostaję z japą rozdziawioną z zazdrości! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jesienny piatek 26.03.09, 23:50 Po wczorajszym goracym i dusznym dniu oraz wieczornej burzy noca przyszla zmiana pogody z poludnia w zwyklej formie czyli jako zimny swiszczacy wiatr. Dobrze sie zasypialo przy jego szumie w koronach jacarandy i cyprysow sasiada. Wstalismy dzisiaj do szarego poranka i przelotnego deszczu a zeby siedziec na werandzie musialam zalozyc dlugie spodnie, bo zrobilo sie chlodno. Ale jest dobrze: nie trzeba podlewac ogrodu a chlod sprzyja naszym weekendowym planom karczowania drzew :o) Mam stos pracy, wiec niedlugo tu zabawie, tylko szybko cos skrobne: Ewelino, trzymam kciuki za zdrowie Twojego psa. Gaudio, uwazaj na kregoslup przy takich robotach, reka to jeszcze nic. Dado, z usmiechem ogladam zdjecia Twojego pieknego zakatka swiata, pamietajac wizyte przed dwoma laty. Jutko, ostatnio duzo milczysz, mam nadzieje ze sie nie przepracowujesz. Fed, zycze szybkiej szczekowej rekonwalescencji. LX, pokazuj sie tutaj czesciej. Foxie, gratulacje rocznicy dojrzalosci (zwiazku) :o) Joujou, niech pogoda Tobie sprzyja i wygoni metny nastroj przedwiosnia. Pozdrawiam Was wszystkie Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Jesienny piatek 27.03.09, 00:38 Pozdrawiam rowniez, Luizo, ach te twoje dlugie spodnie - ja juz od miesiecy nie zdejmuje swoich Czasami nawet zakladam polarowe, jak mroz Dzisiaj Franio konczy trzy miesiace To tyle dobrych wiadomosci Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Jesienny piatek 27.03.09, 02:04 mammaja napisała: > Pozdrawiam rowniez, Luizo, ach te twoje dlugie spodnie - ja juz od miesiecy nie zdejmuje swoich Czasami nawet zakladam polarowe, jak mroz Pamietam lata temu powrot dzieci z Europy, gdzie spedzilismy pare tygodni zima. Po przylocie do Australii powiedzieli ze "to jest nienormalne zeby nosic na sobie tyle ubran" i z ulga wskoczyli w szorty i krotkie rekawy. Syn nosil koszule z krotkim rekawem nawet zima, a corka caly rok chodzi na boso, nawet gdy ma sine stopy, latajac po oszronionym trawniku :o) > Dzisiaj Franio konczy trzy miesiace To tyle dobrych wiadomosci Pogiglaj go ode mnie pod brodka :o) Trzy miesiace! A dopiero co sie urodzil! Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
verbena1 Wiosenny piatek 27.03.09, 08:11 Obudzilo mnie slonce i jasnosc, ach ,jak blogo, niech tak bedzie caly dzien. Wszyscy zagonieni, odsniezaja, remontuja,odswiezaja sie, swieta juz tuz,tuz a co za tym idzie wielkie wiosenne porzadki. Foxie swietuje 21 rocznice slubu, gratuluje, ja dochodze tylko do polowy i dalej ani rusz Zamowiona przez internet drukarka ze skanerem okazala sie tylko drukarka,brr, trzeba odeslac spowrotem i kupic normalnie w sklepie,wtedy bede widziala. Dado tez sie przekonala jak to jest z kupowaniem kota w worku Milego piatku Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wiosenny piatek 27.03.09, 08:50 Ale wstrętny egocentryk ze mnie wylazł byłam tak zajęta sobą że nie dotarły do mnie takie niusy. Guadia -19 kilo!!!! To niesamowite. Wiem jakim kosztem, ale to jest druga dobra strona sytuacji, którą widzę. Teraz już mi się nie wykręcisz. Widziałam Cię z nimi, muszę zobaczyć bez. Chyba Ci zorganizuję wycieczkę do stolicy i pokazę reszcie stolicznych forumek, bo mnie taka duma rozpiera że zaraz pęknęOczywiście wszystko tylko za Twoją ewentualną zgodą i aprobatą. Foxi moje gratulacje. Moje drugie małożeństwo (ort zam.)dobiega właśnie 22 lat i też nie mogę wyjść z podziwu dla nas że jeszcze się nie pozabijaliśmy i jakoś trwamy, lepiej czy gorzej, ale uparcie i w sumie pozytywnie. Oszukanym przez internet współczuję. Ja nabywam tylko rzeczy po cenach przystępnych. Pomyłki i niemiłe przygody jakoś mnie omijają, a jak się trafiają to dotyczą sum, rzędu 10/15 PLN, więc da się przeżyć. Czściej mam miłe niespodzianki niż nie miłe. Albo mam fart, albo oko. Albo jedno i drugie. A właśnie dotarły do mnie dwie pary butów. Jedna wyjątkowo nie dla mnie, od początku przewidziana dla Małej Czarnej i obie znakomite. Te moje po prostu obłęne. Nowe od Laury Ashley, granatowe z big kokardą, na obcasie. W środku skóra, z zewnątrz całe z aksamitu. Obłędne po prostu i darmo dawali. Wiosna będzie u mnie granatowa. Mammajko ode mnie też pogilgaj Franka. Luizo jak zawsze poranek spędziłam z Twoim ogrodem i kawą. Jou, ściskam, za Monią i Lx poddtęskniwam. Jutka też się oddaliła od nas trochę. Ach życie..... P.S. Sprawdziłam moje konto na Allegro. Na 182 zakupy z czystym sercem mogę powiedzieć że może ok 10, a ito zaokrąglam do góry, było nie trafionych. To jest całkiem nieźle moim zdaniem Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wiosenny piatek 27.03.09, 10:34 Nie oddalilam sie - czytac czytam, ale niw wiem co napisac. Duzo pracuje, mam niedobory snu i odpoczynku, jest szaro-deszczowo-chlodno. Wieczorami albo wychodze, albo dogorywam na sofie ogladajac DVD. Od slepienia w komputer bola mnie oczy, wiec stos ksiazek lezy i czeka na lepsze czasy. Voila. Ale poza tym wszystko w porzadku ))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Wiosenny piatek 27.03.09, 10:41 No tak bardzo wiosennie jeszcze nie jest! pochmurno, +5 C, ale ma byc lepiej. powinnam isc na soweanki, a rownoczesnie powinnam sprzatac. W niedziele pogliglam Frania od was i od siebie. Tymczasem dowiedzialam sie, ze czeka mnie rowniez wizyta "drugich dziadkow". No fajowo, tylko zeby moc byla ze mna! A moc gdzies bokami chodzi Fed, gdzie ty te cudne buty znajdujesz? Musze zaczac szukac! Po bezskutecznym zwiedzeniu w zeszym tygodniu sklepow firmowych i zmiarzeniu mnostwa butow w cenie 200- 700 zet, nabylam skorzane mokasyny na niewielkim koturnie za PLN 30 na bazarku. Idealne. Nawet jezeli rozleca sie za pare miesiecy to i tak warto. Nie rozumiem nijak tego zjawiska. Pozdrawiam obecnych i nieobecnych Odpowiedz Link
mammaja Re: Wiosenny piatek 27.03.09, 10:55 A za miesiac, mam nadzieje, bede tutaj: obiezyswiat.org/index.php?gallery=2595 Odpowiedz Link
monia.i Re: Wiosenny piatek 27.03.09, 11:25 To ja też wszystkich pozdrawiam Jakoś tak ostatnio nie chce mi się nic pisać, być może osłabienie wiosenne mnie dopadło. A od weekendu to przez jakie dwa tygodnie będę zupełnie nie do życia z powodu ukradnięcia mi godziny snu Strasznie fajnie jest, gdy dzień się wydłuża - ale przestawienie się za każdym razem sprawia mi trochę kłopotu. Przestawienie się wiosenne, oczywiście - jakoś w drugą stronę idzie mi łatwiutko )) Jutro Smok mój obchodzi urodziny, więc niby nie obchodzi oficjalnie, ale skrzykuje bliskich - główną atrakcją wizyty ma być oglądanie meczu reprezentacji. No, ale pewnikiem zjeść coś też będą chcieli więc chudy bigosik już czeka, teraz jeszcze myślę nad zmacerowaniem karkówki - muszą mieć goście jakiś podkład pod te gole. Jeszcze jakaś sałatka by się przydała - byle nie pracochłonna bo nic mi się nie chce. Ale coś weny brak, buuu Uściski i miłego dnia wszystkim Odpowiedz Link
en.ej Re: Wiosenny piatek 27.03.09, 12:19 Jak przystało na zodiakalną wagę, dzisiaj szala zdecydowanie przechylona na lenistwo Wieczorkiem malunek na łepetynę zostanie położony a rano wypad na cały tydzień. Zaczynam tym chudnącym zazdrościć, bo tak jak Mammajka mam trudności z wbiciem się w zeszłoroczne szmatki Fed, wklej fotkę tych cudeniek. A tak na marginesie, może kupujące na allegro zdradzą swoje loginy, żebyśmy między sobą nie konkurowały i niechcący nie podbijały ceny. Muszę przyznać, że tak jak Fed, mam trochę szczęścia do ludzi. Na 780 kupionych wystawiłam 3 osobom negatywa a nie trafionych miałam 2 pary pantofli, które bez problemu wymienili, jedne kozaki i 2 bluzki. Z cięższych reklamowałam łóżko, które w ciągu tygodnia wymienili. Miłego weekendu Odpowiedz Link