Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 292 - wiosenne !

19.03.09, 22:36
Tak, za poltorej godziny rozpoczyna sie wiosna kalendarzowa! Jakkolwiek
pogoda wcale nie wiosenna - to juz bedzie wiosna! Milych dni w coraz wyzszym
sloneczku zycze !
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Jesienna rownonoc 20.03.09, 00:00
      Pogodzie sie cos pomylilo. Od kilku dni jest 28-30 stopni w dzien i
      podobna prognoza na caly przyszly tydzien. Noce chlodne. Wilgotno i
      moga byc przelotne deszcze. Czas na sadzenie! Pachnie jesienia,
      slychac zew grzybow :o)

      Mam w tym tygodniu duzo pracy (najgorsze sa zebrania) co tlumaczy
      dlaczego malo sie ostatnio udzielam na forach A jutro organizujemy
      garazowa wyprzedaz, wiec po pracy spedze dzisiejsze popoludnie
      ustawiajac wszystko zeby bylo gotowe na jutrzejsze rano. Pewnie sie
      nie obedzie bez walki z Buszmenem na temat czesci do rowerow,
      ktorych ja chce sie pozbyc (mamy piec zlozonych rowrow i czesci
      pewnie na nastepne piec).

      Poza tym nic sie nie dzieje. Czego i Wam zycze!
      Pozdrawiam jesiennie

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Jesienna rownonoc 20.03.09, 00:02
        No i wycyrklowalas, Luizo, na godzine rozpoczecia sie wiosny !
        • luiza-w-ogrodzie Astronomiczna jesien zaczela sie 12 godzin temu 20.03.09, 00:37
          Astronomiczna sydnejska rownonoc byla w piatek o 22:44. Kalendarzowo
          w Australii dla uproszczenia uznaje sie ze pory roku zaczynaja sie
          od pierwszego dni amiesiaca w ktorym jest rononoc/przesilenie, wiec
          jesien mamy juz od trzech tygodni, ale jako ogrodniczka uznaje tylko
          kalendarze sloneczne i ksiezycowe :o)
          No to u Was juz wiosna - na pewno sie cieszycie!
          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
          Australia-uzyteczne linki
          • fedorczyk4 Re: Astronomiczna jesien zaczela sie 12 godzin te 20.03.09, 06:34
            Luiza ja przez Ciebie zwariuję. Czytam o świtaniu, że w syndejska
            była równonoc w piątek, a ja ten (tfu) piątek mam cały właśnie przed
            sobą, do przwalenia jak tonę węgla. Lete robić. Miłego dnia smile)
            • jutka1 Piatek 20.03.09, 10:25
              Piatek jest moim ulubionym dniem tygodnia, nie da sie ukryc. smile
              Za oknem slonce, ale sie ochlodzilo z wczorajszych 16-17 do 11-12 C. Noce sa
              ciagle zimne, al jutro w nocy zapowiadaja -1C.
              Nic to, wiosna w pelnej krasie, zakwitla moja ulubiona magnolia kolo biura, i
              wisnia, kamelie (nie azalie, jak myslalam big_grin) na patio obsypane kwiatami,
              kwitna forsycje i przekwitly krokusy.

              Verbenko, ciesze sie strasznie, ze juz jestes podlaczona do swiata, i brzmisz
              pozytywnie, co cieszy jeszcze bardziej.

              Milego dnia wszystkim smile
              • mammaja Re: Piatek 20.03.09, 13:33
                Usiluje zrobic porzadki po ostatnio pisanych projektach, rysunkach, itp. Mam
                nadzwyczjny talent do obrastania w papiery! Ale coraz to ktos lub cos
                przeszkadza, jakos do wiecozra moze sie wyrobie smile Juz nie pada snieg,
                pozdrawiam wiosennie!
                • dado11 Re: Piatek 20.03.09, 14:30
                  Oj, Jutku, jak ci zazdraszczam tych kwiatów i wiosennej aury...
                  u nas kolejny paskudny dzień, zimno, mokro i szarosad normalnie można na samo
                  dno ponuractwa się zapaść. Teściowa nieco lepsza niż wczoraj, ale wciąż ma dygot
                  postressowysad
                  Dziś udało się też nadrobić zaległości pracowe z wczoraj i możemy powolutku
                  zacząć się cieszyć nadchodzącym weekendemsmile choć prognoza pogody na jutro i
                  pojutrze raczej nie napawa optymizmem.
                  Zaraz zabiorę się za górę prasowania, by jutro mieć czas na robienie niczegosmile
                  pozdrawiam, D.
                  • foxie777 Re: Piatek 20.03.09, 17:22
                    Kamelie, to cudnie zaraz sie Dama Kameliowa przypomina.
                    U nas wczoraj bylo deszczowo i ogrod wyglada wspaniale.
                    Zabralam malego kociaczka do veta i zostalam przy okazji
                    podrapana.Takie to zycie, jak sie kocha te zwierzataka.
                    Kocio jest zaadoptowany przez nasza rodzine i mieszka u Tesciowej.
                    Jadac do veta, na ulicy bylam swiadkiem tragicznego wypadku
                    samochodowego.Czlowiek lezal na jezdni,a kolo glowy byla kaluza
                    krwi.Oczywiscie policja byla na miejscu.To zawsze jest bardzo
                    wstrzasajace.Czlek nie zna dnia ani godziny
                    pozdrawiam slonecznie.
                    • fedorczyk4 Re: Piatek 20.03.09, 19:22
                      foxie777 napisała:

                      Czlek nie zna dnia ani godziny
                      pozdrawiam slonecznie.

                      Rozbawiłaś mnie nieludzko. Szalenie oryginalne, że tak powiem
                      kontrastowe, pozdrowieniesmile
                      Niemniej nie zazdroszczę, to jest traumatyczne przeżycie. Kocika
                      pomyzgaj, a sobie te podrapy czymś może pomaziaj, bo kotowe to się
                      lubią babrać.
                      Ja wreszcie pozbyłam się klienta. Odstawiłam na lotnisko, weszłam do
                      domu i wsłuchałam się w upojną ciszę. Pójdę jeszcze z Puchatkiem
                      krowisiowatym na spacer, co i mnie po całym prawie dniu w hali
                      drukarni, źle nie zrobi, a po tem padnę i już sie nie ruszę do
                      jutra. No po prostu ani drgnę!!!!
                      Tym którzy widzieli wiosnę zazdroszczęsmile
                      • ewelina10 Re: Piatek 20.03.09, 20:27
                        Na sąsiednim wątku dyskusja wre, a ja zmęczona dopiero zasiadam przy kompie.
                        Takie wypadki pozostawiają ślad w pamięci. Pamiętam wypadek na autostradzie we Włoszech. Godzina 3 w nocy, idealna pogodna, lipiec, noc widna, jak dzień, trasa pusta tylko my i ten rajdowiec wyprzedzający na z lewej strony, który w pewnym momencie traci panowanie i zaczyna trzeć karoserią o blachę rozdzielającą pas ruchu. Strach, czy nas rykoszetem nie odbije i tysiące myśli w jednej sekundzie kłębiących się po głowie. Nasze wyhamowanie, kierowca rajdowiec jeszcze siłą inercji posuwa się do przodu, nagle jak z katapulty zostaje wyrzucony w powietrze. Wszystko przed nami odbywa się jak na zwolnionym filmie. Ileż to razy później analizowałam, ileż to było tych naszych "może gdyby" ... może gdyby nas nie było na autostradzie to nie musiałby wyprzedzać

                        Zarwany dzień, który spraw nie zakończył niestety. Potwierdza się, jak to w życiu bywa, wpisać się łatwo, ale wypisać to już trudniej. W poniedziałek następny dzień kontynuowania niezakończonej sprawy.

                        Wróciłam od veta i dalej nic nie wiem. Na razie nie będę pisać o tym. Idę sobie wziąć trochę na luz.
                        • mammaja Re: Piatek 20.03.09, 20:42
                          Bardzo przykre - wrecz traumatyczne przezycie - takie katastrofy "na oczach".
                          Ja widzialam wczoraj sytuacje mniej dramatyczna, ale ku przestrodze. Ulca która
                          dojezdzam prawie do domu ma pierszenstwo, na skrzyzowaniu nawet ustawiono znaki
                          stopu, a jednak dwu mlodych kierowcow rozbilo sobie wczoraj sliczniutkie maski
                          eleganckich saamochodow, oczywiscie jeden winny, drugi tylko "ofiara", ale ja
                          zawsze mimo tego stopu zwalniam i patrze czy jakis kretyn z prawej nie uzna ze
                          ma pierszenstwo. nawet bylam swiadkiem dyskusji, ze znak stopu nie jest
                          jednoznaczny ze znakiem podporzadkowania. W kazdym razie czesto sa tam stluczki
                          - a gdyby jezdzili z wymagana 40 na godz, jaka obowiauje na uliczkach osiedla
                          nic by nie bylo.
                          poza tym dzien paskudny, zimny, nigdzie nie poszlam, z rozpaczy upieklam 12
                          mufinek jogurtowych i pewno bede je zajadac wbrew rozsadkowi sad
                          • foxie777 Re: Piatek 20.03.09, 21:13
                            Fed, ciesze sie ze sie ubawilas bo to bylo moim zamiarem.
                            Ostatecznie cale nasze zycie to wielka tragikomedia.Czy dobrze
                            napisalam?.Ja sama mialam kilka wypadkow samochodowych w tym jeden
                            powazny.Miesiac na reanimacji.Cud ze uszlam z zyciem.
                            W kazdym razie patrze na zycie z usmiechem, bo szkoda czasu
                            na jakies tam depresje.Oczywiscie rozumiem i wspolczuje osobom ktore
                            na ww depresje kliniczna cierpia, ale to juz inna sprawa.
                            Mammajo, ja tez jestem uwaznym kierowca i staram sie miec oczy z
                            tylu glowy.
                            pozd
                            • fedorczyk4 Re: Piatek 20.03.09, 21:20
                              Bardzo dobrze napisałaśsmile
                              Co do depresji to cierpię na nią i leczę od blisko 16 lat, ale Ci
                              którzy mnie znają, w tym również z tego "foruma" zaświadczą że jakoś
                              nie pozbawia mnie to trwale dystansu do siebie i radości życiasmile))))
                              A brak zaufania do współużytkowników szos i dróg jest jedyną szansą
                              na w miarę bezkolizyjną jazdę.
                              Brrr, miesiąc na rehabilitacji, to dopiero trauma. Ten wypadek i
                              reaha to u nas, czy tamój?
                              • mammaja Re: Piatek 20.03.09, 21:47
                                Wlasnie synek zadzwonil, ze szczesliwie dojechal do Krakowa, juz sie
                                denerwowalam troszeczke bo cos dlugo, ale powiedzial, ze fatalne warunki, a po
                                drodze byl wypadek i musial czekac, az wznowia ruch.
                                Moze nie elegancko, ale dobrze ze nie bral udzialu w tym "zdarzeniu" smile
                                • fedorczyk4 Re: Piatek 20.03.09, 22:42
                                  Mm, do diaska, a co to ma wspólnego z elegancją? Nie dobrze, a
                                  bardzo dobrze! Przecież nikomu źle nie życzymy, i nie "spędzamy"
                                  nam przypisanych przez Opatrztonść nieszczęść na innych.
                                  Przepraszam, wiem że Ty wiesz o co mi chodzi i wybacz niedelikatność.
                                  • fedorczyk4 LUDZIE!! 21.03.09, 08:12
                                    Słońce wylazło, jak boniedydy, słoneczna sobota!
                                    No to ja lecę na dwórsmile))))
                                    • mammaja Re: LUDZIE!! 21.03.09, 08:25
                                      Poranek wprawil mnie w zachwyt, wreszcie swiat pokolorowany przez jaskrawe
                                      wrecz slonce i widze ze bazie na wierzbie na sasiadow sa jasno zolte , zaraz
                                      pojde do ogrodu poogladac noski tulipanow wygladajacych z ziemi smile
                                      Fed, ja wiem, ze ty wlasciwie odczytujesz moja gleboko zakamuflowana ironie,
                                      tylko tak sie ze mna droczysz smile
                                      Spalismy na dole (ja i kot), na kanapie telewizyjnej - gdzie przygotowalam sie
                                      do zasniecia przy filmie - co zreszta nastapilosmile
                                      Nie mam szans na obejrzenie poznych filmow dalej niz do polowy.
                                      Niestety moj wspolnik uznajac, ze jestesmy tak blisko drzwi tarasowych
                                      przenikliwym miaukotem domagal sie wypuszczenia o 6 rano. No i wyspanie sie
                                      diabli wzieli sad Bardzo milej soboty zycze w ten sloneczny dzionek smile
                                      • fedorczyk4 Sobota 21.03.09, 08:52
                                        Muszę nabyć prezent dla Wnuczęcia. Skończył 4 latasmile
                                        Postanowiłam kupić mu zestaw plasteliny. Bardzo duży. Pewnie się
                                        Synusiowa ucieszy, ale trudno.
                                      • jutka1 Re: LUDZIE!! 21.03.09, 08:54
                                        Tutaj też słońce, zapowiadają 11-12 C.
                                        Sobota zakupowo-pralniowo-kosmetyczna. Tyżpiknie. smile
                                        A na razie piję kawę i słucham muzyki.
                                        Miłego dnia smile
                                        • mammaja Fed! 21.03.09, 12:07
                                          A moze kup mu modeline? bedzie mogl wypiec swoje dziela lub wydotowac ( traca
                                          kolor w wodzie) i nie bedzie tak potwornie brudzil smile
                                          Jutko pozdrawiam z nad kolejnej kawy smile
                                          • jutka1 Re: Fed! 21.03.09, 14:51
                                            odpozdrawiam Mammajko smile))
                                            • dado11 Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 16:15
                                              rzeczywiście piękny, tyle że jak na mój gust, to zaczął się zbyt wcześniesad
                                              Kolejny idiota wjechał TIR-em z przyczepą, wyładowany po sufit ciężkim
                                              ładunkiem, w naszą błotnistą uliczkę i zakopał się w rowie po osie, przy naszym
                                              płocie, o 7 rano! Dopiero koło południa po bezowocnych próbach wyciągnięcia go,
                                              wezwali ciężki sprzęt i wydobyli po kawałku... Facet od ciężkiego sprzętu nawet
                                              zaproponował, że już u nas zostawi tę landarę, bo co raz, to go do kolejnego
                                              przygłupa za naszym płotem wzywają...
                                              niemniej dzień cudnie wiosenny, choć chłodny, wyskoczyłam z aparatem poszukać
                                              wiosny w ogrodzie i patrzcie co znalazłamsmile
                                              http://images6.fotosik.pl/440/93184cb00e50b5d1.jpg
                                              http://images6.fotosik.pl/440/b46d5ed262a3bc76.jpg
                                              http://images6.fotosik.pl/440/238ba9102c571068.jpg
                                              • dado11 Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 16:20
                                                ps. wylogowało mnie w trakcie wklejaniasad
                                                zatem osobnym listem was pozdrawiam i życzę miłego weekendowego wypoczynku! D.
                                                • foxie777 Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 17:32
                                                  Ojej! To sa przeciez bazie czyz nie tak?.Sliczne.
                                                  Fed, moj wypadek mial miejsce w USA.Jak o tym mysle czasami to nawet
                                                  nie chce mi sie wierzyc ze to wszystko przezylam.Tak jakby to
                                                  chodzilo o kogos innego.
                                                  Mam zamiar wreszcie wybrac sie na plaze.Do tej pory bylo jak dla
                                                  mnie za zimno.Mieszkam 20 minut samochodem od tejze wlasnie plazy i
                                                  mam zamiar troszke sie w wolnych chwilach porelaxowac.
                                                  O kapieli na razie mowy nie ma ,ale popatrzec na fale uwielbiam.
                                                  Nic tak na mnie nie dziala uspokajajaco jak szum fal, no i
                                                  oczywiscie moje Kocia.
                                                  pozdr


                                              • fedorczyk4 Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 18:17
                                                Współczuwam Kuzynko, strasznie ciężko jest z debilami.
                                                Cudne fotki. Jestem zachwycona, ale nadal czekam, bo ciągle nie
                                                wierzę.
                                                Mm, pomysł przedni, ale myślę że to będzie następny etapsmile Niech
                                                się oswoi z plasteliną, potem modelina i pasta piaskowa (chyba tak
                                                to u nas zwą), ale niech najpierw się pobrudzismile))))
                                                Pojechałam do Arkadii zakupiłam co musiałam i uciekłam z wrzaskiem.
                                                Istny bal wampirów. Nie bywam w centrach handlowych łykiendowom
                                                porom więc był to dla mnie szok kulturowy. Takiego zagęszczenia
                                                głupoty, agresji, rozpasanego chamstwa i złej woli, to już dawno nie
                                                widziałam. Moja wina, było wcześniej załatwić, ale widok i odczucia
                                                naprawdę koszmarne.
                                                • fedorczyk4 Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 18:19
                                                  Foxie, zrób proszę zdjęcia plaży i morza. Kocham jedno i drugie i
                                                  cli mi sięsmile
                                                • ewelina10 Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 18:56
                                                  Koszmar to delikatnie powiedziane. Ja też tam nie zaglądam sobotą wolną i niedzielą, chyba że jakieś rzeczy niecierpiące zwłoki mnie strasznie przypilą.

                                                  Dziękuję Dado za młode życie utrwalone na fotkach smile

                                                  Wiosna w tym roku bardzo wolna, ale wreszcie powoli ją czuć,chociaż wiatr był trochę za ostry, jak na moje gardło. Przymierzamy się do rozpoczęcia sezonu dla naszych jednośladów, liczyłam na dzisiaj. Może uda się jutro. Akumulatory podładowane czekają. Nie mogę się już doczekać, bo mamy teraz wybór między głośnym skuterem a cichutkim rowerem z napędem elektryczynym. Jesienią długo mnie namawiano na ten zakup, byłam niechętna, bo i co tu dużo mówić, żyłam się ze swoim starym pojazdem. Jednak nowy rower okazał się rewelacyjny z tym wspomaganiem, zwłaszcza na trasach pod górkę smile
                                                  • mammaja Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.09, 20:27
                                                    Ew, jeszcze powinnas kupic konika i tzwn. linijke smile masz juz chyba wszystkie
                                                    mozliwe pojazdy mechaniczne smile
                                                    A mnie corcia wyciagnela do Promenady, celem kupienia butow ( dla mnie), nie
                                                    znalazlam niczego co byloby akurat - jak model mozliwy to nie bylo numeru itp.
                                                    Potem jeszcze wyladowalysmy w Realu opodal, ale musze przyznac, ze ani tam ani
                                                    tu nie bylo tlumow. Oczywiscie kupilam sobie torebke i corci tez, zamiast butow.
                                                    No i inne niezaplanowane duperele, ale uzyteczne. Juz tak rzadko chodzimy razem
                                                    na zakupy, ech zycie.
                                                  • monia.i Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.09, 00:24
                                                    Pozdrawiam wszystkich nieustająco i oczywiście smile
                                                    Wczoraj było miłe spotkanie kinem zakończone - dziś od rana małe
                                                    lenistwo, wiosny ani na lekarstwo, ale staram się myśleć
                                                    pozytywnie...Czytam zaległe wątki i myślę, że są ludzie, którzy
                                                    kochają przykopywać tak dla samej radochy. Ułomność to, czy dar
                                                    taki..No, sama nie wiem.
                                                  • fedorczyk4 Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.09, 08:05
                                                    Cześć Moniu, dawno Cię jakoś nie było. Też nie zauważam wiosny
                                                    pomimo że się staram. Ale wierzę na słowo tym którzy mają i
                                                    publikują dowody na jej istnieniesmile. Maćma nie dokończyła prezentu
                                                    dla Wnuczęcia i w zawiązku z tym jestem gnana ranną rosą do
                                                    Arkadii sad Z tym że najpierw kompióła i z psicą na spacer.
                                                    Zaczynam mieć stolcowe obesje dzięki Stołecznej która o niczym innym
                                                    odtatnio nie pisze jeno o psich kupach. Zaiste Stolecna się z niej
                                                    zrobiła. Zaznaczam że Krowisine placki usuwam, ale tego tematu już
                                                    znieść nie mogę.
                                                  • verbena1 Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.09, 08:57
                                                    Wiosne zauwazylam ,kiedy bylam w piatek w starym domu,
                                                    krokusy,wiosenne iryski...ech, zapomniec jak najszybciej. Tutaj mam
                                                    na parapecie doniczke z muscari, musi na razie wystarczyc,na wiecej
                                                    nie ma mozliwosci.
                                                    Powoli puszcza napiecie ostatnich miesiecy i czuje sie jak balon bez
                                                    powietrza. Nie wiedzialam ,ze to az tak boli.
                                                    Wczoraj caly dzien w domu, jak dobrze, zadnych spraw do zalatwienia
                                                    i zapamietania, zadnych wizyt,kiedy musze robic dobra mine.
                                                    Rozlozylam sie z malowaniem, mam piekny rozkladany stol i miejsce na
                                                    wszystkie potrzebne przybory. Paco de Lucia przygrywal mi klasycznie
                                                    po hiszpansku a ja powoli zapominalam o rzeczywistosci.

                                                    Dzis postanowilam zapisac wreszcie wszystkie nowe kody,adresy,numery
                                                    bo zaczynam sie w tym gubic. Kiedy wreszcie wymysla cos prostszego,
                                                    odcisk palca czy jedno haslo do wszystkiego. To nie na moja
                                                    biedna,skolowana glowe.
                                                    Slonce niesmialo przebija sie przez chmury,moze by tak na rower?

                                                    Dado, pytalas jakiej masci jest moj Muminek, to Daihatsu Sirene,
                                                    male ,zgrabne auteczko w ktorym jestem nadal bez pamieci zakochanasmile
                                                  • verbena1 Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.09, 09:07
                                                    Zrobilam sobie sygnaturke, wszyscy maja to i ja tezsmile
                                                  • verbena1 Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.09, 09:09
                                                    Moze teraz sie pojawi.
                                                  • jutka1 Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.09, 09:27
                                                    Pojawiła się, pojawiła. smile

                                                    Verbenko, to jeszcze jakiś czas będzie boleć, ale przestanie, naprawdę.
                                                  • fedorczyk4 Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.09, 11:21
                                                    Potwierdzam, asygnaturka rewelacyjna. Jeszcze Cię czeka kilka etapów
                                                    do przejścia, ale Jutka ma rację to minie i to całkiem.
                                                  • mammaja Re: Drugi dzień wiosny! 22.03.09, 12:45
                                                    Witam w znowu pochmurny dzien, zle spalam, obudzil mnie bol gardla.
                                                    Kiepsko. A wczoraj bylam pelna energii sad Verbeno, sygnaturka bardzo ladna, ja
                                                    juz nawet nie wygladam swietnie sad Dobrze, ze mozesz rozlozyc sie z malowaniem i
                                                    uciec od mysli, napewno trudnych. napisz czy gg dziala? Moniu, tak to bywa na
                                                    forach - i nie bede dalej komentowac. Wszystkim milego dnia, mam nadzieje, ze
                                                    Franio szczesliwie wroci dzisiaj do domu smile
                                                  • foxie777 Re: Drugi dzień wiosny! 22.03.09, 15:34
                                                    U mnie pochmurno i mam nadzieje ze popada.Ogrodek wyglada slicznie.
                                                    Ludzie sa czasami zlosliwi bez przyczyny, ja tego tez nie potrafie
                                                    zrozumiec.To sie teraz nazywa "bezinteresowna zlosliwosc" czy tak?.
                                                    Im dluzej zyje, tym bardziej odsuwam sie od ludzi tego typu.
                                                    Szkoda mi czasu, a checi na zrozumienie dlaczego? nie ma.
                                                    Nie znosze zlosliwcow, plotkarzy,zazdrosnikow w ogole ludzi
                                                    niedobrych, a takich jest niestety wielu.
                                                    Zycze wesolej niedzieli i slonca
                                                  • ewelina10 Re: Drugi dzień wiosny! 22.03.09, 16:11
                                                    Takich złośliwców i niedobrych ludzi to chyba wszyscy nie lubimy.

                                                    MMka radzi konika, ale gdzie ja go będę trzymać, przecież nie w łazience. Przypomniał mi się taki humorek z angielskie czytanki.

                                                    Przemarzłam do samych kości. Jednoślady muszą jeszcze poczekać w komórce. Ale za to psica skorzystała, bo zabrałam ją na długą wycieczkę. Puszysty koc rozgrzewa moje zmarźnięte na dworzu członki, a w piecu gaz ponownie rozpalony, buzuje sobie zadowolony. Siem rymnęło.
                                                  • ewelina10 Re: Drugi dzień wiosny! 22.03.09, 16:15
                                                    Bug pięknie zalał ludziom działki
                                                  • mammaja Re: Drugi dzień wiosny! 22.03.09, 21:35
                                                    No to chyba sie nie ciesza, z tych zalanych dzialek. Prawie caly dzien
                                                    przespalam, mloda leczy mnie jak umie. Franek jeszcze zostaje na nastepny
                                                    tydzien u drugich dziadkow, oj, smutno sad Ale rozumiem jego mame - pierwsze raz
                                                    od paru miesiecy w domu rodzinnym, pewno ja tam zatrzymuja smile W naszych
                                                    ogrodkach Foxie, jeszcze pzedwiosnie. Tylko na rozsadnik wysiewam letnie kwiatki
                                                    ( w domu). mam nadzieje, ze powschodza smile
                                                  • joujou Re: Verbeno 23.03.09, 12:47
                                                    posyłam Ci pozytywne fluidy,najgorsze masz już za sobą smile
                                                  • joujou Re: Fed i Jutce 23.03.09, 12:50
                                                    zdrówka życzę.
                                                    Trzym się Fed dzielnie!

                                                    a wszystkich pozdrawiam wiosennie,chociaż nadciągają ciemne
                                                    chmury i pogoda się kiepści.

                                                    Ciężki tydzień przede mną,ale staram się o tym nie myśleć.
    • luiza-w-ogrodzie Pierwszy jesienny poniedzialek 23.03.09, 03:18
      Wstalam dzis o szostej i bylo zupelnie ciemno! Co prawda gdy za dwa
      tygodnie przestawimy zegary to poranki sie rozjasnia, ale moje
      ogrodowe popoludnia po pracy sie skroca :o(

      W sobote mielismy "garage sale" i udalo mi sie usunac z garazu kilka
      rowerow i komputerow oraz monitorow Buszmena a z ogrodowej szopki na
      narzedzia rozne rzeczy, ktore zgromadzil pod haslem "bo sie kiedys
      moga przydac". Obeszlo sie nawet bez awantur i Buszmenowego
      chronienia wlasna wlochata piersia cennych rupieci :o) Wreszcie moge
      po wejsciu do garazu obejsc zaparkowany tam samochod dookola oraz
      wejsc do pomieszczen gospodarczych nie robiac sobie siniakow na
      goleniach. W szopce widze wszystko co mam na polkach i moge sie w
      niej obrocic z kosiarka - juhuuu! Wszystkie rupiecie leza na
      trawniku przy jezdni i lada dzien zostana zabrane przez ciezarowki
      gminy, ale do tego czasu stos zostanie uszczuplony przez lowcow
      okazji - rowery i komputery juz ktos zabral. Przy okazji garazowej
      wyprzedazy poplotkowalam z przyjaciolka (ktora przytaszczyla 10 razy
      tyle dobr do sprzedania co ja mialam) i z roznymi ludzmi, ktorzy sie
      zjawili. Byl piekny sloneczny i goracy dzien, i nic nie robilam poza
      siedzeniem i gadaniem.

      Przed nami co najmniej do konca miesiaca ciag cieplych dni z
      temperaturami 28-30 stopni, od czasu do czasu lekkie deszcze albo
      ulewne burze. To jesien, najpiekniejsza pora dla ogrodnikow i
      najbardziej pracowita, bo jest jeszcze dostatecznie cieplo zeby
      sadzic rosliny, aby przyjely sie przed zima i nie za cieplo na prace
      konstrukcyjne. Zatem w niedziele sadzilam (w towarzystwie
      ciekawskich kur) a od wdychania wonnego powietrza mialam rozne
      wizje... na szczescie glownie na temat zagospodarowania ogrodu.

      Ustalilismy z Buszmenem ze w gornym prawym rogu ogrodu (pod wielkim
      ambrowcem sasiadow) stanie wiata pod ktora bedziemy skladowac drewno
      opalowe a obecna drewutnia, czyli blaszana szopka z cementowa
      podloga zostanie zaadaptowana na kurnik. Gdy wiata bedzie zbudowana,
      wytycze i zrobie chodnik, bo bedziemy go zima uzywac czesciej: nie
      tylko zeby zajrzec do kur, ale tez aby przyniesc drewno do kominka.

      Oprocz tego wpadlam na pomysl, zeby podlaczyc rure ze zbiornikow
      deszczowki do istniejacej rury wodnej idacej od domu w gore ogrodu i
      zasilajacej dwa krany. Odlaczymy wode od rur miejskich, podlaczymy
      ja od drugiego konca do zbiornikow i w kranach bedzie deszczowka.
      Buszmen, ktory jest ciagle daleko w lesie z budowa osmiometrowej
      sciany oporowej i chodnika (ktore to prace zaczal w pazdzierniku),
      slucha z lekkim przerazeniem, ale upiera sie ze zrobi to sam -
      zadnych rzemieslnikow! Coz, moze sie doczekam realizacji tych planow
      w najblizszej pieciolatce...

      Poniewaz z Buszmenem rozmawialismy wczoraj o usunieciu duzego krzewu
      crepe myrtle (Lagerstroemia indica) rosnacego ni przypial ni
      przylatal w srodku trawnika oraz szesciometrowego krzewodrzewa
      szeflery ostrolistnej (Schefflera actinophylla), ktory jest "po
      drodze" przebiegu planowanej rury, poszlam za ciosem zeby upewnic
      sie ze zostana usuniete jeszcze przed Wielkanoca. Przed chwila
      oderwalam sie od telefonu po zamowieniu uslug rady gminy - otoz
      oferuja zmielenie galezi i konarow na miejscu. Trzeba obciac je i
      polozyc na trawniku przed domem, oni przyjada, zmiela i zostawia
      zmielona sciolke w workach. Buszmen zostal poinformowany, ze drzewa
      maja zniknac przed 8 kwietnia :o) Juz widze jak bedziemy sie
      wyzywac na nich z pilami, szczegolnie Buszmen, ktory lubi demolki!

      Do pracy przyszlam odpoczac, wracajac do domu podjade na basen
      (odpoczac inaczej) a potem troche popiele w ogrodzie. Jak widzicie,
      duzo ze mna nie pogadacie, bo jak zwykle o tej porze roku nie
      reaguje na bodzce inne niz te z liscmi :o)

      Pozdrawiam, zyczac Wam pieknej wiosny
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Pierwszy jesienny poniedzialek 23.03.09, 08:18
        Zazdroszcę Ci Luizo konstruktywnych w pełnym rego słowa znaczeniu,
        planów. Ja zaraz jadę do dentysty, potem do technika dentystycznego
        i raz jeszcze do dentysty, tym razem rwacza. I takie mam plany na
        dzień. W sumie cieszę sie, bo 10 dni nieustającego bólu, to już było
        aż nadto. Jeszcze ze dwa, trzy i będzie po wszystkim.
        Wczorajsze urodziny Wnuczęcia znakomicie sie udały. Wnucze nie
        zawiodło mnie i na plastelinę rzuciło się jak sęp na padlinę.
        Wyłączyła go z życia na większą część popołudnia. Usiadł sobie przy
        stoliczku w kąciku saloniku i plasteliniąc, jednak śledził przebieg
        wypadków przy głównym stole. Co jakiś czas pytał czy może coś
        powiedzieć i sprawdzał czy wigogrona (za.) dla pradziadka zostały
        umyte, czy wszyscy jedzą i czy już można zabrać talerze po
        podwieczorku wytrawnym i podać podtortowe. Później zaprosił mnie na
        górę żeby pokazać mi jak piękny jest teraz jego pokój (jego
        sformułowanie). Dumnie pokazał mi malunki ścienne mówiąc: to moja
        mama tak pomalowała, potem na moje pytanie czy miło mu w tym pokoju,
        ze śmiertelną powagą odpowiedział mi: "mam tutaj ciapciu wszystko
        czego mi potrzeba, nawet moja wodę i łazienkę mam tuż obok i tez
        jest bardzo piękna"
        A potem po serii chodzi lisek, oraz mam chusteczkę malowaną, którą
        wygrał o włos z moim ojcem, odtańczyliśmy krakowiaczka. Jedna rączka
        na bioderku, druga nad główka, zostałam poinstruowana. Potem się
        lekko zamyślił i dokonał korekty: Ty ciapciu na biodrze i nad
        głową smile
        Miłego poniedziałku i całego tygodnia.
        • jutka1 Re: Poniedzialek 23.03.09, 09:28
          Dziś pracuję z domu, bo trochę od wczoraj niedomagam i wolę po biurze nie
          rozsiewać. Za oknem szaro, ale mnie to nie robi bo i tak nie będę wychodzić.
          Poza tym wszystko w porządku.
          Miłego dnia smile
        • joujou Re: Pierwszy wiosenny poniedzialek 23.03.09, 11:52
          Dzień dobry z pięknym słońcem za oknem i błękitem nieba,po
          którym płyną lekkie,białe chmurki smile)
          Miło poczytać o jesiennym ogrodzie Luizy i wspaniałym
          wnuczęciu Fed smile
          W sobotę byłam na działce sprawdzić,co w trawie piszczy.
          Jak widać po trawniku, kret nas często odwiedzał w
          okresie zimowym-a niech go... Przebiśniegi pojawiły się
          nie wiadomo skąd i ucieszyły me oczy,a krokusy gdzieś
          się zapodziały.Wykorzystałam obecność w domu mojego
          synka,chwyciliśmy za grabie,rozpaliliśmy ognisko i
          już znacznie lepiej tam wygląda.Trochę wiało,ale tak
          intensywnie pracowaliśmy,że chłód nam nie przeszkadzał.
          Gdy się trochę pogimnastykowałam,myśli o pozbyciu się
          tego kawałka ziemi,które nawiedzały mnie zimą,uleciały
          w siną dal smile
          • joujou Re: Pierwszy wiosenny poniedzialek 23.03.09, 12:41
            Niedzielne plany wyrwały mnie z łóżka tuż po godz.4 smile
            Nie mogłam dospać(3 godz.nocnego snu) i kręciłam się
            po kuchni,by nie przeszkadzać moim panom.
            Około godz.8 zabraliśmy moją przyjaciółkę i ruszyliśmy
            na Gdańsk/Sopot.
            Najpierw na trasie Ikea.Ostatni raz byłam w niej
            wiele lat temu,bo w pobliżu nie ma,a po drodze
            zazwyczaj czasu brakowało.Tak więc przez kilka godzin
            zdzieraliśmy zelówki na zakupach w Ikei i w OBI.
            Potem szybki obiadek i nad morze.
            Pogoda była nie najlepsza,bo mżyło,ale na szczęście nie
            wiało więc spacerowiczów nie brakowało.
            Na plaży przy szumie morza i odgłosach ptactwa zostawiłam
            swoje codzienne stresy smile

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/CPC7Ji82plWqELZVvX.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/CTneVGPKeHuN3wRpFX.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/Qnvd1S9ZaaVqbuRHMX.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/INbOzs2Mz0XTt1bPSX.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/a4PJaQpqdeuV8taauX.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/RR0zX7YgAppZ3kPo8X.jpg

            Po spacerze pyszna kawa i szarlotka na ciepło przemiłej
            z kawiarnio-galerii w Krzywym Domku:

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/E85aMnC1FY52fmPXSX.jpg

            i powrót do domu,ale nie tak od razu,bo po drodze oświeciło
            mnie,że jednak bardzo chcę mieć to,nad czym długo zastanawiałam
            się podczas zakupów i jeszcze krążenie w kółko,by znależć
            odpowiedni zjazd do centrum handlowego,w którym wcześniej
            byliśmy-mżonkowi już nerwy puszczały więc wpadłam,kupiłam i
            wypadłam.Po 14-to godzinnej wycieczce wróciliśmy
            wymęczeni,ale zadowoleni smile
            • ewelina10 Re: Pierwszy wiosenny poniedzialek 23.03.09, 15:17
              Joujou, sprawiłaś mi przyjemność tymi fotkami. Kto wie, może w tym roku nasza łódka będzie sobie stacjonować przez cały sezon w którymś porciku Zatoki Puckiej, a my będziemy tam dojeżdżać.

              Wróciłam z miasta, chwilka odsapnięcia i zaraz trzeba znowu wyruszać ciąg dalszy spraw załatwiać.
            • mammaja Re: Pierwszy wiosenny poniedzialek 23.03.09, 16:37
              Joujou - piekne foty i pieknie spedzony czas! Od razu powialo morska bryza smile
              tak sie powinno wykorzystywac wolne chwile !
              Fed - super wnuczek, jak to Franciszek smile A ja siedze w domu drugi dzien, slaba
              jakas, ale juz lepiej. Kuruje sie aspiryna, ale sama nie wiem co mi jest. Wiec
              siedze i zglebiam tajniki programu GIMP, zeby wreszcie samodzielnie sie nim
              poslugiwac. A jednak jeszcze duzo musze sie nauczyc sad
              • gaudia Re: Pierwszy wiosenny poniedzialek 23.03.09, 19:11
                no wiedziałam, że spieprzą widok....
                Grand Hotel w Sopocie zrobił sie biedaczkiem wobec betonowych łuczków nowych


                ech, szlag

                ale fotki fajowe, lubię Sopot bardzo bardzo (zwłaszcza gdy daje mi zarobicwink
                • verbena1 Re: Pierwszy wiosenny poniedzialek 23.03.09, 22:06

    • luiza-w-ogrodzie Sloneczny wtorek na werandzie 24.03.09, 00:23
      Dziekuje za piekne zdjecia z Sopotu. Niestety dzisiaj sobie nie
      poforumuje, bo bede pracowac jak mrowka, cale szczescie ze na
      werandzie - moge wyjrzec do ogrodu zamiast siedziec w klimatyzowanym
      biurze. No to wyjrzalam dzis rano i sfotografowalam efekty
      weekendowych poczynan i obiekty planow na przyszlosc.

      Gorny trawnik jest powoli przerabiany na gaszcz australijskich
      krzewow i drzew (na razie w postaci cienkich witek :o). Azurowe
      piramidki oslaniaja mlode paprocie drzewiaste przed zakusami kur. A
      za nimi w kacie ogrodu widac ogolny balagan i stosy drewna - tam
      bedzie nowa drewutnia.
      http://images6.fotosik.pl/442/2ae10f78061ddab5m.jpg

      Stara szopka na drewno opalowe - australijska klasyka: drewniana
      rama obita galwanizowana blacha falista. Tu bedzie kurnik gdy
      przeniesiemy drewno pod nowa wiate.
      http://images8.fotosik.pl/1/c0e9100dc210b4e8m.jpg

      Szeflera przeznaczona do wyciecia. Wyglada na to ze przed nami kawal
      roboty!
      http://images8.fotosik.pl/1/2c1e5d99a70447ccm.jpg

      Po raz pierwszy zakwitl mlody krzaczek tibouchiny "Carol Lyn" majacy
      fioletowe kwiaty z bialymi precikami. Ta odmiana dorasta do poltora
      metra.
      http://images6.fotosik.pl/442/54f6a4f3cac2f236m.jpg

      A teraz wracam do swiata cyfr...
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Sloneczny wtorek na werandzie 24.03.09, 01:15
        Czy te piramidki to sie kupuje gotowe. Bardzo dobry patent ! Milej pracy i
        dobranoc smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Sloneczny wtorek na werandzie 24.03.09, 01:52
          mammaja napisała:

          > Czy te piramidki to sie kupuje gotowe. Bardzo dobry patent !

          Mammaju, te piramidki to chyba jakies ornamenty ogrodowe, kupilam je
          na aukcji razem z lukiem ogrodowym z tego samego rodzaju drutu.
          Staly w kacie i czekaly az wpadne na pomysl co z nimi zrobic,
          Buszmen juz sie z nich nabijal az tu bingo! Po tym jak kury
          obdziobaly obie paprocie do gola wpadlam na to zeby przykryc rosliny
          piramidkami. W koncu wyrosna tak ze kury ich nie siegna.

          >Milej pracy i dobranoc smile

          Razem zestawione slowa "mila" i praca" jakos mi dzisiaj konweniuja
          jak w morde :o/ ale za zyczenia dziekuje. I wracam do orki na
          klawiaturze, blee, tylko najpierw pojde podebrac kurom jajka.

          Pozdrawiam, zyczac dobrej nocy
          Luiza-w-Ogrodzie
          Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
          • fedorczyk4 Re: Sloneczny wtorek na werandzie 24.03.09, 06:46
            Bo i widzisz Luizo, ja zawsze moge na Ciebie liczyć. Wstałam przed
            chwilą, opuchnięta po rwaniu, paszcza boli, niewyspana jestem,
            lekcje mam nie odrobione, za oknem znowu wiatr urywa łeb, szaro,
            zimno, mokro i generalnie nasrój, mam a nie nastrój. Włączam kompa i
            natychmiast wpadam na Twój wpis i zdjęcia. I prosze już mi lepiej:-
            ))))))))
            Joujou, uwielbiam Sopot i Bałtyk, fajnie było je zobaczyćsmile
            Foxie, Botero miał wiele plenerowych wystaw w Paryżu i zawsze jego
            rzeźby wzbudzały we mnie dużą radość. Kocham tego piewcę obłośći
            wszelakiejsmile
            A teraz postaram sie zrobić kilka ćwiczonek, wyprowadzę Krowisię i
            zuuuu do szkoły i do reszty życia. Tu w zasadzie nie wiem co
            dolepić. Uśmiech, skrzywienie, przymrużenie oka?
            Ech, może tak troszkę na wyrost przykleję smile
            • ewelina10 Wtorek przysypany śniegiem 24.03.09, 08:15
              Sporo zajęć. Dzień zaczyna się nieciekawie, od wizyty u dentystki a wieczorem czeka druga, bardziej bolesna dla umysłu, wizyta u onkologa. Psica, poza odczuwalnym w dotyku guzie, nie zdaje sobie w ogóle sprawy, co się wokół niej dzieje, jak zawsze rozrabia i ma wilczy apetyt. Tylko mnie to dobija. Ach ta homo sapiencza świadomość
              • mammaja Re: Wtorek przysypany śniegiem 24.03.09, 10:35
                Po obrzydliwym poranku troche sie rozjasnia, ale nadal zimno i mokro.
                Ewelinko, nasza miala tez guza, po blyskawicznym wycieciu wszystko jest dobrze,
                cykliczne kontrole potwierdzja brak dalszych objawow choroby. Tylko rzeczywiscie
                trzeba dzialac szybko i bedzie dobrze.
                mamy bardzo dobrego chirurga, troskliwego i kompetentnego, jakby co.
                Fed, usmiech na spuchnietej buzi bedzie rewelacyjnie optymistyczny smile
                • jutka1 Re: Wtorek chlodniejszy i wietrzny 24.03.09, 10:52
                  Wprawdzie cieplej niz w Polsce, bo 9-10 C, ale wietrznie i wilgotno, a wilgoc
                  przenika do kosci. Dajcie mi wreszcie prawdziwa wiosne do jasnej ... uncertain
                  Mam dzis dzien troche kwekajacy, nie wiem czemu, moze to ta szarosc za oknem i
                  zimno. Chyba w ramach nagrody pocieszenia zaprosze sie na obiad w jakiejs milej
                  knajpce. Nawet mam pomysl orientalny. smile

                  Po pracy do domu i wieczor z DVD. Wczesnie(j) spac, bo musze przestac zarywac
                  noce - niedospanie odbija sie na mojej koncentracji, a mam teraz zbyt duzo
                  pracy, zeby miec przyslowiowe tyly.

                  Milego dnia smile
                  • verbena1 Re: Wtorek chlodniejszy i wietrzny 24.03.09, 18:09

                    • mammaja Re: Wtorek chlodniejszy i wietrzny 24.03.09, 18:46
                      dzsiiaj kilkanascie razy w ciagu dnia padal snieg, to znowu nagle ukazywalo sie
                      slonce i niebieskie niebo. Zwariowac mozna, katar nie chce ustapic, jestem
                      ciagle na pol gwizdka - nudna i bezwolna. W przeciwienstwie do ochoczej Verbenki
                      - az mi wstyd!
                      • fedorczyk4 Re: Wtorek chlodniejszy i wietrzny 24.03.09, 19:58
                        Ba, kazdy ma swoje przypływy i odpływy Mammajko. Ty musisz przejść
                        traz szok poporodowy, skoro wszyscy juz to maja za sobą. Verbeno,
                        widze Cie przed oczami duszy mojej, jak zasuwasz z wiatrem, blond
                        wlos rozwiany, na przekór światu i wraz z nimsmile
                        Moje problemy okołozębne nie skończa się nigdy, bo mam kości pod
                        dziąsłami w proszku na własne życzenie, a zastąpić na razie nie ma
                        jak. Wszystkie poprawy są chwilowe, ale w końcu czym należy się
                        cieszyć jak nie chwilą? Chwilowo jestem spokojna, da Bóg, na kilka
                        miesięcy (moze.... i dłuzej), tym co będzie potem, martwić sie będę
                        jak na mnie wleziesmile))
                        Dzisiejsza pogoda powinna znaleźć sie w księdze Guinessa. Chwila
                        słońca, potem grad, potem ulewa, po ulewie, śnieżna zawieja.
                        No działo sięsmile
                        • dado11 Wtorek paskudniejszy od brzydoty:-( 24.03.09, 20:23
                          Jakby kto pytał, właśnie na moim trawniku ułożyła się pulchna kołderka ze
                          śniegu, wiatr zacina, z nieba na przemian sypie lub leje, a w nocy ma być -3
                          stopnie! I to jest WIOSNA??? ja się pytam! brrrrr....
                          Wczoraj był zapieprz, dziś jego dokończenie, ale wieczorem udało nam
                          się wyskoczyć do kina, na "Lektora" recenzja na stosownym wątku nastąpismile
                          Dziś pałętając się po mieście spotkałam uroczą znajdę, podobną do Pysi, która
                          serdecznie mnie wylizała po rękach i prawie się zaprosiła do samochodu. Ale tak
                          pomyślałam, bo czekała pod pocztą, może czyjaś? postanowiłam wrócić do domu po
                          Artura, smycz i kaganiec, niestety, gdy dojechaliśmy spowrotem, już jej nie
                          było... jutro tam znowu zajrzę... niemniej po raz pierwszy (od odejścia Pysi)
                          pomyślałam, że już czas na nową gospodynię ogrodu...
                          Pogoda na wszystkich działa przygnębiająco, moja teściowa znów szaleje, mama
                          jest nieznośna... kiedy ta wiosna!!!
                          Mammaju, trzymaj się ciepło, kocyk, kominek, kot i herbatka z prądem, to
                          przemiły sposób na poprawę samopoczuciasmile
                          Luizo, wprawdzie nie jestem w stanie (szczególnie w tym przedwiosennym letargu)
                          pojąć twojej energii, ale niezmiennie podziwiamsmile
                          Jutku, głowa do góry, u nas jest gorzej!
                          Verbeno, trzymaj się ciepło i na taką niepogodę wyciągaj leniuszka Muminkasmile
                          swoją drogą troszkę przypomina owegożsmile
                          Fed, na samą myśl o twoich "przygodach" stomatologicznych, aż mi skóra na
                          grzbiecie się stroszy! czy można powiedzieć: empatuję? wink
                          Juojou, ale mi się zacniło za morzem naszym siwym... fajny pomysł na weekendsmile
                          Pozdrawiam, D.
                          • fedorczyk4 Re: Wtorek paskudniejszy od brzydoty:-( 24.03.09, 20:38
                            Wolałabym "empaczę"smile
                          • joujou Re: Wtorek paskudniejszy od brzydoty:-( 24.03.09, 20:44
                            Przywitam się wieczornie i znikam.O pogodzie nie będę,bo
                            wygląda na to,że w całym kraju podobna,czyli tragiczna.
                            Nastrój też jakby podobny u wszystkich,tylko Luiza
                            'odstaje'-w sensie pozytywnym wink Chyba jeszcze nie widziałam
                            Twoich kur Luizo ?-może pstrykniesz im kiedyś fotkę.
                            Miejmy nadzieję,że jutro będzie lepiej pod każdym względem.
                            Przyjemnego wieczoru w domowym ciepełku!
                            • luiza-w-ogrodzie Kury dla Joujou 24.03.09, 22:53
                              Joujou, jakbys co dzien patrzala na papugi, kroliki i kury, tez by
                              sie Tobie nastroj podniosl :o) Papugi sa kolorowe i przekorne,
                              kroliki rozrabiaja jak pijane zajace, kury sa przepiekne i
                              proporcjonalnie do urody potwornie glupie, jeszcze gorzej niz w
                              kawalach o pieknych blondynkach.
                              No to popatrz (przepraszam za jakosc zdjecia, beda lepsze po
                              weekendzie).
                              http://images8.fotosik.pl/2/a2a262aede8d7f86m.jpg

                              ...i klapouchy krolik:
                              http://images6.fotosik.pl/410/1ccacde33abf28d2m.jpg

                              Luiza-w-Ogrodzie
                              Forum AUSTRALIA
                              • lablenka_x Sroda słoneczna ,acz mroźna 25.03.09, 11:00
                                Po wczorajszym szaleństwie, wichura z mokrym sniegiem oblepiającym
                                wszystko , dzis mroźnie ale niebo czasami błękitne iz białymi
                                chmurami.Pierwszy raz na moi I piętrze okna od południowego- wschodu
                                i północnego-zachodu całe zasypane przymarzającym sniegiem .
                                Nie zrobiam zdjęć bo akurat okazało sie,ze aparat rozładował sie.
                                Dziś rano te przepiękne malowidła skrzyły sie w słońcu jak diamenty.
                                Za chwilę wybywam pozałatwiac sprawy zaległe i bieżące , do miasta .

                                Dla poprawienia humoru wklejam przednią historyjkę:

                                Po dwudziestu latach małżeństwa para leży w łóżku i nagle żona
                                czuje,
                                że mąż zaczyna ją pieścić, co już się bardzo dawno nie zdarzało.
                                Prawie jak łaskotki jego palce zaczęły od jej szyi, biegły w dół
                                delikatnie wzdłuż
                                kręgosłupa do bioder.
                                Potem pieścił jej ramiona i szyję, dotykał jej piersi, by zatrzymać
                                się powyżej podbrzusza.
                                Potem kontynuował, umieszczając swą dłoń po wewnętrznej stronie jej
                                lewego ramienia,
                                Znów pieścił lewą stronę jej biustu i obsuwał dłoń wzdłuż jej
                                pośladków, uda
                                i nogę, aż po kostkę.
                                Kontynuował po wewnętrznej stronie lewej nogi unosząc pieszczoty aż
                                do najwyższego punktu uda.
                                Och... w ten sam sposób delikatnymi ruchami dłoni pieścił jej prawą
                                stronę i gdy żona czuła się
                                już rozpalona do ostatnich granic............. nagle przestał!
                                Przekręcił się na plecy i zaczął oglądać telewizję.

                                Żona ledwie łapiąc oddech powiedziała słodkim szeptem:
                                "To było cudowne, dlaczego przestałeś?"
                                "Znalazłem pilota" - odpowiedział
                                • joujou Re: Sroda ze śniegiem 25.03.09, 14:17
                                  U mnie też całą noc padało i zawiewało śniegiem.
                                  Rano tak to wyglądało:

                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/WNqBy39UatM58GIfUX.jpg

                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/DA2e97ZonomJefBeoX.jpg

                                  Teraz część śniegu już stopniała,ale pochmurno i znowu
                                  pada sad

                                  Lx,jak to mawia Fed-obśmiałam się,jak norka.Samo życie wink
                                  'Sprzedam' go dalej,jeśli nie masz nic przeciwko.

                                  Ewelinko,trzymam kciuki za Twoją psicę i za Ciebie też,byś
                                  mogła się uspokoić!

                                  Ciepłe pozdrowionka dla wszystkich w ten paskudny pogodowo
                                  dzień.
                              • joujou Re: Kury dla Joujou 25.03.09, 13:51
                                Luizo,króliki są superaśne,oglądałam je w albumie,a ile
                                masz tych kur?
                                Dzięki za fotki,jak Ci czas pozwoli pokaż nam od czasu,do czasu
                                swój zwierzyniec,łącznie z barwnymi papugami smile
                                Weszłam na Twoje forum Australia-w wolnych chwilach będę podczytywać,bo
                                mnie ciekawi smile
                                Pozdrawiam!
                                • luiza-w-ogrodzie Spacer po ogrodzie Luizy 25.03.09, 23:03
                                  Joujou, jezeli chcesz pospacerowac po moim ogrodzie za posrednictwem
                                  Forum GW Travel ;o) to zapraszam na watek fotograficzny Ogrodowe pokoje - przerabiam stary ogrod.

                                  Od ponad 2,5 roku prowadze tez na Forum Ogrody watek Ogrod do gory nogami czyli wiosna jesienia ale
                                  to watek bez zdjec.

                                  Jezeli sie jeszcze nie znudzilas, mozesz zobaczyc wiecej zdjec
                                  ogrodowych i zdjec Australii na stronie www.fotosik.pl Jesli tam
                                  wejdziesz, poszukaj zdjec uzytkownika el-be. Wiele z tych zdjec
                                  uzylam dla ilustracji watkow tutaj i na Forum AUSTRALIA.

                                  Zawsze sie ciesze jezeli ktos z Was wybierze sie w gaszcze ogrodu
                                  Luizy :o)
                                  Pozdrawiam
                                  Luiza-w-Ogrodzie
                                  Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
                                • luiza-w-ogrodzie Papuga dla Joujou 27.03.09, 02:16
                                  Kolacja papuzki lori na banksii, wyjada nektar z kwiatow

                                  fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/zlSBCHHHllbuQCtkSB.jpg" border="0" alt="fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/zlSBCHHHllbuQCtkSB.jpg">

                                  ...i sniadanie na kwitnacym eukaliptusie
                                  http://images6.fotosik.pl/386/80e66b6c33bda80em.jpg

                                  Luiza-w-Ogrodzie
                                  Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
                      • ewelina10 Re: Wtorek chlodniejszy i wietrzny 24.03.09, 22:49
                        Dopiero wróciłam do domu, kilka godzin spędziłam w lecznicy. Mmko dziękuję za pomoc, nigdy nie wiadomo kiedy może się ona przydać. Na razie onkolog powiedział, żeby zachować umiarkowany optymizm, dopóki za parę dni się nie wyjaśni. Zrobił biopsję, usg i nie wydaje mu się, żeby było to najgorsze. Niemniej jest to jakieś świstwo, które strasznie szybko urosło i ma nadzieje, że pomogą w tym antybiotyki. Ciężar jakiś spadł, zresztą i tak nie jestem w stanie teraz o czymkolwiek myśleć, może uda się wreszcie wyspać tej nocy.
    • luiza-w-ogrodzie Zapracowana sroda 24.03.09, 22:57
      Od samego rana zebrania i rozne takie, bleee, cale szczescie ze w p-
      olowie dnia joga a potem zbieram sie do domu i nie zobacza mnie w
      biurze do poniedzialku :o)
      Trzymam kciuki za wszystkich chorych i obolalych i za drogie ich
      sercom a niezdrowe istoty wszelakich gatunkow.
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
    • dado11 Re: Dzisiejki 292 - wiosenne !...wiosenne? 25.03.09, 15:33
      Oj, chyba tylko z nazwy, nasypało u nas ponad 20 cm śniegu, zasypało i zawiało
      komin, trzeba było wyłączyć piec na noc... rano temperatura w domu była z tych
      bardziej orzeźwiających, brrrr...
      a tak to wyglądało w nocy:

      http://images8.fotosik.pl/2/39b642c265dd82f7.jpg

      a tak koło południa, jak już wyszło słonko:

      http://images6.fotosik.pl/443/8d793efb942a8ac4.jpg

      prawda jak cudnie - zielono?
      Pozdrawiam, D.
      • verbena1 Re: Dzisiejki 292 - wiosenne !...wiosenne? 25.03.09, 17:25

        Dado, nie widze zdjec tylko numerki.
        U nas na szczescie nie ma sniegu tylko sypie grad ale to zadne
        pocieszenie, dobrze ,ze jestem juz w domu, Muminek mnie dzis wozil i
        nie zmoklam. Niech to dunder swisnie ,jak mawial moj dziadeksmile



        Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
        Erica Jong
        • dado11 Verbeno, 25.03.09, 18:01
          czy masz ten sam adres mailowy, co dawniej?
          • verbena1 Dado, 25.03.09, 19:25
            Napisalam do Ciebie na adres gazetowy.
            • foxie777 Re: Dado, 25.03.09, 19:56
              Ojej, toz to zima cala para.Zdjecia bardzo ladne.Oczywiscie zycze
              wam nieustajaco wiosny, ale chetnie bym sniezek zobaczyla.
              U nas pieknie jak na razie.
              pozdr
              • mammaja Śniezna sroda 25.03.09, 22:13
                ten poranny snieg dal popalic mzonkowi, ktory mial na 8 ma wizyte u lekarza,
                tymczasem odsniezal dwa autka, ledwo zdazyl. ja zmarzlam jak psica, pojechalam
                na komputery w lzejszej kurce, tymczasem zimno bylo okrutnie. Teraz jeszcze
                wieczorne zebranie - wychodze, zamek z jednej strony calkiem zamarzl - co to
                jest! Pamietam z dziecinstwa taki rok, ze juz chodzilam w podkolanowkach 25
                marca! Dlaczego pamietam? Bo to
                byly imieniny bliskiej osoby i te radosc, ze "pozwolili mi wlozyc biale
                kolanowki zamiast jakichs koszmarnych rajtek !
                No i co poradzimy, nic, a drzewa maja juz spore paki - mam nadzieje,ze
                niezmarzna! A wcale nie mialam ochoty na fotografowanie sniegu, chociaz
                wygladal malowniczo!!!!
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek na werandzie 25.03.09, 23:16
      Czytam forum, ogladam sniezne zdjecia i zimno mi sie robi. Tyle
      sniegu pod koniec marca, brr. Ale pamietam z mojego dziecinstwa
      pochod pierwszomajowy, tradycyjnie odbywany przeze mnie w bialych
      podkolanowkach (bo to przeciez wiosna) i mokry snieg i zsiniale z
      zimna kolana, tak ze wszystko jeszcze przed Wami. Co by nie bylo,
      jest juz definitywnie wiosna i snieg w koncu sie podda.

      Z Buszmenem robimy plany na wielkanocny weekend. W Australii te
      swieta zazwyczaj spedza sie na wyjazdach, tym bardziej w NSW
      poniewaz tutaj od Wielkanocy rozpoczynaja sie dwutygodniowe szkolne
      wakacje. Corka wyjezdza na wielki zlot skautow zwany "Dragon Skin"
      (nie pytajcie mnie dlaczego taka nazwa) a my z Buszmenem pojedziemy
      w Wielki Piatek do Warrumbungle National Park zeby tam polazic i
      ponapawac sie brakiem cywilizacji ;o) i wrocimy gdzies po 6 dniach.
      Co potem, nie wiem, ale oboje wzielismy wolne, wiec razem z
      Wielkanoca mamy do dyspozycji 10 dni. Chcialabym tez zwiedzic kilka
      prywatnych ogrodow w okolicach Sydney, jakie jesienia sa otwarte dla
      publicznosci, wiekszosc z nich w ramach Australia's Open Garden Scheme. Jesien jest w tym roku wyjatkowo ciepla, od
      przeszlo tygodnia mamy temperatury 28-33 stopni a dlugoterminowa
      prognoza nie wyglada zle - bedzie cieplo i sucho, mozna sie wloczyc
      i spac w namiotach i woda do mycia zebow nie bedzie rano zamarznieta.

      Pozdrawiam z werandy w sloneczny poranek (to zdjecie co prawda bylo
      zrobione wiosna, ale za oknem trwa wciaz ten sam krajobraz, tyle ze
      bez fioletowych plam kwitnacych jacarand)
      http://images6.fotosik.pl/410/b3a7abd94ea8c2d7m.jpg

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • ewelina10 Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 12:38
        Ojej minęło południe i jeszcze nikt tutaj nie zaglądnął. Pozdrawiam przelotnie
        • mammaja Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 13:30
          Zagladalam z rana, ale poswiecilam sie wreszcie PIT owaniu. Co tez szczesliwie
          zakonczylam. Ale zeby nie bylo za dobrze, drukarka odmowila wtdrukowania - a mam
          wlasnie dzisiaj mozliwosc dac "fachowcowi" do sprawdzenia. Teraz trzeba sie
          zbierac do miasta, pogoda sloneczna, ale chlodna. Zycze milego czwartku smile
          • fedorczyk4 Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 14:51
            Czy ja kiedyś narzekałam na nudę? Chyba musiałam, bo mi tak dowaliło
            zajęciami różnorakimi, że nie mam czasu obrócić się dookoła własnej
            osi.
            W biegu, przelocie, poślizgu, pozdrawim wszystkich i lecę dalej.
            • foxie777 Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 16:05
              Ja tez mam urwanie glowy, no i plany weekendowe zapiete na ostatni
              guzik.
              U mnie tak zawsze.Jutro mam wolny dzien wiec sobie troszke
              odpoczne, pozalatwiam sprawy bankowe ,telefony, slowem zalegle
              czynnosci.Wczoraj minela moja 21 rocznica slubu.Nie chce mi sie
              wierzyc, ze tyle lat przezylam z jednym czlowiekiem.
              Fakt, ze mi sie dotad nie znudzilo,he, he.Idziemy na kolacje
              jutro do francuskiej restauracji celebrowac, a potem do klubu na
              muzyczke.
              Fed, ja nie wiem co to znaczy slowo nuda.Ten wyraz nie istnieje w
              moim slowniku.
              pozdr
              • gaudia Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 17:44
                Malż Mamajki odsnieżał 2 auta, a ja chyba z 2 ha...Wczoraj łacznie 9h...
                Dziś nie mam prawej dłoni, uciekłam z pracy, bo zasypiałam na drabinie. Inni to
                robocopy, więc robią...

                co tam, najwyżej mnie wywalą tongue_out
                za to świetuję dziś zwalony 19-ty kg. Jeszcze tylko 10-15...big_grin

                Dado, fotka nr1 magiczna

                Foxie - gratulacje i nastepnych 3x21 smile
                • foxie777 Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 20:40
                  Dzieki Gaudio,mam nadzieje bo w sumie ciezko sie dobrac.
                  Oczywiscie klopoty sa zawsze, ale to normalka.Moj maz wie na ile
                  moze sobie pozwolic i nie przekracza granicy.Ja robie to samo.
                  Pisalam o mojej przyjaciolce,ktora przyznala mi sie do faktu,ze
                  jest ofiara przemocy fizycznej swego meza.Kilka dni temu zadzwonila
                  i powiedziala, ze ma juz nowy apartament i sie wyprowadza i rozwodzi.
                  Bardzo jestem zadowolona i zlozylam jej gratulacja.To jest granica,
                  ktorej nigdy nie wolno przekroczyc.
                  pozdr
                  • fedorczyk4 Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 22:03
                    Wow, ale się wszystkie rozpisujemy dzisiaj! A i nowych wątków
                    mnogość wielkawink Wróciłam wreszcie z gonitwy miejskiej. Na
                    zakończenie odbyłam wizytę u manipedi, czyli zadbałam o raczki i
                    zmniejszyłam sobie stopy co najmniej o pół rozmiaru. Ręce pies i kot
                    drapał, sama sobie mogę robić, ewentualnie siadać nia nich, ale
                    stopy psiakrew mam tak pierońsko wrażliwe, że byle co uniemożliwia
                    mi chodzenie. I już kilkanaście razy udało mi sie dokonać rzeźi na
                    samej sobie, więc już nie próbuję więcej. Maćma ma zaprzyjaźnioną
                    panią która przyjeżdża do domu i za pół ceny specjalistycznego
                    salonu, odwala całą rodzinęsmile
                    Jeszcze się pouczę, poczytam, poudaję że myślę i dzień skończonysmile
                    • dado11 Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 23:00
                      a u mnie dziś, Mr Ed wparował z samego rana i siedział do wieczora. Pomalował
                      pół salonu, pół sufitu, wypił pięć kaweczek, zjadł obiadek, a jakże, wyłożył mi
                      swą filozofię na temat i poszedł. Nie wiadomo kiedy wróci... Tak się zmęczyłam,
                      że nawet nie chce mi się ogarnąć bajzlu, który leży na podłodze w wejściu...
                      jutro o tym pomyślę...
                      Poza tym, zamiast kupionej na allegro torebki, dostałam fioletowe szpile,
                      przerażające, a sprzedawca nie odpowiada na żadne sygnałysad
                      Zima dziś jakby ciut zmiękła, połowa tego białego, co rano leżało już wsiąkła w
                      glebę, jest grząsko...
                      Foxie, gratuluję!
                      Mammaju jak zdrówko?
                      Pozdrawiam, D.
                      • mammaja Re: Czwartek słoneczny 26.03.09, 23:08
                        Dziekuje, Dado, zdrowko jakos troche lepiej, ale kondycja ponizej krytyki. nie
                        mniej zaliczylam wszystkie obowiazki, potem pomagalam synowi przy retuszu ich
                        pietra przed przyjazdem rodziny - wreszcie powiesil obrazki, wyniosl jakies
                        pidla, jednym slowem stara sie jak moze. Jutro wreszcie do sowjej kontaktowej
                        lekarki - wezme smierowania na rutynowe badania, troche zadbam o siebie, Nie
                        moge czytac o tych zwoalonych kg, bo u mnie wrecz przeciwnie, rozpacz, w nic sie
                        na wiosne nie zmieszcze. Wszystko przez ten bezruch. jak tu chodzic z kijkami w
                        taka pogode ?
                • dado11 Gaudio! 26.03.09, 22:49
                  Moje wieeeelkie gratulacjesmile 19 kilo? toż to rewelacja! a ja tu się
                  przechwalałam jakimiś marnymi sześcioma... (niemniej i tak byłam z nich dumna).
                  Jak to zrobiłaś i jak długo już walczysz? odśnieżanie, rozumiem, należało do
                  ćwiczeń fizycznych wspierających? wink
                  Pozdrawiam i pozostaję z japą rozdziawioną z zazdrości!
    • luiza-w-ogrodzie Jesienny piatek 26.03.09, 23:50
      Po wczorajszym goracym i dusznym dniu oraz wieczornej burzy noca
      przyszla zmiana pogody z poludnia w zwyklej formie czyli jako zimny
      swiszczacy wiatr. Dobrze sie zasypialo przy jego szumie w koronach
      jacarandy i cyprysow sasiada. Wstalismy dzisiaj do szarego poranka i
      przelotnego deszczu a zeby siedziec na werandzie musialam zalozyc
      dlugie spodnie, bo zrobilo sie chlodno. Ale jest dobrze: nie trzeba
      podlewac ogrodu a chlod sprzyja naszym weekendowym planom
      karczowania drzew :o)

      Mam stos pracy, wiec niedlugo tu zabawie, tylko szybko cos skrobne:
      Ewelino, trzymam kciuki za zdrowie Twojego psa. Gaudio, uwazaj na
      kregoslup przy takich robotach, reka to jeszcze nic. Dado, z
      usmiechem ogladam zdjecia Twojego pieknego zakatka swiata,
      pamietajac wizyte przed dwoma laty. Jutko, ostatnio duzo milczysz,
      mam nadzieje ze sie nie przepracowujesz. Fed, zycze szybkiej
      szczekowej rekonwalescencji. LX, pokazuj sie tutaj czesciej. Foxie,
      gratulacje rocznicy dojrzalosci (zwiazku) :o) Joujou, niech pogoda
      Tobie sprzyja i wygoni metny nastroj przedwiosnia.

      Pozdrawiam Was wszystkie
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Jesienny piatek 27.03.09, 00:38
        Pozdrawiam rowniez, Luizo, ach te twoje dlugie spodnie - ja juz od miesiecy nie
        zdejmuje swoich sad Czasami nawet zakladam polarowe, jak mroz smile
        Dzisiaj Franio konczy trzy miesiace smile To tyle dobrych wiadomosci smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Jesienny piatek 27.03.09, 02:04
          mammaja napisała:

          > Pozdrawiam rowniez, Luizo, ach te twoje dlugie spodnie - ja juz
          od miesiecy nie zdejmuje swoich sad Czasami nawet zakladam polarowe,
          jak mroz smile

          Pamietam lata temu powrot dzieci z Europy, gdzie spedzilismy pare
          tygodni zima. Po przylocie do Australii powiedzieli ze "to jest
          nienormalne zeby nosic na sobie tyle ubran" i z ulga wskoczyli w
          szorty i krotkie rekawy. Syn nosil koszule z krotkim rekawem nawet
          zima, a corka caly rok chodzi na boso, nawet gdy ma sine stopy,
          latajac po oszronionym trawniku :o)

          > Dzisiaj Franio konczy trzy miesiace smile To tyle dobrych
          wiadomosci smile

          Pogiglaj go ode mnie pod brodka :o) Trzy miesiace! A dopiero co sie
          urodzil!

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
          lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
          • verbena1 Wiosenny piatek 27.03.09, 08:11
            Obudzilo mnie slonce i jasnosc, ach ,jak blogo, niech tak bedzie
            caly dzien.
            Wszyscy zagonieni, odsniezaja, remontuja,odswiezaja sie, swieta juz
            tuz,tuz a co za tym idzie wielkie wiosenne porzadki.
            Foxie swietuje 21 rocznice slubu, gratuluje, ja dochodze tylko do
            polowy i dalej ani ruszsmile
            Zamowiona przez internet drukarka ze skanerem okazala sie tylko
            drukarka,brr, trzeba odeslac spowrotem i kupic normalnie w
            sklepie,wtedy bede widziala. Dado tez sie przekonala jak to jest z
            kupowaniem kota w workusmile
            Milego piatku smile
            • fedorczyk4 Re: Wiosenny piatek 27.03.09, 08:50
              Ale wstrętny egocentryk ze mnie wylazł byłam tak zajęta sobą że nie
              dotarły do mnie takie niusy. Guadia -19 kilo!!!! To niesamowite.
              Wiem jakim kosztem, ale to jest druga dobra strona sytuacji, którą
              widzę. Teraz już mi się nie wykręcisz. Widziałam Cię z nimi, muszę
              zobaczyć bez. Chyba Ci zorganizuję wycieczkę do stolicy i pokazę
              reszcie stolicznych forumek, bo mnie taka duma rozpiera że zaraz
              pęknęwinkOczywiście wszystko tylko za Twoją ewentualną zgodą i
              aprobatą.
              Foxi moje gratulacje. Moje drugie małożeństwo (ort zam.)dobiega
              właśnie 22 lat i też nie mogę wyjść z podziwu dla nas że jeszcze się
              nie pozabijaliśmy i jakoś trwamy, lepiej czy gorzej, ale uparcie i w
              sumie pozytywnie.
              Oszukanym przez internet współczuję. Ja nabywam tylko rzeczy po
              cenach przystępnych. Pomyłki i niemiłe przygody jakoś mnie omijają,
              a jak się trafiają to dotyczą sum, rzędu 10/15 PLN, więc da się
              przeżyć. Czściej mam miłe niespodzianki niż nie miłe. Albo mam fart,
              albo oko. Albo jedno i drugie. A właśnie dotarły do mnie dwie pary
              butów. Jedna wyjątkowo nie dla mnie, od początku przewidziana dla
              Małej Czarnej i obie znakomite. Te moje po prostu obłęne. Nowe od
              Laury Ashley, granatowe z big kokardą, na obcasie. W środku skóra, z
              zewnątrz całe z aksamitu. Obłędne po prostu i darmo dawali.
              Wiosna będzie u mnie granatowa.
              Mammajko ode mnie też pogilgaj Franka.
              Luizo jak zawsze poranek spędziłam z Twoim ogrodem i kawą.
              Jou, ściskam, za Monią i Lx poddtęskniwam. Jutka też się oddaliła od
              nas trochę.
              Ach życie.....
              P.S. Sprawdziłam moje konto na Allegro. Na 182 zakupy z czystym
              sercem mogę powiedzieć że może ok 10, a ito zaokrąglam do góry, było
              nie trafionych. To jest całkiem nieźle moim zdaniemsmile
              • jutka1 Re: Wiosenny piatek 27.03.09, 10:34
                Nie oddalilam sie - czytac czytam, ale niw wiem co napisac. Duzo pracuje, mam
                niedobory snu i odpoczynku, jest szaro-deszczowo-chlodno. Wieczorami albo
                wychodze, albo dogorywam na sofie ogladajac DVD. Od slepienia w komputer bola
                mnie oczy, wiec stos ksiazek lezy i czeka na lepsze czasy. Voila.

                Ale poza tym wszystko w porzadku smile)))
              • mammaja Re: Wiosenny piatek 27.03.09, 10:41
                No tak bardzo wiosennie jeszcze nie jest! pochmurno, +5 C, ale ma byc lepiej.
                powinnam isc na soweanki, a rownoczesnie powinnam sprzatac.
                W niedziele pogliglam Frania od was i od siebie. Tymczasem dowiedzialam sie, ze
                czeka mnie rowniez wizyta "drugich dziadkow".
                No fajowo, tylko zeby moc byla ze mna! A moc gdzies bokami chodzi sad
                Fed, gdzie ty te cudne buty znajdujesz? Musze zaczac szukac!
                Po bezskutecznym zwiedzeniu w zeszym tygodniu sklepow firmowych i zmiarzeniu
                mnostwa butow w cenie 200- 700 zet, nabylam skorzane mokasyny na niewielkim
                koturnie za PLN 30 smile na bazarku. Idealne.
                Nawet jezeli rozleca sie za pare miesiecy to i tak warto. Nie rozumiem nijak
                tego zjawiska. Pozdrawiam obecnych i nieobecnych smile
                • mammaja Re: Wiosenny piatek 27.03.09, 10:55
                  A za miesiac, mam nadzieje, bede tutaj:
                  obiezyswiat.org/index.php?gallery=2595
                  • monia.i Re: Wiosenny piatek 27.03.09, 11:25
                    To ja też wszystkich pozdrawiam smile Jakoś tak ostatnio nie chce mi się nic pisać,
                    być może osłabienie wiosenne mnie dopadło. A od weekendu to przez jakie dwa
                    tygodnie będę zupełnie nie do życia z powodu ukradnięcia mi godziny snu sad
                    Strasznie fajnie jest, gdy dzień się wydłuża - ale przestawienie się za każdym
                    razem sprawia mi trochę kłopotu. Przestawienie się wiosenne, oczywiście - jakoś
                    w drugą stronę idzie mi łatwiutko smile))
                    Jutro Smok mój obchodzi urodziny, więc niby nie obchodzi oficjalnie, ale
                    skrzykuje bliskich - główną atrakcją wizyty ma być oglądanie meczu
                    reprezentacji. No, ale pewnikiem zjeść coś też będą chcieli więc chudy bigosik
                    już czeka, teraz jeszcze myślę nad zmacerowaniem karkówki - muszą mieć goście
                    jakiś podkład pod te gole. Jeszcze jakaś sałatka by się przydała - byle nie
                    pracochłonna bo nic mi się nie chce. Ale coś weny brak, buuu sad
                    Uściski i miłego dnia wszystkim smile
              • en.ej Re: Wiosenny piatek 27.03.09, 12:19
                Jak przystało na zodiakalną wagę, dzisiaj szala zdecydowanie przechylona na
                lenistwo smile
                Wieczorkiem malunek na łepetynę zostanie położony
                a rano wypad na cały tydzień.
                Zaczynam tym chudnącym zazdrościć, bo tak jak Mammajka mam trudności z wbiciem
                się w zeszłoroczne szmatki sad
                Fed, wklej fotkę tych cudeniek.
                A tak na marginesie, może kupujące na allegro zdradzą swoje loginy, żebyśmy
                między sobą nie konkurowały i niechcący nie podbijały ceny.
                Muszę przyznać, że tak jak Fed,
                mam trochę szczęścia do ludzi.
                Na 780 kupionych wystawiłam 3 osobom negatywa a nie trafionych miałam 2 pary
                pantofli, które bez problemu wymienili, jedne kozaki i 2 bluzki. Z cięższych
                reklamowałam łóżko, które w ciągu tygodnia wymienili.
                Miłego weekendu smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka