No wiec jest to sprawa bardzo mnie ostatnio dotyczaca,wprawdzie TEORETYCZNIE,ale zawsze.No wiec rzecz ma sie tak:Jak wiecie mam internet(prawie od roku),poszerzył sie przez to krąg moich znajomych(wprawdzie tylko internetowych ale jak na taka domatorke jak ja to i tak duzo)istnieje przecież mozliwość "skonsumowania" znajomości zwłaszcze,ze kilka osób(w tym i panowie) z mojej mieściny,zwłaszcza taki jeden co to o nim juz pisałam i wiemy jak wygladamy nawzajem,niestety jakoś oprócz ciagłego ,serdecznego pisania nic nas nie łaczy i to chyba za obopólną zgodą,bo takie z nas rodzinne "zwierzaki".Nie przeszksdza to jednak mojemu mężowi "mieć pewne podejrzenia".Bo to za sprawa kochanego psiu troszke zeszczuplałam,włosy zapuśiłam(nosze naprawde taką dziewczęca kitke ale teraz jasny blond)uśmiecham sie częściej,nawet do obcych.
No,więc mój PAN I WŁADCA doszedł do wniosku ,ze jest juz taki do niczego

,ze ja mam pewno jaki romans,no bo jaki moze być inny powód?A ja już tak mam,ze jak mnie o co posadzają to sie zaczynam zastanawiać,a moze jednak zrobić"to" i nie wysłuchiwać głupot na darmo?No ,bo przeciez juz tyle rzeczy za mną a to ciagle "przed",23 lata po ślubie i ani mi to do głowy nie przyszło,czy to normalne?Stanęłam więc przed lustrem,popatrzyłam obiektywnie i co widzę?No
moze swoje lata juz mam(45 jakby kto jeszcze nie wiedział

)ale prasować mnie jeszcze nie trzeba,wymiary tez jak na blondynke w normie,czyli trochę więcej niż trza(160-wzrost,98-biusti biodra,78-pas)no to moze jaki jeszcze by sie nawinął?W internecie raczej nie,bo jak pisałam mam szczęście do PORZADNYCH,ale gdzie indziej?Tylko czy warto?Moze macie jakies doświadczenia w tym względzie-napiszcie,zwłaszcza w okresie karnawału pare dobrych rad sie przyda.Ruda-co jej jakos dobry humor nie przeszkadza

)).