Dodaj do ulubionych

брусничная

19.08.07, 13:20
Witam.
Proszę o przetłumaczenie słów:"стольная брусничная".
Sprawa dotyczy smacznej nalewki kupionej w Moskwie.
Z czego to jest robione;myślę,że to coś z lasu.
Obserwuj wątek
    • metelica Re: брусни 19.08.07, 14:39
      Nie wiem,czy dobrze znasz rosyjski.
      Na tej stronce
      www.ost-group.ru/index.php?option=com_content&task=view&id=79&Itemid=93
      jest opisane,co to jest "Стольная", jak i z czego produkują.

      Dalej jest konkretnie opisana "Стольная брусничная" [ druga od końca
      stronki ]


      Co dotyczy samej nazwy,tlumaczenie

      "cтольная" -
      stare slowo od "стол" w znaczeniu "престол"

      kiedyś na stolicę mowili "стольный град"

      czyli "cтольная" - to,co i "stolicznaja" smile


      "брусничная" - od "брусника"
      czyli "borówka" po polsku
      ale to jest wlasnie odmiana "borówka brusznica, borówka czerwona" -
      lac. Vaccinium vitis-idaea
      upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/0/03/BorowkaBrusznica.jpg

      • mareka1 Re: брусни 19.08.07, 16:36
        Rosyjski znam raczej słabo. Szukałem tłumaczenia poprzez różnego rodzaju
        słowniki online i nic nie znalazłem
        Dziękuję za wyczerpujące info.
        • metelica Re: брусни 19.08.07, 18:48
          No to znaczy,ze moje info nie jest wyczerpujacym,jezeli nie znasz
          rosyjskiego na tyle,zeby przeczytac,z czego dokladnie zrobiona
          "Стольная брусничная" [ "stolicznaja borówkowa"?] smile

          Oprócz borowki czerwonej, wody,cukru i spiritusu,to jeszcze dodaja
          koniak, cynamon i skorkę pomaranczy, sok jabłkowy [na spiritusie?
          nie wiem,jak dokladnie przetlumaczyc "spirtowannyj"], miód lipowy,
          kwasek cytrynowy.



          • mareka1 Re: брусни 19.08.07, 21:07
            Tak czy inaczej miałem niezłego niucha wyczuwając las.
            Jeszcze raz serdeczne dzięki.
            • sedona Re: ?????? 19.08.07, 22:09
              A mnie wlasnie narobiliscie smakusmile
              • metelica Re: ?????? 19.08.07, 22:55
                sedona napisała:

                > A mnie wlasnie narobiliscie smakusmile


                A wiesz,ze ja juz w pierwszym swoim poscie chcialam napisac do
                autora wątku,ze narobil mi smaka? smile I juz napisalam to,a pozniej
                skasowalam: kto wie,co mógł pomyslic o mnie smile

                Wlasciwie,to smak mam nie tyle na "stolną brusniczną" smile,ile na
                brusnikę. Kiedyś sasiedzi [w Rosji] czestowali mnie kapustą z
                brusniką - sybirskie danie. Pyycha! Dzisiaj caly dzień o tym
                wspominam!

                • qubraq Re: ?????? 19.08.07, 23:49
                  metelica napisała:

                  > .....
                  > Wlasciwie,to smak mam nie tyle na "stolną brusniczną" smile,ile na
                  > brusnikę. Kiedyś sasiedzi [w Rosji] czestowali mnie kapustą z
                  > brusniką - sybirskie danie. Pyycha! Dzisiaj caly dzień o tym
                  > wspominam!

                  Do dzisiaj mam jeszcze gdzies w domu ostatni sloik usmażonej prawie
                  30 lat temu konfitury brusznicowej z brusznic nadmorskich z rejonu
                  Grzybowa kolo Ustki. Nazbieralismy tego ze 20 litrow i wszystko
                  wysmażylismy. Więc Metelico zastawiam pulapkę moze się dasz złowić
                  na brusznice bez wyjeżdżania do Rosji. Z kapustą jeszcze nigdy nie
                  jadłem, podajemy ją raczej jako "garni" w miseczce do różnego rodzaju
                  mięs pieczystych ale nie wędlin choć moze z szynką byłaby fajna...
                  Natomiast czytając to co napisano w przywolanym przez Ciebie linku
                  przestalem rozumiec znaczenie słowa "nastojka"; ja rozumialem ze
                  nastojka znaczy dokladnie tyle co polska "nalewka" czyli jakies
                  owoce czy zioła nalane roztworem alkoholowym, czasem z dodatkami
                  takimi jak cukier czy miod itp i stojaca tygodniami miesiacami czy -
                  jak u mnie - latami aż wyciągnie z owocu "ile się da" smaku i koloru!
                  A tu czytam, ze nie ma owocow brusznicy nalanych spirtem i stojących
                  np rok tylko jest sok z brusznicy albo kliukwy albo z riabiny dodany
                  do spirytusu i dodatkow przyprawowych takich jak miod, koniak czy
                  cynamon i skorka cytrynowa...i cześc, i juz - na stół; a moze to inna
                  technologia polegajaca na nastawianiu na dlugie stanie soku owocowego
                  ze spirytusem - cos takiego jak polska "tata z mamą" czyli pół na
                  pół spiryt z sokiem wiśniowym i dodatki smakowe i juz?
                  Jakie jest wlasciwie znaczenie slowa "nastojka"? Pytam bo sam czesto
                  go uzywam w rozumieniu naszej nalewki...

                  • cepob Ale jaja. 20.08.07, 09:47

                    Kubrak, przeszedłeś sam siebie. Trzymasz w domu przetwory od 30
                    lat?smile))
                    • cepob Re: Ale jaja. 20.08.07, 18:00

                      Tak sobie pomyślałem że mogę z Kubrakiem zrobić jakieś drobne
                      interesy.Znam w Krakowie właściciela sklepu z
                      osobliwościami.Prowadzi ten sklep na Sławkowskiej z wypreparowaną
                      głową nosorożca nad wejściem.Można tam kupić dosłownie wszystko byle
                      stare i w dobrym stanie. Z dziwnych przedmiotów pamiętam XIXwieczną,
                      drewnianą sztuczną nogę. Brązową, prawie czarną ludzką
                      czaszkę,pornograficzne fotografie a`la Pola Negri.Była też mumia
                      pawiana, jakieś flakony z miksturami dla fryzjerów ale conajmniej
                      stuletnie.
                      Poszperaj Kubrak w swoich szpargałach, zrób specyfikację a ja
                      gościowi przekażę.
                      Sądząc po po tym że masz 30letnią konfiturę to możesz mieć 70letnią
                      pastę do zębów, 5 letni rosół z makaronem, bigos 45letni, grzybki
                      suszone jeszcze przed rewolucją, 32letni tort czekoladowy.... itd.
                      Kumpel odkupi i założy nowy dział osobliwości- SPOŻYWCZY!!
                  • metelica Re: ?????? 20.08.07, 17:23
                    Nalewka "stolnaja brusnicznaja" robi sie nie z soku brusniki,a z
                    morsu. Co to jest mors? Nie wiem,jak to jest po polsku,napewno
                    polski mors - to co innego,niz mors w Rosji smile Mors u nas - to taki
                    napój. Tutaj jest dobrze opisane:
                    russiandrink.net.ru/mors.html
                    i jest też przepis na mors brusnicznyj.

                    Hастойка to po polsku nalewka [tak jest w slowniku].

                    Na mocnych trunkach nie znam sie dobrze. Dla tego nic wiecej
                    powiedziec nie moge smile

                    PS. A kapusta z brusniką -to taka salatka.
                    Kapusta kiszona + моченая [nie wiem,jak to po polsku] brusnika,do
                    tego przyprawy.

                    • qubraq "Mors" to chyba moszcz... 20.08.07, 17:57
                      metelica napisała:

                      > Nalewka "stolnaja brusnicznaja" robi sie nie z soku brusniki,a z
                      > morsu. Co to jest mors? Nie wiem,jak to jest po polsku,napewno
                      > polski mors - to co innego,niz mors w Rosji smile Mors u nas - to
                      > taki napój.

                      Tyle to i ja sie doczytałem ze słownika rosyjsko-polskiego Pani Samek
                      że mors to napój ale tak na zdrowy rozum to chyba nie ma czystszego
                      napoju brusznicowego jak zwykly, niczym niedoprawiony sok wycisniety
                      na sokowirówce z jagód brusznicy, prawda?
                      Jest u nas jeszcze takie slowo mało znane "moszcz" i to chyba będzie
                      to! ale to nie jest typowa nalewka! Nalewka to brusznice umyte z
                      kurzu wrzucone do słoja i zalane roztworem alkoholowym! a "nastojka"
                      bo to stoi i stoi aż sie z tego zrobi ósmy cód świata!
                      I teraz juz nie wiem czy ta mieszanina surowego soku z brusznicy i
                      alkoholu stoi długo tak jak nalewki czy tez po dniu czy dwoch na
                      "przegryzienie" się, jest butelkowana i jazda do sklepu!...

                      > Tutaj jest dobrze opisane:
                      > russiandrink.net.ru/mors.html
                      > i jest też przepis na mors brusnicznyj.

                      dzieki zaraz poczytam sobie to znaczy bede usilował zrozumiec to co
                      przeczytam...

                      > Hастойка to po polsku nalewka [tak jest w slowniku].

                      zgadza sie ale jeszcze musze zajrzec do Ożegowa! A propos czy jest
                      dostępny na rynku jeszcze inny słownik etymologiczny rosyjsko-
                      rosyjski?

                      > PS. A kapusta z brusniką -to taka salatka.
                      > Kapusta kiszona + моченая [nie wiem,jak to po polsku] brusnika,do
                      > tego przyprawy.

                      Ja myslałem ze gotowana: "pół na pól" kiszona z surową, podsmażona
                      najpierw na cebuli na maśle plus grzyby suszone i jakies przyprawy -
                      taka wegetariańska i dopiero do tego obok na talerzyku konfitura
                      brusznicowa; nie myslalem ze to surowka z kiszonej kapusty okraszona
                      brusznicą "moczeną", ale moze sprobuje zwyczajna surówkę z kiszonej
                      kapusty wymieszać z łyżka konfitury brusznicowej! Zobaczymy jaki to
                      smak... smile)
                      • metelica Re: "Mors" to chyba moszcz... 20.08.07, 20:10
                        qubraq napisał:

                        > Jest u nas jeszcze takie slowo mało znane "moszcz" i to chyba
                        będzie
                        > to!


                        Niestety,nie mam teraz czasu,zeby pogoworit' po duszam smile
                        Odpowiem króciutko.

                        Moszcz to chyba nie jest nasz rosyjski mors,a nasze cусло ["susło"].
                        Ale nie jestem pewna.


                        > A propos czy jest
                        > dostępny na rynku jeszcze inny słownik etymologiczny rosyjsko-
                        > rosyjski?


                        Tak,są jeszcze inne slowniki,oprocz Ożegowa. W necie tez są.

                        Slownik W.Dala:
                        dic.academic.ru/library.nsf/enc2p/

                        Slownik D.Uszakowa:
                        dic.academic.ru/library.nsf/ushakov/


                        • qubraq Re: "Mors" to chyba moszcz... 21.08.07, 00:36
                          metelica napisała:

                          > Moszcz to chyba nie jest nasz rosyjski mors,

                          Chyba masz racje bo moszcz jest czystym sokiem wycisnietym z jagód
                          owocow lub warzyw, powtarzam czystym sokiem natomiast mors jest juz
                          slodzonym napojem zrobionym z soku owocowego i czegos tam jeszcze!
                          natomiast susło to znaczy po polsku "zacier", z zacieru się pedzi w
                          gorzelni alkohol a w domu bimberek czyli berbeluchę!
                          dic.academic.ru/dic.nsf/enc2p/361458

                          > Tak,są jeszcze inne slowniki,oprocz Ożegowa. W necie tez są.

                          Bardzo dziekuje za linki! Nie ma nic nowszego?
                        • qubraq Susło... 21.08.07, 00:43
                          Mialaś jednak częściowo rację:
                          dic.academic.ru/dic.nsf/enc3p/285186
                          ...2) Отпрессованный сок винограда.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka