marghot 25.10.04, 08:15 Po pierwsze czym może być spowodowane? Nie jest to jedynie parcie na pęcherz i nikłe ilości moczu, a częste i w miarę obfite bieganie do toalety. Czy można temu jakoś zaradzić? (może jest to jakieś podziębienie?) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
deczi Re: Częste oddawanie moczu 25.10.04, 09:11 A nic Cię nie boli przy tym? Może to być podziębienie (niestety, spodnie biodrówki i kuse bluzeczki są zdradzieckie...), a może usuwanie nadmiaru wody z organizmu. Czy masz tendencję do zatrzymywania wody i obrzęków? Piesz dużo w ciągu dnia? Pozdr. D. Odpowiedz Link
marghot Re: Częste oddawanie moczu 25.10.04, 09:56 Nic mnie nei boli. Kusych ciuszkow nie nosze wogole (to nei ten styl) ;) Zatrzymywanie wody? cóż,biorę hormony i może faktycznie czasem mam. Obrzęki? raczej nie. Odpowiedz Link
deczi Re: Częste oddawanie moczu 26.10.04, 09:37 Jeżeli nic Cię nie boli, a bieganie do WC jest czasowe (zakładam, że nie trwa to od wielu lat), to przychodzi mi do głowy tylko wydalanie zatrzymanej wody. Przy podziębieniu najczęściej pojawia się dodatkowo ból i podwyższona temperatura. Zresztą jeżeli nie obnosisz o tej porze roku gołego pępka;-) i nie przesiadujesz na wyziębionym podłożu, to raczej nie jest przeziębienie. Czy miałaś kiedykolwiek jakieś dolegliwości ze strony nerek, pęcherza i spółki? Takie rzeczy ciągną się latami i trudno ich nie zauważyć. Po przebytym w dzieciństwie zapaleniu miedniczek nerkowych wystarczy mi teraz najlżejszy podmuch wiatru, żeby zaczęła się jazda. I wcale nie latam z pępkiem na wierzchu, staram się nosić ciepło. Jednak dla pewności zrób badania, żeby wykluczyć coś poważniejszego. Poziom cukru i takie tam. Konsultacja z urologiem nie zawadzi. Forum w końcu nie jest wyrocznią. Pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
marghot Re: Częste oddawanie moczu 26.10.04, 13:48 Dzięki :) Lekarz w planach na przyszły tydzień. Mi to na nerwy wygląda. Dopada mnie raz na kilka miesięcy i trwa ok. 2 dni. Odpowiedz Link
deczi Re: Częste oddawanie moczu 27.10.04, 08:58 Ooo, właśnie;-) Na to nie wpadłam, a przecież sama tak miewam, kiedy jestem czymś poddenerwowana. Na szczęściew nie trwa to długo i lepsze to niż jakieś skręty kiszek;-)) A lekarza to swoją drogą trzeba raz na jakiś czas nawiedzić. Powodzenia, D. Odpowiedz Link