wojtekrylski
06.04.05, 11:46
W zeszłym roku w sierpniu gazowałem u gaziarza w Siedlcach Opla Astrę I (1.6
8v). Założono mi instalację Landi II generacji z emulatorem. Do tej pory
wszystko było w porządku (chociaż na benzynie obroty silnika falowały, czasa
mi tak mocno, że trudno było mi doprowadzić do przekroczenia 2 tys. obrotów i
automatycznego przełączenia na gaz), ale ostatnio "wariuje" mi kontrolka
Check-engine. Raz się zapala potem gaśnie. Byłem z tym problemem u jakiegoś
majstra podłączył autko do kompuetera i skasował błąd. Przejechałem jakieś 3
tys. km i znowu się zaświeciła...
Ostatnio kolega mnie "pocieszył", że to normalne, bo jak się jeździ na gazie
to często to ustrojstwo się pali i nikt jeszcze na to sposobu nie wymyślił,
jemu też się paliło a mimo to jeździł i nic się nie stało.
Ale z tego co pamiętam to u mnie zastosowanie emulatora (albo czegoś innego,
w każdym razie ja to powinien mieć) miało "oszukiwać" komputer i ta kontrolka
miała się nigdy nie palić...
Proszę o radę, skąd może się brać przyczyna zapalania się tej kontrolki, czy
warto to naprawiać i co z tymi falującymi obrotami silnika na benzynie