Dodaj do ulubionych

wkurzyłam się

19.11.05, 20:22
umowilam sie wczoraj na cc, ze wzgledow kardiologicznych w panstwowym
szpitalu, nie dosc ze BYLAm umowiona, byl moj gin, ciaza donoszona, to jeszcze
zamiast wziac mnie na sale zrobili mi test osytocyny, zeby wywolac skurcze!
dla mnie debilizm meczylam sie prawie cala noc skurcze byly wg lekarzy za male
do cc! po jaka cholere mam miec cc? skoro mecza mnie i wywoluja skurcze, nie
pilam nic 48godz, nie jadlam rowniez po czym wypisali mnie do domu! mowie Wam
jestem masymalnie wkurzona!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • driadea Re: wkurzyłam się 19.11.05, 20:26
      W niektórych szpitalach przed cięciem, nawet tym planowym, wywołują skurcze, to
      podobno lepsze dla macicy, która lepiej się potem obkurcza.
      Ja miałam tzw. cięcie na zimno, czyli po prostu mnie pocięli, bez żadnej akcji
      porodowej.
      No niestety, ale warto wcześniej wiedzieć jak wygląda cesarka elektywana w
      konkretnym szpitalu.
      To co, idziesz jutro na cc?
    • magkow14 Re: wkurzyłam się 20.11.05, 22:17
      Nie masz powodu do tego, aby się wściekać, cesarskie cięcie na zimno może byc
      przyczyna wielu powikłań, stąd lekarz wywoływał u Ciebie skurcze. Jednym z
      powikłań jest większe ryzyko krwotoku.
      Pozdrawiam.
      • przeciwcialo Re: wkurzyłam się 21.11.05, 07:49
        zgadza sie. na zimno gorzej sie znosi.
        • olunia24 Re: wkurzyłam się 21.11.05, 09:39
          ja miałam na zimno i odpukać 4 tyg.po i wszystko ok

          nie ma reguły

          pozdr,
          • driadea Re: wkurzyłam się 21.11.05, 11:19
            A ja sie nie zgadzam - na zimno nie znosi się gorzej, jestem nawet przekonana,
            że dużo lepiej - po prostu idziesz na oddział i już, a na skurcze trzeba
            czekać, trzeba je mieć, jakoś (w mniejszym lub większym stopniu) przeboleć.
            Cięcie ze skurczami na pewno nie jest lepiej znoszone.
            Chodzi wyłącznie o ryzyko powikłań ( macica, która bya cięta na zimno, może z
            opóźnieniem się kurczyć, bo nie miała "Sygnału porodowego" w postaci skurczów;
            krwotok).
            Ja, mimo wszystko, jestem zwolenniczką cięcia na zimno.
            • blacky5 Re: wkurzyłam się 21.11.05, 20:01
              Ja też miałam na zimno i odpukać wszystko jest ok!!!
    • halszkabronstein Masz prawo być zła ! 13.12.05, 01:08
      Rozumiem drogie forumowiczki ,że cesarka tzw.' na zimno ' może być gorzej
      znoszona (choc nie wiem po co w takim razie jakies ' wielkie skurcze ' ), ale
      mnie niepokoi inna kwestia - agi4 bedąc w szpitalu najwyrażniej nie dostała na
      ten temat żadnej informacji ! Chyba zgodzicie się ze mną ,że kobieta oczekująca
      na poród jest z różnych względów zaniepokojona ,poddenerwowana , przerazona itp
      ( choc moze są wyjatki wśród Was ) i obowiązkiem lekarza jest informowanie
      pacjentki w miare możliwości i uspokajanie jej .. ponadto , wywoływanie skurczy
      tylko po to by kogoś wysłać do domu i mi wydaje sie jakieś.. mało poważne ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka