Poradzcie predko!

10.02.04, 07:50
No wiec dostalismy potwierdzenie, ze dwoje ludzi z Polski przyjezdza do nas w
przyszlym tygodniu na szkolenie. To oficjalnie. Nieoficjalnie powiedziano nam,
ze nie znaja ani niemieckiego ani angielskiego. Ja sobie tego osobiscie
wyobrazic nie moge, choc z drugiej strony zostalam poproszona o pomoc w
tlumaczeniach.. No wiec kolega prosi mnie, abym - znowu nieoficjalnie -
zapytala per mail, czy wladaja, czym i w jakim stopniu. I tu moje pytanie:
wypada? Moga sie przeciez wkurzyc, obrazic czy cos tam jeszcze. Moze
grzecznie i przebiegle zapytac, czy beda sie po angielsku czy raczej po
niemiecku porozumiewac? Co myslicie o tym? Wypada, czy nie wypada?
Musze to dzis zalatwic, kolega nalega, a ja mu jestem przysluge winna.
    • szfedka Re: Poradzcie predko! 10.02.04, 07:58
      Basiu! Najlepiej sie zapytac czy goscie znaja niemiecki czy macie nastawic sie
      na angielski, bo tez musicie wtedy dobrac ludzi z umiejetnosciami w angielskim.
      Wywin to ze chodzi o Wasz dobor ludzi :)
      Pozdrawiam
    • chris-joe Re: Poradzcie predko! 10.02.04, 08:01
      basiu najdrozsza,
      ta dwojka ludzi przybywa- jak by to powiedziec?- za bisnesem. W biznesie- jak
      by to powiedziec?- porozumienie- sprawa wazna. Uprzejme pytanie typu: "w jakim
      jezyku wolelibyscie sie porozumiewac", tuz obok uprzejmego powitania- jak by to
      powiedziec?- jest bardzo na miejscu.
      W najgorszym razie, nie daj boze, przypadnie ci nudne i meczace zajecie
      tlumacza:)
    • basia553 Re: Poradzcie predko! 10.02.04, 08:36
      To dobry pomysl aby im zabajerowac, ze to o nasze przygotowanie chodzi a nie
      ich! Tak zrobie. Mam nadzieje, ze nie bede musiala tlumaczyc, bo mi brak
      polskich slöw! Jakby nie bylo, dopiero tu na forum dowiedzialam sie, ze
      tastatura to nie polskie slowo!
      Dzieki!
      • szfedka Re: Poradzcie predko! 10.02.04, 09:08
        Nie prtzejmuj sie tym ze nie znasz polskich slow, powiedez ze nie znasz
        fachowych okreslen w polskim i prosisz o pomoc i wyrozumnienie.
        W tamtym roku podczas pobytu w Polsce przyszlo mi tlumaczyc na szwedzki pana z
        BHP zupelnie mi nieznana dziedzina. Na dokladke pan, jak to na Polaka
        przystalo, mowil ozdobna, zawila polszczyzna, lawirowal w jezyku niesamowicie.
        Musialam caly czas mu przerywal bo zdania mial dlugasne i skomplikowane.
        Rzucalam zartami na lewo i prawo i jakos tam poszlo. Pomagali mi pozniej sami
        a zadowolenie bylo bardzo duze. No i sama tez sie troche nauczylam :)
        Take it easy ;)
        • maria421 Re: Poradzcie predko! 10.02.04, 10:04
          Moja rada jest taka sama, jaka dali Ci juz inni.

          Tylko nadziwic sie nie moge, ze wysyla sie z Polski na szkolenie do Niemiec
          ludzi nie wladajacych zadnym obcym jezykiem.
          Gdyby nie bylo Ciebie w firmie (bo chyba bedziesz tlumaczem), to jak by sie to
          szkolenie odbylo? Na migi?
          • basia553 Re: Poradzcie predko! 10.02.04, 10:24
            Wlasnie dostalam odpowiedz od tej pani z "ekipy", ze preferuja angielski.
            Znaczy sie, ze ich szefowie z Francji pieprzyli dyrdymalki, ze tacy niekumaci.
            Inna sprawa, ze czesc tego szkolenia mam ja przeprowadzic, a ja angielskiego
            nie znam, wiec faktycznie bede sie po polsku gimnastykowac. Tyle, ze ja mimo
            nieznajomosci jezyka uzywam wielu zwrotöw po angielsku, bo taki jest jezyk
            programu. Ladny groch z kapusta, prawda?
    • jutka1 Re: Poradzcie predko! 10.02.04, 10:34
      Basiu, czy to jest to samo szkolenie, ktore ma Cie przyniesc w moje strony?
      jesli tak, to przysli emalie ze szczegolami (daty etc.),

      bitte szejn, czüs (sie zna ten niemiecki ;))))))))))))
      • basia553 Re: Poradzcie predko! 10.02.04, 10:47
        Tak, Jutka, to sa ci agenci. Ale poniewaz möj szef w miedzyczasie sobie
        przypomnial, ze musi jechac na narty, to oni beda ten tydzien u nas, potem
        wröca do Twojego Heimatu (sa gdzies od Jeleniej Göry) i w marcu jedziemy do
        Paryzewa. Jeszcze sie zamelduje.
        Ale przypomnialo mi sie, ze widzialam w niedziele rewportaz z Twoich stron (nie
        mam compa, uzywam TV): wies Kolaniec - znasz? Dowiedzialam sie ciekawych rzeczy
        o przesiedleniach, wysiedleniach, odwiedzinach po latach itd. Bardzo dobry
        film, bez emocji wrogich czy tp. Okazuje sie, ze wcale nie wiedzialam, jak to
        po wojnie bylo "organizowane"! Ciekawe bylo.
        • jutka1 Re: Poradzcie predko! 10.02.04, 10:56
          basia553 napisała:

          > Tak, Jutka, to sa ci agenci. Ale poniewaz möj szef w miedzyczasie sobie
          > przypomnial, ze musi jechac na narty, to oni beda ten tydzien u nas, potem
          > wröca do Twojego Heimatu (sa gdzies od Jeleniej Göry) i w marcu jedziemy do
          > Paryzewa. Jeszcze sie zamelduje.
          **********
          OK. daj znac.

          > Ale przypomnialo mi sie, ze widzialam w niedziele rewportaz z Twoich stron
          (nie mam compa, uzywam TV): wies Kolaniec - znasz? Dowiedzialam sie ciekawych
          rzeczy o przesiedleniach, wysiedleniach, odwiedzinach po latach itd. Bardzo
          dobry film, bez emocji wrogich czy tp. Okazuje sie, ze wcale nie wiedzialam,
          jak to po wojnie bylo "organizowane"! Ciekawe bylo.
          *********
          Nie znam wsi Kolaniec. Nigdy nie slyszalam, ale przeciez w Heimacie tych wsi i
          wsi od groma... a historia powojenna regionu jest zaiste ciekawa, malo sie o
          tym w PL mowilo, dopiero od jakiegos czasu pewne tematy sa poruszane.
          Pamietam, jakies 2 lata temu chyba Rzeczpospolita miala sporo na ten temat w
          weekendowych rozowych kartkach, czyli plus minus.

          Basiu, jesli interesuja Cie klimaty tego regionu, serdecznie polecam ksiazki
          Olgi Tokarczuk. Dobra literatura, duzo taktu i sympatii jak pisze o historii
          Dolnego Slaska.

          serdecznosci,
          Jutka
Pełna wersja