clairejoanna
26.04.04, 23:27
Jak lezalam w tym szpitalu na Krzykach (dziesiec dni, jak ktos by sie pytal)
zaczelam czytac wybor wykładów Freuda. Bardzo ciekawe, tylko... no, trochę
przesadza, uważam. Wierzę w jakąś tam podświadomość, ale trudno mi uwierzyć,
że każda najmniejsza czyność jest prowokowana przez podświadomość. A co Wy o
tym myślicie? Jak bardzo jestesmy sterowani przez podświadomość, ile procent
naszych czynów jest wykonana na prawdę świadomie?
Pozdrowienia,
CJ