xurek
26.05.06, 22:09
Odmeldowuje sie na tydzien i troche, jutro rano lecimy z Behemotem do Polski.
Timing jak na niewierzaca wybralam idealny: sobota i niedziela w
Krakowie :)). Wczoraj kumpel zadzwonil, ze podczas pobytu Papy w Krakowie
totalna akloholiczna prohibicja, wiec bedzie weekend o suchym pysku :)).
Behemot postanowil zapakowac dwie flaszki wina na wszelki wypadek :), choc
obie nie bardzo wierzymy, ze to naprawde prawda i ze dotyczy rowniez barow
poznym wieczorem.
PS: Jutka, masz poczte.