23.02.04, 13:39
Witam
Czy możecie podzielić się swoimi doświadczeniami i opiniami w zakresie
spędzania wakacji?
Wszyscy razem (tzn. Dzieci i Wy)? Mąż jedzie sam z dzieckiem/dziećmi?
Gdy dzieci w równym wieku, to wspólne wyjazdy jakoś do mnie przemawiają, ale
co robić przy różnicy kilkunastoletniej?
Jak to u Was wygląda?
Pozdrawiam
Kaśka
Obserwuj wątek
    • joola_edziecko Re: wakacje? 23.02.04, 15:05

      Połowę wakacji dzieci spędzają z nami. Niestety ze względu na małe fundusze, z
      reguły w naszym miejscu zamieszkania sad Jeśli jest taka możliwość, zabieram
      starszaki do mojej mamy na wieś. Mam nadzieję, że w tym roku uda nam się
      wyjechać gdzieś razem. Choćby pod namiot. Różnica w wieku dzieci nie ma
      znaczenia. Igorek przepada za starszym rodzeństwem, a ja staram się nie
      obarczać ich pilnowaniem małego.
    • nooleczka Re: wakacje? 23.02.04, 15:51
      Miedzy synem mojego m a moim synem jest 4,5 roku różnicy. czy to dużo, czy
      mało? W każdym bądź razie wakacje czasami spędzamy razem, w czwórkę -tzn. nie
      całe, ale jakieś 2 tygodnie. Kiedyś byliśmy nad morzem, w Jastarni, a rok temu
      byliśmy nad Zalewem Sulejowskim. Oba wypady wspominam bardzo miło. Co Cię
      konkretnie interesuje?
      Pozdrawiam
      Ania
      • konkubinka Re: wakacje? 27.02.04, 10:40
        my spedzamy wakacje jeden misiac z malgosia i zazwyczaj wtedy organizujemy
        wyjazdy, razem oczywiscie.Tak samo ja jezdzilam z ojcem i macocha , dalej
        jezdze i teraz zabieram dzieci.Nie widze problemu jesli chodzi o wiek
        dziecka.Wszystko mozna przystosowac
        • kasia-j Re: wakacje? 13.04.04, 11:34
          Czytając Wasze wątki czasami Was podziwiam. Próbujecie stworzyć "wspólną
          rodzinę". Hmm a ja jakoś sobie nie wyobrażam wspólnych wakacji. Gdy byliśmy
          sami, to na kilka dni jechałam z Mężem i Małym (pozostały czas Maż był sam z
          Małym). Teraz jakoś nie za bardzo to widzę. Synek jest mały, nie ma jeszcze
          roku, tamto dziekco to prawie dorastający młodzieniec (13 lat) i jak mam jechać
          na wakacje, żeby siedzieć z Synkiem, bo Tata musi jakoś zorganizować czas
          Starszemu, to nie za bardzo to widzę. Pomijając kwestie, że Synek jest za mały
          na wojaże typu Egipt, czy Turcja, a tam chce jeździć Starszy smile.
          No cóż, ja posiedzę w domu z Małym, a Tata znów pojedzie na zagraniczne wojaże.
          Ja nie widzę zainteresowania ze strony Starszego Małym (jedyne zainteresowanie,
          jakie wykazał jeszcze jak byłam w ciąży, to właśnie kwestia, czy będzie mógł z
          nami jeździć na wakacje) i jakoś nie wierzę w te "więzy krwi" smile.
    • bsl Re: wakacje? 27.02.04, 15:32
      ja będąc jeszcze z moim mężem , zabieraliśmy jego córkę na wakacje różnica
      między dziewczynkami jest 10 i 11 lat , było super , dzieci wtedy były jeszcze
      małe tzn . nasze dzieci ale rozłożyliśmy sobie tak wyjazd że kazdego wieczoru
      któreś z nas zostawało z dzieciakami żeby mąz z córką , ja z mężem i córka jego
      ze mną mogliśmy wyjśc , nie taki diabeł straszny smile))
    • judytak Re: wakacje? 13.04.04, 11:58
      jak swoich dzieci jeszcze nie mielismy, bylismy parę razy na wyjazdach w
      składzie "ojciec, jego córki i jego żona"
      kiedy nasza córka miała niecały rok, ja przesiedziałam z nią całe lato u moich
      rodziców, a mąż zasuwał w pracy, nie myśląc o wakacjach
      jak nasza córka miał niecałe 2 lata, młodsza córka męża jeszcze pojechał z nami
      na kilka dni, ale też była już średnio zainteresowana wspólnymi wyjazdami
      (miała 15 lat)
      a starsza, to już w ogóle
      i tak sprawy w sumie samy się poukładały :o)
      pozdawiam
      Judyta
      • lara27 Re: wakacje? 14.04.04, 21:13
        czy dobrze zrozumiałam że jeżdziłaś na wakacje w składzie ojeciec czyli twój M
        jego córki i jego żona to ty czy eksia???????
        Nagle wyobraziłam sobie jak ja jadę na wakację z Ex mojego M... - dobrze że to
        sie nigdy nie sprawdzi!!!
    • pom Re: wakacje? 13.04.04, 13:27

      To będą nasze pierwsze wakacje - postanowilismy, że częśc spędzimy je sami, we
      dwoje, a część spędzimy z synami M (8 i 9 lat) nad morzem. Mam tam mieszkanie,
      które stoi puste od czasu, kiedy sie przeprowadziłam do M (400km).
      I w sumie cieszę się, że weźmiemy bandę i pojedziemy sobie we czwórkę do mojego
      miejsca, gdzie jest bardzo ładnie i gdzie oboje z M się świetnie czujemy.smile a
      przy okazji jest tam świetny teren dla chłopaków, do zabawy.
      • bejbiko Re: do kasia - j 13.04.04, 15:09
        od kiedy na świecie pojawił się mój syn też nie wyobrażam sobie wakacji
        spędzonych wspólnie z synem M, który też ma 13 lat. M mnie na to namawia i
        kiedy Maks miał 6 m-cy wykupił wycieczkę do Egiptu, dla swojego syna też. Nie
        pojechaliśmy razem bo jego dziecko miało akurat nogę w gipsie, ale nasz
        Maksymilian zaliczył już wyprawy za granicę m.in do Włoch na narty kiedy miał 5
        m-cy. Spał na wysokości 2500m trzy godziny dziennie. Dwa miesiące później kąpał
        się w morzu i opalał na egipskich plażach.
        Chciałam Ci tylko powiedzieć, że nasz synek jezdzi wszędzie z nami. Jest
        strasznie grzeczny i nie choruje więc nie ma z nim problemu, a w Egipcie trzeba
        tylko uważać i zabrać siatkę leków... wszędzie mozesz z nim jechać. Nie
        rezygnuj, chyba że nie chcesz jechać z synem M
    • j_aga Re: wakacje? 15.04.04, 11:21
      My nie spedzamy wakacji razem, a zadecydowal o tym stosunek cory mojego m. ja
      do niej nic nie mam ale jej olewajacy stosunek do taty jest nie do zniesienia.
      W Swieta zignorowala go zupelnie. Nie wyobrazam sobie wakacji (na ktore nie
      wiem nawet czy pojedziemy) w atmosferze wojny.Ona w tym roku konczy 15 lat i
      robi wszystko, zeby pokazac, ze jej sie nalezy, a tata jest od dawania kasy. Do
      tego gdy tylko mysli ze jej nie widz imy przegania naszego synka, ktory bardzo
      do niej lgnie. W stosunku do mnie jest ok.
      W zeszlym roku zapytana co chce robic w wakacje odpowiedziala, ze ja interesuje
      tylko wyjazd do Londynu na zakupy! pojechala na oboz, ktory po pertraktacjach
      zaakceptowala, zreszta maz nie mial urlopu. Teraz zapytana co by chciala robic
      w wakacje odpowiedziala, ze do wakacji daleko, wiec nie wiem jak to bedzie, ale
      powiem szczerze, ze jakos nie wiedze mozliwosci wspolnego odpoczynku.
      A i jeszcze dwa lata temu byla z mezem w Chorwacji, ale bardzo sie wynudzila
      (tak twierdzi i dala to odzczuc).
      Zazdroszcze wam, ze tak razem wyjezdzacie...
      Agnieszka
      • naturella Re: wakacje? 15.04.04, 12:07
        Nas nigdy nie było stać na wakacje... Jedyne wakacje z moim mężem to nasza
        podróż poślubna, na którą, ze zrozumiałych względów, synola nie wzięliśmy. Ale
        w przyszłym tygodniu czeka nas wspólny weekend. Jedziemy do Poznania, do mojego
        rodzinnego miasta, żeby pokazać Młodemu Stary Rynek, Koziołki, knajpy i inne
        takie. Zarezerwowałam własnie trzyosobowy pokój w hotelu... troszkę się obawiam
        takiej intymności, że będziemy skrępowani czy coś, ale kiedyś trzeba zacząć.
        Przecież, jak już kupimy mieszkanie, to Młody będzie czasem zostawał na weekend.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka