naturella
23.03.04, 11:44
... no więc wczoraj spisaliśmy rozdzielność majątkową. Bardzo mi ulżyło.
Czuję się teraz jakoś bezpiecznie i mam pewność, że mój stan finansowy nie
zależy od karysów ex - i że nic jej do tego, ile zarabiam, czy kupiliśmy
mieszkanie itp. Gdyby nawet coś się wydarzyło, że ex nasłałaby komornika (jak
widzę z innych wątków, może to się stać nawet wtedy, kiedy płacimy), to nie
zamyka mi to drogi do kredytu i upragnionego mieszkania (które powoli,
powolutku się zbliża).Wreszcie możemy rozmawiać z naszym Młodym o naszych
planach mieszkaniowych. Wcześniej się baliśmy, że wygada się mamie o naszych
planach i że ex z mety poleci do sądu podwyższać alimenty.
Generalnie sprawa była banalna, potrzebne są dowody osobiste, numery NIP i
skrócony odpis aktu małżeństwa. Całość trwała jakieś 15 minut. Kosztowało ok.
570 zł.
I chcę teraz zapytać - czy któraś z was wie, jak wygląda w tym przypadku
sprawa dziedziczenia? Kto po mnie dziedziczy? Moj mąż, czy rodzina?