12.10.10, 07:42
Witam wszystkie macochy, mam ogromny problem i chciałabym sie Was doradzić. Bo może jednak nie mam racji. Otóż jestem w związku partnerskim, juz od trzech lat mieszkamy razem z dziećmi, ale wspólnych dzieci nie mamy. A problemem dla mnie są finanse, pomijając fakt iz nie mamy wspólnych finansów - czyli każde z nas coś tam kupuje, mniej więcej po równo, to razi mnie jedna rzecz. Mój partner ma firmę, czasami coś tam naprawiam, np komputer, mieszkanie, samochód i biorę fakturę na firme partnera. Kwoty są dla mnie dość duże, dajmy na to 200, i tak czasami sobie myślę, czy ten Vat czasami nie mógłby byc jakoś tak dla mnie - np kochanie masz tu 200 zł, kup sobie coś. Czepiam się? pewnie tak, usprawiedliwię się tylko troszkę - mimo iż jestem w związku, to sama muszę o siebie dbać - czyli partner nic mi nie kupuje, np z ubrania. Męczy mnie to, parę razy zażartowałam na ten temat, to usłyszałam nie mam pieniędzy, albo wiosną coś ci kupię, czyli nigdy. Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • braktalentu Re: Finanse 12.10.10, 08:33
      Stawiaj sprawę jasno. Przed zamówieniem usługi daj wybór: "kochanie masz na VAT, czy robić na czarno?" . Każdy przedsiębiorca wie, że przedpłata jedyną gwarancją płatności.

      Oczywiście jestem pełna oburzenia, że okradacie mnie - podatnika wprowadzając w rozliczenia firmy fikcyjne koszty.
      • gracjankaonline Re: Finanse 12.10.10, 09:06
        Dziękuje za podpowiedź, wiadomo że biorąc fakturę płacę więcej, a nie chciałabym być naiwna.
    • 13monique_n Re: Finanse 12.10.10, 08:42
      Hmmm, w każdym związku kwestie finansów rozwiązywane są w inny sposób. Jeśli tego nie omówiliście "na zapas", to może warto, żebyś pogadała z facetem o tym, czego się spodziewasz/spodziewałaś/potrzebujesz. W żaden inny sposób nie da się wprowadzić żadnych zmian.
    • aragorna71 Re: Finanse 12.10.10, 08:47
      Nie napisalas czyje sa dzieci. U mnie sprawdzilo sie kolejne konto na ktore kazde z nas od poczatku wplaca ustalona kwote. Oboje mamy do tego konta karte i wydajemy pieniadze (rachunki, zywnosc, chemia, benzyna....). Oczywiscie na poczatku czasem na tym koncie brakowalo, wtedy doplacalismy. Reszta pieniedzy jest odkladana, lokowana na przyszlosc.
      Nie ma problemu z zakupami, meza trzeba co prawda zmuszac, aby czasem cos sobie kupil, ale jak juz idzie do sklepu to wydaje duzo pieniedzy, aby za czesto nie chodzic i abym nie marudzila, ze znow czegos potrzebuje. Ja lubie zakupy i czasem zdarza sie, ze jestesmy w sklepie i cos mi sie podoba, ale rozsadek podpowiada, ze nie powinnam. Moj maz potrafi isc do kasy i zaplacic.
      Moim zdaniem o pieniadzach trzeba rozmawiac, nawet wtedy gdy jest ich mniej musza byc ustalone zasady. Jesli dzieci sa twoje to moze maz powiniem mniej dokladac, ale ze powinien to jest oczywiste dla mnie.
      Moze czas przegadac sprawewink
      • gracjankaonline Re: Finanse 12.10.10, 09:14
        Z nami mieszkają mój syn i syn partnera, a problem z fiannasami jest. Nie wiem jak go rozwiązać, bo czasami mam wrażenie że ja utrzymuje dom.
        Sprawa jest o tyle bardziej skomplikowana, że mieszkamy w domu partnera, on płaci ratę za dom i uważa że łoży na utrzymanie. A dla mnie jest to krzywdzące, bo gdyby coś to ja z tego domu wyprowadzam się bez niczego.
        • agnessam Re: Finanse 12.10.10, 15:49
          gracjankaonline:
          "Sprawa jest o tyle bardziej skomplikowana, że mieszkamy w domu partnera, on pła
          > ci ratę za dom i uważa że łoży na utrzymanie. A dla mnie jest to krzywdzące, bo
          > gdyby coś to ja z tego domu wyprowadzam się bez niczego."
    • gracjankaonline Re: Finanse 12.10.10, 09:04
      Tak napisałam w poście, że nie wiadomo było w czym jest problem. A problem jest w tym iz biorąc fakturę np za naprawę mojego samochodu płacę z własnej kieszeni np 1200 zł, partner natomiast fakturę wrzuca w koszty, odlicza sobie VAT, a ja z tego tytułu nic nie mam. Pozdrawiam
    • edw-ina Re: Finanse 12.10.10, 09:04
      szczerze? nie podoba mi się akcja brania czegoś do domu na fakturę. To trochę żenujące.
      Poza tym - do chwili, do której jasno nie wyartukułujesz swoich potrzeb nie licz, że mężczyzna sam się domyśli. Takie cuda zdarzają się rzadziej niż wygrana w totka.
      • gracjankaonline Re: Finanse 12.10.10, 09:08
        Na fakturę biorę tylko te rzeczy, które można wrzucic w koszty firmy partnera, ale niesmak u mnie też jest. Ja płacę, on korzysta.
        • edw-ina Re: Finanse 12.10.10, 09:15
          kobito, to przecież prostsze niż proste: nie bierz faktury. Ponieważ: a) skoro jest to twój prywatny samochód a nie własność czy leasing firmy twojego partnera, to przede wszystkim jest to nielegalne i jeśli zauważy to konktrola skarbowa (a wierz mi na słowo, że potrafi się przyczepić do najdrobniejszej sprawy) to możecie mieć oboje problemy.
          b) skoro facet nawet nie dorzuci coi złotówki do rachunku, którym zwiększa sobie koszty, to robi z ciebie jelenia i w dodatku wmawia, że z rogami ci do twarzy
        • braktalentu Re: Finanse 12.10.10, 15:49
          ten niesmak i zażenowani mojej przedmówczyni nie wynika z faktu robienie Cię w jelenia przez partnera, ale z faktu robienia z nas (podatników) jelenia, poprzez kradzież Vatu (tak kochanie, normalnie kradniesz).


      • salanderr Re: Finanse 12.10.10, 14:52
        Edw-ino zdarzają się te cuda zdarzają smile ale w totka też bym chciała trafić ...!
        Masz rację co do brania tych faktur - żenujące .
        do autorki postu : " gratuluję " relacji w związku... może czas się po zastanawiać nad czymś więcej niż czy facet ci vat odpali...
    • gk102 Re: Finanse 12.10.10, 14:52
      cyt:"Na fakturę biorę tylko te rzeczy, które można wrzucic w koszty firmy partnera, ale niesmak u mnie też jest. Ja płacę, on korzysta. "
      Ja tam czuję niesmak co do działań jak powyżej, a nie do działań partnera...
    • missasistant Re: Finanse 13.10.10, 09:18
      Kurna, jestem bierną uczestniczką tego forum, bo jakkolwiek czerpię stąd wiele cennych myśli, to jakoś nie mogę się jeszcze "wywnętrzyć" ze swoimi problemami. Ale teraz to normalnie padłam i nie wytrzymałam wink Finanse - spodziewałam się złożonego problemu dzielenia wydatków w macochowej rodzinie, a tu Koleżanka podkreśla, że jej to tylko o ten VAT z lewych faktur chodzi. Droga Gracjankoonline, Dziewczyny mają rację - to oszustwo i nie powinnaś się tym nikomu chwalić. Jak słusznie zauważyła Salanderr, może warto zastanowić się nad innymi aspektami wspólnego życia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka