08.02.12, 20:48
Witam!
Podczytywałam was od dłuższego czasu i w końcu udało mi się do was dołączyć. Od czterech lat jestem "macochą" chłopca który w chwili obecnej ma 12 lat i mieszka ze swoją mamą a byłą żoną mojego męża. Jeżeli chodzi o nasze relacje to na samym początku jak eks nie wiedziała że tata młodego kogoś ma było super i sielankowo, gdy się dowiedziała (od osób trzecich) to zaczęły się szopki, ograniczanie kontaktów, głupie sms'y, długi czas sytuacja się normalizowała, ale odbiło się to na młodym, zaczął nas notorycznie okłamywać, wymyślać różne historyjki, niestety wymyślał historyjki o nas swojej mamie. Jednym słowem nie było ciekawie. Obecnie odkąd mamy małe dzieci kontakty się rozluźniły nad czym ubolewam, młody nie ma ochoty do nas przyjeżdżać a jeżeli już jest to stroi fochy, ma pretensje że nie jeździmy z nim do kina, na basen (wcześniej każdy weekend z młodym był szczelnie zaplanowany w różne atrakcje), ale nasza sytuacja jest taka że nie możemy sobie na to teraz pozwolić bo mamy chore dziecko wymagające rehabilitacji do tego o niskiej odporności, które nam często choruje a także po części dlatego że i finansowo ledwo zipiemy, ja musiałam iść na urlop wychowawczy i nie dostaję z tego tytułu żadnych zasiłków, utrzymuje nas mąż ze swojej pensji, a koszty są ogromne4 i gdyby nie pomoc rodziny to nie wiem jak byśmy sobie poradzili. mąż nawet chciał złożyć wniosek o obniżenie alimentów (płaci 550 zł) ale powiedziałam mu żeby dał sobie spokój bo nie mam ochoty na użeranie się z eks męża (której swoją drogą bardzo dobrze się powodzi).
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Witam! 08.02.12, 20:56
      Witajsmile

      BTW moja pasierbica jak sie urodzila w 26 tyg, wygladala dokladnie jak Twoj syneksmile
      • mamawojtuska79 Re: Witam! 08.02.12, 21:05
        A jak teraz sobie radzi twoja pasierbica? Ile ma latek?
        • anula36 Re: Witam! 08.02.12, 21:17
          w marcu skonczy 5 latsmile

          w sumie radzi sobie dobrze, jest strasznie duza jak na swoj wiek ( wysoka), ale tez ma duzo problemow zdrowotnych, wiec ciagla rehabilitacja,masaze, logopeda, miesiac sanatorium w roku, teraz czeka ja operacja ktorej sie boi, bo juz wie czym to pachnie. Na razie chyba nie do konca zdaje sobie sprawe z tego ze w czasie, kiedy inne dzieci sie bawia, ona musi ciezko pracowac,albo zalegac w szpitalu,ale mysle ze to kiedys moze byc problemem, ze bedzie sie przeciw temu buntowac.
          Nie mieszkamy razem, wiec w temacie zdrowotnym sie za wiele nie udzielam, chyba ze jakas sytuacja podbramkowa, nagla choroba itp.
    • joanpp77 Re: Witam! 08.02.12, 21:02
      Witaj...zajrzalam na Twojego bloga , zycze duzo sily...Dzielna jestes i synek tez...pozdrowienia
    • takchce83 Re: Witam! 08.02.12, 21:37
      No rzeczywiście 550 zetów alimentów na 12 latka to bardzo dużo i jescze chęć obniżki.Jak widać są dzieci po rozwodzie równe i równiejsze.
      • mamawojtuska79 Re: Witam! 08.02.12, 21:55
        Nie wiem jak mam rozumieć twój post, mój mąż nie zarabia kokosów, po opłaceniu wszystkich rachunków i alimentów na życie dla naszej czwórki (my i dwójka malutkich dzieci zostaje nam około 1100 zł na miesiąc, przy czym rehabilitacja Wojtka to koszt kilkaset złotych miesięcznie, 1 godzina z fizjioterapeutką 90 zł, z logopedą 80 zł, od przyszłego tygodnia rozpoczynamy zajęcia z SI koszt 1 godziny też 80 zł, a tych godzin w miesiącu się uzbiera, w sierpniu kupiliśmy aparaty słuchowe koszt to 12 000 zł z czego zrefundowano nam z NFZ tylko 3000 zł.
        Opisałam całą sytuację i jak sądzisz które dzieci są równiejsze. Nadmienię tylko że eks męża zarabia 2 razy tyle co mój mąż.
        • takchce83 Re: Witam! 08.02.12, 22:02
          Normalnie- oceniaj jak chcesz bo naprawde kwota alimentów na 12 latka jest śmieszna.Ale dlaczego patrzysz ile zarabia ex?
          • mamawojtuska79 Re: Witam! 08.02.12, 22:08
            Słuchaj ja nie patrzę ile zarabia eks, bo mnie to nie obchodzi, nie chcę mieć z tą kobietą nic do czynienia, kwota alimentów powinna być wyliczona od możliwości zarobkowych ojca, ale chyba nie kosztem jego dzieci z nowego związku. mój mąż tylko raz powiedział mi że chyba złoży wniosek o obniżenie, odpowiedziałam mu że niech będzie jak jest i tyle. Jeżeli dla ciebie kwota alimentów na 12 latka jest śmieszna to jak nazwiesz sytuację gdzie czworo ludzi musi wyżyć za 1100 zł miesięcznie.
            • takchce83 Re: Witam! 08.02.12, 22:13
              Jak nie patrzysz jak twierdzisz , że zarabia 2 razy więcej od twojego męża.
              • altz Re: Witam! 08.02.12, 22:24
                takchce83 napisała:

                > Jak nie patrzysz jak twierdzisz , że zarabia 2 razy więcej od twojego męża.
                Trudno tak się rozmawia, gdy ktoś nie chce zrozumieć.
                Mają 1100 zł na cztery osoby po ratach i alimentach, tyle samo ma syn jeśli się bierze pod uwagę, że matkę stać na dołożenie takiej samej kwoty alimentów, a stać. Matka też ma obowiązki alimentacyjne względem syna. Gdyby leżała w szpitalu przewlekle chora, to też byśmy się tego dowiedzieli. Tak to już jest, że ludzie są związani dziećmi i finansami i nie ma na co się oburzać.
                • takchce83 Re: Witam! 08.02.12, 22:28
                  Ja się nie oburzam.Stwierdzam to co zostało napisane.
                  • mamawojtuska79 Re: Witam! 08.02.12, 22:48
                    Wiem to od młodego, z resztą w jednym z smsów sama się pochwaliła
              • glasscraft Re: Witam! 08.02.12, 22:31
                Przestan judzic. Ojciec ma takie samo prawo do zycia, jak matka.
          • trinity_2011 Re: Witam! 09.02.12, 11:26

            > Normalnie- oceniaj jak chcesz bo naprawde kwota alimentów na 12 latka jest śmie
            > szna.Ale dlaczego patrzysz ile zarabia ex?

            Bo ta kobieta ma !@#!@# obowiązek płacenia również za swoje dziecko, a mąż daje tyle co może - nie zawsze jest powiedziane, że ma dawać więcej niż kobieta, skoro to ona więcej zarabia i nie ma takich wydatków jak on na nową rodzinę.

            • takchce83 Re: Witam! 09.02.12, 11:55
              Nie wiemy ile zarabia-wersji drugiej strony nie znamy.Nową rodzinę może też mieć matka i nie wiemy jakie ona ma wydatki.Nie musi dawać wcale więcej na swoje dziecko -tylko tak samo jak ojciec 550 alimentów-tez może dać co może.
              • anula36 Re: Witam! 09.02.12, 12:04
                ale czy 1100 zl miesiecznie na 12 latka to naprawde taka nedza?
          • damajah Re: Witam! 09.02.12, 14:58
            No w sytuacji kiedy jest chore dziecko co nie tylko pochłania dużo kasy ale uniemożliwia pracę matce to chyba nie dziwne że się patrzy na zarobki i możliwości wszystkich, w tym ex. Tu nie chodzi o to któremu dziecku się kupi więcej lego albo któremu fundnie lepsze wakacje...
      • erillzw Re: Witam! 11.02.12, 20:55
        takchce83 napisała:

        > No rzeczywiście 550 zetów alimentów na 12 latka to bardzo dużo i jescze chęć ob
        > niżki.Jak widać są dzieci po rozwodzie równe i równiejsze.

        Zapomniałam, że alimenty są po to by ojciec dziecka wyrwał sobie zyły kosztem swojego zycia i nie ma prawa do obnizenia ich gdy nie wystarcza mu piniedzy na własne zycie. Jak to dobrze, ze sa dobre matki ktore uswiadamiaja nas na tym forum jakim dranstwem jest bezczelnosc ojca dla ktorego miesieczny wydatek 550 zł moze byc naprawde duza kwota.
        Czekam zaraz na argumenty, ze matka to caly czas jest z dzieckiem i ze tatusiowi jest teraz "wygodniej" z nowa rodzina i pewnie zal mu kasy na to starsze dziecko i "woli" je wydawac na mlodsze.
    • polifonia1983 Re: Witam! 08.02.12, 22:16
      Witaj, cieszę się, że zdecydowałaś się napisać smile
      • gaba613 Re: Witam! 08.02.12, 22:21
        Witaj smile))
        (mam nadzieję, że z tego wątku nie zrobi się rzeźnia wink)
        • optymist75 Re: Witam! 08.02.12, 22:30
          Rzeźnia się robi i znowu wątek zniknie.
          A przecież nie chodzi o alimenty,ale jak już się o nich wspomni to wątek bierze w łeb crying
          Witaj mamowojtusia smile
          • glasscraft Re: Witam! 08.02.12, 22:39
            Nie zniknie, watek jest tak bliski zyciu jak macochowanie smile
          • mamawojtuska79 Re: Witam! 08.02.12, 22:46
            Witajcie. Ja nie myślałam że zrobi się z tego taka dyskusja. Dla mnie te alimenty to nie jest problem, w końcu wiedziałam za kogo wychodzę za mąż i z czym się to wiąże. Gdy poznałam męża to był już ponad rok po rozwodzie, bardzo cierpiał bo eks nie pozwalała mu widywać się z synem. Poniekąd ja pomogłam mu stanąć na nogi, pozbierać się emocjonalnie po tym dość nieudanym związku (eks zdradzała męża i pewnego dnia go zostawiła, wyczyściła konto, zabrała wszystkie rzeczy, meble, nawet psa, mąż został sam w służbowym mieszkaniu). Już na samym początku poznałam młodego, spędzał u nas każde święta, sylwester. Po pierwszych świętach bożego narodzenia gdy eks przywiozła go do nas 2 dni przed wigilią a odebrała grubo po świętach (chciała nawet po nowym roku ale obydwoje pracowaliśmy i mąż się nie zgodził) było mi go strasznie żal. Matka przez cały czas nawet do niego nie zadzwoniła.
            • anula36 Re: Witam! 09.02.12, 11:30
              Nie przejmuj sie, jest tu kilka tematow ktore ostro burza krew i podkrecaja dyskusjesmile Alimenty do nich nalezasmile
              Najwazniejsze ze jakos dajecie rade finansowo i u was w rodzinie nie powoduje to konfliktow.
            • trinity_2011 Re: Witam! 09.02.12, 11:32
              > Witajcie. Ja nie myślałam że zrobi się z tego taka dyskusja. Dla mnie te alimen
              > ty to nie jest problem, w końcu wiedziałam za kogo wychodzę za mąż i z czym się
              > to wiąże.

              Masz trudna sytuacje i nie daj sobie nikomu wmowic, ze alimenty to nie wazna sprawa, albo ze jakos to bedzie. Masz prawo do swojego szczesliwego zycia.
              Oboje rodzicow MUSI dbac o swoje dziecko, czyli ex Twojego meza rowniez. I nikt nie powiedzial, ze po rowno, ale tak jak moze!

              Nie znam sie na sadach i orzekaniach w tej sprawie - moze ktos cos z doswiadczenia podpowiae - ale wdaje sie logiczne, ze gdy ojciec ma duze wydatki (i nie jest to wymyslona sprawa), to raczej rozsadnie zasadzi aliemnty - w miare mozliwosci.
              • anula36 Re: Witam! 09.02.12, 12:02
                kazda sytuacja zwiazana a limentami na dzieci z poprzednich zwiazkow jest trudna.
                Fakt,ze w takiej sytuacji ja tez bym chyba naciskala na czasowe obnizenie alimentow - nie mowie ze utrzymanie zdrowego 12 latka nie jest drogie,ale chyba mozna to przez jakis czas robic za mniej niz 1100 zl, a wiem doskonale ile kosztuje leczenie i rehabilitacja dziecka niepelnosprawnego i ze pewne rzeczy ktorych sie w danym momencie nie zrobi sa juz nie do nadrobienia pozniej.
                • takchce83 Re: Witam! 09.02.12, 12:13
                  Anula a widzisz tu możliwość czasowego obniżenia alimentów bo ja nie.Rehabilitacja dziecka w Polsce jest mega droga , koszty nie będą malały tylko rosły.
                  • glasscraft Re: Witam! 09.02.12, 12:23
                    Czyli powinni w takim razie przestac dziecko rehabilitowac (albo snieg zaczac jesc), zeby tylko alimentow nie obnizac?
                    • takchce83 Re: Witam! 09.02.12, 12:32
                      Glas , a czy Ja to napisałam ? Atakujesz mnie -Ty widzisz jedną stronę medalu Ja drugą.Pytasz , czy mają zrezygnować z rehabilitacji-wiadomo-nie, a z czego ma zrezygnować tamten 12 latek -ze spodni , z butów, z dodatkowych zajęć.Aha jak by nie patrzeć ta kołdra w postaci alimentów zawsze będzie za krótka , żeby zadowolić obie strony.
                      • glasscraft Re: Witam! 09.02.12, 12:39
                        Tylko, ze jakos zawsze jest tak, ze ojciec musi a matka moze... smile
                        A jak ojciec juz nie moze, bo doba musialaby sie rozciagnac na 48 godzin, zeby mogl zarabiac tyle, zeby i na rehabilitacje i na dodatkowe zajecia wystarczylo, to pewnie on jest kretacz i nie powinien byl sobie nowej rodziny zafundowac. Nie twierdze, ze panowie ktorzy maja kompletnie w nosie alimenty nie istnieja i ze nie powinno sie im do zadka dobrac, ale widze roznice pomiedzy dzieciakiem, ktory wymaga kosztownej rehabilitacji i wyjazdami tatusia z nowa rodzina trzy razy w roku na kosztowne wakacje, ktore odbijaja sie na dziecku. I chyba pierwsza sytuacja na kopanie nie zasluguje, nie sadzisz?
                        • tully.makker Re: Witam! 09.02.12, 15:05
                          Jest dokladnie odwrotnie niz piszesz - ojciec dame alimenty, czesto w smieszmnej kwocie I reszte ma w.dooopie centralnie, a marks musk sie jstarac zwiazac koniec z koncem nawet tak jak w szkole u Wscieklaka w lutym musielismy juz wyskoczyc ze 165pln na atrakcje, ktore panic wymyslila - a jeszcze nie ma nawet polowy miesiaca.....
                          • glasscraft Re: Witam! 09.02.12, 15:09
                            Tully, nie zaczynaj - jest i tak i tak. Nie wszyscy ojcowie daja grosze i maja reszte w odwloku i nie dla wszystkich matek jedynym celem w zyciu jest udupienie bylego meza za kazda cene.
                          • altz Re: Witam! 09.02.12, 15:54
                            Tully, na coś się leczysz? Czy po prostu masz centralnie czytelników?
                        • takchce83 Re: Witam! 09.02.12, 19:36
                          A czy ja kogoś kopie-napisałam swoje zdanie .Jakoś za 1100 kosztownych wakacji nie widzę , ani wielu dodatkowych zajęć dla 12 latka.1100 to jest przyzwoitość przy cenach w Polsce.A wiesz , że istnieją ojcowie tylko z nazwy -Ja takiego mam.Więcej zawdzięczam ojczymowi a przecież mógł nie dać ani złotówki na -nie swoje geny.
                          • anula36 Re: Witam! 09.02.12, 19:42
                            Jakby wszyscy rodzice mysleli tak jak ty to polowy mlodych polskich obywateli w ogole by nie bylo, niewazne czy w pelnych, czy w zrekonstruowanych rodzinach. Z moja pasierbica na czelesmile
                          • glasscraft Re: Witam! 09.02.12, 20:09
                            Nie wiem, czy nie zrozumialas, czy nie chcialas zrozumiec. Napisalam, ze jest chyba malutka roznica pomiedzy ojcem, ktoremu zarobki pozera rehabilitacja dziecka, a takim, ktory wydaje kase na wakacje dla siebie i nowej rodziny a na majtki dla dzieciaka z poprzedniego zwiazku mu brakuje. I tak - wiem doskonale, ze tacy tatusiowie istnieja. Oraz wiem, ze istnieja tacy pierwsi, ktorzy maja bardzo dobrze uzasadniony powod na obnizenie alimentow.
                      • anula36 Re: Witam! 09.02.12, 12:39
                        ale lepszej koldry nie ma wiec trzeba sobie jakos radzic z ta co jest.
                      • damajah Re: Witam! 09.02.12, 15:04
                        nieco łatwiej zrezygnować z dodatkowych zajęć niż z rehabilitacji dziecka. Gdyby jedna z moich córek była chora i wymagała drogiej rehabilitacji a druga przez to nie miała zajęć dodatkowych to trudno. Zdrowie, życie i sprawność dziecka są ważniejsze niż plastyka czy angielski. To takie proste.
                      • aragorna71 Re: Witam! 09.02.12, 16:17
                        a gdyby nie bylo rozwodu i bylaby 2 dzieci z czego 1 wymagajace leczenia/rehabilitacji.
                        Na ktore dziecko ta rodzina wydawalaby wiecej pieniedzy?
                        Myslisz, ze 2 dziecko czasem nie musialoby zrezygnowac z nowych spodni i wypasionych wakacji.
                  • anula36 Re: Witam! 09.02.12, 12:24
                    Nie zakladam obnizenia kosztow, tylko wzrost przychodow, no ale ja jestem niepoprawna optymistkasmile
                    • anula36 Re: Witam! 09.02.12, 12:27
                      optymistycznie tez patrze, troche przez pryzmat mojej pasierbicy,ze intensywne leczenie/ rehabilitacja naprawde daja wyniki i w pewnym momencie mozna pewne rzeczy juz pociagnac samemu/na NFZ.
                  • mamawojtuska79 Re: Witam! 09.02.12, 12:40
                    Takchce83 może postaw się w mojej sytuacji i napisz co ty byś zrobiła na moim miejscu, z tego co zauważyłam na innym forum masz małe dziecko więc spokojnie możesz się wcelić w moją sytuację. Uważam że nie powinnam ingerować w decyzje mojego męża odnośnie alimentów, mimo że wiele osób mówi nam złóżcie wniosek o obniżenie. Faktem jest że obecnie mamy ciężko, ale staram się robić wszystko żeby to "połapać". finansowo byłoby lepiej gdybym wróciła do pracy, ale nie jest to możliwe, żadne przedszkole obecnie nie przyjmie mojego dziecka, ja muszę się nim opiekować i pracować nad nim, tak tak ja również rehabilituję małego sama w domu, mam wskazówki jak z nim pracować. Czy ktoś kogo powiedzmy bym wynajęła (jakaś opiekunka) miałby tyle cierpliwości co ja. efekty są widoczne i ta praca nad Wojtkiem się opłaca, do tej pory zrobiliśmy strasznie dużo. Takchce83 podobno pracujesz w służbie zdrowia więc powinnaś wiedzieć jakie rokowania są u tak skrajnych wcześniaków po takich przejściach, wymienię tu tylko masywny krwotok do komór mózgu III/IV stopnia w czterostopniowej skali. ja wierze że za rok, dwa będzie lepiej, nie mam innego wyjścia. A tak jak pisałam wcześniej nie chce przechodzić przez użeranie się z matką młodego i czytać sms'ów od niej na swój temat. No cóż potrafiła mieć do mnie pretensje że matkuje jej dziecku, ze mówię zdrobniale "Misiu" a przecież jestem dla niego obca osobą. Na pytanie takchce83 odnośnie jej sytuacji życiowej mogę napisać tylko to że nie założyła nowej rodziny.
                    • anula36 Re: Witam! 09.02.12, 12:57
                      Mysle ze jak ktos tu juz napisal "nikt nie chodzi w cudzych butach" i nie jest sie w stanie do konca wcielic w sytuacje w ktorej sie nigdy nie bylo.
                      ja za Was trzymam po prostu kciuki,zeby sie poprawily finanse i zdrowie synka, reszta jak widac z Twoich postow umiecie razem spokojnie wyprostowac.
                      • mamawojtuska79 Re: Witam! 09.02.12, 13:01
                        Dzięki Anula, mam nadzieję że kiedyś napiszę wam że w końcu wyszliśmy na prostą i jest dobrze.
                        • anula36 Re: Witam! 09.02.12, 13:15
                          I bloga nie zaniedbuj, dla pociechy wszystkim ktorzy sie borykaja z podobnymi problemami.
                          Przeboje z orzekaniem stopnia niepelnosprawnosci mielismy te same - 2 H czekania, 5 min face to face z komisja.
                          najbardziej rozwala mnie to orzekanie czasowe - na 2 czy 5 lat, w momencie kiedy wiadomo ze dziecko ma trwale uszkodzenia zdrowia,no ale ok, dobrze ze w ogole jest, przynajmnie dojazdy na rehabilitacje mozna odliczyc - na drugi koniec miasta, bo w szpitalu 5 min pieszo od nas, dzieci nie rehabilituja.
                    • takchce83 Re: Witam! 09.02.12, 19:43
                      Tak mam dziecko.Wiem ile kosztuje.Pracuje po 10 godzin, odkładam, inwestuje .Wiem , jakie jaja robi NFZ -codziennie się z tym mierze.Ja nie ingeruje -pisze swoje zdanie -chcesz złóż wnosek o obniżenie -matka twojego pasierba złoży swoje wyliczenia i sąd wyda wyrok.Proste.
                      • mamawojtuska79 Re: Witam! 09.02.12, 20:17
                        Tak jak pisałam wcześniej nie złożymy wniosku o obniżenie alimentów, ale twoje komentarze mnie bolą a wiesz dlaczego bo dla Ciebie potrzeby młodego są ważniejsze od potrzeb jego dwóch młodszych braci i chyba nie tylko ja tak myślę. Super że masz pracę i to chyba dobrą skoro możesz jeszcze odłożyć i inwestować. Moje życie przed urodzeniem Wojtusia też wyglądało super, mogłam odłożyć, spokojnie żyć nie martwiąc się co będzie jutro. Skoro uważasz że 1100 zł dla 12latka to mało, a 1100 zł na dwójkę dorosłych i dwójkę dzieci (sama napisałaś że wiesz ile kosztuje wychowanie dziecka) nawet cię nie rusza to myślę że chyba ktoś cię musiał mocno skrzywdzić w przeszłości.
                        Tak się składa że pracowałam w Sądzie i wiem jakimi kryteriami Sąd kieruje się przy wyliczeniach i wiesz jestem pewna na 100 % że Sąd spokojnie obniżyłby nawet i o 200 zł. alimenty.
                        Z twoich komentarzy wywnioskowałam także że obniżenie alimentów równałoby się jednoznacznie z tym że ojciec ma w d..pie swoje dziecko. Nigdy tak nie było i nie jest, młody zawsze był częścią naszej rodziny, to z nami jeździł na wakacje (byliśmy w górach, nad morzem), spędzał święta, nie zapominaliśmy o jego urodzinach, imieninach, to my kupiliśmy mu na komunie garniturek, buty, dostał także od nas prezent mimo że matka dopiero przed Sądem zobowiązała się podać termin uroczystości w kościele, a podczas komunii chciała z młodym wyjść bocznym wyjściem żeby nie spotkał się z ojcem.
                        • plum1234 Re: Witam! 09.02.12, 20:25
                          Dlaczego nie chcesz podjac starania o obnizenie alimentow?
                          • mamawojtuska79 Re: Witam! 09.02.12, 20:39
                            plum1234 nie chcę tego robić tylko i wyłącznie dlatego że cała ta sprawa wpłynie na jakość kontaktów młodego z nami i pewnie jak zawsze eks zabroni młodemu przyjeżdżać do nas a ja nie chce żeby mój mąż cierpiał jeszcze i z tego powodu, bo nadal myślę że sytuacja w jakiej się znaleźliśmy jest tylko przejściowa, że coś zaskoczy, poprawi się, ze moje dziecko będzie takie jak inne dzieci w jego wieku. Dziś np. tryskam optymizmem bo mały ma bardzo fajny dzień, wytrzymuje długo w aparatach i stara się nas zrozumieć.
                            • plum1234 Re: Witam! 10.02.12, 11:03
                              Ciesze sie, ze mieliscie wczoraj dobry dzien, przyznam sie, ze odkad przejrzalam Twojego bloga mysle o was i zycze wam z calego serca jak najwiekszych postepow w rehabilitacji.
                              Czy rozważalas mozliwosc wynajecia opiekunki, np. osoby, ktora skonczyla pedagogike i ma np. ukonczone kursy z rehabilitacji dzieci z takimi problemami jak Twoje? Wierze, ze sa osoby ktore koncza takie studia z wielkiej potrzeby pomagania dzieciom i kochaja dzieci i potrafia sie nimi zajac jak matka - a obecnie nie maja pracy? Moglabys wtedy wrocic do pracy i zyloby sie wam moze latwiej...
                              • mamawojtuska79 Re: Witam! 10.02.12, 11:50
                                plum1234 mieszkamy w małej miejscowości, właściwie to jest wieś tylko tyle że są bloki i bardzo trudno jest znaleźć kogokolwiek, a już osobę do której ma się mega zaufanie jeszcze trudniej, mojego synka boją się nawet lekarze gdy przejrzą jego dokumentację medyczną (dwóch lekarzy nie podjęło się leczenia Wojtka), nawet nasza fizjoterapeutka miała duże wątpliwości by przyjąć go na terapię, bo bała się że z uwagi na osteopenię może zrobić mu nieświadomie jakąś krzywdę. Ja kilka lat temu skończyłam również pedagogikę, nie wiązałam przyszłości z tym kierunkiem studiów, zrobiłam to z czystej przyjemności i dziś ta wiedza bardzo mi się przydaje. Wojtuś jest w fundacji gdzie ma założone subkonto, dzięki czemu można przekazać mu swój 1% podatku. To i pomoc rodziny pozwala nam zapewnić mu to co niezbędne.
                                • plum1234 Re: Witam! 10.02.12, 14:19
                                  Zauwazylam, ze mozna przekazac wam 1% podatku - bede o tym pamietac przy rozliczaniu sie i z checia to dla was zrobie.
                                  • mamawojtuska79 Re: Witam! 11.02.12, 13:31
                                    Plum1234 dziękuję w imieniu Wojtusia. Kiedyś moja znajoma (również mama wcześniaka po ciężkich przejściach) powiedziała że dobro, które czynimy innym ludziom powraca do nas podwójnie. jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam cieplutko.
                        • takchce83 Re: Witam! 09.02.12, 20:47
                          To ić i obniż.Tak wiele razy oberwałam od życie.Żeby jakoś żyć potrzebowałam 3 lat terapii zarówno inywidualnej jak i grupowej.Współczuje Ci i mam nadzieje , że byt Ci się polepszy.
                      • glasscraft Re: Witam! 09.02.12, 20:29
                        Skoro takie proste, to dlaczego juz na samym poczatku wydalas wyrok na autorke watku i jej rodzine? Dzieci po rozwodzie rowne i rowniejsze? Bo skoro rozwazali obnizenie alimentow (bo ich na zycie nie stac) to ojciec kretacz i ma w d...pie syna? Jakos mysle, ze ona by oddala kazda sume alimentow na dziecko, ktore jej maz ma z poprzedniego zwiazku za to, zeby jej malec byl zdrowy...
                        • optymist75 Re: Witam! 10.02.12, 22:12
                          Mamowojtuska ,przeczytałam bloga.
                          Podziwiam,skąd bierzecie na to wszystko siłę?Dobrze,że macie wsparcie rodziny,pewnie nie tylko finansowe smile
                          Teraz chowam wszystkie moje"problemy"do kieszonki...
                          Życzę dużo spokoju,wytrwałości i siły,będzie dobrze smile
                          • mamawojtuska79 Re: Witam! 11.02.12, 13:43
                            Optymist75 Przypuszczam ze każda mama czy tata w obliczu tego co nas spotkało znalazłaby w sobie siłę, choć czasami nie powiem przychodzą chwile że się siada i bezradnie opuszcza ręce, na szczęście te załamania są krótkotrwałe. jeżeli chodzi o wsparcie rodziny to nie ukrywam że jest duże, zwłaszcza moi rodzice starają się nam pomóc połapać organizacyjnie pewne rzeczy, mimo że też pracują. Każdy nasz wyjazd z Wojtusiem czy to do lekarza, poradni czy tez na rehabilitację musimy organizować w ten sposób żeby ktoś z rodziny mógł zostać z Wiktorkiem w domu. Mimo iż pojawienie się Wiktorka w naszym życiu skomplikowało go bardzo to teraz Wiki jest najlepszym rehabilitantem swojego brata, jakby nie było Wojtek duże postępy zawdzięcza również bratu. Dziewczyny nie zanudzam Was już swoimi problemami, miłego weekendu
    • mafema A czas tylko z ojcem? 13.02.12, 09:10
      > . Obecnie odkąd mamy małe dzieci kontakty się rozluźniły nad czym ubolewam, mło
      > dy nie ma ochoty do nas przyjeżdżać a jeżeli już jest to stroi fochy, ma preten
      > sje że nie jeździmy z nim do kina, na basen (wcześniej każdy weekend z młodym b
      > ył szczelnie zaplanowany w różne atrakcje), ale nasza sytuacja jest taka że nie
      > możemy sobie na to teraz pozwolić
      Cały wątek "skupił się" na alimentach, a ja chciałabym zwrócić uwagę na coś ważniejszego: jesteś dla tego dziecka obcą kobietą i zapewne nikt nie ma pretensji do Ciebie. Za to pretensje do ojca - o ile rzeczywiście w ogóle nie spędza czasu sam na sam z synem - są jak najbardziej uzasadnione. Dziecko potrzebuje ojca. I zapewniam, że nie chodzi tu o basen w sensie wydawania kasy. Chodzi o okazję do męskich rozmów, zwykły spacer, wyjazd na ryby, cokolwiek - byleby był to czas spędzony z ojcem. Tylko z ojcem. Rozumiem, że jesteście rodziną, macie wspólne dzieci i nikt nie oczekuje, że będziesz wyprowadzać się z domu na czas wizyt pasierba, ale kilka godzin przebywania sam na sam z ojcem naprawdę można zorganizować bez nakładów finansowych i bez uszczerbku dla nowej rodziny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka