rzut_beretem
13.02.12, 19:04
Dziewczyny, proszę o pomoc. Forum czytam regularnie ale raczej się nie udzielam, teraz jednak błagam o pomoc.
Nakreślę sytuację, mieszkamy razem z P od czerwca, obecnie jestem w ciąży, za około 3 tygodnie mam powić dziecięcie. P po rozwodzie (poznałam go po około 4 - 5 miesięcy po całej akcji z ex więc tej Pani nie poznałam nigdy, ale chyba ona wie o moim istnieniu). P. ma syna 4 letniego z opieką naprzemienną tydzień na tydzień (co jest dosyć chore). Aha, jesteśmy w przedziale wieku 30 +
Do sedna - k... nie radzę sobie z obecną sytuacją. Mam dosyć, mam stany depresyjne.
* dziecka z pierwszego małżeństwa nie akceptuję. nie lubię. drażni mnie. fakt, że dziecko jest dość wymagające, płaczliwe, histeryczne, ciągle ma jakieś ale.
* jestem cholernie zazdrosna o czas, emocje, wspólne działania P z dzieckiem
* jestem w ciąży, na tzw. ostatnich nogach co tylko pogarsza mój nastrój psycho-fizyczny. Boję się co będzie dalej.
* dla P dzieciak z pierwszego związku jest na pierwszym miejscu.
* ja co 2 tygodnie przeżywam katusze - psychicznie obecnosć dziecka wytrzymuję 2 dni, zaczynam oddychać w poniedziałek jak P go przekazuje exi.
* kiedy jest młody nie mamy wspólnych wyjść czy aktywności - ja się czuję jak 5 koło u wozu i zadecydowałam że nie będę wychodziła nigdzie we 3
* P kocham strasznie. Wiem też że go krzywdzę swoją postawą (też bym się fatalnie czuła gdyby mój partner nie akceptował mojego dziecka), jednak nie jestem w stanie się przemóc czy nawet zmusić. Wygląda to tak że ja to dziecko ignoruję i staram się nie zauważać.
* Przez wieczne napięcie wywołuję awantury o byle g... co przeradza się zwykle w wiekszy konflit.
* Tak wiem, jestem nienormalna, nie powinnam była się wiazac z dzieciatym facetem. teraz to wiem. Kurde jedyna opcja to rozstanie ...
Nie radzę sobie, siedzę i wyję, mam dosyć wszytskiego.