Dodaj do ulubionych

brakuje mi sił

30.06.04, 11:11
Za 2 godziny mój M. ma sprawe apelacyjną w dodatku pracował dzis na nocną
zmiane 12 godzin ( nie dostał urlopu) czeka go ponad 70 km. a wiem że jest
nie przytomny - więc martwie się podwójnie. W dodatku kilka dni temu miałam
wypadek gdzie rozbiłam samochód nie mający AC.
Poprostu nie mam juz siły. Jeszcze nie wiadomo jak mojemu M. pójdzie na
sprawie.
Trzymajcie za nas kciuki....
Obserwuj wątek
    • capa_negra Re: brakuje mi sił 30.06.04, 11:21
      O matko - faktycznie nieszczęscia chodza stadami.
      Trzymaj sie - czasami coś co tu i teraz wygląda strasznie , po paru godzinach
      czy nastepnego dnia juz nie jest tak okropne .
      Mam nadziej, że i u ciebie sie wyprostuje
    • lilith76 Re: brakuje mi sił 30.06.04, 11:36
      czasami pomimo bycia wypoczętym, w szczytowej formie rozprawy kończą się
      nienajlepiej. może dla kontrastu pójdzie mu lepiej smile
      bądź z nim myślami i trzymajcie się.
      • wiola101 Re: brakuje mi sił c.d. 30.06.04, 14:18
        Życie nas nie oszczędza. W drodze do sądu popsół mu się samochód. Po wielu
        trudach dotarłdo sądu ale o godz. 13.00. Było już za póżno.
        W tej chwili czeka aż sie wszystkie sprawy zakończą i dopiero będzie wiedział
        co zostało ustalone.
        Nie mam juz siły.
    • triss.m Re: brakuje mi sił 30.06.04, 14:19
      trzymam kciuki smile napisz, jak poszlo .. pozdrawiam
      • wiola101 Re: brakuje mi sił 30.06.04, 14:24
        APELACJA ODDALONA - przeze mnie.........
        • triss.m Re: brakuje mi sił 30.06.04, 14:28
          Wiolu, nie win siebie .. to za ten cholerny samochod?? kazdemu moglo sie
          zdarzyc, przeciez nie zrobilas tego specjalnie sad
          • wiola101 Re: brakuje mi sił 30.06.04, 14:58
            Kazdy mi tak tłumaczy ale jakbym nie rozbiła samochodu M. dojechał by tam na
            miejsce a to mogło by spowodować zmianę wyroku. To tylko moja wina i mam już
            dośc tego cholernego życia.......
            • lubstej Re: brakuje mi sił 30.06.04, 15:19
              nie obwiniaj sie, nawet gdyby dotarl na czas mialby jakies 5 % szans na
              powodzenie
              no i nie poddawajcie sie, probujcie dalej
              trzymam kciuki za was
              • mikawi Re: brakuje mi sił 30.06.04, 15:45
                zgadzam się z lubstej, dobrze że próbowaliście, ale to nie jest tak że gdyby
                tam był to NA PEWNO by wygrał. W polskim sądzie? i żadnej winy twojej wiolu w
                tym nie ma, glowa do góry.
                • wiola101 Re: brakuje mi sił 30.06.04, 16:04
                  Jesteście kochane i wiem że byście zrobiły wszystko aby mnie pocieszyć ale nie
                  niestety ja czuje sie tak jak się czuję i minie pewnie dużo czasu zanim sie z
                  tego trząsne. Cięzko dorabiamy się każdego grosza i jeżeli juz cos kupimy
                  baardzo sie z tego cieszymy a ja w jedną chwile robie długi ( koszt naprawy
                  bedzie nas kosztował ok. 6.000 tyś ) do tego jeszcze spłacamy kredyt za ten
                  samochód 10.000tyś. Sprawa która była dzis też wszystkie zdarzenia skierowały
                  sie przeciwko nam. W tej chwili nawet nie możemy odwiedzic małego i pewnie to
                  jakiś czas potrwa a przeciez są wakacje i te nasze dzieciaczki na cos liczyły.
                  No ale przecież musiałam to wszystko zawalić. Co ja mam dalej robić?.......... -
                  pustka zupełna w głowie. Do tego jeszcze problemy z dojazem do pracy itd itd.
                  No i same powiedzcie jak tu sie trzymać z głową do góry ... ja nie potrafię i
                  nie mam siły.
                  • mikawi Re: brakuje mi sił 30.06.04, 16:16
                    wiolu - pomyśl - jakie szczęście że tylko się blacha samochodu pogięła a nie
                    stało się coś złego tobie; nie przejmuj się, powolutku się wszystko pouklada
                  • babaga GŁOWA DO GÓRY - potrzebujemy Cię!!! 04.07.04, 16:23
                    Nie takie ludzie mają problemy.
                    Może Cię to nie pocieszy ale ja jak juz nie mogę, to próbuję się rozejrzeć wokół i zobaczyć jak jest
                    gdzie indziej. W każdym razie okazuje się, że większość problemów jest wyłacznie w naszej glowie.
                    ludzie mają gorsze problemy - mają chore, umierające dzieci na przykład...
                    Nie miałaś absolutnie żadnego wpływu na to, co sie stało. Twoje ciągle obwinianie się nie ma sensu.
                    Stało sie i już - nie Twoja wina. Nie myśl tak, proszę. Myśl trochę o sobie, spróbuj nabrać dystansu.
                    On i jego życie, to nie powinien być cały Twój świat. Jesteś mu potrzebna, nam również.
                    Załamana i zdolowania nic nie wskórasz a będzie jeszcze gorzej. Bardzo dobre jest takie ćwiczenie:
                    usiądź i zrób kilka głębokich oddechów, następnie z całej siły wybraź sobie siebie sprzed kilku lat - nie
                    miałaś takich problemów, prawda? A teraz wyobraź sobie siebie za kilka lat, tak jak byś chciała, źeby
                    wyglądało Twoje życie - przecież nie będziesz już pamiętać tego co się wydarzyło. Powtarzaj to -
                    powinno zadziałać. A jak depresja nie ustępuje to radzę się gdzieś wybrać na tydzień jeśli to możliwe -
                    nawet do cioci do Pcimia, wszystko jedno. Oderwać się. Pamiętaj, że to Ty jesteś najważniejsza.

                    pozdrawiam naprawde ciepło.

                    Babaga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka