hondzia
15.09.04, 12:26
dotyczące innej sytuacji..czesto słyszę,ze moja sytuacja nie jest typowa..z
moim ex meżem rozwiedlismy sie 5 lat temu-oboje uznalismy,ze nie
wyszumielismy sie za młodu-bylismy razem 8 lat..rozwód przebiegał w pokojowej
atmosferze,o co miała prenetsje m.in.sedzina i pani adwokat- to nie jest w
tradycji polskiego sądownictwa..jak przez cały nasz związek tak i po nim
bylismy przyjaciółmi..z naszego zwiazku mamy córkę,która nie pamieta tego,ze
mieszkalismy razem i dla niej jest normalne,ze mieszkamy osobno i każde z nas
ma swoje zycie..problem w tym,ze ja nie widze problemu w tym,zeby przedstawic
mojemu ex faceta,z którym jestem i faceci tez nie widza problemu..natomiast w
druga strone jest silny opór-nawet gdy moj ex chce poznac mnie z którąś z
pań,gdy są juz dłuzej ze soba nastepuje silny i paniczny opór,gdyż jestem
byłą żoną..ja nie mam zamiaru wtracac sie w jego zycie,oceniac,ale dla mnie
to przykre doswiadczenie pojawiacace sie teraz po raz kolejny..każda
twierdzi,ze akceptuje to,ze mamy taki kontakt ze soba,ale nie chce mnie
poznac..kiedys i tak sie spotkamy- to nie jest duze miasto,oni mieszkaja
teraz 300m od mojego domu,wiec jak mam sie zachowywac..nadal twierdzic,ze nic
sie nie stało,bo jestem tylko byłą zoną?