Dodaj do ulubionych

Wakacyjna jazda

20.07.15, 10:53
U nas zaczelo sie jak zawsze - Mlody leci do mamy, do konca nie wiadomo jaki ma wykupiony bagaz (oczywiscie okazalo sie, ze najmniejszy, Mlody polecial z jedna para butow na 3tyg.). Jest juz prawie dorosly i mozna by sie tym nie interesowac, albo poradzic, by na miejscu kupili, ale wiemy, ze tak sie nie stanie, wiemy tez, ze zaplanowana jest wyprawa w Alpy i zwyczajnie, zal nam chlopaka, bo meczy sie w jednej parze buciorow, a to typ sportowca, wiec pewnie gra w kosza/siatke, jezdzi na rowerze. A, na lotnisku mozna bylo dokupic ten wiekszy bagaz, ale wtedy oczywiscie nie byloby co liczyc nawet na zwrot polowy kosztow (w obie strony 4 stowy), nie chce pisac szczegolowo o innych kosztach, jakie mielismy w zwiazku z jego wakacjami, kursem prawa jazdy i szkolna wycieczka do Chorwacji, ktora bedzie we wrzesniu - mama nie partycypuje. Ok, dajemy rade, ale tu juz nie odpuszczamy - jak go zaprasza, to niech zaplaci za bilet i go troche poutrzymuje na miejscu, he, he. No ale do rzeczy - okazalo sie, ze jego siostra jedzie blahblah carem, wiec poprosilismy ja, zeby wziela pare rzeczy dla Mlodego - zgodzila sie. Maz obiecal jakas drobna sume plus podwiezienie jej, bo miala sie dostac do innego miasta, okolo 60km od nas. Umowili sie, miala jechac jutro po poludniu. Z Mlodym caly czas hotline, bo mu zalezy na tych rzeczach, z Mloda non stop problemy, nie potrafi sie okreslic kiedy/gdzie, co chwila zmiana planow, ja juz wkurzona, bo tez mamy trzy dni do wyjazdu i chcialabym moc cos zaplanowac, jak np lekarza (musze isc, jestem w ciazy, a jeszcze mamy 3,5 latka, z ktorym trudno do gina isc). Prosze rodzicow o pomoc, nie odmawiaja, ale jeszcze to i tamto, nie moge ich ciagle angazowac, zwlaszcza, ze pracuja, a ja nie, bo mam wakacje. Dzis znowu zwrot akcji, Mloda jedzie dzis, i to z innego miasta, nie ma pojecia jak sie tam dostac i trzeba ja zawiezc, obiecalismy i zalezy nam na tym, by wziela te rzeczy. Auto mamy wlasnie w serwisie, bo przed trasa itd. Ja nie moge z nia jechac innym autem, nie jest na tyle sprawne, a musialabym z Malym i jeszcze tego gina mam i cholera mnie bierze. Maz w pracy. Oczywiscie okazuje sie, ze to wina ich mamy, bo to ona tak sie umawia z tymi ludzmi z blahblah... Mowie mezowi, ze ostatni raz sie godze na takie akcje, za chwile bedziemy mieli dwojke maluchow, a ciagle najwiecej problemow z doroslymi dziecmi. sad
Obserwuj wątek
    • sabina211 Re: Wakacyjna jazda 20.07.15, 15:17
      Gratuluję 2 potomka. Z poprzednich wpisów wiem, że tego chciałaś (ale uważałaś za niemożliwe), więc tym bardziej super...A resztą przejmuj się w ramach możliwości. I tak sobie poradzą. Tak czy inaczej. Życzliwość, spoko i luz. Zajmuj się Maluchami. Będzie ok.
      • liz-beauty Re: Wakacyjna jazda 20.07.15, 22:05
        Jest ok - tzn M urwal sie z pracy, zdazyl odebrac auto i zawiezc Mloda. Torbe dla Mlodego wziela. "Dziekuje" nie uslyszal, za to utknal w korku i ja prawie sie spoznilam na te wizyte, a juz zdazylam odwolac mame, wiec na niego czekalam jak na szpilkach (na auto z reszta tez). Za to Mala rosnie jak na drozdzach i wszystko z nia w porzadku, wiec sie ciesze. A moj synek dzis zaczal jezdzic na rowerze bez bocznych kolek - ma 3,5 roku. Jestem taka dumna! smile
        • edw-ina Re: Wakacyjna jazda 21.07.15, 10:20
          Gratulacje! Czyli dziewczynka? Dziewczynki są najlepsze big_grin
          • liz-beauty Dziekuje! 21.07.15, 20:50
            Tak, bedzie córka. smile Robilam prenatalne i mam to na pismie. wink Bardzo sie cieszymy, najbardziej M, bo ma dwoch synow i nie liczyl juz na coreczke.
            • konstancja16 Re: Dziekuje! 22.07.15, 00:13
              liz!!!! pal licho wszystko inne, gratuluje coreczki! skoro robiliscie prenatalne to juz wiecie ze wszystko w porzadku i poworze za edwina, ze dziewczynki sa najlepsze. kocham mojego pierworodnego (chociaz tez ma 3.5 i jeszcze nie jezdzi na rowerzenormlnym), ale dziewczynki to w ogole inna kategoria. ulepszona wersja czlowieka (chociaz patrzac na niektore eks ciezko w to uwierzyc)

              smile)

              ogromnie sie ciesze z Waszej coreczki w drodze!
              • liz-beauty Re: Dziekuje! 22.07.15, 06:45
                Dziewczyny, ale nasza Mala bedzie sie musiala baaardzo postarac, bo Maly jest po prostu super. wink
                No zobaczymy, zobaczymy.
                • sabina211 Re: Dziekuje! 22.07.15, 10:53
                  Też uważam, że Chłopaczki są równie fajni, tylko po prostu inni od Dziewuszek...I cieszę się, że mam dzieci obu płci.
                • edw-ina Re: Dziekuje! 22.07.15, 11:03
                  Mój znajomy jakiś czas temu powiedział: rodzi ci się syn, patrzysz jak się rozwija, uczy, jaki jest mądry i samodzielny - jesteś dumnym ojcem. A później rodzi ci się dziewczynka, uczy się wszystkiego trzy razy szybciej, odgaduje twoje emocje w mgnieniu oka, daje ci dużo czułości i wpadasz, jak śliwka w kompot. Jesteś jej na śmierć i życie.
                  Kiedy miała urodzić się nam mała, nasz wspólny kolega - ojciec trojga dzieci, dwóch synów i córki, powiedział do M - nie masz pojęcia co to znaczy być ojcem, dopóki nie urodzi ci się córka. Teraz M powtarza to innym big_grin
                  • sabina211 Re: Dziekuje! 22.07.15, 12:51
                    A ja naszego najstarszego i najmłodszego (roczniaczka) nie zamieniłabym na tuzin dziewczynek (nawet gdybym mogła), choć mam też dwie bardzo fajne córki. Choć przyznaję, że kiedyś chciałam mieć same córki. A teraz cieszę się bardzo, że doświadczyłam całej gamy przeżyć macierzyńskich. Widzę, ile dziewczynom daje towarzystwo braci i odwrotnie. Przynajmniej u nas tak jak jest jest optymalnie i przynajmniej u nas najmłodszy pod wieloma względami rozwija się szybciej i łatwiej niż starsi niezależnie od płci...Więc co rodzina to historia. Ja jeszcze raz gratuluję po prostu Dziecka i cieszę się, że zdrowe i przez wszystkich wyczekiwane. A że mając już synów chce się mieć córkę też mnie nie dziwi. Choć odwrotna sytuacja też byłaby dla mnie naturalna.
    • liz-beauty Re: Wakacyjna jazda 27.07.15, 09:48
      Jestesmy nad morzem juz od piatku, niestety, pogoda nas nie rozpieszcza... Nie jest zle, ale na plaze zbyt chlodno, a Maly dzis zaprotestowal, nie chce kolejnej wycieczki... Moze troche pozniej sie ociepli. Mlody pojechal w Alpy, bagaz dotarl. Teskni za swoja dziewczyna i mowi, ze ostatni raz na tak dlugo. wink
      • proszepani13 Re: Wakacyjna jazda 27.07.15, 11:43
        Gratuluję dziewczynki, sama ostatnio z rozrzewnieniem wspominam swoją ciążę i myślę, żeby to powtórzyć za jakiś czas smile A morza to zazdroszczę..... Walczę o wyjazd w tym roku i może się uda.
    • sofija_biala Re: Wakacyjna jazda 27.07.15, 14:15
      U nas - poza durnym komentarzem eksi, że oczekiwała innych rozrywek dla młodego niż zaproponował ojciec, wakacje z pasierbem upłynęły bez zgrzytów. Pasierb zachwycony - spróbował kilku całkowicie nowych atrakcji, zaliczył męski wypad z ojcem i odpoczął od kompa- po prostu nie było czasu na granie.
      Nauczył się robić proste śniadania i stosuje tę wiedzę zachwycony, bo matka w domu nie pozwala mu brać noży do ręki...
      Młody staje się naprawdę fajny chłopakiem. Samodzielnym, odważniejszym, śmielszym i wreszcie nie boi się mówić, na co ma ochotę, a na co nie.
      I kurcze - naprawdę zrobiło się pusto, jak pojechał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka