rose61
01.12.04, 22:01
Dziewczyny,
Jestem z mym M już 3 lata. Macocha weekendowa i wakacyjna 6 cio letniego
dziecka. Mój M jest 2 lata po rozwodzie. Kontakty z eksią ograniczają się
jedynie do spraw dziecka. Eksia od pewniego czasu zaczęła wydzwaniac do M
prawie codziennie z jakimiś błahymi sprawami, nimby dotyczącymi dziecka niby
nie. A to List jest do odbioru, a to zdejmij sweterek w przedszkolu. Dzwoni z
takmi " pierdami" jakby dzwoniła do swego męża. I wkurza mnie to strasznie,
bo ona nadal właśnie go tak traktuje. Mój M też jest wkuty bo nie chce byc "
chłpcem na posyłki" a poza tym on ma swoją rodzinę i co go obchodzą jej
sprawy do załatwienie. Postanowiliśmy radzić sobie z tym tak, by nie odbierać
jej telefonów , a przy każdym telefonie do dziecka pytać o co chodziło, no bo
gdyby była jakas pilna sprawa to mogłaby sie nagrac na sekretarke prawda? czy
wy też tak macie, i jak sobie radzicie?