olunia75
17.01.05, 11:40
Bo chyba jednak nie moje do końca. Zawsze myślałam że na forach tego typu
bardziej doświadczone "macochy" dzielą się swoimi doświadczeniami z mniej
doświadczonymi macoszkami (takimi chociażby jak ja), pouczają, radzą,
uświadamiają...
Ale tu niestety tak nie jest. Prosząc o radę - podkreślam w ostatnio
założonym przeze mnie wątku, naraziłam się wręcz na Wasz lincz...oczywiście
nie jestem osobą świętą, uczę się dopiero odnajdywać w pewnych sytuacjach,
dlatego chociażby zgłosiłam chęć uczestnictwa w tym forum. Właściwie Wy
uświadomiłyście mi(a raczej niektóre z Was - te "bardziej kulturalne"),że źle
bym zrobiła przeprowadzając te badania, i zrezygnowałam...ale po co ta
wrogość, to ocenianie. Ja nie proszę o wykłady moralizatorskie i to jeszcze
napisane w sposób szyderczy i uważam niekulturalny, a o radę!( ale zaznaczam
również że to nie tyczy się wszystkich dziewczyn które mi odpisały.
Poza tym zauważyłam, że na forum generalnie panuje atmosfera wzajemnych
spięć. Oceniacie jedna drugą, krytykujecie swoje postępowanie nawzajem, a nie
wspieracie się.
Czy naprawdę każda z Was jest w życiu codziennym taką prawą osobą, nie sądzę
czytając Wasze posty, ale nie przyszło by mi do głowy żeby pod takimi postami
wpisywać słowa krytyki względem Was, nic przy tym nie wnosząc...
Pewnie znowu się komuś narażę, ale co tam...dziwne to Wasze forum....
Pozdrawiam mimo wszystko
olka