Dodaj do ulubionych

Boże, nie moge być na Sabacie!!!

24.01.05, 10:16
Nie wiem co mam zrobić. Mówiłam mojemu mężowi, że idę na Sabat w piatek.
Wszystko było ustalone. Poza forum umawiam się z cz.wronka, namawiam ją żeby
szła..... już mi się prawie udało.... i wczoraj mój mąż oświadczył, że
wyjeżdżamy w czwartek i do wtorku nas nie ma. Załatwił nawet z moja mamą, że
się zaopiekuje naszym synkiem.
Nie wiem co zrobić, pokłóciłam się z mężem, że:
a- nie zostawię synka na cztery dni
b - ja zaczęłam temat ze spotkaniem i nie mogę nie iść
Mąż zaplanował niespodzianke (dlaczego akurat teraz?) i też się wkurzył, że
nie jestem zadowolona....
A ja muszę się z Wami spotkać, musze pogadać.....!!!! Mogę w środę, w
następny wtorek.... i dopiero po 14 lutego, bo jadę z kuzynami na narty....
Wkurzyła mnie ta cała sytuacja, mój mąż działa za moimi plecami, wszystko
załatwia, ustala, płaci..... niby wszystko dla niespodzianki a ja i tak
jestem zła.
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 24.01.05, 10:51
      ja mogę przełożyć spotkanie na inny termin.
    • e_r_i_n Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 24.01.05, 11:06
      Karolina, mąż ważniejszy smile Baw się dobrze!
      • bejbiko Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 24.01.05, 12:11
        Dziewczyny, jak wrócę to sie umówimy juz na 100% i nawet jak się świat bedzie
        walił to przyjde. Szkoda, bo naprawdę chciałam pogadać a w następny piatek też
        nie moge. Nie gniewajcie się na mnie. temat -Sabat- pozostaje aktualny.
        • cz.wrona Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 25.01.05, 09:58
          Karo- głowa do góry !!!
          Jedź ściskać się z małżem, dla mnie lepiej- więcej czasu do wkuwania wink))
          Tylko potem opowiedz dokładnie co i jak wink)))))))))))) no i fotki, fotki !!!
          • konkubinka Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 25.01.05, 11:45
            Bejbiko
            Korzystaj z tego co daje ci Twoja sytuacja, Twoje zycie i wspanialy Maz.Malo
            ktora z nas ma szanse na takie niespodzianki i przyjemnosci.Zycie pisze rozne
            scenariusze i nie chcialabym abys zalowala pozniej , ze nie pojechalas na
            wspanialy urlop , bo chcialas sie spotkac z paroma babsztylami na miotlach.
            Co sie odwlecze to nie uciecze.
            • bejbiko Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 25.01.05, 12:09
              Dzięki dziewczyny....
              Konkubinko, do mnie też taka miotła przyrosła.... i już pozamiatane!!!!!
    • lilith76 Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 27.01.05, 09:10
      jednak to dobrze, że Sabat jest odłożony. we wtrokowy wieczór zostałam lekko
      poturbowana przez trzech młodzieńców i pozbawiona torebki. straciłam wszystkie
      dowody tożsamości i karty płatnicze, więc przez jakiś czas nie mam dostępu do
      moich pieniędzy. to drobiazg - M by coś zasponsorował - tylko, że mam dołek
      psychiczny, z wściekłością na przemian i nie chce mi się nigdzie wychodzić.
      • poxywka Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 27.01.05, 09:51
        nie martw sie lilith; to paskudne (zwlaszcza to poturbowanie) ale to sie
        kazdemu kiedys zdarza w tym p...ym kraju; tez mialam w tamtym roku te
        przyjemnosc; policz do 10 i idz na jakas komedie; pewnie bylas na policji wiec
        klopotow nie bedziesz miala wiecej niz juz masz; ja sie zastanawiam od pewnego
        czasu, czy paralizator jest dobrym pomyslem; a pomyslec, ze w Holandii byla
        kampania w tv aby ludzie koniecznie zamykali mieszkania, jak wychodza, bo
        jednak ktos moze wejsc...
        trzymaj sie
        pozdrawiam
        poxwyka
        • lilith76 Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 27.01.05, 10:25
          jestem przygnębiona i zła na siebie, bo czułam, że coś jest nie tak (choć
          wszystko było naturalne - wiele razy wracałam z przystanku z jakimiś ludźmi za
          plecami), a mimo to uznałam, że jestem paranoiczką. jakoś nie mogę sobie tego
          wybaczyć i przestać o tym myśleć.
          cały wczorajszy dzień spędziłam na wyciąganiu od policji zaświadczeń,
          blokowaniu kart, karty sim, aparatu telefonicznego i na smutnym gapieniu się w
          ścianę.
          zapiszę się na jakiś kurs samoobrony. M zaproponował, że kupi mi gaz, ale
          zauważyłam, że pewnie nosiłabym go w torebce i trochę się pośmialiśmy.
          • poxywka Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 27.01.05, 10:42
            nie jestes paranoiczka ale tez czasem takiemu zdarzeniu trudno zapobiedz;nie
            bedziemy przeciez przemykac po wlasnym osiedlu kryjac sie za kazdym napotkanym
            rogiem; teraz chyba lepiej pogadac z kims niz siedziec samemu i rozpamietywac;
            najwazniejsze,ze nic Ci sie nie stalo;
            spojrz na swoja sygnaturke smile za pare dni przestaniesz o tym myslec;

            >M zaproponował, że kupi mi gaz, ale zauważyłam, że pewnie nosiłabym go w
            >torebce i trochę się pośmialiśmy.
            my w pracy przeglosowalismy, ze paralizator sie lepiej sprawdza i sie
            zastanawiam; dzieciom kolegi z pracy juz 3 razy zabrali komorke; cos rzeba
            zrobic zeby zwiekszyc szanse wyjscia z takich sytuacji;
            pozdrawiam
            poxywka
            • m-m-m Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 27.01.05, 11:08
              A ja noszę wszystko po kieszeniach w spodniach, trochę niewygodnie w sklepie,
              ale...torebkę mam jako atrapę z karteczką w środku: a kuku, złodzieju! (nie
              żartuję). Mnie nigdy nie napadnięto, ale jakby co to jestem przygotowana wink))

              Co do gazu: w Polsce legalny jest tylko gaz pieprzowy, nic nie daje, a pod złym
              kątem skierowany może wiatr skierować go na Ciebie. Poza tym trzech chłopaczków
              i tak Ci da radę, więc choćbyś miała pzry sobie beczkę gazu to i tak nic nie
              zrobisz.
            • lilith76 Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 27.01.05, 11:09
              nie
              > bedziemy przeciez przemykac po wlasnym osiedlu kryjac sie za kazdym
              napotkanym
              > rogiem;

              big_grin
              tak mniej więcej wczoraj chodziłam po mieście - sprawdzałam kto za mną idzie, a
              jak był płci męskiej i młody, to przechodziłam na drugą stronę ulicy. już mi
              powoli przechodzi.

              też myślę o paralizatorze schowanym w kieszeni. tylko, czy w obliczu więcej niż
              jednego napastnika, to jest bezpieczne? jeszcze bym bardziej dostała.
              powoli sobie odpuszczam smile
              • konkubinka Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 27.01.05, 11:16
                mnie nie napadli a i tak sie tak zachowuje.Panicznie boje sie gadac przez tel
                na ulicy.
                Moze przesadzam ale jakos mam obawy.
                Mojej przyjaciolce przy dworcu zachodnim chlopak wyrwal telefon.Ona rzucila sie
                na niego i nie chciala oddac tego aparatu.W koncu telefon upadl na ziemie z tej
                szarpaniny a ona go zdeptala swoimi szpilkamismilesmilesmile
                Gosciu ze zlosci wyjal karte i potem dzwonil do wszystkich jej kolezanek i
                dyszal w sluchawke (do mnie tez).
                Nie wiedzialysmy o tym zajsciu i zastanawialysmy sie czemu Aga dyszy nam do
                sluchawki.No ale pozniej sie wyjasnilo.
                Lilith glowa do gory!Ja nosze plecak ale zawsze boje sie , ze mi ktos cos
                wyjmie w autobusie w tlokusad
                • lilith76 Re: Boże, nie moge być na Sabacie!!! 27.01.05, 11:21
                  najfajniej w tym wszytkim zachował się M , bo jak wróciłam wreszcie przed 23.00
                  do domu (po wieczorze na Policji), to tylko mnie przytulił, powiedział, że to
                  nie moja wina, dobrze, że jestem cała, wsadził do gorącej wanny, otworzył
                  butelkę wina i puścił mi prostą komedię z komputera. kochany jest smile
                  • madalenka25 kurs dla kobiet 27.01.05, 11:45
                    jakies 12 lat temu byłam na takim i do dziś np nosze klucz na rzemyku - to
                    swietna broń wiem że krzyczy pali się a nie ratunku i może nie wiele więcej
                    pamiętam ale daje mi to wrażenie, że nie do końca jestem taka bezradna


                    • gosza26 Re: madalenka25 27.01.05, 11:54
                      masz wiadomość,, fajnie tak się szukać po wątkach hihih

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka