bejbiko
24.01.05, 10:16
Nie wiem co mam zrobić. Mówiłam mojemu mężowi, że idę na Sabat w piatek.
Wszystko było ustalone. Poza forum umawiam się z cz.wronka, namawiam ją żeby
szła..... już mi się prawie udało.... i wczoraj mój mąż oświadczył, że
wyjeżdżamy w czwartek i do wtorku nas nie ma. Załatwił nawet z moja mamą, że
się zaopiekuje naszym synkiem.
Nie wiem co zrobić, pokłóciłam się z mężem, że:
a- nie zostawię synka na cztery dni
b - ja zaczęłam temat ze spotkaniem i nie mogę nie iść
Mąż zaplanował niespodzianke (dlaczego akurat teraz?) i też się wkurzył, że
nie jestem zadowolona....
A ja muszę się z Wami spotkać, musze pogadać.....!!!! Mogę w środę, w
następny wtorek.... i dopiero po 14 lutego, bo jadę z kuzynami na narty....
Wkurzyła mnie ta cała sytuacja, mój mąż działa za moimi plecami, wszystko
załatwia, ustala, płaci..... niby wszystko dla niespodzianki a ja i tak
jestem zła.