17.02.05, 00:18
Wprawdzie otrzymałam dość kuszącą propozycję od jednej z samodzielnych, by
polerować swoją aureolkę na "macochach", ale wiecie jak jest - lśni swoim
blaskiem, więc nie będę nadgorliwa wink Poza tym boję się, że jak tak będę
tarła, tarła, to mi się kółeczko wygnie wink)))

Dziewczyny, znikam z forum z dwóch powodów: raz, że od dłuższego czasu nie
czuję się już macochowo, bo jakoś resztki przeszłości wyparowały, problemów z
dzieckiem M. nie mam, życia eksiowo-neksiowego też nie, więc? A dwa, że
odpoczywać częściej muszę, już mi nie dużo zostało, ale jeszcze ciągle mało,
by mieć pewność, że dzidziol będzie zdrowy, gdyby wcześniej na świat zawitał.

Ponawiam prośbę, by odezwały się te dziewczyny, do których maile nie dotarły -
pisałam, że mi się gazetowa poczta spierdzieliła, więc jeśli komuś jestem
winna list, to muszę wiedzieć (ostatnio odpisywałam regularnie na wszystkie,
więc powinno być OK, ale jeśli nie - odezwijcie się).

Na "macochy" tudzież "samodzielne" nie będę już wpadać, bo atmosfera
pyskówkowa mi nie służy, a że wiecie iż w temacie "dziecko" jestem konserwą,
to różne rzeczy mnie drażnią i nie umiem być obojętna na wiele spraw czy
wątków. Zresztą - odnoszę wrażenie, że w tym temacie powiedziałam już co
miałam powiedzieć i nie ma co się powtarzać - wyszukiwarka jest i działa, co
widoczne było na początku tego roku wink
Jeżeli ktoś zechce ze mną pogadać, to zapraszam na priv. Bywam też na forum
Oddam/Przyjmę, gdzie trafiłam dzięki konkubince i tam się aktualnie
spełniam wink Ponadto jestem też na naszym ciężarówkowym forum, ale Wam pewnie
jest obojętny temat wieczornej zgagi, bólu w krzyżu czy innych problemów wagi
państwowej - np. "w czym prać wyprawkę dla malucha" wink)) Są to tematy
aktualnie bliższe temu, co się dzieje w naszym życiu smile
I tak krótko, podążając za modą na forum czyli "dwa" słowa podsumowania smile
Z M. układa nam się całkiem nieźle i mogę spokojnie powiedzieć, że jest coraz
lepiej, a więc nie powtórzyła się historia naszych pierwszych małżeństw: od
euforii do obojętności. Docieranie się, choć bywa trudne, dostarcza także
wielu pozytywnych wrażeń wink)) Jestem zakochana jak kiedyś, kocham i czuję się
kochana więc w zasadzie moje priorytetowe potrzeby są zaspokojone wink

Jeszcze pracuję i pociągnę tak długo, jak tylko mój współpracownik zechce mi
pomagać (nie chciałam iść na L4 i na razie się trzymam - pracuję w domu).
Ciążowe hormony dawały mi w kość i dają nadal, więc bywa, że M cierpi, no ale
trudno - nikt nie powiedział, że będzie letko wink A całkiem poważnie to mogę
napisać, że życie rodzinne kwitnie, jesteśmy ze sobą szczęśliwi i chyba coraz
rzadziej zdarza się nam przypominać, że jesteśmy "posklejani" (najbardziej
chodzi tu o mnie i moje uczucia do młodej). Najstarsza latorośl już chyba na
zawsze do mnie przyrosła, zakończyliśmy spotkania z psycholog i w ogromnym
skrócie tylko powiem, że jestem dla małej (i wg niej) matką. Po prostu. Synal
zrobił się okropny - katuje mnie jak to tylko zbuntowany niespełna dwulatek
potrafi - czyli wrzeszczy, ryczy, łyka gile i patrzy na mnie jak na
okrutnicę, bo mu np. mojej komórki do zabawy nie chcę dać wink)) Dom wariatów -
mówię Wam, a niedługo będzie jeszcze weselej wink)))

Tak więc żegnam Was drogie forumki - nie tylko macoszki, bo mamy dzielne
samodzielne też smile Dzięki za dobre słowa w chwilach ciężkich, za otwarcie
oczu na kilka spraw, za to, że potrafiłyśmy prezentując skrajnie różne
poglądy darzyć się szacunkiem i przyjaźnią (pokazywać palcem nie będę - w
końcu z tą pamięcią nie jest u nas najgorzej, co?).
Trzymajcie się ciepło, życzę Wam dużo, dużo radości z życia - by choć w
połowie odzwierciedlało Wasze plany i marzenia smile

pozdrówki
lidka
Obserwuj wątek
    • ania_rosa Re: znikam :) 17.02.05, 00:44
      Bardzo słusznie robisz w sensie: dbałość o prokreację i jej efekty jest bardzo
      miłym zajęciem i sama chętnie bym się go podjęławink Niestety jeszcze nie czas,
      ale już niedługo. Na razie zaspokajam deficyt pustego brzucha podczytywaniem
      for ciązowych- nie masz to jak gorąca dyskusja nad wyższością proszku Lowella
      nad Bobasemwink Tak, to są istotne sprawy zyciowe. Ach, zazdroszczę Ci tych
      wyprawek, maleńkich śpioszków i skarpeteczek, pójdę nawet dalej i wygłoszę
      herezję: zazdroszczę nawet bóli partych i połogu.
      Myślę jednak, że niewarto żegnać się ostatecznie z tym forum. Pomyśl tylko:
      jesli maluch nie będzie się spieszył na świat i Będziesz chciała przyspieszyć
      poród, co zrobi Ci lepiej na skurcze niż lektura paru zaangażowanych wątków?wink
      Podnosi cisnienie jak nic i wpływa dodatnio na przywołanie dzidziusia na ten
      najlepszy ze znanych mi swiatów.

      A na koniec rzucę refleksją mającą się wprawdzie nijak do "macoch", a więc:
      dzieci, dzieci, dzieci... Bez nich świat byłby do d..y. Rozważam zostanie
      etatową matką, na początek trójeczka. Niech inni se świat zmieniają, budują
      drapacze chmur, wpływają na wzrost PKB, ja się zatroszczę o krzywą ludności w
      naszej Polszcze. Ten cel bardzo mi się podoba.

      Rosa
    • pom Re: znikam :) 17.02.05, 07:50
      Lideczko smile Znikaj, znikaj, tylko wracaj za czas niezadługi.
      Myślisz, że nie chcemy wiedzieć jak sobie radzisz i jak MALUSZEK się miewa??

      Też zaglądam tu sporadycznie bo... radzimy sobie niezgorzej. Dzieci mnie bardzo
      lubią, garną się, a z eksią jesteśmy w dobrym, obojętnym braku stosunków.smile
      A po roku mieszkania z M jestem pewna, że chcę zakontraktowac się na rok
      drugi.smile

      Będę jednak wpadać i szukać wieści od Ciebie.smile
    • e_r_i_n Re: znikam :) 17.02.05, 07:59
      Ja trzymam kciuki, żeby wszystko sie poukładało tak, jak trzeba smile i żeby
      Maluszek i cała reszta dobrze rośli smile
      No i mam nadzieję jeszcze Cię tutaj 'przeczytać'.
      Uściski!
    • pelaga Re: znikam :) 17.02.05, 08:08
      To ja sie przypominam, ze mailika nie dostalam, chyba, ze nie zasluzylam wink)))
      Hmmm... fora ciazowe sa mi na razie ideowo obce wink)))) W sumie ciesze sie tez
      ze problemy exiowe i macochowe sa Ci obce i ze macie przed soba lepsze czasy smile)
      Mam nadzieje, ze z sieci nie znikniesz smile
      • geos Re: znikam :) 17.02.05, 08:47
        Lideczko! Powodzenia w pokazywaniu świata twojemu maluszkowi. Oby było to
        najprzyjemniejsze i cudne :o)
        Ale nie znikaj, przynajmniej nie na zawsze ;o)
        Twoje doświadczenie się jeszcze komuś przyda, na przykład mojej skromnej osobie
        :o) Bom też macocha całodobową :o)
        Co prawda docieranie się i układanie spraw jest na bardzo dobrej drodze,ale
        dobrze wiedzieć, że jest ktoś kto coś podpowie jakby co :o)
        Pozdrawiam
        Geos
    • lilith76 Re: znikam :) 17.02.05, 09:34
      a ja cały czas będę miała nadzieję, że zatęsknisz za nami i zajrzysz tu. i
      pochwal się dzieciaczkiem, kiedy się urodzi smile))
    • balladynka Re: znikam :) 17.02.05, 09:45
      sad((
      Powodzenia. I dziekuje.
    • the.mist Re: znikam :) 17.02.05, 10:01
      Szkoda Lideczko, mam nadzieję, że jednak będziesz tu czasem wpadać...

      Ale cieszę się, ze u Ciebie wszystko ok.
      Maila dostałam, zaraz odpiszę.
    • capa_negra Re: znikam :) 17.02.05, 10:06
      Lideczko droga nie strasz.
      Rozumiem, że teraz inne tematy sa ci blizsze, ale liczę, że sie pochwalisz jak
      ci sie powiększy rodzina.
      No i moja droga co prawda pucowanie aureoli może jej nie służyć bo albo sie
      wytrze, albo wygnie smile, ale pozwolic zarastac jej kurzem i pajęczyną ??? oj
      nie po bożemu, nie po bożemu smile
      Zdrowia, zdrowia, zdrowia i usmiechu na codzień.
      • gosza26 Re: znikam :) 17.02.05, 10:49
        No i właśnie takich osób, które w temacie dziecie są ,,konserwa,, potrzeba jak
        najwięcej na tym forumsmile))

        Poza tym miło było zawsze czytać głos rozsądku, w wysokociśnieniowych(i nie
        tylko)wątkach.

        Życzę powodzenia, bo w końcu ciężko na szczęście pracowałaśsmile

        Pozdrawiam
    • triss.m Re: znikam :) 17.02.05, 11:16
      Lideczko !! nawet o tym nie mysl zeby tak na stale tongue_out potrzeba nam macoch-
      wzorow, macoch-przykladow, w koncu ktos powinien machnac jakas bajke o dobrej
      macosze smile)) (to zeby mial przyklad z zycia) odpoczywaj ile wlezie, ale
      pojawiaj sie od czasu do czasu .. ok, moze byc choc za pol roku smile pozdrawiam
    • femalespirit Re: znikam :) 17.02.05, 14:45
      Szkoda Lideczko, fajnie mi sie zawsze z Toba rozmawialo, choc roznimy sie w
      pogladach, bedzie mi brakowalo Twojego rozsadku, taktu i umiaru (ktorego mnie
      czasem brakuje, ale coz, mi przypadlo w udziale polerowanie rogow, a nie
      aureolki wink. Niech Ci sie maluszek zdrowo urodzi i chowa, jakbys chciala
      namiary na fajniejsze fora ciazowe niz gazetowe (tez niestety pelne pyskowek)
      to chetnie wysle Ci namiary na priva. Ten temat tez mnie mocniej ostatnio
      pochlania, bo sytuacja w domu jest w miare unormowana, a w sobote nawet moj
      dzielny pasierb lozeczko dla majacego sie urodzic braciaka z przejeciem
      skladal smile
    • nikita333 Re: znikam :) 17.02.05, 15:10
      Wszystkiego dobrego Ci życzę, niech Ci brzuszek szybko rośnie smile
      • nooleczka Re: znikam :) 17.02.05, 17:47
        Lideczko nie rób nam tego sad

        Ojejku! Nie wyobrażam sobie tego forum bez Ciebie sad

        Teraz odpocznij ale potem wpadaj do nas tak często jak bedziesz mogła. jeśli
        bedziesz chciała of course.
        Boszzzz.... to tak jakby Dalaj Lama chciał się wypisać z Tybetu sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka