Dodaj do ulubionych

Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wzór...

06.05.05, 11:03
pozwu o ustanie wspólnoty małżeńskiej, może ma któraś z was taki wzór pozwu,
a może wy pisałyście już taki pozew co w nim trzeba ując co napisac chcemy
zrobi z moim ustanie wspólnoty bo ex próbuje dobra sie do moich pieniędzy i
tego co mam. proszę o radę i pomoc dziekuję
Obserwuj wątek
    • mikawi Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 06.05.05, 11:05
      wystarczy wizyta u notariusza, który ustanowi rozdzielność majątkową
    • capa_negra Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 06.05.05, 11:06
      Idz z męzem do notariusza i za pare stów zrób rozdzielnośc majatkową .
      Skoro obydwoje jesteście z męzem zgodni w tym temacie to sadu wam nie potrzeba.
      • kwiatek1974 Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 06.05.05, 11:33
        jesteśmy zgodni w tym wszystkim chcę zabezpieczyc mojego synka ale nie stac nas
        na wyłożenie takiej kwoty u notariusza 600 zł to dla nas dużo w sądzie mogą
        zwolni mnie od kosztów sądowych za wniesioną sprawę, a potem mojego męża zwolni
        z kosztów za sprawę, chodzi mi poprostu o to iż to co kupię ja na swoje
        nazwisko czy dostanę w darowiźnie od moich rodziców, były tylko na mnie i aby
        wrazie co ex nie mogła położyc na tym łapki tak samo jak na mojej pensji, tym
        bardziej że wnieśliśmy sprawę do prokuratury przeciwko ex, o próbę wyłudzenia i
        zastraszanie i wiele innych, i chcemy miec ustanie naszej wspólnoty majątkowej.
        Nie wiem co robi jak to napisa ując nie mam pojęcia.
        • kraszan1 Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 06.05.05, 12:11
          Wspólność małżeńską można znieść z dnia na dzień umową notarialną, mnie to
          kosztowało ok 600 zł, z czego 400 to taksa notarialna a reszta podatki od
          czynności cywilnoprawnych.

          www.hetman.com.pl/wiedza/wiedziec19.php
          Jest to wartość maksymalna, minimalnej rozporządzenie nie określa.
          Poszukajcie notariusza który nie stosuje maksymalnych stawek albo
          ponegocjujcie. Taka umowa jest bardzo prosta (dwie strony maszynopisu). Mogę Ci
          podesłać wzrór, żeby przygotować ją samemu i tylko "podsunąć" notariuszowi
          minimalizując jego niezwykle cenny wkład w powstanie dokumentu.


          pzdr
          -K

          -------------------------------------------------
          Ja nie jestem hakerem, ta pani przyszła tu z tymi plikami i z nimi wychodzi.
        • chalsia Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 06.05.05, 12:41
          Nawet w trakcie małżeństwa przy istniejącej wspólnocie majątkowej darowizna na
          Ciebie NIE WCHODZI do wspólnego majątku małżeńskiego. Zawsze pozostaje TYLKO
          OBDAROWANEGO własnością. Podobnie z wypłaconymi pieniędzmi z posi
          ubezpieczeniowych na zdrowie.
          Chalsia
        • naturella Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 06.05.05, 12:41
          Kwiatku, nie wiem, czy tak można, że w sądzie zwolnią was z opłaty, ale mi sie
          to nie bardzo podoba - zabezpieczanie synka kosztem podatników, np. moim... Jak
          macie co dzielić i macie majątek do podziału, to wyłóżcie te 500 zł i już, a
          nie bawcie się w oszczędności czyimś kosztemsad(( A sama rozdzielność popieram,
          bo też mam i sobie chwalęsmile
    • kwiatek1974 Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 06.05.05, 15:21
      Powiem wam że nie wiem teraz co robic, poprostu ex chwyta się wszystkiego nawet
      tego co podarowali mi rodzice, nie wiem skąd jest tak świetnie poinformowana o
      tym wszystkim ale nic mnie to nie obchodzi. Mam dośc tłumaczenia się z kąd to
      mam od kogo czy zapłacono za to podatek czy nie.
    • naturella Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 06.05.05, 16:06
      Więc jednym słowem - OLAĆ... Nie zwracaj uwagi na ex, to co podarowane, jest
      tylko Twoje, tak jak dziewczyny pisały, nie jest więc to dowód na to, że Twój
      może wieksze alimenty płacić...
    • kwiatek1974 Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 06.05.05, 16:29
      macie rację ale już zostałam wezwana do okazania dokumentów na kogo stoi
      mieszkanie co nalezy do mnie i moich rodziców, a co do mojego męża moze to
      smieszne ale tak jest, nie bede sie rozpisywac bo tylko zasieje zament ale,
      fajne życie mamysmile) na notariusza nas nie stac i ona o tym wie moi rodzice są
      przy kasie i dlatego ex nas sie czepia nie rozumie że to nie są nasze pieniądze
      tylko moich rodziców dokończe potem bo musze nakarmic synka
      • capa_negra Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 06.05.05, 20:12
        Kwiatku skoro twoi rodzice sa przy kasie to niech ci dadza te pare
        stów "zamiast" np. prezentu na imieniny i załatwisz sprawe w 30 minut u
        notariusza.
        Gdybym miała taka sytuacje to zdobyła bym te pare stów w każdy sposób ( oprócz
        kradziezy ) i miała świety spokój.
        • kwiatek1974 Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 06.05.05, 20:51
          nie mogę już prosi ich o kolejne pieniądze dają mi tyle ile mogą i nigdy nie
          chciali abyśmy im zwrócili cokolwiek ciężko jest mi prosic o kolejne pieniądze
          chciałabym wyjśc już na prostą, wiedzą że nam ciężko i nawet płacą ze całę
          mieszkanie zaczne odkłądac co miesiąc w miare możliwości i dam rade dzieki za
          wsparcie.
          • leeya Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 07.05.05, 17:33
            Keiatek,
            Ja juz nic nie kumam... Ale ja proste zwierze jestem i mam prawo nie kumac...

            Twoj juz maz jest wojskowym, tak? Zdaje sie, ze nie jest szeregowcem, tylko juz
            wyzej, prawda?? I Ty tez pracujesz, prawda?? No to jak cholercia nie stac Was
            na to, zeby wydac 500PLN na notariusza? Nie wdaje sie tu w wyszczegolnianie
            zarobkow, ale tez mam w rodzinie wojskowych. Kilku. Poczawszy od kaprala na
            pulkowniku konczac. I wiem, ile zarabiaja. I jeszcze skoro Ty pracujesz... Nie
            rozumiem... Twoi rodzice Cie jeszcze musza wspierac?? Hmmmm... Ja utrzymuje sie
            z dzieckiem i siostra (3 osoby) podejrzewam, ze za polowe Waszych dochodow i
            jeszcze mi sie udaje odkladac... Nie mow mi, ze placicie 2000PLN alimentow!!

            A poza tym kto i gdzie Cie wezwal do okazania tych dokumentow ".. co jest
            Twoje, co Twoich rodzicow a co Twojego meza..."??? Sad?? Urzad skarbowy?? Na
            jakiej niby podstawie??? Urzad Skarbowy to jeszcze bym zrozumiala. Ale to jest
            raczej akcja ogolnopolska, bo ja tez mam wezwanie do wykazania srodkow za jakie
            kupilam mieszkanie i podejrzewam, ze nie ma to nic wspolnego z ex... Chyba, ze
            to jest inne wezwanie i do innej instytucji.. To wtedy nie rozumiem, bo nie
            znam innej instytucji w Rzeczpospolitej mogacej wnikac w stan posiadania
            obywaleli.

            Leeya
            • kwiatek1974 Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 07.05.05, 21:13
              po pierwsze ja nie pracuję, mam zamiar podjąc pracę, po drugie mój jest
              wojskowym w stopniu chorążego na etacie kaprala jak byś chciała wiedziec wiec
              jak masz w rodzince pułkownika to spytaj sie jaka jest pensja na stanowisku
              kaprala bo właśnie tacy pułkownicy i majorzy pozabierali etaty i kase dla ludzi
              na niższych stanowiskach. Po drugie jak cie tak interesuje to powiem ci że
              spłacamy kredyty które ex zaciągneła z moim i z pensji po opłaceniu wszystkiego
              zostaje nam 500 zł na miesiąc, ja dorabiam czasami i nie są to duże kwoty
              policz sobie ile miesięcznie potrzebuje małe dziecko z lekami na alergie za
              które miesięcznie płace troszkę pieniędzy. A jesli chodzi kto każe mi wykazywac
              wszystko to ci powiem sądy i policja, posądzanie o kradzież itp.
              • leeya Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 08.05.05, 00:35
                Kwiatku,

                nie chodzilo mi o wyliczanie, ile Ci zostaje. Bylam swiecie przekonana, ze
                jednak pracujesz, nie wiem skad mi sie to wzielo... Jak nie pracujesz, to fakt,
                trudno jest utrzymac rodzine, alimenty i dlugi z jednej pensji. Nawet
                wojskowej. I nie musze pytac, ile zarabia kapral, bo wiem, moj kuzyn nim jest.

                Heh... Pamietalam z Twoich wypowiedzi, ze splacacie z mezem dlugi jeszcze z
                jego poprzedniego malzenstwa. Ale to chyba jest normalne, ze zaciagniete
                kredyty trzeba spalacac.. Wiem, wiem, exia sie nie poczuwa, a razem pozaciagali
                te kredyty, poza tym pamietam, ze jeszcze Wam dlugi na nazwisko meza w
                spoldzielni robi. Tylko wspolczuc... Na prawde...

                Chociaz sma nie wiem, moze malo zorientowana jestem, jakim prawem macie
                udowadniac skad co macie. Nigdy nie mialam do czynienia z takiego rodzaju
                sprawa, ale wydawalo mi sie, ze posadzenia o kradziez to policja w inny sposob
                koryguje. A jak exia chce wiekszych alimentow, "bo oni kupili sobie nowa
                zmywarke" to mysle, ze ten argument najlepiej zbic pokazaniem w sadzie Waszego
                comiesiecznego domowego bilansu, szczegolny nacisk kladac na to, ze kredyty, to
                jeszcze z czasow zwiazku z exia sa. Dalej bede twierdzila, ze wglad do mojego
                stanu posiadania ma tylko Urzad skarbowy i sluzby mu podlegle...

                Leeya

                PS. A moj wujek, ktory jest pulkownikiem z dniem 31 grudnia przechodzi na
                emeryture i juz nie bedzie zabieral kasysmile
            • cymbeline Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 07.05.05, 22:16
              Wiecie,jak czytam takie wypowiedzi jak np. leeyi,to przypomina mi się od razu
              dlaczego ja tak rzadko coś tutaj piszę. Wydaje mi się,ze jak ktoś ma takich
              "porad" udzielać to już lepiej nic nie pisać.Naprawdę, przykro mi się czyta
              takie wypowiedzi.
              A Ty Kwiatku,może powinnaś przed wysłaniem tego postu zrobi cc skan sowich
              rachunków bankowych,listy płac Twojego męza,listę splacanych
              zobowiążań,najlepiej bilans i rachunewk zysków i strat,zeby niektóre z piszących
              tu dziewczyn zostały zaspokojone wiedzą na ten tematsmile
              A ja myślę,ze każdy niech siedzi u siebie w kieszeniu i będzie dobrze.

              Pozdrawiam Cię serdecznie Kwiatuszkusmile

              P.S.Na samym początku jak czytałam to forum,to naprawde robiłam to z wielką
              przyjemnością,a i wiele skorzystałam z Waszych rad.Ale coraz czesciej zauważam
              tutaj dużo nie życzliwości. Na szczęście nie dotyczy to wszystkich tu piszacych
              dziewczyn.
              Mam wrazenie,moze błędne,ale życzliwość nic nie kosztuje a i człowiek jak się
              spotyka z życzliwością zamiast jadu to chyba przyjemniej robi się na duszy....

              C.
              • leeya Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 08.05.05, 01:07
                No bo Leeya to znana z jadu i zlosliwosci przeciez jest...

                Po prostu czasem sie dziwie niektorym postom i pytam. Nie udzielam porad. A
                caloksztalt wypowiedzi Kwiatka dal mi wlasnie taki obraz jaki opisalam. Wiec
                zapytalam.

                A co do skanu rachunkow bankowych, to wierz mi, ze ja, jako samotna mama i exia
                czesciej jestem "molestowana" o moj bilans domowy. I tez dziewczyny zadawaly mi
                pytania wprost dotyczace tego tematu. Jakos sie nie obrazam za to ani nie
                potrzebuje zapalczywych obronczyn. Po prostu pisze jak jest i tyle. A nie,
                sorry, raz sie obrazilam na post w ktorym exie zostaly nazwane wyludzaczkami
                czy zebraczkami.

                Leeya
                • cymbeline do Leeyi:) 08.05.05, 16:17
                  Moze za ostro wczoraj zareagowałam,nie znam ani Kwiatka ani Ciebie.Piszac
                  wczoraj patrzyłam przez pryzmat moich doswiadczeń,chyba nieco podobnych do
                  przeżyć Kwiatka:
                  Ex pusciła mojego męża w skarpetkach i z kupą długów,które spłacamy do dziś,i
                  może przy wielkim szczęsciu za rok wyjdziemy na prostą,minie 5 lat,szmat czasu,
                  pracujesz,dobrze zarabiasz i wszystko oddajesz bankom.W końcu połowa tych długów
                  nalezała do Ex.Ale to już nie ma znaczenia,sama zdecydowałam się pomóc facetowi
                  wiec oczywiscie niczego nie wypominam,w końcu pieniądz rzecz nabyta.
                  Uwierz Leeya,że zarabianie miesiecznie nawet kilku tysiaków jest super,ale
                  strasznie boli jak prawie wszystko idzie na długi a pozostaje Ci zatysfakcja z
                  pracy....albo jej brak...
                  Nie narzekam,bo bardzo kocham mojego meża,a on pracuje od rana do nocy,zeby jak
                  najszybciej wyjść na prostą. Codziennie dziękuję Bogu,że stac nas na spłatę tych
                  długów,a były czasy kiedy nas nie było stać....
                  Nawet decyzję o wspólnym dziecku cały czas przekładamy,bo ja chcę być już na
                  prostej jak zajde w ciąże,zeby spokojnie mineło mi te 9 m-cy,a ja bardzo
                  chciałabym dziecko,a latka lecą...ginekolog krzyczy na mnie,że coraz młodsza nie
                  będę...a mój organizm płata mi różne figlesad

                  Dlatego tak zareagowałam na Twojego posta.
                  Mam nadzieję jednak,że pomimo tego będziemy "żyły" w zgodzie...???

                  Pozdrawiam Cię szczerze i serdeczniesmile))

                  P.S. Masz cudowną córeczkę-Juleczkę! Też marzy mi się takie cudne maleństwosmile
                  • kwiatek1974 Re: do was:)))) 08.05.05, 19:25
                    dziekuję za miłe słowa, ja spłacam z moim długi już 3,5 lata, mój nie jest
                    kapralem mój mąż jest chorążym na etacie kaprala to troszke różnica, ale pensja
                    taka sama. Ja też zdecydowałąm sie pomóc mojemu w spłacie bo jak ex
                    zadeklarowałą że bedzie płąciła długi to przyszło nam do spłącenia kredutu w
                    całości z karą. Dobrze jeszcze że nie płace teraz rodzicą za mieszkanie i
                    opłaty jakoś teraz ciągniemy, w następnym roku spłącimy całkowicie kredyty
                    zostaną debety na kartach ale tonie bedzie nam tak ciążyło jak te kredyty, mam
                    nadzieję że wszystko minie i zaczniemy spokojnie życ.
                  • leeya Re: do Leeyi:) 09.05.05, 22:34
                    A czys Ty zglupiala Kobieto??? Za co mam sie obrazac???? Przeciez wiem, jakie
                    sa uklady pomiedzy ludzmi i wszystkiego mozna sie spodziewac. Ja tez pomagalam
                    splacac dlugi mojego exa jeszcze z jego malzenstwa. Normalne, kochalam faceta i
                    pomagalam mu. I wiem, jak to jest zarabiac po kilka tysiecy i patrzec jak to
                    idzie na dlugi nie mojesmile Dobrze, ze w miedzyczasie udalo mi sie kupic
                    mieszkanie i cos odlozyc, bo po jego odejsciu zostalabym z pustym kontem w
                    banku i w wynajetym mieszkaniu. No i w 8 miesiacu ciazysmile

                    Leeya

                    PS. Teraz wiem, ze nie warto bylo mu pomagac spalacac te dlugi. Od kiedy
                    przestalam splacac z nim, nie splacil ani zlotowki. Ale to dlug u jego
                    rodzicow, wiec niech oni sie martwiasmile
                    • konkubinka Re: do Leeyi:) 17.05.05, 23:55
                      a tak w ogole to ja kiedys napisalam ,ze nie skonczylam studiow, nie pracuje a
                      mam dziecko 1,5 roku itp i zostalam osadzona w trymiga jako len i wygodnicka a
                      tu wystarczy widze byc jedynie next i nie miec zadnych dzieci z poprzedniego
                      malzenstwa i jestesmy cacy i wiadomo , ze ciezko.A jak chcialam isc do
                      notariusza podpisac rozdzielnosc zanim wyszlam (w koncu nie wyszlam) za M to
                      nikt nie mowil ze glupia jestem (chyba jeszcze nie pytalam natym forum) ale
                      pewno by powiedzial jakby wiedzial ze chce miec z nim dziecko a nie
                      pracuje.......Taka tam mala moja uwaga.Punkt widzenia zalezy od punktu
                      siedzenia.Uwazam ze intercyza powinna byc waznym punktem przy zawieraniu
                      kazdego zwiazku malzenskiego.
                      • naturella Re: do Leeyi:) 18.05.05, 09:25
                        Sorry, ale nie rozumiem, o co Ci chodzi, możesz napisać jaśniej nieco? I może
                        jeszcze - czy coś chciałaś wnieść do tego wątku, czy tylko jak zwykle napisać o
                        sobie?
                        • konkubinka Re: do Leeyi:) 18.05.05, 14:09
                          Napisalam jasno-punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia a wedlug mnie
                          intercyza powinna byc waznym elementem zawierania zwiazku malzenskiego.
                          Reszta moze byla malo czytelna bo byla pozna pora jak to pisalam i lampka mi
                          slabo swieci.
                          • konkubinka c.d. pisze i wypadam stad 18.05.05, 14:19
                            acha, pewnie chodzilo mi o to , ze
                            teraz niedobra eksia kwiatka chce sie dobrac do kwiatkowych pieniedzy.Ale dajmy
                            na to ze kiedys kwiatkowe malzenstwo padnie i kwiatuszek zostanie z dzieckiem
                            a kwiatkowy maz sie znowu ozeni-czytajac wypowiedzi kwiatuszka odnosze wrazenie
                            ze rowniez zechce dobrac sie do pieniedzy kolejnej next albo chociaz zechce by
                            ich dziecko zylo na poziomie takim jak tata.Moze nic nie wniose w ten watek ale
                            poprostu podpisywanie intercycy na szybko kojarzy mi sie troszke z samotnymi
                            matkami, ktore pobieraja zasilek dla samotnych a defakto zyja w konkubinacie.A
                            to przeciez nieladnie..I tu znow nasuwa mi sie "punkt widzenia zalezy od punktu
                            siedzenia" jak rowniez "widzialy galy co braly".No a ze pod jedno i pod drugie
                            podpada moja historia to czysty przypadek -czemu mam o sobie nie napisac?
                            • mikawi Re: c.d. pisze i wypadam stad 18.05.05, 14:34
                              > poprostu podpisywanie intercycy na szybko kojarzy mi sie troszke z samotnymi
                              > matkami, ktore pobieraja zasilek dla samotnych a defakto zyja w
                              konkubinacie.A
                              > to przeciez nieladnie..

                              oj konkubinko, że też ty akurat to potępiasz....
                              • konkubinka Re: c.d. pisze i wypadam stad 18.05.05, 22:05
                                nie napisalam ze potepiam tylko ze nieladnie a zasilek jesli chodzi o mnie
                                pobieram- ale na dziecko , ktore samotnie wychowuje a nie w konkubinacie:smile
                                Zreszta nie zamierzam wiecej wystepowac o nic od Panstwa i tu musze przyznac
                                pomoglo mi forum i jego uczestniczki.Wiem gdzie jest honor, gdzie miejsce ,
                                ktore powinnam zajmowacsmileMam plany na przyszlosc, mam nadzijeje i ambicje i
                                ciesze sie , ze tu trafilam , bo dostalam ogromnego KOPA.
                                • e_r_i_n Re: c.d. pisze i wypadam stad 19.05.05, 07:51
                                  konkubinka napisała:

                                  > Mam plany na przyszlosc, mam nadzijeje i ambicje i ciesze sie , ze tu
                                  > trafilam , bo dostalam ogromnego KOPA.

                                  No to powodzenia zycze...
                            • kwiatek1974 Re: c.d. pisze i wypadam stad 18.05.05, 20:05
                              po pierwsze nie obrażaj mnie po drugie:

                              > acha, pewnie chodzilo mi o to , ze
                              > teraz niedobra eksia kwiatka chce sie dobrac do kwiatkowych pieniedzy.Ale
                              dajmy

                              ----tak jest nie dobra i nie o moje pieniądze tylko chodzi ale o kase moich
                              rodzcó czytaj uważnie----
                              >
                              > na to ze kiedys kwiatkowe malzenstwo padnie i kwiatuszek zostanie z
                              dzieckiem
                              > a kwiatkowy maz sie znowu ozeni-czytajac wypowiedzi kwiatuszka odnosze
                              wrazenie
                              >
                              > ze rowniez zechce dobrac sie do pieniedzy kolejnej next albo chociaz zechce
                              by
                              > ich dziecko zylo na poziomie takim jak tata.Moze nic nie wniose w ten watek
                              ale
                              --------wiesz moje małżeństwo się nie rozpadnie bo akurat my jesteśmy bardzo
                              dobrym małżeństwem i ani ja się nie puszczam na lewo tak jak to robiłą exsia
                              ani mój mąż nie jest i nigdy taki nie był wiec nasze małżeństwo bedzie trwał do
                              końca życia
                              ----po drugioe nigdy nie dobrałabym sie do pieniędzy innej kobiety nie znasz
                              mnie i nie wyciągaj wniosków podobnych do ex które to robią pilnuj swojego
                              związku, ---------
                              >
                              > poprostu podpisywanie intercycy na szybko kojarzy mi sie troszke z samotnymi
                              > matkami, ktore pobieraja zasilek dla samotnych a defakto zyja w
                              konkubinacie.A
                              > to przeciez nieladnie..I tu znow nasuwa mi sie "punkt widzenia zalezy od
                              punktu
                              >
                              > siedzenia" jak rowniez "widzialy galy co braly".No a ze pod jedno i pod
                              drugie
                              > podpada moja historia to czysty przypadek -czemu mam o sobie nie napisac?
                              -----------ale brednie zasiłki jakie zasiłki kobieto weś sobie nowe ustawy i
                              poczytaj a dopiero potem pisz o zasiłkach dla samotnych matek,
                              żebyś wiedziałą widziały gały co brały i jestem szczęśliwa przy moim mężu i tak
                              bedzie zawsze a taką ex można zgnieś jak karalucha i chyba to zrobie czytając
                              takie głupie posty jak twoje i niektórych ex na tym forum
                              • konkubinka Re: c.d. pisze i wypadam stad 18.05.05, 21:55
                                "można zgnieś jak karalucha i chyba to zrobie czytając
                                takie głupie posty jak twoje i niektórych ex na tym forum"
                                wiesz czy glupie to raczej inni ossadza albo Twoja biedna pasierbica.Ja
                                generalnie dziwie sie ze ludzie odpisuja w Twoich watkach bo pamietam Twoje
                                posty lekcewazace uczestniczki forum cyt . chyba"haha, robie doktorat ..."itp...
                                • konkubinka Re: c.d. pisze i wypadam stad 18.05.05, 22:01
                                  tzn nie cytuje ale w tym sensie-sorry ale pisze jednoczesnie w roznych watkach
                                  an roznych forach i moge cos polknac po drodze
                                  • kwiatek1974 Re: c.d. pisze i wypadam stad 19.05.05, 15:20
                                    OBROŃCA UCIŚNIONYCH SIE ZNALAZŁ, ALE DO RZECZY MOJA PASIERBICA BARDZO MNIE LUBI
                                    I JEST ZA MNĄ ALE CI CI DO TEGO PO DRUGIE NIE PISZ JAK NIE CHCESZ W MOICH
                                    POSTACH NIE BEDE CIE O TO PROSIŁA NIE WIEM CO CHCESZ ODE MNIE ALE ZNAJDZ SOBIE
                                    INNY OBIEKT DO KRYTYKI
                              • smutnaedyta Re: c.d. pisze i wypadam stad 19.05.05, 16:00
                                wiesz moje małżeństwo się nie rozpadnie bo akurat my jesteśmy bardzo
                                dobrym małżeństwem i ani ja się nie puszczam na lewo tak jak to robiłą exsia
                                ani mój mąż nie jest i nigdy taki nie był wiec nasze małżeństwo bedzie trwał do
                                > końca życia

                                Uhahahah - Ale się obśmiałam - - Kwiatek wróżką jest. A nigdy nie słyszałaś,
                                ze to tanga trzeba dwojga i nie zauważasz ze Twoja Ex ma bardzo do Ciebie
                                podobny charakter i ... Kwiatek Mąż jest już z tobą?. Pewnie mało chodziłaś do
                                szkoły - sądząc po błędach - więc nie wiesz, że historia lubi się powtarzać

                                > ----po drugioe nigdy nie dobrałabym sie do pieniędzy innej kobiety nie znasz
                                > mnie i nie wyciągaj wniosków podobnych do ex które to robią pilnuj swojego
                                > związku, ---------

                                Mowa trawa - na razie nadal żyjesz na garnuszku, męża rodziców i społeczeństwa
                                (temat tego wątku)

                                • naturella Re: c.d. pisze i wypadam stad 19.05.05, 17:16
                                  A ja tak zapytam - a co Tobie do tego? [zdumienie]
                                  • e_r_i_n Re: c.d. pisze i wypadam stad 19.05.05, 17:21
                                    To pierwsze. A po drugie - znowu jakis nick 'znikąd'.
                                    • derena33 N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 18:00
                                      zamiast sie uzalac nad kwiatkiem, ktory musi tutaj otwarcie o swoich problemach
                                      pisac i zawsze ktos biedaczke skrytykuje, powinnyscie kwiatka natychmiast
                                      zaprosic na swoje ukryte forum, gdzie bedzie mogl bez przeszkod sie zwierzac.

                                      Bo kwiatku nie wiem czy wiesz, ale macoszki maja swoje ukryte forum, gdzie
                                      mozna bez przeszkod poopowiadac o swoich problemach z wredna eks.

                                      Pozdrawiam
                                      • e_r_i_n Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 18:08
                                        derena33 napisała:

                                        > gdzie mozna bez przeszkod poopowiadac o swoich problemach z wredna eks.

                                        A co, znowu jakiś włamik na prywatne forum się odbył?
                                        • derena33 Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 18:33
                                          No coz kazdy sadzi wedlug siebie..
                                          • e_r_i_n Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 18:34
                                            Mhm
                                        • natasza39 Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 19:45
                                          e_r_i_n napisała:
                                          > A co, znowu jakiś włamik na prywatne forum się odbył?

                                          buhaha, Ty naprawde myslisz, że trzeba sie włamywać?
                                          Przecież zakładacie to forum z subtelnościa słonia w składzie porcelany!
                                          Mnie tam to rura, ale ubawiłam sie przednie tymi podchodami w kowbojów i indian.
                                          No jak dzieci...
                                          erin, bez obrazy, włamania, podchody, ukryte fora, podwójne osobowości.
                                          Jak nic jak na jakimś forum szpiegowskim zaczyna sie robić!
                                          Chyba się zjawi jakiś nowy nik niedługo, może James Bond?smile)
                                          • e_r_i_n Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 20:34
                                            natasza39 napisała:

                                            > buhaha, Ty naprawde myslisz, że trzeba sie włamywać?

                                            Fakt istnienia forum to nie tajemnica - gdyby nią miało być, nie byłoby
                                            informacji na tym forum.
                                            A jesli chodzi o włamanie, to Ci, ktorzy maja wiedziec o co chodzi - wiedza to.
                                            I tyle.
                                            • natasza39 Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 20:37
                                              e_r_i_n napisała:

                                              > natasza39 napisała:
                                              >
                                              > > buhaha, Ty naprawde myslisz, że trzeba sie włamywać?
                                              >
                                              > Fakt istnienia forum to nie tajemnica - gdyby nią miało być, nie byłoby
                                              > informacji na tym forum.
                                              > A jesli chodzi o włamanie, to Ci, ktorzy maja wiedziec o co chodzi - wiedza
                                              to.
                                              >
                                              > I tyle.


                                              No to po co pisałas o tym włamaniu jak to nie tajemnica?
                                              • e_r_i_n Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 20:45
                                                Bo derena z wielkim przekonaniem napisala, o czym to sie tam rozmawia. I warto
                                                czasami poszukac w wypowiedzi ukrytego sensu smile, a nie brac wszystkiego tak
                                                dosłownie smile
                                                • natasza39 Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 20:53
                                                  e_r_i_n napisała:

                                                  > Bo derena z wielkim przekonaniem napisala, o czym to sie tam rozmawia. I
                                                  warto
                                                  > czasami poszukac w wypowiedzi ukrytego sensu smile, a nie brac wszystkiego tak
                                                  > dosłownie smile

                                                  Widac jestem za prosta....
                                                • derena33 Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 23:00
                                                  NO coz nie trudno sie domyslic najbardziej goracych temacikow, zreszta chcialam
                                                  tylko zwrocic uwage ze nie mozna tak zostawiac kwiatka ze swoimi problemami
                                                  macoszkowymi, na pozarcie "swietych" samodzielnych.

                                                  I warto
                                                  > czasami poszukac w wypowiedzi ukrytego sensu smile


                                                  Widze ze spiskowa teoria dziejow sie klania, moze potrzebna jakas mala
                                                  psychoterapia?

                                      • agamagda Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 20:57
                                        Podpisuję się pod postulatem Dereny, Kwiatka trzeba koniecznie przyjąć do
                                        bardzo mocno ukrytego forum, gdyż to jest parodia macochy. Niech tam pisze o
                                        swojej Exi - biednej swoją drogą kobiety.
                                        A tak poważniej - tu się robi gorąca dyskusja właściwie tylko wtedy gdy jest
                                        poruszany temat macoszego stosunku do dzieci z poprzedniego związku i temat
                                        zobowiazań finansowych. Często stosunek Next do tych spraw jest nie do końca w
                                        zgodzie z tym co się górnolotnie zowie "zasadami współżycia społecznego".
                                        Zakładanie oddzielnego forum, na którym będziecie się utwierdzać, że wasze
                                        postępowanie jest ok. ma o tyle sens, że będzie Wam miło usłyszeć potwierdzenie
                                        słuszności waszego postępowania. Na pewno nie będzie to w żaden sposób zaś
                                        konstruktywne.
                                        • e_r_i_n Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 21:05
                                          Generalnie zachowan macoch nie odpowiada 'zasadom współzycia spolecznego',
                                          dlatego lepiej, zeby wszystkie zamknely sie w jakims getcie i nie wplywaly
                                          negatywnie na reszte spoleczenstwa, zyjacego w pelnej zgodzie z tymi normami,
                                          szczegolnie na idealne samodzielne smile

                                          PS Ciekawe, co kierowalo zalozycielkami forum "rozmowy przy kuchenny stole"...
                                          • derena33 Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 22:00
                                            e_r_i_n napisała:
                                            ,
                                            > dlatego lepiej, zeby wszystkie zamknely sie w jakims getcie i nie wplywaly
                                            > negatywnie na reszte spoleczenstwa, zyjacego w pelnej zgodzie z tymi normami,


                                            No doprawdy nie rozumiem ukrytej pretensji w twoim glosie,jak wiesc gminna
                                            niesie ( i co mozna wyczytac miedzy wierszami Buahhhaa jakby rozesmiala sie
                                            Nataszasmile przeciez same sobie tworzycie to getto, albo oaze jak kto woli.

                                            Chyba sama nie wiesz czego chcesz moja droga.
                                            • e_r_i_n Informacje dodatkowe do postu 20.05.05, 08:15
                                              Pretensji nie załączono
                                              W czasie czytania - myśleć
                                              Derena - kolejna "psycholożka" wirtualna? Tak samo marna jak dwie pozostałe smile
                                              • e_r_i_n Re: Informacje dodatkowe do postu 20.05.05, 08:16
                                                Aha: dziekuję za uwagę, EOT
                                          • pelaga Re: N to....dziewczyny do roboty:) 20.05.05, 09:54
                                            > PS Ciekawe, co kierowalo zalozycielkami forum "rozmowy przy kuchenny stole"...

                                            Brak wscibskiego ryjka pewnej wielonickowej postaci, ktora probowala sie tam
                                            dostac mimo wszystko.

                                            PS. Dziwie sie, ze ukryte forum dla macoch powstalo tak pozno. Ja osobiscie
                                            jestem zwolenniczka ukrytych forow.
                                        • magdalens Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 21:51
                                          a czy kobieta która nie ma doświadczeń macoszych może wnieść jakkolwiek
                                          przydatne rady dla realnej macochy? I czy wogóle będzie potrafiła zrozumieć
                                          problemy z pasierbami, które zazwyczaj są mocno zwiazanie z ex ich partnerów??
                                          Więc o czym tu mówimy???
                                          • agamagda Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 22:20
                                            Pozwolisz, że odpowiem pytaniem, czy ginekolog mężczyzna może coś pomóc
                                            cięzarnej kobiecie - przecież sam nigdy nie był w ciąży?? Tak
                                            Czy kobieta, która uazuje drugą stronę medalu, może nieco sprowadzić na ziemię
                                            nexiowe dylemat - tak. Zimny prysznic też ma swoje zalety.
                                            Pzd
                                        • konkubinka Re: N to....dziewczyny do roboty:) 19.05.05, 21:58
                                          troche przeze mnie watek zboczyl z tematu ale skoro i tak nadaje sie do
                                          skasowania to dodam od siebie-Agamagda wyjelas mi to z ust gdyz:
                                          jestem macocha dosc niewygodna poniewaz kieruje sie dobrem dziecka - obojetnie
                                          czyjego a do tego jestem eks i widze , ze kazde moje slowo na tym forum , ktore
                                          potepia cokolwiek macochowego jest be.
                                          DO tego dochodzi fakt, ze dla mnie Kwiatuszek jest macocha Kopciuszka albo
                                          Krolewny Sniezki , co z tego ze to dziecko ja lubi jak przyjmie od niej zatrute
                                          jablko i padnie w konwulsjach.Zreszta jakos dziwnie Kwiatkowa kojarzy mi sie z
                                          moim M (i Kwiatkowa nie wykrzykuj na mnie tu duzymi literami i nie wyganiaj z
                                          cyt"postu" , bo piszesz otwarcie o sobie wiec spodziewaj sie osadow (sama przez
                                          to przeszlam)
                                          Generalnie nie spodziewalabym sie ze na forum Swietego Kleofasa ja przyjma gdyz
                                          kiedys otwarcie Kwiatuszek szydził z kazdej macochy i trzeba sie zabezpieczyc
                                          przed takimi.Jednakze tez pomyslalam , ze nie rozumiem zakladania forum
                                          ukrytego -czyzby wszelkie opinie subiektywne nie byly potrzebne?
                                          Towarzystwo wzajemnej adoracji i kolko rozancowe to jest okej ale naprawde
                                          wydaje mi sie ze glaskanie po glowach bylo przez niektore Panie raczej
                                          potepiane.A moze to ukryte forum jest dla macoch , ktore pasierbow znaja
                                          znikomo i walcza o przetrwanie wlasne?
                                          Ja nie zaluje swojego stosunku do dziecka M, tego co zrobilam dla tego dziecka,
                                          nie zal bylo mi czasu, pieniedzy i roboty dla dziecka tzw eksi.Wzielam faceta
                                          garbatego jak to kiedys nazwala ladnie nasza kolezanka i nie staje na uszach by
                                          odwrocic przeszlosc .
                                          Jestem jednak przerazona , ze stereotyp macochy z bajki niestety w
                                          rzeczywistosci jest jak najbardziej na miejscu .
                                          • magdalens Re: N to....dziewczyny do roboty:) 20.05.05, 07:16
                                            jeśli chodzi o ginekologa to jest to kompletnie błędne porównanie bo on posiada
                                            doświdczenie na podstawie mnóstwa pacjętek ( a zresztą każdą z nich i tak
                                            traktuje jak tą jedyną i nie porównuje do konca do wszystkich innych - taki
                                            przynajmniej jest mój, jest OBIEKTYWNY) a wy nie!!!!!
                                            Nie wim czy zauważyłaś ale z obecnością macoch nie jest aż tak źle więc wcale
                                            nie boją się tak do końca tego zimnego prysznica i przyznaje czasem jest on
                                            naprawde przydatny. Ale gdy jesteś totalnie załamana zachowaniem lub
                                            zdarzeniem, które dla osób niewtajemniczonych byłoby absurdalne i nie do
                                            przyjęcia ( to załamanie) nie chcesz odczytywać ciągłych obelg - więc tak może
                                            to kółko wzajemnej adoracji ale bardzo bardzo przydatne - nigdy nikt ci nie
                                            pomoże jak nie przedstawisz mu całej sprawy a na tym forum ja przynajmniej
                                            nigdy nie mogłam dojść do sedna sprawy , bo gdy tylko zaczynałam zaraz zostałam
                                            oblewana nie kubłami z zimną wodą tylko z żółcią!!!!
                                            Też jestem ex i next ale aż tak bardzo radykalnie nie odnoszę się do koleżanek.
                                            I pozwalam im dojść do słowa, do końca wytłumaczyć. Acha jak ktoś tak bardzo
                                            cię denerwuje to przecież nie musiz uczestniczyć w jego postach!!!! Jakoś nie
                                            chce mi się wierzyć, że to dla "dobra" autorki postu a jedynie dla własnej
                                            satysfakcji żeby komuś dokopać, żeby nawet tu nie czuł sięswobodnie i w miare
                                            dobrze z tym co robi.
                                            • konkubinka Re: N to....dziewczyny do roboty:) 20.05.05, 09:35
                                              Magdalens
                                              Wiem o czym piszesz i to rozumiem.Do niedawna przechodzilam okres , ze wszystko
                                              widzialam w czarnych barwach.Na tym forum czulam sie bardzo dobrze i wlasnie tu
                                              postanowilam sie "wypłakac".Szkoda , ze nie przeczytasz tego watku , bo został
                                              wyciety ale oprocz kilku konstruktywnych rad zostalam oceniona , wysmiana a
                                              moje problemy uznano za zadne.Dlatego wiem o czym piszesz ale jest tez druga
                                              strona medalu.
                                              Na to forum wchodzi duzo osob z naprawde poteznymi problemami a takze
                                              pytaniami.I tylko czytajac to forum czuja sie juz lepiej, czytajac znajduja
                                              odpowiedzi na wiele pytan.I wydaje mi sie niekorzystne dla takich osob jest
                                              ukrywanie forum.
                                              Mnie to juz wisi ale macoch przybywa.A co za tym idzie pasierbow , ktore latwo
                                              skrzywdzic
                                              A co do komentarzy w watkach-nigdy nie komentowalam postow Kwiatka ale od czasu
                                              do czasu podczytuje.Nie musze czytac i pisac w nich ale moge i mam prawo , bo
                                              takie prawo daje to forum.Cecha charakterystyczna tego forum i samodzielnej
                                              jest to , ze robi sie z igly widly i przy okazji jednego tematu porusza pare
                                              innych.
                                              A Kwiatek zamiast sie obrazac moglby przemyslec co pisze, chyba , ze oczekuje
                                              od forum tylko poparcia dla swoich pogladow.Jesli stac ludzi na reakcje tylko w
                                              stylu"a co tobie do tego""nie chce mi sie czytac twoich glupich postow" to nie
                                              rozumiem po co o sobie cokolwiek pisze.Nie ma ludzi nieomyslnych.
                                              Ja otwarcie przyznaje , ze to forum wiele mi dalo-po ostrych slowach takich
                                              osob jak Mikawi, Nat zmienilam podejscie chocby do pracy i szans w pracy.A
                                              Kwiatek moglby pomyslec , ze skoro ja jestem ex i next a do tego od wielu lat
                                              mam macoche to moge jej cos doradzic i to niekoniecznie glupiego.No ale skoro
                                              uwaza mnie za glupsza od siebie i cala mase innych osob tez to pozostaje mi
                                              zyczyc jej powodzenia i przeprosic za obraze kwiatkowego majestatu.
                                      • kwiatek1974 wiem o forum ale nikt tam nie chce takiej jak ja 20.05.05, 09:25
                                        • pelaga Re: wiem o forum ale nikt tam nie chce takiej jak 20.05.05, 09:51
                                          Moze to powinno cie zastanowic????????????????????
                                          • kwiatek1974 Re: wiem o forum ale nikt tam nie chce takiej jak 20.05.05, 09:54
                                            możesz mi powiedzie nad czym mam sie zastanowic bo co bo jestem taka jaka
                                            jestem, wiesz co jakbyś w swoim życiu przeszła tyle co ja napewno byś
                                            spojrzała na to inaczaj,
                                            • pelaga Re: wiem o forum ale nikt tam nie chce takiej jak 20.05.05, 10:07
                                              Nie sadze, zeby ilosc "przejsc" zyciowych miala tu cokolwiek do rzeczy.
                                            • smutnaedyta Re: wiem o forum ale nikt tam nie chce takiej jak 20.05.05, 16:20
                                              Gorzej z tym czego nie przeszłaś np. szkół, jakiegoś kursu dobrego wychowania i
                                              kultury.
                                              • kwiatek1974 Re: wiem o forum ale nikt tam nie chce takiej jak 20.05.05, 16:43
                                                no no ty napewno wziełaś kurs dobrego wychowania, a kulture to ty masz az
                                                lepiej nie komentowac, szkoły pokończyłam i kursy też poczytaj wiecej postów i
                                                dopiero dawaj głos. Dla mnie jestes warta mniej niż zero wiec już sie nie
                                                wypowiem na twój temat i nie odpowiem na twoje posty poprostu ignoracja i luz
                                • kwiatek1974 ty weż sobie poczytaj posty a dopiero potem sie 20.05.05, 09:22
                                  na jakim garnuszku rodziców mojego chyba masz cos z delkem albo to ty nie
                                  umiesz czyta i nie chodziłąś do szkoły poczytaj sobie a potem sie odzywaj
                                  kobieto
                                  • kwiatek1974 post tyczy sie smutnejedyty 20.05.05, 09:23
                                  • leeya Re: ty weż sobie poczytaj posty a dopiero potem s 20.05.05, 09:26
                                    Kwiatek,

                                    mialam sie nie odzywac, ale cos tam wtracesmile

                                    Nie kazdy, ktory skrytykuje jest Twoim wrogiem. Spokojnie podchodz do tego, co
                                    pisza inni. Nerwow nie wygralas chyba w totka, zeby je tak tracicsmile)

                                    Wrzuc luz, zobacz, jakie piekne slonce za oknem i niedlugo Dzien Matkismile)))

                                    Leeya
                                    • kwiatek1974 ok jestem niemile tu widzana wiec znikam wam z 20.05.05, 09:47
                                      oczu. wrzucam na luz i od dzis przestaje pisac o swoich problemach bo po co
                                      ciągłą krytyka nie przeczytane przez niektore forumowiczki posty do końca i
                                      krytyka z ich strony taka że w pięty wchodzi, ja chciałam tylko odpowiedzi na
                                      moje pytania na moje posty, odpowiedzi takie które by mi pomogły zrozumiec
                                      wiele spraw które by mi pomogły przetrwa w tych trudnych chwilach ale dobra
                                      dziekuje za życzliwośc pomoc jaką dostałąm od niektórych z was, może wróce jak
                                      te forum bedzie tylko dla macoch a nie dla samotnych które tylko krytykowac
                                      potrafią( nie piszę o wszystkich samotnych)bede czytac napewno może sie odezwę
                                      raz na jakiś czas bo ciezko bedzie wytrzyma , może kiedyś zostane zaproszona na
                                      ukryte forum i tam bede mogła sie porządnie wygadac. dziekuje za wszystko pa
                                      • naturella Re: ok jestem niemile tu widzana wiec znikam wam 20.05.05, 11:54
                                        Chciałam tylko napisać, że niektóre z Was to prawdziwe suki. I dziękuję za
                                        uwagę, nie musicie odpisywać. Żegnam i życzę miłego, słodkiego życia.
                                        • smutnaedyta Re: ok jestem niemile tu widzana wiec znikam wam 20.05.05, 11:59
                                          Suka należy do szlachetnego gatunku - w przeciwieństwie do chwastów typu
                                          Kwiatek.
                                          • magdalens Re: ok jestem niemile tu widzana wiec znikam wam 20.05.05, 12:11
                                            dziewczyny co wy wyprawiacie, przecież nie o to chodzi!!!!
                                            Tolerancja tolerancja tolerancja
                                            zostancie i nigdzie nie idźcie i piszcie
                                            i nie musicie przecieżze sobąrozmawiać ani pisać na tych samych postach
                                            omijajcie swoje wątki i nie bedzie problemu
                                            pozdrawiam
                                            P.S. Takie trochę wariatki jesteście stanąć między wami zakrawa na samobójstwo
                                            ale mam nadzieję, że mnie nie zlinczujecie
                                          • kwiatek1974 Re: ok jestem niemile tu widzana wiec znikam wam 20.05.05, 12:30
                                            nie obrażaj mnie dobrze nie zyczo sobie tego zwłąszcza z twoich ust prostej
                                            kobiety, i jak można przebywa na tym forum, jak zwykle kolejna ex która ma
                                            problem masz cos do mnie to napisz a nie obrażasz mnie
                                            • maria_rosa Re: ok jestem niemile tu widzana wiec znikam wam 20.05.05, 15:14
                                              kwiatek1974 napisał:

                                              > nie obrażaj mnie dobrze nie zyczo sobie tego zwłąszcza z twoich ust prostej
                                              > kobiety, i jak można przebywa na tym forum,

                                              Może i prosta kobieta, ale ty Kwiatuszku masz ewidentnie jakieś
                                              skrzywieniesmile)))
                                              • kwiatek1974 Re: ok jestem niemile tu widzana wiec znikam wam 20.05.05, 16:44
                                                no mam skrzywienie i to duze kregosłupasmile))))))))
                                          • kwiatek1974 dziekuje za maila od nieznajomen z tego forum 20.05.05, 12:35
                                            co z tego że ktoś chce żebym tu zostałą jak z niektórych forumowiczek kipi taka
                                            złoś ze nie da sie tego opisa znów wpóściliście na te foru jakąś ex któa mnie
                                            bardzo obraziła i powieccie że to forum jest dla macoch, a ty smutnaedyto
                                            chamuj z określeniami mojej osoby bo mnie nie znasz, kolejny raz pisze masz cos
                                            to napisz a nie sie ukrywasz zwłaszcza że jesteś tu nowa i nikt o tobie nic nie
                                            wie kolejna osoba przyszłą miesza. i jak można sie tu wygadac
                                        • pelaga Re: ok jestem niemile tu widzana wiec znikam wam 20.05.05, 12:07
                                          Coz za slowa, a co z netykieta... No ale niektorzy lubuja sie w pomyjach.
                                          • derena33 Re: ok jestem niemile tu widzana wiec znikam wam 20.05.05, 12:13
                                            pelaga napisała:

                                            > Coz za slowa, a co z netykieta... No ale niektorzy lubuja sie w pomyjach.


                                            smile)))))))
                                        • done2 Re: ok jestem niemile tu widzana wiec znikam wam 20.05.05, 12:16
                                          A guzik, suka - to bardzo pozytywne określenie. Zdanie czasem słyszane: "suka,
                                          nie matka" jest kompletnie bez sensu. Ze wszystki ssaków suki są właśnie
                                          prawdziwymi matkami. I nie mają depresji poporodowych. Ogólnie są genialne ze
                                          swoim instynktem. Czyli, reasumując naturella niektórym z pań sprawiła
                                          komplement. Naturella, dzięki za komplement i za życzeniasmile
                                        • kwiatek1974 Re: ok jestem niemile tu widzana wiec znikam wam 20.05.05, 12:38
                                          ja tego nie powiedziałąm ani napisałąm wiec o co ci chodzi
    • natasza39 Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 20.05.05, 13:00
      Czy wyście pogłupiały???
      Suki, k...y, no normalny bazar się zrobił.
      Jak przekupki.
      Dajcie sobie na luuuz. I to taki całkowity.
      • poxywka Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 20.05.05, 14:51
        Boszzz

        > Czy wyście pogłupiały???
        w koncu baby musza sie poklocic; zbiorowy PMS ? czy zwykla ludzka zawisc, ze
        jedne zostaly laskawie zaproszone na jakies forum a inne nie?
        byle tego forum nie likwidowac, bo nie powstalo chyba po to, aby sobie
        ponarzekac na exie ale aby sobie pomoc ?? ukrytemu gdziestam forum o nieznanej
        nazwie raczej ten cel nie przyswieca; o co ta jatka ? nowych macoch znajdzie
        sie dosc przeciez; a 'stare' i tak pewnie tu czasem zajrza
        czy przyjecie na konkretne forum jest az taka nobilitacja ??
        pozdrawiam
        poxywka
        • naturella Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 20.05.05, 15:10
          To forum może i powstało po to, żeby pomóc, ale od dawna już takiej funkcji nie
          pełni. Natomiast jest ściekiem na frustracje niektórych pań z Samodzielnych,
          które w każdym wątku wtrącają swoje jadowite, podszyte nienawiścią trzy grosze
          i niektórych pseudo Macoch, które maja kłopoty z identyfikacją - to forum, czy
          tamto.
          To forum jest dla Kwiatka, dla mnie i dla innych kobiet, które żyją w związkach
          z mężczyznami mającymi dzieci, żeby mogły pisać o swoich problemach -
          obojętnie, czy jest to problem alimentów, prezentów na gwiazdkę, czy nienawiści
          do ex - i nikomu nic do tego! Jak się komuś to nie podoba i nie potrafi tego
          uszanować, to fora ze dwora, proszę sobie założyć własne forum "te wredne
          zdziry, które nam, nieskalanym pozabierały mężów" i tak sobie owe hipotetyczne
          baby obrzucać błotem.
          • poxywka Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 20.05.05, 15:35
            naturella jakis kryzys? wystaw mordke do slonca i popatrz na listki

            >To forum może i powstało po to, żeby pomóc, ale od dawna już takiej funkcji nie
            > pełni.
            mow za siebie; dla mnie moze nie pelni az tak, bo juz okrzeplam i dowiedzialam
            sie co sie mialam dowiedziec, ale smiem twierdzic ze zdarzaja sie nadal
            normalne watki; na kazdym forum czasami jest bazar, bo ludzie maja taka nature;
            niezaleznie czy sa samodzielne, czy tez macoszki, czy sprzedaja pietruszke;
            jesli czlowiek chce, wybierze cos dla siebie ;

            >crying ...) niektórych pseudo Macoch, które maja kłopoty z identyfikacją - to
            forum, czy tamto.
            to w zyciu trzeba sie tak jednoznacznie okreslic? jak Twoja kolezanka zostanie
            samodzielna to przestaniesz z nia rozmawiac ?
            chodzi Ci o miejsce gdzie nikt nie krytykuje ? nie znajdziesz

            > To forum jest dla Kwiatka, dla mnie i dla innych kobiet, które żyją w
            >związkach z mężczyznami mającymi dzieci
            a ja czytalam ze dla ojczymow tez... ja akurat wchodze tu walsnie dlatego ,ze
            moj niemaz jest ojczymem i chce wiedziec coz on u diabla czuje

            >Jak się komuś to nie podoba i nie potrafi tego uszanować, to fora ze dwora
            alez mnie sie podoba; olewam wypowiedzi, w ktorych nie widze wiekszej wartosci;

            > proszę sobie założyć własne forum "te wredne zdziry, które nam, nieskalanym
            >pozabierały mężów" i tak sobie owe hipotetyczne baby obrzucać błotem.
            hm, a Ty wlasnie po to tu przychodzisz ?

            ja sie jedynie dziwie e_r_i_n i kamilli ze tak dlugo pisza na otwartym forum;
            przypuszczam, ze gdybym byla celem ataku prywatnejnej exi/macoszki dla
            poszanowania wlasnego zycia osobistego zrezygnowalabym z przyjemnosci forum

            pozdrawiam
            poxywka
            • konkubinka Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 20.05.05, 17:20
              pseudo macocha i suka..ładnesmilesmilesmile
              ja jednak pozwole sobie jeszze czasem zajrzec na to forum mimo , ze jest dla
              kobiet zyjacych z mezczyznami , ktorzy maja dzieci.
              Czytajac ten watek jeszcze raz zaczelam sie zastanawiac o co tu chodzi?Czy
              takie pseudo macochy jak ja, Burza czy Ashan bywajace na obu forach powinny sie
              wstydzic ze maja dzieci z poprzedniego malzenstwa?Czy moze tego , ze dzieciom
              partnerow zycza jak najlepiej ?
              • naturella Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 20.05.05, 17:31
                Nie, kochana, osoby, o których pisałam powinny się wstydzić tego, że nie
                potrafią swoich życiowych frustracji ogarniąć w inny sposób, niż dowalając
                ludziom w necie... A Kwiatek to idealna osoba, prawda? Zirytowana wali byki,
                czasem przeklina, łatwo daje się wyprowadzić z równowagi - a więc trzeba dawać
                jej do pieca jak najbardziej, przecież wtedy czujemy się lepsze, mądrzejsze...
                Same nie lubimy rad, ale dawać innym - jak najbardziej... A to, że kogoś
                urazicie, skopiecie, sprawicie, że poczuje się zdeptany - nieważne, Wy
                jesteście górą. I nie mieszaj w to Burzy czy Ashan, nie stawiaj się z nimi w
                jedym szeregu - bo nie chodzi o osoby, które mają dzieci z poprzedniego
                małżeństwa, czy życzą dzieciom jak najlepiej (jakaś Ty altruistyczna, no no)
                tylko o osoby, które dowalają ludziom bez opamiętania, pięścią między oczy, nie
                myśląc o tym, że mogą zranić.

                Nie znam Kwiatka, nie identyfikuję się z nią, nie mam macochowych problemów,
                ale szkoda mi dziewczyny, że zrobiłyście sobie z niej worek treningowy, żeby
                pokazać, jak bardzo umiecie kogoś stłamsić. I tego powinniście się wstydzić,
                Konkubinko. I nie dryfuj znów w kierunku "jaka to jestem pokrzywdzona" - lepiej
                przeczytaj sobie swoje wcześniejsze posty bez uczucia, że masz monopol na rację:
                (
                Ja w każdym razie wypisuję się z tego forum na jakiś czas. Nie mam potrzeby
                uczestniczenia w tym błotku, jakie jest teraz - pisząc tu cokolwiek niemal
                słyszy się zgodny, jadowity rechot naokoło - przyczajonych, złośliwych bab... I
                to mi nie pasuje. Mimo, że byłam jedną z prekursorek tego forum i spotykania
                się macoch w realu - nie będę tu już pisać. jest to doskonały przykład, jak
                można z czegoś fajnego i potrzebnego zrobić bajoro.
                • konkubinka Re: Potrzebuję! gdzie mogę dosta może sciągnąc wz 20.05.05, 17:52
                  Wiesz Nat troche przesadzasz.Napisalas , ze pseudo macocha ma problem z
                  identyfikacja na ktorym forum bywac - mnie i Ty i ERIN i pare innych osob
                  wlasie zarzucalo ze bywam tu i tu.Dlatego przyrownalam i Burze i Ashan.
                  Wiesz mnie sie zdaje jednak , piszesz WY, ze nie mieszlalam nikogo z blotem,
                  przeczytaj moje slowa.Najpierw napisalam, ze uwazam ze intercyza powinna byc
                  wazna sprawa w malzentwie , potem , ze punkt widzenia zalezy od punktu
                  siedzenia a na koncu napisalam , ze mam wrazenie ze Kawiatek nie chce rad, nie
                  chce krytyki tylko poparcia.
                  Tez uwazam za niepotrzebne wypominanie braku szkol czy bledy , ktore robi ale
                  wciaz pamietam jak zrobila sobie jaja ze wszystkich macoch i samodzielnych w
                  jednym z pierwszych watkow na forum.Kwiatek pisze ze moje posty sa glupie a
                  innym , ze maja cos pod deklem nie tak.Nie ja i nie inne suki podobne do mnie.
                  Nie mam monopolu na racje - napisalam rowniez wyzej ze chociazby takie osoby
                  jak Ty i Mikawi zmienily moje podejscie do pewnych spraw.I wcale nie twierdze
                  ze jestem pokrzywdzona, naprawde nie wiem o co ci chodzi i nie wiem czemu
                  nagle zaczelas nazywac ludzi sukami.Zreszta juz parokrotnie piszesz cos pod
                  moim postem insynuujac ze sie uzalam albo madrze .Jest tu wiele takich co maja
                  swoje zdanie i wiele przeszly .Jest tez wiele takich co dryfuja w
                  kierunku "jaka jestem pokrzywdzona" i jakos u nich tak Cie to nie drazni.
                  • konkubinka Kwiatku 20.05.05, 18:03
                    Ja nie jestem nieomylna , nie mam monopolu na wiedze ale zacytuje Twoje slowa:
                    " jesteśmy bardzo
                    dobrym małżeństwem i ani ja się nie puszczam na lewo tak jak to robiłą exsia "

                    tez bylismy swietna para , piekna rodzina, a eksia miala lekki stosunek do
                    wiernosci maleznskiej i mimo , ze ja jestem wierna jak pies (czyli suka)
                    zwiazek nasz rozpadl sie .Nigdy nie wiemy co nam przyszykuje los.
                    • maria_rosa Re: Kwiatku 20.05.05, 20:08
                      Jejku, zakończcie ten cholerny watek.
                      Dajcie spokój tej kwiatkowej, nie prowokujcie jej.
                      No, proszę wassmile))))
                      • ania_rosa Re: Kwiatku 20.05.05, 20:55
                        ŁojezusieMaryjo. Więcej nie mam do dodania.
                        Ale kopara to mi opadła, nie powiemuncertain

                        Rosa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka